Chirurgia odleżyn – niszowy temat

Leczenie operacyjne pacjentów z odleżynami podejmuje niewiele ośrodków. Pacjent musi być przygotowany do zabiegu m.in. dietą, bo jego organizm jest często wyniszczony, ale też zmotywowany i odpowiednio rehabilitowany po operacji – zaznacza dr n. med. Bartosz Mańkowski z Oddziału Chirurgii Ogólnej i Obrażeń Wielonarządowych z Pododdziałem Oparzeń w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. J. Strusia w Poznaniu.

Adobe Stock
Adobe Stock

Ekspert podczas I Ogólnopolskiej Konferencji „Rany 2026 – Nowoczesne rozwiązania w terapii” wyjaśnił, skąd tytuł jego wystąpienia: „Chirurgia odleżyn – kraina jednorożców i kolorowych chmurek”. Jak podkreślił, to bardzo niszowa dziedzina.

– To tak, jakbym zapytał, czy ktoś z widział jednorożce chociaż raz w życiu – podsumował chirurg.

Niewiele ośrodków podejmuje się leczenia chirurgicznego chorych z odleżynami czy wymagającymi chirurgicznego opracowania rany. 

Odleżyny w praktyce chirurga

Wyjaśnił, że do leczenia chirurgicznego kwalifikuje się praktycznie odleżyny trzeciego i czwartego stopnia. Niemniej każdy z nas w codziennym życiu, nawet nie zdając sobie sprawy, narażony jest na ryzyko ich wystąpienia, choć nie w tak zaawansowanym stopniu. Wystarczy niewygodne krzesło i przymus siedzenia przed dłuższy czas.

– Musimy mieć świadomość tego, że unieruchomienie i ucisk na okolice podatną na odleżynę to jest kwestia dwudziestu minut. A potem (…) powstaje zaczerwienienie – powiedział. Dodał, że dlatego dzieci w szkole często się wiercą na twardych krzesłach. To wcale dla ich skóry nie jest dobre, choć sama jest najbardziej odporna, ale to, co znajduje się pod nią, ulega martwicy. Opisał, jak wyglądają rany, które kwalifikują się już do zabiegu.

– Chory trafia z zaczerwienieniem, z jakimś strupkiem, ale (…) w środku jest ogromna jama wypełniona albo ropniem, albo po prostu tkankami martwiczymi – zaznacza.

Adobe Stock

Leczenie ran to sztuka

Przygotowanie do operacji odleżyn

Pacjent do operacji musi być odpowiednio przygotowany, by przyniosła efekt. Nie można operować pacjenta np. dzień po odłączeniu od respiratora. Organizm musi być odżywiony: wysokobiałkowa dieta, żywienie immunomodulacyjne (arginin, kwas Omega-3, glutamin), odpowiednia mikrobiota (probiotyki).

– Musimy chorego odżywić już przed samym zabiegiem (…) To optymalizacja diety. Najczęściej chorzy są wyniszczeni. Jeśli pacjent będzie wyniszczony i podejmiemy się dużej operacji, to nic z tego nie będzie – zaznacza. Kluczowe jest również to, czy pacjent podejmie współpracę przy rehabilitacji, czy jest na tyle sprawny, a jeśli nie, to czy opiekun będzie w niej go wspierał. Pacjent musi leżeć na brzuchu, a potem zmieniać pozycję samodzielnie lub ktoś musi mu pomagać.

– To też próba walki z przykurczami, ze spastycznością – zaznacza chirurg. Chodzi o to, by nie pojawiły się kolejne rany.

– Idealni kandydaci do leczenia odleżyn to młodzi ludzie, aktywni, którzy nie mają innych problemów zdrowotnych – podkreślił. To osoby, które na przykład wskutek nieszczęśliwego wypadku zostały unieruchomione na wózku inwalidzkim, a operacja dużo w ich życiu zmienia.

