Zorza polarna, zawały i udary

Zorza polarna nad Polską to efekt jednej z najsilniejszych burz geomagnetycznych ostatnich lat. Naukowcy od lat dociekają, czy i jak pogoda na Słońcu wpływa na zdrowie ludzi. Część badań sugeruje, że w okresach jego nadaktywności nieznacznie rośnie ryzyko zawału serca, szczególnie u kobiet. 

Adobe
Adobe

Już półtora roku temu NASA ostrzegała , że Słońce weszło w fazę maksimum aktywności jedenastoletniego cyklu. I rzeczywiście, media na całym świecie zaczęły donosić o burzach geomagnetycznych, zorzy polarnej widocznej w nietypowych szerokościach geograficznych i możliwych zakłóceniach systemów energetycznych. Wraz z tymi informacjami powróciło zadawane od lat pytanie: czy zmiany wywołane aktywnością Słońca mogą wpływać na zdrowie człowieka?

Już w XIX wieku lekarze i statystycy próbowali łączyć wahania pogody kosmicznej z częstością chorób i zgonów. Dopiero jednak ostatnie dwie dekady przyniosły badania oparte na dużych zbiorach danych medycznych, precyzyjnych wskaźnikach aktywności geomagnetycznej i zaawansowanych analizach statystycznych. Ich wyniki są intrygujące, choć dalekie od jednoznacznych odpowiedzi.

Ryzyko rośnie przy nadaktywności Słońca

Jednym z najnowszych i najczęściej cytowanych opracowań jest systematyczny przegląd badań opublikowany w 2025 roku, obejmujący sześć analiz epidemiologicznych dotyczących zawału serca, ostrego zespołu wieńcowego i udaru mózgu. Autorzy piszą wprost: „przegląd potwierdza wpływ burz geomagnetycznych na ryzyko ostrych stanów niedokrwiennych serca MI/ACS oraz udarów”, wskazując na umiarkowany, ale powtarzalny wzrost ryzyka w dniach o podwyższonej aktywności geomagnetycznej. Zwracają przy tym uwagę, że nie chodzi o dramatyczne skoki zachorowań, lecz o statystycznie uchwytne przesunięcia ryzyka w skali populacyjnej.

Podobne wnioski płyną z badań prowadzonych na znacznie większą skalę. Analiza danych z 263 miast w Stanach Zjednoczonych, obejmująca setki tysięcy zgonów, wykazała, że dni z wyraźnymi zaburzeniami pola magnetycznego Ziemi wiązały się ze wzrostem ogólnej śmiertelności oraz liczby zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych. Autorzy podkreślili, że efekt ten był porównywalny z wpływem niektórych klasycznych czynników środowiskowych, takich jak zanieczyszczenie powietrza drobnymi pyłami.

Największe zainteresowanie wzbudzają jednak badania sugerujące, że wpływ burz geomagnetycznych może nie być równomierny w całej populacji. Praca opublikowana w „Communications Medicine”, oparta na danych z Brazylii, pokazała, że w okresach zaburzeń geomagnetycznych częstość zawałów serca u kobiet była wyraźnie wyższa niż w dniach spokojnych. Autorzy pisali o niemal trzykrotnym wzroście względnego ryzyka w porównaniu z okresem bez zaburzeń pola magnetycznego. Zastrzegali jednak, że wyniki te wymagają potwierdzenia w innych populacjach i nie pozwalają na formułowanie indywidualnych prognoz zdrowotnych.

Burze geomagnetyczne a uklad nerwowy

Skąd w ogóle pomysł, że zjawiska zachodzące setki milionów kilometrów od Ziemi mogłyby wpływać na ludzki organizm? Najczęściej przywoływaną hipotezą jest oddziaływanie burz geomagnetycznych na autonomiczny układ nerwowy, który reguluje rytm serca, ciśnienie krwi i reakcje stresowe. Badania nad zmiennością rytmu serca, prowadzone zarówno w warunkach laboratoryjnych, jak i w długotrwałych obserwacjach terenowych, sugerują, że parametry te mogą ulegać subtelnym zmianom w okresach zwiększonej aktywności geomagnetycznej.

W jednym z takich badań, opublikowanym w „Scientific Reports”, naukowcy analizowali zmienność rytmu serca u uczestników monitorowanych przez kilka miesięcy. Zauważyli, że wzrost intensywności wiatru słonecznego i zaburzeń geomagnetycznych korelował ze zmianami wskazującymi na zwiększoną aktywność układu współczulnego, odpowiedzialnego za reakcję stresową. Autorzy interpretowali to jako możliwy biologiczny mechanizm adaptacyjny, choć podkreślali, że korelacja nie jest równoznaczna z przyczynowością.

Część badaczy idzie dalej, sugerując, że fluktuacje pola magnetycznego mogą wpływać na procesy na poziomie komórkowym, w tym na stres oksydacyjny czy reakcje zapalne. Są to jednak hipotezy oparte głównie na modelach zwierzęcych i badaniach laboratoryjnych, których przełożenie na codzienną praktykę kliniczną pozostaje niepewne.

Adobe Stock

Medycyna kosmiczna to już nie kosmos

Medycyna kosmiczna przestaje być niszową dyscypliną. Stopniowo staje się potężnym narzędziem do zrozumienia ludzkiego organizmu, jego ograniczeń i niezwykłych zdolności adaptacyjnych. O możliwościach, które daje, rozmawiają naukowcy z różnych dziedzin podczas I Ogólnopolskiej Konferencji Medycyny Kosmicznej w Polsce.


