Kiedy powinno się wymienić wypełnienie w zębie

Ukruszenie, wypadnięcie, pęknięcie, chwiejność plomby, tkliwość lub ból wyleczonego zęba, ale także wtórna próchnica to powody, by pojawić się jak najszybciej u dentysty. Decyzję o sposobie leczenia podejmuje specjalista na podstawie oceny stanu klinicznego. Nie zawsze jednak konieczna jest całkowita wymiana wypełnienia. 

AdobeStock
AdobeStock

„Ogólnymi wskazaniami do wymiany wypełnienia są utrata szczelności oraz jego znaczne zużycie. Najbardziej oczywistym sygnałem jest całkowite wykruszenie się wypełnienia i odsłonięcie zębiny lub miazgi. Często towarzyszą temu tkliwość, ból lub nadwrażliwość na zimne i gorące pokarmy oraz napoje” – wyjaśnia lek. dent. Kinga Lejczak z Royal Dent Medicover Stomatologia we Wrocławiu.
Przestrzega, by nie odkładać wizyty, bo to może prowadzić „do zapalenia miazgi lub rozwoju próchnicy wtórnej”. Jednocześnie tłumaczy, że są też  takie sytuacje, wywołane nieszczelnością wypełnienia, gdy rozwój próchnicy następuje pomału i niezauważalnie. Może przez kilka miesięcy nawet nie dawać wyraźnych objawów.

Wypełnienie - gra toczy się o zdrową tkankę zęba

Nie zawsze też trzeba od razu wymieniać całe wypełnienie. Autorzy publikacji  pt. „Jak interweniować w procesie próchnicy u dorosłych: międzyzębowa i wtórna próchnica?” sugerują, że w pewnym przypadkach wystarczy wypełnienie obserwować, uszczelnić albo naprawić tylko jego fragment. Podkreślają, że wskazane jest bardziej zachowawcze podejście, by oszczędzić jak najwięcej zdrowej tkanki zęba.

„Wypełnienie nie zawsze wymaga całkowitej wymiany. Czasami wystarczy jego wygładzenie lub odbudowa uszkodzonego fragmentu. Zdarza się jednak, że pacjenci bagatelizują sytuację, gdy ukruszone wypełnienie lub odsłonięty fragment zęba przewlekle drażni błonę śluzową jamy ustnej. Tymczasem długotrwałe podrażnienie tkanek może zwiększać ryzyko rozwoju nowotworu błony śluzowej jamy ustnej” – ostrzega lek. dent. Kinga Lejczak.

„Złoty wiek” kompozytów

Obecnie w stomatologii powszechne są wypełnienia kompozytowe. Są plastyczne i z łatwością można je uformować, by przypominały naturalny kształt zęba.

„Wypełnienie dobrze naśladuje szkliwo – zarówno pod względem twardości, wytrzymałości mechanicznej, jak i koloru. Jednocześnie, podobnie jak naturalne szkliwo, ma swoje ograniczenia: jest stosunkowo kruche, reaguje na zmiany temperatury i może z czasem ulegać przebarwieniom” – wynika z materiału biura prasowego Medicover Stomatologia.
 

Fot. PAP/Zdjęcie ilustracyjne

Kiedy boisz się dentysty, masz więcej ubytków

Ludzie, którzy cierpią z powodu panicznego strachu przed stomatologiem, mają więcej ubytków. Wolą wyrwać zęba niż go leczyć.

Lekarka wyjaśnia, że nie zawsze kompozyty wystarczają, w niektórych przypadkach trzeba sięgnąć po ceramikę.
„Dotyczy to przede wszystkim rozległych odbudów, zębów znacznie osłabionych, przypadków wymagających istotnej zmiany kształtu zęba lub zamaskowania trwałych przebarwień, a także sytuacji, gdy pacjent oczekuje bardzo wysokiej odporności na ścieranie i możliwie najbardziej naturalnego efektu estetycznego” - tłumaczy. 

„Ceramika stosowana jest m.in. w licówkach, koronach, a w zębach bocznych także w odbudowach typu inlay i onlay, które mogą zastąpić rozległe wypełnienie bez konieczności wykonywania pełnej korony” – dodaje eksperka. 