– Natomiast jeśli pacjent doprowadzony został w domu do czegoś takiego, to jest pytanie, czy ten dom go ogarnie po operacji – zastanawia się chirurg. A sama operacja odleżyny to szansa na wygojenie rany, ale pacjent musi być zmotywowany i wiedzieć dokładnie, co go czeka. Zabieg trzeba omówić, a potem uświadomić, na czym polegać będzie rehabilitacja.

Adobe Stock

Rany trudno gojące się pod kontrolą

W Polsce aż milion pacjentów zmaga się z ranami trudno gojącymi się albo inaczej przewlekłymi, takimi jak odleżyny oraz owrzodzenia – cukrzycowe, żylne, niedokrwienne czy nowotworowe. Ten typ ran odpowiada za ogromne cierpienia fizyczne i psychiczne chorych oraz stanowi poważne wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia.

– Pacjent musi wiedzieć, że to np. rozpreparowanie całego uda, a zabieg jest dosyć długi. Że będzie wymęczony po tym zabiegu. Pacjent musi dostać instrukcję postępowania po powrocie do domu, żeby nie wrócił nam za chwilę z odleżyną nawrotową – zaznacza specjalista.

Jeśli chodzi o chirurga, to szczegółowo planuje zabieg: resekcję i rekonstrukcję. Chirurgia rany musi być definitywna, czyli wszystko, co jest chore i podejrzane, musi być usunięte: martwicze tkanki, martwaki kostne, kostnienia pozaszkieletowe. – Bez żadnych kompromisów. Dopiero wtedy możemy myśleć o rekonstrukcji – wyjaśnia chirurg. 

Rekonstrukcję można wykonać od razu, tzw. all-in-one, i tak byłoby optymalnie. Jednak czasem, jak opowiada dr Mańkowski, rana widoczna przed operacją okazuje się tylko „wierzchołkiem góry lodowej”. Wtedy możliwości rekonstrukcyjne topnieją lub scenariusz operacji okazuje się inny niż zakładano. Trzeba wtedy zaczekać, bo np. operowany traci zbyt dużo krwi, a rana jest zbyt rozległa. Rekonstrukcja przeprowadzona od razu może być zbyt ryzykowna.

– W miejsce wycięte, zakładany jest opatrunek podciśnieniowy, a zabieg odkładany. Chory spokojnie może odczekać kilka dni, aż się zupełnie jego stan ogólny ustabilizuje – podkreśla chirurg.

Przed operacją wykonuje się „ocenę mikrobiologiczną środowiska rany”, by dobrać stosowną antybiotykoterapię. Pacjent musi mieć bezwzględnie wyczyszczoną jamę ustną, bez żadnych ubytków, zgorzeli.

– Nie ma bardziej skontaminowanej jamy ciała, jak jama ustna (…). Wszystkie zęby, które są zębami chorobowymi zmienionymi, zgorzele mają być po prostu usunięte i koniec – podkreśla.

Czy ludzkość pokona próchnicę?

Próchnica zębów – choroba, która towarzyszy nam od zarania dziejów – wciąż pozostaje najbardziej rozpowszechnionym niezakaźnym schorzeniem na świecie. Czy możliwy jest świat, w którym dziury w zębach należą do przeszłości? Naukowcy nie przestają szukać uniwersalnego „lekarstwa na próchnice”.

Odleżyny – rehabilitacja trwać może miesiące

Rehabilitacja trwa najczęściej miesiące. Przez dwa tygodnie okolica operowana jest odciążana, pacjent nie może na niej leżeć. Trzeba zadbać o odpowiedni materac i inne akcesoria przeciwodleżynowe. Po operacji np.odleżyny krzyżowej scenariusz jest taki: pacjent leży na brzuchu 2 godziny, przekładany jest np. na lewy bok (2 godz.), znowu na brzuch (2 godz.), prawy bok (2 godz.), brzuch (2 godz.) i tak przez 24 godziny. Po dwóch tygodniach wprowadza się leżenie na operowanej okolicy przez pół godziny na raz i zmienia się pozycję ciała według schematu. Po kolejnym tygodniu wydłuża się ten okres leżenia na operowanej okolicy o kolejne pół godziny.