Warto podkreślić, że środowisko naukowe nie mówi jednym głosem. Wielu ekspertów podchodzi do tych doniesień z dużą ostrożnością. Część naukowców    zajmujących się pogodą kosmiczną podkreśla, że nie istnieją twarde dowody na bezpośredni, szkodliwy wpływ burz geomagnetycznych na kondycję zdrowych ludzi. Ich zdaniem obserwowane związki mogą być wynikiem złożonych korelacji, a nie prostego mechanizmu przyczynowego.

Podobnie wypowiadają się niektórzy epidemiolodzy. Zwracają uwagę, że badania nad wpływem aktywności geomagnetycznej często opierają się na danych obserwacyjnych, podatnych na błędy i czynniki zakłócające. Trudno w nich oddzielić wpływ Słońca od innych elementów środowiska, takich jak temperatura, ciśnienie atmosferyczne, infekcje sezonowe czy zmiany w zachowaniach ludzi.

Przy ryzyku sercowym warto uważać

Mimo tych zastrzeżeń temat nie znika z naukowej agendy. Wręcz przeciwnie, wraz z rozwojem medycyny cyfrowej, urządzeń noszonych i globalnych baz danych zdrowotnych, możliwości badania takich subtelnych wpływów rosną. Dla klinicystów oznacza to raczej konieczność czujności niż zmianę codziennej praktyki. Nikt nie rekomenduje dziś modyfikowania leczenia w zależności od prognoz pogody kosmicznej, ale wiedza o potencjalnych czynnikach środowiskowych może w przyszłości wzbogacić modele oceny ryzyka u pacjentów z chorobami sercowo-naczyniowymi.

Pytanie o wpływ Słońca na zdrowie pozostaje więc otwarte. Najnowsze badania sugerują, że związek ten może istnieć, ale jest subtelny, zależny od wielu czynników i daleki od sensacyjnych interpretacji. Jak podkreślają autorzy większości analiz, potrzebne są dalsze, dobrze zaprojektowane badania, zanim będzie można mówić o realnym znaczeniu klinicznym burz geomagnetycznych.

Na razie jedno wydaje się pewne: Słońce, choć odległe, przypomina, że ludzki organizm funkcjonuje w złożonym środowisku, którego granice sięgają znacznie dalej niż atmosfera Ziemi.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    5 kroków do zdrowych zębów u dzieci

    Polskie Towarzystwo Stomatologii Dziecięcej opublikowało nowe zalecenia higieniczno-profilaktyczne w zakresie higieny jamy ustnej dla dzieci powyżej 6. roku życia. Specjaliści podkreślają znaczenie pięciu prostych kroków, które zapobiegają próchnicy i wspierają prawidłowy rozwój dziecka.

  • Adobe

    Błonnik błonnikowi nierówny

    „Błonnik” to mało precyzyjne określenie. Różne typy włókien pokarmowych prowadzą do odmiennych efektów metabolicznych i immunologicznych — od modulowania glikemii po produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Badania z ostatnich lat pokazują, że poszczególne rodzaje błonnika wchodzą w złożone interakcje z mikrobiotą jelitową, wpływając na stan zapalny, metabolizm i ryzyko przedwczesnej śmierci. 

  • AdobeStock

    Zima trudna szczególnie dla seniorów

    Zima nie odpuszcza. Dla seniorów największym problemem są nieodśnieżone, nierówne ścieżki i niewidoczny lód, zwłaszcza na chodnikach i przy wejściach do budynków. W takich warunkach łatwo się poślizgnąć i upaść, co może być bardzo niebezpieczne.

  • AdobeStock, studioJowita

    Rozpoczynają się ferie zimowe – warto zadbać, aby były bezpieczne

    Od poniedziałku (19 stycznia) dla części uczniów rozpocznie się przerwa zimowa. Nawet jeśli wydaje nam się to banalne, warto porozmawiać ze swoimi dziećmi o zasadach bezpiecznego spędzania wolnego czasu, szczególnie jeśli znaczną jego część będą bez nadzoru dorosłych.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Diagnostyka różnicowa – stwardnienie rozsiane a borelioza

    Pacjenci w obawie przed diagnozą stwardnienia rozsianego, gdy pojawiają się niepokojące objawy, mogące na tę chorobę wskazywać, poszukują innych przyczyn. Tłumaczą sobie, że to być może „tylko borelioza”. To niebezpieczne, tym bardziej, że takie pomyłki diagnostyczne w praktyce neurologicznej są niezwykle rzadkie – podkreśla prof. dr hab. n. med. Alicja Kalinowska, prezeska Sekcji Stwardnienia Rozsianego i Neuroimmunologii Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.

  • Błonnik błonnikowi nierówny

  • Zima trudna szczególnie dla seniorów

  • Inhalacje – leczenie przyszłości

  • Rozpoczynają się ferie zimowe – warto zadbać, aby były bezpieczne

  • AdobeStock

    5 kroków do zdrowych zębów u dzieci

    Polskie Towarzystwo Stomatologii Dziecięcej opublikowało nowe zalecenia higieniczno-profilaktyczne w zakresie higieny jamy ustnej dla dzieci powyżej 6. roku życia. Specjaliści podkreślają znaczenie pięciu prostych kroków, które zapobiegają próchnicy i wspierają prawidłowy rozwój dziecka.

  • Uwaga, hipoglikemia!

  • Czy cyfrowy detoks działa?

Serwisy ogólnodostępne PAP