Kontrowersyjne amalgamaty to raczej przeszłość

Nie tak dawno jeszcze mieliśmy do czynienia z amalgamatami (charakterystyczne srebrne wypełnienia). To zasługa zwartości mieszaniny różnych metali, w około połowie rtęci, w pozostałej srebra, cyny, miedzi i cynku. W wyniku utleniania z czasem przyjmowały ciemniejszą barwę i mocno kontrastowały z kolorem szkliwa. Nie tylko z powodów estetycznych zaczęto je wymieniać na nowoczesne kompozyty, które powstają na bazie żywicy z dodatkiem cząsteczek mineralnych. Chodziło o kontrowersyjną zawartość rtęci. Od 1 stycznia 2025 roku w UE ostatecznie zakazano używać tego typu wypełnień, choć z pewnymi wyjątkami. Można je wykorzystać, gdy zachodzi medyczne uzasadnienie. 

„Jeśli (wypełnienia amalgamatowe) pozostają szczelne, funkcjonalne i nie wykazują oznak zużycia, nie ma wskazań do ich profilaktycznej wymiany” – zauważa dentystka.

Z pewnością mają one dłuższą żywotność. Wskazuje na to przegląd systematyczny z 2025 r. U połowy pacjentów takie wypełnienie trzymało się krócej niż 16 lat, u drugiej dłużej. W przypadku kompozytów mediana wyniosła około 11 lat. Zaznaczyć należy, że różnice między pacjentami były spore i trwałość plomb zależała od stanu zęba, higieny jamy ustnej, nacisku na powierzchnię (zgrzytanie lub zaciskanie zębów), jej wielkości i umiejscowienia. 

Trudno przyjąć jakąś konkretną granicę, gdy wypełnienie traci ważność i należy je bezwzględnie wymienić. Ale bez dwóch zdań powinniśmy udać się dentysty, gdy pojawia się ból, nadwrażliwość, wypełnienie wypadło lub ukruszyło się.
 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Jak określić poziom stresu?

    Nie ma jednej liczby, która określałaby nasz poziom stresu. Nauka dysponuje jednak kilkoma sposobami, by ocenić reakcje psychiki i organizmu na obciążenie. Specjaliści analizują m.in. hormony, pracę serca i nasze własne odczucia.

  • PAP/Artur Reszko

    Mammografia – bezpłatne badanie na wagę życia. Dlaczego kobiety wciąż jej unikają?

    Większość Polek wie, że wczesne wykrycie raka piersi ratuje życie, wciąż jednak nie wykonuje mammografii, czyli podstawowego badania przesiewowego. W Polsce jest ono refundowane co dwa lata u kobiet w wieku 45-74 lat, jeśli lekarz nie zleci inaczej. Nie wymaga też skierowania. Co stoi w takim razie na przeszkodzie?

  • Adobe Stock

    Zaćmienie bez tajemnic

    Zaćmienia od wieków budziły strach i rodziły przesądy, m.in. dotyczące zdrowia. Czy to zjawisko może realnie na nas wpłynąć? Naukowcy już ustalili, co się może stać, gdy miliony ludzi spojrzą dziś w niebo.

  • PAP/Lech Muszyński

    Szczepienia mogą chronić przed demencją

    Badania wskazują, że różne szczepionki mogą zmniejszać ryzyko rozwoju demencji. Chodzi m.in. o szczepienia przeciwko półpaścowi, tężcowi, błonicy czy pneumokokom. Obserwowany związek może być czymś więcej niż tylko statystyczną zależnością.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Rewolucja na polskim talerzu zdrowego żywienia

    Prawdziwa zmiana na polskim talerzu to ewolucja, a nie rewolucja. Nawet drobne, stopniowe kroki przynoszą ogromne efekty, a kluczem są odpowiednie proporcje między białkiem, tłuszczami i węglowodanami. Dieta eliminacyjna i surowe restrykcje działają jak bumerang – często przynoszą więcej szkody niż pożytku. Dlatego stawiamy na zdrowy rozsądek i elastyczne budowanie równowagi, bo przesada w żadną stronę nie służy organizmowi – zaznacza Patrycja Paradowska, psychodietetyczka i dietetyczka kliniczna.

  • Mammografia – bezpłatne badanie na wagę życia. Dlaczego kobiety wciąż jej unikają?

  • Szczepienia mogą chronić przed demencją

  • Choroba zajęcza. Kleszcze mogą przenosić groźną bakterię

  • Zdrowa grasica, niższe ryzyko śmierci

  • AdobeStock

    Jak określić poziom stresu?

    Nie ma jednej liczby, która określałaby nasz poziom stresu. Nauka dysponuje jednak kilkoma sposobami, by ocenić reakcje psychiki i organizmu na obciążenie. Specjaliści analizują m.in. hormony, pracę serca i nasze własne odczucia.

  • Zaćmienie bez tajemnic

  • Nielegalny obrót medycznymi opioidami

Serwisy ogólnodostępne PAP