Szpiku nie pobiera się z kręgosłupa i można mieć tatuaże, czyli jak odmłodzić bazę dawców
Autorka: Klaudia Torchała
Baza potencjalnych dawców szpiku, ratującego życie nie tylko w chorobach nowotworowych krwi, nieuchronnie się starzeje. Coraz więcej osób opuszcza rejestr, głównie z powodu osiągnięcia określonego wieku. Jak temu wyzwaniu sprostać w kolejnych latach? Eksperci odpowiadają: rozprawiać się z mitami i mówić językiem młodych, bo to od nich w dużej mierze zależy, czy pacjent znajdzie „bliźniaka genetycznego” i dostanie drugie życie.
Polska baza potencjalnych dawców komórek krwiotwórczych liczy ponad 2,5 mln osób. To trzecia pod względem zarejestrowanych osób w Europie i piąta na świecie. Mimo że Polska jest w czołówce liczby potencjalnych dawców na świecie, to staje przed ogromnym wyzwaniem z powodu trendów demograficznych. Szacuje się, że do 2030 roku polską bazę dawców opuści ok. 75 tys. osób.
Kto może zarejestrować się w bazie potencjalnych dawców?
Potencjalnym dawcą zostać może ogólnie zdrowa osoba w wieku 18–55 lat, która nie ma znacznej nadwagi.
Wiceprezes fundacji DKMS Agnieszka Wodzińska wyjaśniła, że wystarczą trzy proste kroki. Trzeba zamówić pakiet rejestracyjny przez stronę fundacji, pobrać wymaz z wewnętrznej strony policzka i odesłać go wraz z załączonym formularzem pocztą lub paczkomatem.
– To wszystko jest bezbolesne i trwa kilka minut – zaznaczyła wiceprezes na konferencji prasowej, dodając, że wpis do bazy potencjalnych dawców następuje po przebadaniu przesłanego materiału, a nie momentu rejestracji na stronie.
Tak właśnie było w przypadku Karola Chajdasa, studenta, który ponad dwa lata temu oddał krwiotwórcze komórki macierzyste.
– Pobranie miało miejsce dwa miesiące po mojej rejestracji w bazie. Udało mi się zapisać do niej podczas studenckiej akcji fundacji. To był bardzo łatwy proces. Tydzień wcześniej przyjmowałem leki pobudzające namnażanie krwiotwórczych komórek macierzystych. Czułem się wtedy, jakbym przechodził lekką grypę, ale dzień po pobraniu byłem już z powrotem na uczelni – opowiada faktyczny dawca.
Dr Tigran Torosian, specjalista chorób wewnętrznych i hematologii, dyrektor medyczny Fundacji DKMS zaznaczył, że prawdopodobieństwo zostania faktycznym biorcą dla młodego mężczyzny w ciągu 10 lat od rejestracji wynosi ponad 1 proc. Wraz z upływem czasu maleje.
Skąd pozyskuje się materiał do przeszczepu?
Tylko 25 proc. chorych na nowotwory krwi lub inne choroby układu krwiotwórczego pozyskuje szpik od dawcy w rodzinie (dawca spokrewniony: rodzice, rodzeństwo). Dla pozostałych nadzieją jest dawca niespokrewniony, którego szuka się aktywnie w bazach potencjalnych dawców. W ok. 90 proc. przypadków pobranie krwiotwórczych komórek macierzystych od dawcy odbywa się z krwi obwodowej. To rutynowa procedura.
– Takim najbardziej wykorzystywanym źródłem komórek krwiotwórczych jest tzw. mobilizowana krew obwodowa. Potencjalny dawca jest przygotowywany za pomocą leków do procedury oddania tych komórek. Powodują one namnożenie komórek w szpiku i uwolnienie ich do krwi obwodowej. Następnie, stosując urządzenia – separatory komórkowe – możemy w czasie rzeczywistym pobierać te komórki, magazynować, badać i przeszczepiać. To najbardziej popularna metoda – wyjaśnił dr n. med. Sławomir Milczarek, specjalista transplantologii klinicznej, hematologii i chorób wewnętrznych z Kliniki Hematologii z Oddziałem Transplantacji Szpiku w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 1 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w w Szczecinie.
Dr Milczarek zaznaczył, że w przypadku pobierania szpiku kostnego z miednicy procedura jest bardziej zaawansowana. Dawca przyjmowany jest na krótki pobyt w szpitalu, a pobranie wykonywane jest na bloku operacyjnym w znieczuleniu. Ta procedura jest równie bezpieczna, ale siłą rzeczy angażuje więcej specjalistów.
