Nowotwory narządu ruchu i urazy głównymi przyczynami amputacji u dzieci
Każdego roku w Polsce chorobę nowotworową rozpoznaje się u 1100 dzieci, z czego 7 proc. stanowią guzy kości. Nowotwory dotykające narządu ruchu, jak również urazy, są główną przyczyną amputacji u dzieci i młodzieży – wskazał dr Bartosz Pachuta z Kliniki Onkologii i Chirurgii Onkologicznej Dzieci i Młodzieży - Instytutu Matki i Dziecka.
W piątek w Krakowie rozpoczęło się dwudniowe VII Forum Amputacji „Czas amputacji”, poświęcone między innymi takim tematom, jak amputacje w pediatrii.
Lekarz specjalizujący się w ortopedii i traumatologii narządu ruchu dr Bartosz Pachuta podczas swojego wystąpienia zwrócił uwagę, że w przeciwieństwie do dorosłych, u których amputacja jest najczęściej konsekwencją chorób układu naczyniowego, w przypadku dzieci głównymi powodami tych zabiegów są urazy i choroby nowotworowe kości.
Specjalista Instytutu Matki i Dziecka wskazał, że każdego roku w Polsce chorobę nowotworową rozpoznaje się u 1100 dzieci, a zdecydowaną większość z nich stanowią chłoniaki i białaczki. W przypadku 7 proc. nowotworów rozpoznaje się natomiast guzy kości. Zaznaczył, że chociaż zachorować na nie można w każdym wieku, to szczyt obserwuje się między 15. a 19. rokiem życia. Najczęstszymi nowotworami kości u dzieci są Osteosarcoma i mięsak Ewinga.
Lekarz wskazał, że kiedy nie ma możliwości usunięcia takiego guza w całości, wówczas jest to wskazanie do amputacji.
– Można sobie wyobrazić, że jak przychodzi ktoś z ogromnym guzem i nie możemy go usunąć, to zetniemy go kawałeczek i może w ten sposób jakoś pomożemy. Niestety, w onkologii pediatrycznej nie można wykonać takiej procedury. Mięsak tak potraktowany progresuje natychmiast, a pacjent zginie – zaznaczył dr Bartosz Pachuta.
– Dlatego w mojej pracy, użyję takiego porównania, jest wóz albo przewóz. Albo podejmuje się resekcji guza w całości, albo nie podejmuje się tego zabiegu wcale i kwalifikuje pacjenta do zabiegu okaleczaczającego (czyli amputacji - PAP) – wyjaśnił.
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez eksperta nowotwory kości u dzieci dotykają przede wszystkim okolic stawu kolanowego i części kości ramiennej. Objawami choroby są m.in. ból, szczególnie asymetryczny, nasilający się i niepoddający leczeniu objawowemu, zaburzenia chodzenia, ograniczenie w swobodnym poruszaniu się, obrzęk.
Specjalista zaznaczył, że nawet 90 proc. pacjentów jest leczonych w sposób oszczędzający, z wykorzystaniem endoprotez poresekcyjnych, czyli implantów zastępujących fragment kości, oraz endoprotez rosnących, które wydłużają się wraz ze wzrostem dziecka. Jedną z zachowawczych form jest też rekonstrukcja z użyciem przeszczepów unaczynionych.
Natomiast, gdy już dochodzi do amputacji u młodych osób, to – wskazał ekspert – lekarze dążą do zachowania tych stref kości, które odpowiadają za rośnięcie. W kości udowej są to okolice kolana, a w przypadku kości ramiennej – okolice barku.
– Amputacja pediatryczna niesie za sobą mniejsze ryzyko powikłań wczesnych, jednak prowadzenie leczenia, usprawniania dziecka po zabiegu okaleczającym jest istotnie trudniejsze – podkreślił.
Dr n. med. Bartosz Pachuta - specjalista ortopedii i traumatologii narządu ruchu, ukończył Akademię Medyczną w Lublinie w 2002 r. Od 2004 roku pracuje w Klinice Onkologii i Chirurgii Onkologicznej IMID, gdzie prowadzi leczenie chirurgiczne u dzieci i młodzieży z nowotworami narządu ruchu.
autorka: Julia Kalęba-Wysocka, dziennikarka PAP