Współczesna seksuologia uznaje różnorodność
Autorka: Klaudia Torchała
Seksualność ma wiele warstw. Odnoszą się do nich odpowiedzi na pytania: kim się czuję, kto mnie pociąga, jak chcę realizować swoją seksualność, jakie cechy powinien mieć partner, w jakie relacje i związki wchodzę i w jakich funkcjonuję – wyjaśnia dr hab. n. med. Bartosz Grabski, kierownik Pracowni Seksuologii Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.
– Seksualności nie jesteśmy w stanie zredukować do funkcji seksualnej, czyli do fizjologicznej odpowiedzi seksualnej, np. do erekcji lub wystąpienia innych znamion podniecenia – stwierdza seksuolog.
Jednocześnie zauważa, że na seksualność składa się kilka warstw. Jedna z nich to tożsamość płciowa, czyli to jak identyfikujemy się płciowo. Inna to orientacja seksualna, czyli „kto jest dla nas atrakcyjny seksualnie, erotycznie, romantycznie, relacyjnie” – podstawowe jej formy to heteroseksualność, biseksualność i homoseksualność. Ponadto na seksualność składają się preferencje seksualne, czyli jaki typ partnera nas pociąga, jeśli chodzi o budowę fizyczną, cechy osobowości, sposób zachowania oraz „jaki scenariusz seksualny jest dla nas szczególnie atrakcyjny”. Jednym słowem to sposób działania w interakcji seksualnej, wyboru preferowanego miejsca czy okoliczności dla kontaktów seksualnych.
Czwartą warstwę stanowią relacje i związki seksualne, które tworzymy. To może być tradycyjny związek monogamiczny lub związki konsensualnie niemonogamiczne. Zdaniem specjalisty współczesna seksuologia to „zróżnicowany pejzaż”.