– Szpik cechuje się mniejszym prawdopodobieństwem rozwoju choroby „przeszczep przeciw gospodarzowi”, czyli tego najpoważniejszego powikłania transplantacyjnego, i bywa bardziej korzystny szczególnie u młodych, dzieci, w sytuacji gdy leczymy nienowotworowe choroby np. zespoły niewydolności szpiku. Wtedy nie zależy nam tak bardzo na aktywności przeciwnowotworowej, a jedynie na wymianie całego układu krwiotwórczego i odpornościowego z minimalnym ryzykiem powikłań – wyjaśnił transplantolog.
Dr Torosian zapewnił, że wszelkie niepożądane reakcje związane z dawstwem są monitorowane i rejestrowane w Światowej Organizacji Dawców Szpiku (WMDA). Zdarzają się one niezwykle rzadko. Może to być np. osłabienie, mrowienie kończyny.
Rejestracja w bazie nie oznacza automatycznie pobrania szpiku
Nie każdy potencjalny dawca stanie się faktycznym dawcą. Faktycznym dawcom można zostać do 61. roku życia.
– Tak naprawdę jesteśmy szczęśliwcami, jeśli na nas trafi i możemy uratować komuś życie – zaznaczył dyrektor medyczny Fundacji DKMS.
Od czego zależy potencjał polskiej bazy dawców kolejnych latach?
Oprócz odnawiania na bieżąco bazy potencjalnych dawców, kluczowe są również struktura wiekowa dawców, płeć, ich stan zdrowia i to, czy są dostępni, kiedy biorca potrzebuje.
Ale to wiek odmieniany jest w kontekście bazy potencjalnych dawców przez wszystkie przypadki. Nie tylko jest najczęstszym powodem opuszczania bazy, ale też ma znaczenie dla powodzenia przeszczepu, bo – jak przypomina dr hab. Małgorzata Dudkiewicz, kierownik Zespołu Centralnego Rejestru Niespokrewnionych Potencjalnych Dawców Szpiku w Poltransplancie – komórki krwiotwórcze to rodzaj komórek macierzystych, które mają największy potencjał u ludzi młodych.
Jednocześnie dr Torosian zwraca uwagę, że wiek to jeden z czynników, który ma wpływ na przeżywalność pacjenta. To ma swoje biologiczne uzasadnienie.
– Obserwujemy, że jeżeli mamy preparaty pobrane od młodszych osób, to te komórki krwiotwórcze są bogatsze. Preparat jest mniej immunogenny, bo młody człowiek rzadziej spotykał się z czynnikami zewnętrznymi, które uaktywniały jego układ odpornościowy. W związku z tym można powiedzieć, że to materiał mniej konfliktogenny – wyjaśnił hematolog.
Fundacja DKMS aktywnie zachęca do dawstwa szpiku w szkołach ponadpodstawowych w ramach Komórkomanii, na uczelniach poprzez Helpers’ Genaration, a także podczas festiwali muzycznych i na platformach społecznościowych.
– Jednym z naszych priorytetów jest docieranie do młodych ludzi i ich edukacja. Chcemy z nimi rozmawiać o dawstwie w sposób zrozumiały i angażujący. Stawiamy na krótkie formy, współpracę z twórcami. Takim przykładem może być kampania „Szpikula” z Cezarym Pazurą i Maciejem Sekulskim (MIÜ), gdzie z humorem obalamy krążące mity na temat dawstwa – podkreśliła wiceprezeska fundacji.
Rozprawiła się z kilkoma takimi mitami. Przypomniała, że szpiku nie pobiera się z kręgosłupa, ale z krwi obwodowej lub talerza kości biodrowej. Po drugie komórki krwiotwórcze odnawiają się, więc na pewno ich nie zabraknie w organizmie. Po trzecie tatuaż nie dyskwalifikuje, by zarejestrować się w bazie. Jednak od wykonania tatuażu do oddania szpiku musi upłynąć przynajmniej sześć miesięcy.
Kim jest potencjalny i rzeczywisty dawca?
Statystyczny potencjalny dawca Fundacji DKMS to 38-letnia kobieta. Natomiast najczęściej krwiotwórcze komórki macierzyste oddaje mężczyzna w wieku 29 lat (faktyczny dawca). Najwięcej potencjalnych dawców mieszka w województwie mazowieckim, śląskim, małopolskim i pomorskim.