Różnorodność seksualna to wiele wyzwań
Autorka: Klaudia Torchała
Afirmacja różnorodności otwiera możliwość lepszego poznania siebie, bycia autentycznym. Osoby nieheteronormatywne pokonują jednak nieraz bardzo trudną drogę do tego celu. Przed nimi wiele wyzwań, o których opowiada dr hab. n. med. Bartosz Grabski, kierownik Pracowni Seksuologii Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie.
– Afirmacja różnorodności oczywiście otworzyła możliwość do tego, by bardziej precyzyjnie zrozumieć siebie, nazwać siebie, uprawomocnić to, kim jestem, czego doświadczam, pełniej przeżyć swoją seksualność. Z jednej strony jest to wolność do bycia bardziej autentycznym, autentyczną (…). Jednak z każdą wolnością, wyborem związana jest odpowiedzialność, pytanie, co jest moje, co jest dla mnie – wyjaśnia ekspert.
W tym kontekście mówi o starożytnej zasadzie „poznaj samego siebie”, którą warto stosować, bo „od wolności też można dostać zawrotu głowy”. Dodaje, że droga, która ostatecznie pozwala odpowiedzieć na pytanie, kim jestem w kontekście seksualności, nie jest łatwa.
– Prawda na swój temat bywa trudna, obciążająca, przerażająca. Osoby dokonują często na tej drodze do samorozpoznania, do eksploracji własnych tożsamości kilka kroków do przodu, potem równie wiele kroków do tyłu – zaznacza.