Marihuana może uszkadzać serce
Autor: Marek Matacz
Obszerne badania wskazują, że używanie marihuany ma związek z różnymi chorobami serca i gorszym funkcjonowaniem naczyń krwionośnych. Gorszy stan naczyń zaobserwowano także u osób przyjmujących THC doustnie, bez palenia suszu.
Marihuana a ryzyko zaburzeń sercowo-naczyniowych
Legalizacja marihuany ma związek z większą liczbą przyjęć do szpitali z powodów sercowo-naczyniowych – donieśli naukowcy z Uniwersytetu Bostońskiego i Uniwersytetu Harvarda. Zależność tę odkryli po przeanalizowaniu ponad 50 mln wypisów.
Po rozpoczęciu legalnej sprzedaży marihuany w zachodnim regionie USA wskaźniki hospitalizacji z powodu różnych zaburzeń rosły szybciej niż w pozostałych regionach kraju. Badacze wymieniają migotanie przedsionków, niewydolność serca i zawały.
„Chociaż w kilku badaniach analizowano związek legalizacji rekreacyjnego używania konopi indyjskich z zaburzeniami psychicznymi, używaniem substancji psychoaktywnych, wizytami na oddziałach ratunkowych i wypadkami drogowymi, nasze badanie jest pierwszym, w którym przeanalizowano związek legalizacji marihuany z hospitalizacjami z przyczyn sercowo-naczyniowych” – zaznaczają naukowcy.
Po uwzględnieniu innych, potencjalnie istotnych czynników oszacowano, że z każdym kolejnym rokiem legalnej sprzedaży konopi indyjskich wskaźnik hospitalizacji z powodu migotania przedsionków wzrastał o ponad 2 proc., niewydolności serca – o prawie 4 proc., a zawałów – o nieco ponad 3 proc.
Naukowcy przyznają, że badanie miało charakter obserwacyjny, więc nie pozwala na ustalenie związku przyczynowo-skutkowego. Nie mogli także przeanalizować poszczególnych stanów oddzielnie ani uwzględnić sposobu używania konopi, ani nie byli w stanie uwzględnić zmian w skali ich nielegalnego używania.
„Choć badanie obserwacyjne nie pozwala na udowodnienie związku przyczynowo-skutkowego, nasze wyniki wskazują na potencjalne niekorzystne skutki legalizacji rekreacyjnego używania konopi indyjskich dla zdrowia populacji. W skali globalnej nasze wyniki przemawiają za ostrożnym podejściem do legalizacji, któremu powinno towarzyszyć gromadzenie danych dotyczących zdarzeń sercowo-naczyniowych” – twierdzą mimo wymienionych ograniczeń.
Używanie marihuany oznacza więcej zawałów i udarów?
Na związek używania konopi indyjskich z problemami sercowo-naczyniowymi wskazuje także innego rodzaju badanie opisane na łamach „Journal of the American Heart Association”.
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco i innych amerykańskich placówek przeanalizowali dane dotyczące ponad 434 tys. osób w wieku od 18 do 74 lat zebrane w latach 2016–2020 w 27 stanach USA i dwóch terytoriach zależnych. Tym razem sprawdzono, jak często uczestnicy używali konopi w ciągu ostatnich 30 dni i czy wystąpiła u nich choroba wieńcowa, zawał serca lub udar mózgu.
Eksperci także tym razem zaznaczają, że badanie miało charakter obserwacyjny i opierało się na deklaracjach uczestników, dlatego, co do zasady nie pozwala na ustalenie związku przyczynowo-skutkowego. Jednak wyniki pokazały, że codzienne używanie konopi wiązało się z wyższymi o 25 proc. szansami przebycia zawału serca i o 42 proc. wyższymi szansami udaru mózgu, w porównaniu z osobami nieużywającymi konopi. Im częściej badani sięgali po tę używkę, tym silniejsza była obserwowana zależność.
Co ważne, podobne związki stwierdzono również u osób, które nigdy nie paliły tytoniu. W tej grupie codzienne używanie konopi wiązało się z wyższymi o 49 proc. szansami zawału i o 116 proc. – udaru mózgu.
Konopie indyjskie sprzyjają poważnym zdarzeniom sercowo-naczyniowym
Publikacji wskazujących na związki między używaniem konopi i uszkodzeniami układu krążenia jest więcej. Pokazuje to m.in. praca zespołu z Uniwersytetu w Tuluzie i francuskiego Narodowego Instytutu Zdrowia i Badań Medycznych, w której przeanalizowali wyniki 24 badań epidemiologicznych. Wyniki pokazały związki z wyższym o 29 proc. ryzykiem ostrych zespołów wieńcowych (w tym zawału serca), o 20 proc. wyższym ryzykiem udaru mózgu i ponad dwukrotnie wyższym ryzykiem zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych.
„W tym przeglądzie systematycznym i metaanalizie zastosowano nowatorskie podejście oparte na danych z rzeczywistej praktyki klinicznej” – zaznaczają autorzy pracy, która ukazała się w piśmie „Heart”.
„Wyniki wskazują na dodatni związek między używaniem konopi indyjskich a poważnymi zdarzeniami sercowo-naczyniowymi (MACE). Odkrycia te powinny skłaniać do sprawdzania, czy pacjenci zgłaszający się z poważnymi zaburzeniami sercowo-naczyniowymi używają konopi indyjskich” – podsumowują.
Przy użytkowaniu konopi cierpi śródbłonek naczyń
Więcej światła na mechanizmy, które mogą stać za opisanymi zależnościami, rzuca badanie przeprowadzone przez specjalistów z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, przedstawione na łamach pisma „JAMA Cardiology”. Jego autorzy sprawdzili stan naczyń krwionośnych 55 ogólnie zdrowych osób w wieku od 18 do 50 lat. Spośród nich 20 regularnie paliło marihuanę, dziewięć przyjmowało THC doustnie, a 26 nie używało konopi.
Okazało się, że w obu grupach użytkowników konopi wyraźnie gorzej funkcjonował śródbłonek naczyń, który m.in. odpowiada za ich odpowiednie rozszerzanie się. Wskaźnik opisujący zdolność tętnic do rozszerzania się w odpowiedzi na zwiększony przepływ krwi wynosił średnio 6 proc. u palaczy marihuany i 4,6 proc. u osób przyjmujących THC doustnie, w porównaniu z 10,4 proc. w grupie niestosującej marihuany.
Im częściej badani używali marihuany lub im więcej THC spożywali, tym gorsze były ich wyniki.
Dodatkowe eksperymenty laboratoryjne wykazały ponadto, że surowica krwi osób palących marihuanę ograniczała w komórkach śródbłonka produkcję tlenku azotu – substancji pomagającej właśnie w rozszerzaniu naczyń. Podobnego efektu nie stwierdzono u osób przyjmujących doustnie THC.
Z przytoczonych badań wyłania się coraz jaśniejszy obraz zagrożeń, jakie używanie konopi indyjskich może stwarzać dla układu sercowo-naczyniowego. Choć wiele pytań pozostaje jeszcze bez odpowiedzi, wyniki wskazują, że potencjalne ryzyko nie ogranicza się tylko do palenia marihuany. Nie można więc zakładać, że nawet przyjmowanie THC w innej postaci jest bezpieczne dla serca i naczyń krwionośnych.