Cholera – groźna choroba układu pokarmowego

Cholera to zakaźna choroba układu pokarmowego wywoływana przez przecinkowca cholery. Nieleczona w ciągu zaledwie kilkunastu godzin może doprowadzić do śmierci. Bakterią zakazić się można, pijąc zanieczyszczoną wodę lub spożywając skażone pożywanie, rzadziej przez kontakt z chorym lub nosicielem.

Adobe Stock
Adobe Stock

„Cholera to ostra choroba zakaźna przewodu pokarmowego wywoływana przez gram-ujemną bakterię Vibrio cholerae (przecinkowiec cholery). Należy do chorób szczególnie niebezpiecznych; nieleczona, zwłaszcza u osób niezamieszkujących rejonów endemicznych, może w ciągu zaledwie kilkunastu godzin doprowadzić do zgonu” – ostrzega na swojej stronie poświęconej medycynie podróży prof. Krzysztof Korzeniewski, specjalista medycyny morskiej i tropikalnej, epidemiologii, dermatologii i wenerologii.

Na świecie co roku odnotowuje się 1,3 do 4 mln przypadków cholery, a od 21 tys. do 143 tys. chorych umiera. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaje, że w 2023 r. zaraportowano z 45 krajów łącznie 535 321 przypadków i 4007 zgonów.

W Polsce jest to choroba ultrarzadka. 20 lipca br. potwierdzono jednak zachorowanie u starszej kobiety w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie), która nie przebywała poza granicami kraju. Trwa w tej chwili dochodzenie epidemiologiczne – ustalanie, czy zakażona bakterią kobieta jest nosicielką toksyny, która wywołuje tę chorobę – oraz izolacja osób, które miały z nią bezpośredni kontakt. Poprzednio przypadek cholery odnotowano w naszym kraju w 2019 roku. 

Adobe Stock

Malaria – wcale nie tak odległa choroba

Eksperci ostrzegają, że wraz ze zmianami klimatycznymi zagrożenie chorobami zakaźnymi może wzrastać.

– Rodzime przypadki cholery w Europie pojawiały się w ostatnich latach m.in. w Austrii. Trudno dziś o tym jednoznacznie przesądzić, ale może to być kolejny sygnał zmian środowiskowych. Wraz z ociepleniem klimatu pojawiają się tego rodzaju zagrożenia i przecinkowiec cholery należy do tych chorób, które mogą być pochodną zmian klimatycznych – tłumaczy PAP główny inspektor sanitarny dr Paweł Grzesiowski.

Cholera jest wyzwaniem dla zdrowia publicznego szczególnie w krajach, gdzie nie ma powszechnego dostępu do czystej wody, a nadzór nad produkcją żywności jest ograniczony. Podróżując do krajów o niskich standardach sanitarnych i przygotowując sobie jedzenie, warto kierować się zasadą, o której przypomina prof. Korzeniewski: „wyparz, ugotuj, obierz albo zapomnij”.

Cholera – objawy

Prof. Korzeniewski przypomina, że okres wylęgania choroby trwa od kilkunastu godzin do 5 dni (średnio 2–3 dni). Cholera nie daje wczesnych i niespecyficznych objawów tzw. prodromalnych. Gdy się rozwinie, bardzo szybko pojawia się intensywna biegunka bez uczucia parcia na stolec i bólu brzucha. Stolce przypominać mogą wodę po płukaniu ryżu (rice water stools). W ciągu doby można oddać 30 litrów wodnistego stolca. 

„Chory nie gorączkuje, mogą wystąpić wymioty bez towarzyszących nudności. Z czasem pojawiają się kurczowe bóle mięśni. Stolce szybko tracą typowy kształt i zapach, stają się płynne, odbarwione, o mdłej woni. Nie zawierają domieszki krwi (...) Późnym objawem są wymioty, po których może nastąpić wzmożone pragnienie, drżenia mięśniowe, chrypka oraz bezmocz” – wyjaśnia ekspert.

Ciężkie odwodnienie pojawić może się po upływie doby od pierwszych objawów, szczególnie gdy choroba jest nieodpowiednio leczona. Ten stan zagraża życiu.

„Rozwijają się objawy wstrząsu hipowolemicznego oraz ostrej niewydolności nerek. Towarzyszyć im może splątanie, dezorientacja oraz drgawki hipoglikemiczne (...). Bez uzupełniania płynów oraz elektrolitów dochodzi do kwasicy i szybkiego pogorszenia stanu chorego” – ostrzega specjalista medycyny morskiej i tropikalnej.

Adobe Stock

Triada w chorobach zakaźnych

Choroby zakaźne to pewna charakterystyczna triada. O jej elementach oraz charakterystyce tych chorób i sposobach zapobiegania opowiada prof. Iwona Paradowska-Stankiewicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH-PIB.

Cholera – leczenie 

Leczenie polega na podaniu odpowiednich antybiotyków i nawadnianiu – głównie doustnym, ale w ciężkich przypadkach także dożylnym.