– Czyli w następnym tygodniu to jest godzina, potem półtorej godziny i tak dalej. Siadanie po czterech tygodniach od zabiegu na pół godziny na raz. Wydłużamy też ten okres co pół godziny co tydzień, maksymalnie do czterech godzin na raz – wylicza chirurg. Trzeba obserwować gojenie skóry operowanej okolic, czy nie ma np. żadnych zaczerwień. Chirurg zwraca też uwagę, że dreny po zabiegu powinny być utrzymywane długo, do czasu jak aspiracja dzienna będzie mniejsza niż 15 ml. Jeśli chodzi o mnogie odleżyny, to są one sukcesywnie operowane, z zachowaniem pewnych odstępów. Jeśli pierwsza rana po operacji wygoi się, to kolejną odleżynę usuwa się po 3-6 miesiącach.

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP

    Centrum Symulacji Medycznych WUM – reanimacja w świecie wirtualnym?

    Centrum Symulacji Medycznych WUM nie tylko oddaje wiernie warunki sal szpitalnych: porodowej, operacyjnej, intensywnej terapii, ale także – z ekranami wysokiej rozdzielczości i goglami VR – przenosi studentów do świata, w którym pod presją czasu, w zaprogramowanych, ale trudnych do przewidzenia warunkach przekuwają wiedzę medyczną na praktyczne umiejętności.

  • Adobe Stock

    Kurzajki to objaw zakażenia HPV

    Choć szczepienia przeciwko HPV chronią głównie przed nowotworami i typami wirusa wywołującymi zmiany narządów płciowych, to naukowcy zaobserwowali, że mogą one także pomóc pozbyć się kurzajek. U osób zaszczepionych rzadziej obserwuje się nawroty brodawek wirusowych, co wskazuje, że wzmocniona odpowiedź immunologiczna może skuteczniej kontrolować wirusa w skórze.

  • AdobeStock

    Lato nie jest przeciwwskazaniem do usunięcia zaćmy

    Usunięcie zaćmy jest standardowym zabiegiem ambulatoryjnym – to jedna z najczęstszych procedur chirurgicznych. Jednak wielu pacjentów odkłada ją na później, byle nie na lato. Tymczasem długie opóźnienia mogą oznaczać znaczne pogorszenie wzroku i jakości życia.

  • Adobe Stock

    Czy ocet leczy?

    Ocet od wieków funkcjonuje w medycynie ludowej jako środek „na wszystko” – od problemów trawiennych po ukąszenia owadów. Badania kliniczne pokazują, że nie każdy ocet działa tak samo, a potencjalne korzyści zdrowotne zależą zarówno od jego rodzaju, jak i sposobu stosowania.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Czad bywa niebezpieczny także latem

    Choć zatrucia czadem kojarzą się nam raczej z mrozami, gdy wiele osób korzysta z dodatkowych piecyków, by się ogrzać, tlenkiem węgla można zatruć się także w upalne dni, ponieważ również latem użytkowane są urządzenia gazowe służące do podgrzewania wody.

  • Czy pojęcie mniejszość seksualna jest pojęciem adekwatnym?

  • Sport, pasja i zdrowie. Startuje turniej dla dzieci z cukrzycą

  • Wakacje to czas na zabawę

  • UV w natarciu. Jak organizm broni się przed słońcem

  • PAP/Jacek Turczyk

    Mizofonia – gdy chrząkanie czy mlaskanie wywołuje wściekłość

    U blisko 5 proc. populacji wytwarzane przez inne osoby naturalne dźwięki, takie jak odchrząkiwanie, odgłosy jedzenia, głośniejsze oddychanie czy pociąganie nosem powodują złość, czasami nawet wściekłość. Tak objawia się mizofonia – znana od ok. dwóch dekad i nadal nie do końca rozumiana przypadłość. Dotkniętym nią osobom z pomocą przychodzi głównie terapia poznawczo-behawioralna.

  • Etykieta to „dowód tożsamości” produktu. Zdrowo wiedzieć, co kryje w sobie

  • Centrum Symulacji Medycznych WUM – reanimacja w świecie wirtualnym?

Serwisy ogólnodostępne PAP