Czy masaż naprawdę pomaga ciału?

Jeśli masaż rzeczywiście wpływa na zdrowie, powinno być to widoczne w badaniach - w hormonach, układzie nerwowym, parametrach zapalnych. Tymczasem wyniki publikowane w czasopismach medycznych są dalekie od jednoznaczności. To, co dla pacjenta jest ulgą, dla naukowca bywa trudne do uchwycenia.

PAP/Paweł Pawłowski
PAP/Paweł Pawłowski


Masaż należy do tych praktyk, które mają długą historię i wyjątkowo dobrą prasę. Towarzyszy ludzkości od tysięcy lat, występuje w niemal każdej kulturze i bywa przedstawiany jako terapia niemal uniwersalna - dobra na ból, stres, bezsenność, problemy z odpornością, a nawet depresję. Współczesny rynek usług prozdrowotnych tylko wzmocnił ten przekaz, obiecując szybkie i naturalne rozwiązania dolegliwości, z którymi nowoczesna medycyna często radzi sobie powoli lub połowicznie. Pytanie jednak brzmi: co z tego wszystkiego znajduje potwierdzenie w badaniach naukowych, a co pozostaje w sferze subiektywnego doświadczenia relaksu?

Z punktu widzenia medycyny opartej na faktach masaż jest interwencją trudną do jednoznacznej oceny. Nie dlatego, że brakuje badań – tych jest bardzo dużo – lecz dlatego, że różnią się one jakością, metodologią, a często także definicją samego masażu. Inaczej bowiem oddziałuje masaż klasyczny, inaczej masaż tkanek głębokich, jeszcze inaczej techniki manualne wywodzące się z tradycji wschodnich. To wszystko sprawia, że zamiast werdyktu nauka oferuje raczej zniuansowany obraz: masaż może przynosić korzyści zdrowotne, ale są one ograniczone, zależne od kontekstu i rzadko wykraczają poza sferę objawową.

Jednym z najbardziej kompleksowych podsumowań stanu wiedzy jest opublikowany w 2024 roku przegląd w „JAMA Network Open”. Autorzy przeanalizowali aż 129 systematycznych przeglądów badań dotyczących masażu u dorosłych pacjentów, obejmujących bardzo szerokie spektrum problemów zdrowotnych: od bólu kręgosłupa, przez migreny, po choroby przewlekłe. Wnioski były dalekie od entuzjazmu, który często towarzyszy narracjom marketingowym. W większości analiz jakość dowodów oceniono jako niską lub bardzo niską, a jedynie w nielicznych przypadkach - głównie w odniesieniu do redukcji bólu - jako umiarkowaną. Co istotne, nawet tam, gdzie masaż przynosił poprawę, jego skuteczność rzadko przewyższała inne aktywne formy terapii, takie jak ćwiczenia fizyczne czy standardowa fizjoterapia.

Masaż przynosi ulgę w bólu?

To właśnie ból jest obszarem, w którym masaż bywa najczęściej badany i gdzie jego efekty są najbardziej konsekwentne. Dotyczy to zarówno bólu mięśniowo-szkieletowego, jak i dolegliwości o charakterze napięciowym. Badania kliniczne sugerują, że masaż może prowadzić do krótkoterminowego zmniejszenia natężenia bólu, poprawy zakresu ruchu oraz subiektywnego poczucia ulgi. Jednocześnie jednak efekty te zwykle nie utrzymują się długofalowo, jeśli nie towarzyszą im inne interwencje, takie jak aktywność fizyczna czy zmiana ergonomii pracy. Masaż działa więc raczej jak narzędzie wspomagające niż samodzielna metoda leczenia.

Szczególnie interesującym polem badań są próby uchwycenia biologicznych mechanizmów działania masażu. W pracy opublikowanej w 2012 roku w „Journal of Alternative and Complementary Medicine” zespół badaczy kierowany przez Christophera Rapaporta analizował wpływ regularnych masaży na funkcjonowanie osi podwzgórze-przysadka-nadnercza oraz wybrane parametry immunologiczne. Wyniki sugerowały, że masaż może prowadzić do niewielkich zmian w poziomie niektórych hormonów i cytokin, co teoretycznie mogłoby tłumaczyć jego wpływ na stres i odporność. Autorzy sami jednak podkreślali, że obserwowane różnice były subtelne, a ich znaczenie kliniczne pozostaje niejasne.

