Im wyższe temperatury, tym mniej rodzi się chłopców

Wraz ze wzrostem temperatur spowodowanym zmianą klimatu zmniejsza się liczba rodzących się chłopców - wynika z badania opublikowanego w Proceedings of the National Academy of Sciences (PNAS).

AdobeStock
AdobeStock

Współczynniki płci u ludzi przy urodzeniu (SRB) — lub stosunek potomstwa płci męskiej do żeńskiej — fascynowały socjologów co najmniej od XVII wieku. Przez stulecia proponowano i odrzucano wiele wyjaśnień mających na celu wyjaśnienie tej zmienności. W połowie XX wieku ukształtował się konsensus, że SRB są prawdopodobnie stałe, uwarunkowane genetycznie i niezmienne w stosunku do wstrząsów społecznych lub środowiskowych. Zainteresowanie tematem wzrosło ponownie po tym, jak technologia ultrasonograficzna doprowadziła do wzrostu selektywnych pod względem płci aborcji dziewcząt w wielu krajach Azji i Europy Wschodniej, znacznie zaburzając naturalny poziom SRB.

Naukowcy z Wydziału Socjologii Uniwersytetu Oksfordzkiego postanowili zbadać wpływ ekstremalnego ciepła na nieplanowane przerwania ciąży poprzez śmiertelność wywołaną upałem, która jest wywoływana przez stres cieplny matki, a szczególnie czy są one zależne od płci męskiej. W tym celu autorzy badania przeanalizowali ponad pięć milionów urodzeń w Indiach i 33 krajach Afryki Subsaharyjskiej. Wyniki pokazują, że temperatury powyżej 20°C są powiązane z mniejszą liczbą urodzeń chłopców w obu regionach.

Aby zbadać, jak ekspozycja na ciepło w czasie ciąży wpływa na proporcje płci przy urodzeniu, połączyli te dane z zapisami temperatury o wysokiej rozdzielczości.

Adobe Stock

Depresje w ciąży i poporodowa wpływają na rozwój dziecka

„W Afryce Subsaharyjskiej obserwujemy mniej porodów chłopców po ekspozycji na wysoką temperaturę w pierwszym trymestrze, co jest zgodne ze zwiększoną liczbą poronień samoistnych spowodowanych stresem cieplnym u matek. Dotyczy to szczególnie porodów matek na obszarach wiejskich, z niskim poziomem formalnego wykształcenia i o wyższej kolejności urodzeń. Z kolei w Indiach obserwujemy, że ekspozycja na wysoką temperaturę w drugim trymestrze ciąży wiąże się z mniejszą liczbą urodzeń chłopców, co jest zgodne ze spadkiem liczby aborcji indukowanych ze względu na płeć (redukcje te koncentrują się w przypadku dużej liczby urodzeń i starszych matek). Obserwujemy również znaczny spadek liczby urodzeń chłopców przez matki bez syna w północnych stanach Indii, gdzie preferencje dotyczące synów są większe” – czytamy w opisie badania. 

W ostatnich dekadach nierównomierne proporcje płci budziły obawy w wielu regionach, szczególnie tam, gdzie powszechne są preferencje co do synów i aborcje selektywne ze względu na płeć.

Odkrycia te dowodzą, że ekspozycja na wysoką temperaturę szkodzi zdrowiu matek, zwiększa śmiertelność prenatalną i wpływa na zachowania związane z planowaniem rodziny, co prowadzi do złożonego wpływu na płodność. 

„Zrozumienie tych procesów jest kluczowe, jeśli chcemy przewidywać, jak środowisko będzie wpływać na społeczeństwa w ocieplającym się klimacie” – podkreślają badacze.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Piotr Werewka/PAP

    Jama ustna – tu często rodzi się problem nie tylko cielesny

    Jama ustna jest integralną częścią naszego organizmu. Jej stan ma wpływ nie tylko na ciało, ale też psychikę. Estetyczny uśmiech i prawidłowe żucie pomagają w zachowaniu dobrej kondycji zdrowotnej, społecznej i poznawczej. W Polsce co trzecia osoba w wieku 60 lat i starsza nie ma już własnych zębów.

  • AdobeStock

    Jak starzeją się nasze geny

    Czy geny mają swój termin przydatności? W pewnym sensie tak, choć samo DNA nie „starzeje się” dokładnie tak jak człowiek. Z biegiem lat w komórkach gromadzą się uszkodzenia i mutacje, zmienia się sposób odczytywania genów, skracają się telomery, a część komórek zaczyna funkcjonować inaczej niż w młodości. Coraz lepiej potrafimy też zmierzyć tak zwany wiek biologiczny. Okazuje się przy tym, że dwie osoby w tym samym wieku metrykalnym mogą mieć genomy i epigenomy „w różnym wieku”.

  • Sosna, która leczy

    Trudno znaleźć drzewo bardziej związane z polskim krajobrazem niż sosna zwyczajna. Ale Pinus sylvestris to nie tylko jeden z najczęściej spotykanych gatunków naszych lasów. Jej pączki, młode pędy, igliwie, żywica i olejek przez stulecia wykorzystywano w lecznictwie, także w inhalacjach i kąpielach leczniczych. Część dawnych zastosowań przetrwała do dziś, inne dopiero po latach doczekały się badań laboratoryjnych i klinicznych.

  • Zdj. P.Werewka/PAP

    Pogorszenie funkcji poznawczych: co jest normalne, a co jest sygnałem ostrzegawczym

    Lęk przed demencją potrafi człowieka zadręczyć. Rośnie za każdym razem, kiedy zauważamy, że pamięć nas zawodzi: nie pamiętamy, gdzie odłożyliśmy klucze, albo nie możemy sobie przypomnieć słowa. Czy to już powód do zmartwienia?

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Jama ustna – tu często rodzi się problem nie tylko cielesny

    Jama ustna jest integralną częścią naszego organizmu. Jej stan ma wpływ nie tylko na ciało, ale też psychikę. Estetyczny uśmiech i prawidłowe żucie pomagają w zachowaniu dobrej kondycji zdrowotnej, społecznej i poznawczej. W Polsce co trzecia osoba w wieku 60 lat i starsza nie ma już własnych zębów.

  • Jak starzeją się nasze geny

  • Sosna, która leczy

  • Wizyta w gabinecie – jak pokonać lęk

  • Seniorzy chcą być bardziej samodzielni

  • AdobeStock

    Od badania alg do tajemnic ludzkiego mózgu

    „Badając algi, zyskaliśmy narzędzie do tego, aby dowiedzieć się więcej nie tylko o nich samych czy o fizyce, ale również o ludzkim umyśle. Być może uda się je wykorzystać w personalizowaniu terapii chorób neurologicznych i psychiatrycznych (np. depresji czy schizofrenii), a także lepiej zrozumieć, jak codzienne otoczenie wpływa na nasze działanie i myślenie” – komentuje tegoroczną nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny i fizjologii dr Ewa Więsik-Szewczyk, kierowniczka Kliniki Chorób Wewnętrznych i Reumatologii WIM.

  • Obserwator – platforma, która skróci kolejkę do programów lekowych?

  • Pogorszenie funkcji poznawczych: co jest normalne, a co jest sygnałem ostrzegawczym

Serwisy ogólnodostępne PAP