Złamanie biodra szczególnie niebezpieczne u starszych osób
Autorka: Klaudia Torchała
Ryzyko złamania biodra wzrasta wraz z wiekiem. Uraz prowadzić może do utraty samodzielności i mobilności, w skrajnych do niepełnosprawności, a nawet śmierci. Co roku na świecie odnotowuje się ponad 14,2 mln takich złamań – wynika z artykułu przeglądowego opublikowanego w czasopiśmie JAMA Network.
„Zapobieganie (złamaniom biodra – PAP) jest bardzo ważne, ponieważ są to urazy występujące na tyle często, że stanowią jedną z głównych przyczyn zgonów związanych z urazami oraz niepełnosprawności wśród osób starszych” – podkreślił dr Douglas Kiel z Harvard Medical School, dyrektor ds. badań układu mięśniowo-szkieletowego w Marcus Institute for Aging Research, jeden z autorów przeglądu „Złamania bioder”.
W publikacji zaznaczono, że w latach 2008–2017 w USA w ciągu pierwszego roku od złamania biodra umarło 26,9 proc. mężczyzn i 18,5 proc. kobiet.
Złamanie biodra – czynniki ryzyka
Do urazu dochodzi głównie – jak zaznaczył dr Kiel w podcaście JAMA Clinical Review – z dwóch powodów. Po pierwsze tkanka kostna osłabia się w wyniku braku aktywności fizycznej, palenia tytoniu, nadmiernego spożywania alkoholu. Drugi czynnik to upadki.
„Największe ryzyko stwarzają upadki na bok, podczas których dochodzi do bezpośredniego uderzenia w okolicę biodra” – zwraca uwagę lekarz.
„Często podczas złamania kończyna dolna ulega rotacji zewnętrznej. Można więc zaobserwować osobę leżącą na podłodze z jedną nogą ustawioną w rotacji zewnętrznej i odczuwającą silny ból w okolicy pachwiny” – dodaje.
Z wiekiem słabną koordynacja mięśniowa i wzrok. Do tego dokłada się działanie niektórych leków. Mowa tutaj m.in. o preparatach zmniejszających mineralizację kości (glikokortykosteroidy), ale też o lekach przeciwdepresyjnych (SSRI) i inhibitorach pompy protonowej (IPP). Te ostatnie często są używane w dolegliwościach ze strony przewodu pokarmowego.
„Początkowo zwracano uwagę na trójpierścieniowe leki przeciwdepresyjne, które obecnie nie są już tak powszechnie stosowane. Jednak po wprowadzeniu na rynek selektywnych inhibitorów wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) również te leki powiązano ze zwiększonym ryzykiem upadków, które mogą prowadzić do złamań” – wyjaśnia dr Kiel.
Jeśli chodzi o czynniki genetyczne, to odgrywają one większą rolę w młodszym wieku.
„U osób starszych większe znaczenie mają czynniki środowiskowe, takie jak upadki i współistniejące choroby” – wyjaśnia naukowiec.
Jak zapobiegać złamaniom biodra
Dr Kiel zwraca uwagę na istotę badań przesiewowych – ocenę gęstości mineralnej kości, która jest „jednym z najsilniejszych czynników prognostycznych złamania biodra”.
„Każda osoba w wieku 65 lat i starsza powinna mieć ocenioną gęstość mineralną kości, ponieważ dostępne są bardzo skuteczne metody leczenia, które pozwalają zwiększyć gęstość kości, a tym samym zmniejszyć ryzyko złamania biodra” – zaznacza specjalista. Aby ocenić sprawność pacjenta i ryzyko upadku można też wykonanie prosty test w gabinecie lekarskim. Pacjent wstaje z krzesła, przechodzi kilka kroków, wraca na miejsce.
„Pozwala to ocenić stabilność chodu pacjenta w codziennym funkcjonowaniu oraz sprawdzić, czy występują u niego zaburzenia równowagi lub osłabienie mięśni, którym można odpowiednio przeciwdziałać” – zaznacza lekarz.
Autorzy przeglądu przypominają, że „leczenie operacyjne złamania biodra polega zazwyczaj na wymianie stawu biodrowego lub stabilizacji złamania za pomocą wszczepionych elementów zespalających”. Dodatkowo stosuje się rehabilitację, która ma zmniejszyć ryzyko kolejnych upadków, a także leki hamujące resorpcję (ubytek składników mineralnych) kości.
Przegląd 26 badań dotyczących łącznie blisko 300 tys. pacjentów dowodzi, że mobilizacja pacjenta już w ciągu 24–48 godzin po operacji może dać efekt. Chodzi tutaj m.in. o zmianę pozycji ciała, ćwiczenia przeciwzakrzepowe, przyjmowanie pozycji siedzącej, pionizację pacjenta, naukę wstawania z łóżka, chodzenie za pomocą kul lub balkonika. Wdrożenie tego typu wsparcia „wiąże się z mniejszą liczbą zgonów i powikłań oraz lepszym odzyskiwaniem samodzielności”. Powinno ono być przy tym odpowiednio dobrane do stanu klinicznego pacjenta i rodzaju operacji.