Masaż – lekarstwo na stres?

Podobne wnioski płyną z badań nad stresem i samopoczuciem psychicznym. W randomizowanym badaniu porównano działanie masażu rytmicznego z tzw. masażem pozorowanym, który miał imitować zabieg bez wywoływania pełnego efektu terapeutycznego. Uczestnicy po masażu zgłaszali wyraźną poprawę nastroju i poczucie głębokiego relaksu, jednak nie towarzyszył temu spadek poziomu kortyzolu - hormonu stresu, który często bywa przywoływany jako biologiczny marker skuteczności masażu. Wynik ten dobrze ilustruje jedno z kluczowych napięć w badaniach nad masażem: subiektywne odczucia pacjentów poprawiają się, ale obiektywne wskaźniki fizjologiczne nie zawsze to potwierdzają.

Fot. Jacek Pióro/ Zdjęcie ilustracyjne

Fizykoterapia i masaż mogą pomóc chorym na raka?


W medycynie sportowej masaż bywa traktowany jako narzędzie regeneracyjne. Metaanaliza opublikowana w 2017 roku we „Frontiers in Physiology” wskazywała, że masaż może zmniejszać opóźnioną bolesność mięśniową po intensywnym wysiłku. Jednocześnie jednak nie wykazano, aby przyspieszał on rzeczywistą regenerację mięśni na poziomie strukturalnym czy poprawiał wydolność fizyczną. Podobne wnioski przynosi nowszy systematyczny przegląd z 2023 roku opublikowany w czasopiśmie „Sports”, w którym autorzy analizowali ponad sto badań dotyczących masażu u sportowców. Masaż poprawiał elastyczność mięśni i subiektywne poczucie gotowości do wysiłku, ale nie przekładał się w sposób jednoznaczny na wyniki sportowe.

Masaż kontra fizjoterapia

Jeszcze bardziej ostrożne wnioski płyną z badań dotyczących przewlekłych schorzeń bólowych, takich jak bóle dolnego odcinka kręgosłupa. W randomizowanym badaniu klinicznym opublikowanym w 2024 roku w czasopiśmie „Explore” porównano masaż klasyczny, masaż tkanek łącznych oraz standardową fizjoterapię. Wszystkie trzy interwencje przyniosły poprawę samopoczucia i zmniejszenie bólu, ale żadna nie okazała się wyraźnie skuteczniejsza od pozostałych. To sugeruje, że w tego typu dolegliwościach kluczowe znaczenie może mieć sam fakt aktywnego zajęcia się problemem i kontaktu terapeutycznego, a nie specyficzna technika masażu.

W ostatnich latach coraz częściej bada się masaż w szerszym kontekście dotyku jako zjawiska biologicznego i społecznego. Metaanaliza opublikowana w 2024 roku w prestiżowym „Nature Human Behaviour” analizowała wpływ różnych form terapeutycznego dotyku na zdrowie i dobrostan. Autorzy wskazywali, że dotyk – w tym masaż – może mieć znaczenie dla regulacji emocji, poczucia bezpieczeństwa i relacji społecznych. Te efekty trudno jednak oddzielić od kontekstu psychologicznego, kulturowego i interpersonalnego, co sprawia, że nie da się ich w prosty sposób przełożyć na klasyczne wskaźniki medyczne.

Z perspektywy nauki masaż jawi się więc jako interwencja o ograniczonym, ale realnym potencjale. Nie jest cudownym lekiem ani alternatywą dla leczenia przyczynowego, ale może być wartościowym elementem opieki wspierającej. Szczególnie tam, gdzie głównym problemem jest ból, napięcie mięśniowe, stres czy obniżony dobrostan psychiczny, masaż może poprawiać jakość życia pacjentów. Kluczowe jest jednak realistyczne formułowanie oczekiwań i unikanie przypisywania mu właściwości, których nie potwierdzają badania. Subiektywna ulga nie zawsze oznacza głęboką zmianę biologiczną. Masaż może więc być jednocześnie formą przyjemnego doświadczenia i narzędziem terapeutycznym – pod warunkiem, że traktujemy go jako część szerszego podejścia do zdrowia, a nie jego substytut.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Fart walk, czyli o TikTokowych trendach zdrowotnych