„W leczeniu choroby zastosowanie znajdują preparaty roztworów glukozo-elektrolitowych. Ilość przyjmowanych płynów powinna być regulowana ilością oddawanych stolców i weryfikowana w 2-godzinnych odstępach. Nawadnianie powinno być zakończone w okresie 48 godzin. W przypadkach niepowikłanych rekomendowane jest używanie sacharozy. Wyjątkiem są przypadki z ciężkim uszkodzeniem błony śluzowej” – zaznacza prof. Korzeniewski.

Cholera – profilaktyka

Należy pamiętać o higienie rąk. W krajach o wzmożonym zagrożeniu cholerą trzeba zwracać uwagę na to, by pić czystą wodę i spożywać produkty poddane obróbce termicznej.

Profilaktycznie w krajach szczególnie narażonych na wybuch epidemii stosuje się doustną szczepionkę. 

„Szczepienie obejmuje podanie dwóch dawek w schemacie podstawowym u dorosłych i u dzieci powyżej 6. roku życia, w odstępie 1-6 tygodni (u dzieci w wieku 2-6 lat podaje się 3 dawki szczepionki w odstępach 1-6 tygodni). Odporność utrzymuje się przez 2 lata u dorosłych i u dzieci powyżej 6. roku życia (u dzieci w wieku 2-6 lat: 6 miesięcy), po czym należy podać jedną dawkę przypominającą. Dawki szczepionki należy przyjąć przynajmniej 1 tydzień przed planowanym wyjazdem” – wyjaśnia prof. Korzeniewski schemat szczepienia preparatem dostępnym w Polsce.

Światowe epidemie cholery

Za większość światowych epidemii odpowiada serotyp bakterii – Vibrio cholerae O1. Wyróżnia się jego dwa biotypy: klasyczny i El Tor. Natomiast przecinkowiec cholery O139 jest nowym serotypem. Prof. Korzeniewski zaznacza, że „po raz pierwszy został wyizolowany w Indiach i w Bangladeszu w 1992 r.”.

Na przestrzeni ostatniej dekady najwięcej zachorowań odnotowano w: Afganistanie, Haiti, Demokratycznej Republice Konga, Kenii, Tanzanii, Jemenie, Dominikanie czy na Subkontynencie Indyjskim.
 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    W mroźne dni rośnie ryzyko zawału

    W miesiącach zimowych dochodzi do większej liczby zawałów serca niż w innych porach roku – wynika z badań. Przyczyną są niskie temperatury, w których serce musi pracować intensywniej, aby utrzymać prawidłowe krążenie.

  • Adobe

    Zimno. Co naprawdę dzieje się w ciele, gdy spada temperatura

    Gdy temperatura spada, organizm nie mierzy jej jak termometr. Zamiast tego reaguje na zmiany energii cieplnej, uruchamiając wyspecjalizowane receptory i sieci nerwowe. To dzięki nim chłód staje się świadomym odczuciem — a czasem także sygnałem zagrożenia.

  • AdobeStock

    Grypa się rozkręca

    Na początku stycznia odnotowano 70 przypadków zachorowań na 100 tys. mieszkańców, a w drugiej połowie stycznia - już prawie 270 przypadków - wynika z danych portalu ezdrowie.gov.pl. W tym sezonie infekcyjnym na grypę w Polsce zmarło 550 osób, a 13 tys. trafiło do szpitala.

  • Adobe

    Jak lit ratuje mózg

    Jeszcze do niedawna lit kojarzył się głównie z psychiatrią i leczeniem choroby afektywnej dwubiegunowej. Dziś coraz częściej pojawia się w kontekście demencji i choroby Alzheimera. Najnowsze badania sugerują, że jego niedobór może mieć związek z neurodegeneracją i starzeniem się mózgu. W nadmiarze może jednak szkodzić m.in. nerkom i tarczycy.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Blue Monday – szkodliwy mit

    Miejska legenda głosi, że w trzeci poniedziałek stycznia przypada najbardziej depresyjny dzień w roku. To mit wymyślony na potrzeby marketingu. Jednak warto zwracać uwagę na tzw. depresję sezonową.

  • Zimno. Co naprawdę dzieje się w ciele, gdy spada temperatura

  • Grypa się rozkręca

  • Jak wspierać nastolatka, który dowiaduje się o myślach samobójczych kolegi

  • Czy gry internetowe mogą uzależniać?

  • AdobeStock

    W mroźne dni rośnie ryzyko zawału

    W miesiącach zimowych dochodzi do większej liczby zawałów serca niż w innych porach roku – wynika z badań. Przyczyną są niskie temperatury, w których serce musi pracować intensywniej, aby utrzymać prawidłowe krążenie.

  • Jak lit ratuje mózg

  • Bez tłuszczu nie ma zdrowia

Serwisy ogólnodostępne PAP