Badanie „post mortem”, czyli kiedy wykonuje się sekcję zwłok
Autorka: Klaudia Torchała
Badanie pośmiertne ma najczęściej ustalić przyczyny zgonu, szczególnie gdy śmierć nastąpiła w niewyjaśnionych okolicznościach, w wyniku przestępstwa. Sekcja kliniczna pomaga natomiast zweryfikować postawioną diagnozę, przybliża mechanizmy choroby i skutki leczenia, pomaga w monitorowaniu ognisk epidemicznych. I choć wspierała przez wieki rozwój nauki i medycyny, jest wykonywana coraz rzadziej.
W większości przypadków przyczyny śmierci ustala się na postawie wywiadu, dokumentacji medycznej, diagnozy i oceny lekarzy. W 2018 roku w Stanach Zjednoczonych było tak w ponad 92 proc. przypadków stwierdzonych zgonów.
„Sekcję zwłok przeprowadzono w przypadku mniej niż 8 proc. wszystkich zgonów w USA” – zaznacza Kristina Walter w artykule pt. „Czym jest sekcja zwłok?” opublikowanym w czasopiśmie „JAMA”.
Z kolei w Polsce w ciągu 53 lat odsetek sekcji zwłok klinicznych, jak i sądowo-lekarskich w stosunki do zgonów spadł czterokrotnie. W 2023 roku przeprowadzono łącznie 16 796 autopsji (4 proc. przypadków zgonów), podczas gdy w 1971 roku było ich 46 089 (16 proc.). To zestawienie pochodzące z naukowego artykułu Anny Smędry i Jarosława Berenta pt. „Autopsje w Polsce w latach 1971–2023”, opracowanego na podstawie danych GUS i opublikowanego na łamach czasopisma „Perspectives in Legal and Forensic Sciences”.
Dwa rodzaje sekcji zwłok
Sekcje zwłok można podzielić na dwa rodzaje: sądowo-lekarskie i szpitalne (kliniczne). Różnią się one celem.
W tym pierwszym przypadku chodzi o wydanie ekspertyzy, która ma wartość dowodową w postępowaniu prawnym, głównie karnym, gdy zachodzi podejrzenie przestępstwa, rzadziej do rozstrzygnięcia sprawy cywilnej lub ubezpieczeniowej. Kodeks postępowania karnego mówi o tym, że „otwarcia zwłok dokonuje biegły lekarz, w miarę możności z zakresu medycyny sądowej, w obecności prokuratora albo sądu (art.209 § 4)”.
Natomiast w sekcji szpitalnej chodzi o przybliżenie tła choroby, weryfikację postawionej za życia diagnozy, ocenę skuteczności zastosowanej terapii, mechanizmu śmierci. Zasady dotyczące sekcji szpitalnej reguluje ustawa o działalności leczniczej (art. 31).
Sekcję zwłok wykonuje się obowiązkowo, jeśli nie można ustalić jednoznacznej przyczyny śmierci, istnieje podejrzenie, że nastąpiła w wyniku przestępstwa lub gdy zachodzą przesłanki określone w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Najczęściej jednak jest fakultatywna. Rodzina może się jej sprzeciwić. Taki sprzeciw może wyrazić też osoba za życia. Nie bierze się go jednak pod uwagę, jeśli sekcja przeprowadzana jest na podstawie regulacji prawa karnego.
Jeśli zgon nastąpił w szpitalu, to można przeprowadzić sekcję, w szczególności gdy miało to miejsce przed upływem 12 godzin od przyjęcia do placówki.
W kontekście autopsji nie można pominąć pewnego aspektu psychologicznego, rzadziej wymienianego.
„Sekcja zwłok może również dostarczyć ważnych informacji na temat zdrowia członków rodziny zmarłej osoby oraz pomóc bliskim w przeżywaniu żałoby i uzyskaniu poczucia zamknięcia pewnego etapu życia” – zwraca uwagę Kristina Walter w artykule „Czym jest sekcja zwłok?” opublikowanym w czasopiśmie „JAMA”.
Lekarz patomorfolog lub specjalista medycyny sądowej dokonuje oględzin zewnętrznych (bada zmiany na ciele), ocenia stan narządów wewnętrznych (m.in. mózg, serce, wątroba etc.), czasem pobiera próbki tkanek. W zależności od przypadku przeprowadza mikroskopowe badanie (histopatologiczne), ustala obecność szkodliwych substancji: narkotyków, alkoholi, metali, chemikaliów i leków (badanie toksykologiczne) lub bada ciało pod kątem obecności drobnoustrojów: grzybów, bakterii, wirusów, pierwotniaków (badanie mikrobiologiczne).
Dlaczego spada liczba sekcji zwłok?
Jak pokazują dane, liczba sekcji szpitalnych spada, szczególnie gdy trzeba uzyskać zgodę rodziny.
„W takich przypadkach bliscy często nie dostrzegają znaczenia sekcji dla społeczeństwa i odczuwają potrzebę ochrony zmarłego” – tłumaczą autorzy publikacji „Autopsje w Polsce w latach 1971–2023” na łamach czasopisma „Perspectives in Legal and Forensic Sciences”.
„Jednak za ten trend odpowiadają również lekarze. Często nie są zainteresowani przeprowadzaniem sekcji z powodu błędnego przekonania o niezawodności najnowszych metod diagnostycznych, ograniczeń finansowych oraz negatywnego nastawienia społeczeństwa do sekcji zwłok” – piszą w publikacji.
Jednocześnie zauważają, że w latach 1971–2023 odsetek sekcji sądowych w Polsce zmniejszył się z ok. 6 proc. do ok. 4 proc., a sekcji klinicznych niemal do zera z ok. 10 proc. Ten trend nie odbiega od światowego.
„Najważniejszą przyczyną tego zjawiska jest możliwość zastąpienia bardzo inwazyjnych procedur, niezbędnych podczas klasycznej sekcji zwłok, nowymi metodami diagnostycznymi” – wskazują w artykule.
Z kolei w streszczeniu referatu pt. „Trendy sekcji sądowych i klinicznych w Polsce w latach 1971-2023” podkreślają, że „sekcja kliniczna w swym XIX-wiecznym kształcie jako metoda diagnozowania chorób i rozwoju medycyny odeszła już do lamusa”.
„Pytaniem, które się obecnie nasuwa, jest nie czy, ale kiedy to samo stanie się z sekcjami sądowymi” – dodają.