    Nie każdy trend z TikToka jest zły. Wśród filmików promujących skrajne diety, cudowne suplementy i szybkie sposoby na odchudzanie pojawiają się także pomysły, które mogą realnie wspierać zdrowie. Jednym z nich jest „fart walk” – krótki spacer po posiłku. Choć nazwa budzi uśmiech, kryje się za nią prosta aktywność, która może poprawiać trawienie, pracę jelit i pomagać w kontroli poziomu cukru we krwi. O tym, które trendy zdrowotne z mediów społecznościowych warto wprowadzić w życie, a których lepiej unikać, mówi dietetyczka Roksana Środa.

  • PAP/Piotr Polak

    Sztuczna inteligencja w rezonansie magnetycznym pozwala dostrzegać niuanse

    Sztuczna inteligencja wykorzystywana coraz powszechniej w badaniu rezonansu magnetycznego pozwala na bardzo szczegółowe odtworzenie obrazu z relatywnie niskiego sygnału, co zdecydowanie skraca badanie. Umożliwia też dostrzeżenie zmian strukturalnych, które nawet w czasie zabiegu trudno zauważyć – zaznacza dr Wojciech Szewczyk, przewodniczący Sekcji Diagnostyki w Medycynie Sportowej Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego.

  • PAP/Grzegorz Momot

    Żmija zygzakowata. Co naprawdę grozi po ukąszeniu?

    Latem częściej spotykamy ją na leśnych ścieżkach, polanach i górskich szlakach. Żmija zygzakowata budzi lęk, ale wokół niej narosło wiele mitów. Kiedy jej ukąszenie rzeczywiście jest groźne i jak postępować, by uniknąć poważnych konsekwencji?

  • PAP/Piotr Wittman

    Kalistenika – sposób na formę

    Kalistenika jeszcze niedawno kojarzyła się głównie z wojskowym drylem, gimnastyką na szkolnych boiskach albo efektownymi figurami wykonywanymi przez sportowców na drążkach. Dziś przeżywa prawdziwy renesans. W internecie miliony osób oglądają treningi z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała, a specjaliści od aktywności fizycznej coraz częściej podkreślają, że nie zawsze potrzeba skomplikowanych urządzeń, aby skutecznie wzmacniać organizm.

NAJNOWSZE

  • PAP/Artur Reszko

    Mammografia – bezpłatne badanie na wagę życia. Dlaczego kobiety wciąż jej unikają?

    Większość Polek wie, że wczesne wykrycie raka piersi ratuje życie, wciąż jednak nie wykonuje mammografii, czyli podstawowego badania przesiewowego. W Polsce jest ono refundowane co dwa lata u kobiet w wieku 45-74 lat, jeśli lekarz nie zleci inaczej. Nie wymaga też skierowania. Co stoi w takim razie na przeszkodzie?

  • Szczepienia mogą chronić przed demencją

  • Choroba zajęcza. Kleszcze mogą przenosić groźną bakterię

  • Zdrowa grasica, niższe ryzyko śmierci

  • Zegar biologiczny tyka. Kiedy wypada szczyt płodności?

  • Adobe Stock

    Rewolucja na polskim talerzu zdrowego żywienia

    Prawdziwa zmiana na polskim talerzu to ewolucja, a nie rewolucja. Nawet drobne, stopniowe kroki przynoszą ogromne efekty, a kluczem są odpowiednie proporcje między białkiem, tłuszczami i węglowodanami. Dieta eliminacyjna i surowe restrykcje działają jak bumerang – często przynoszą więcej szkody niż pożytku. Dlatego stawiamy na zdrowy rozsądek i elastyczne budowanie równowagi, bo przesada w żadną stronę nie służy organizmowi – zaznacza Patrycja Paradowska, psychodietetyczka i dietetyczka kliniczna.

  • Zaćmienie bez tajemnic

  • Nielegalny obrót medycznymi opioidami

Serwisy ogólnodostępne PAP