Moda na reformery
Autorka: Luiza Łuniewska
Ponad sto lat temu Joseph Pilates stworzył urządzenie, które miało pomagać wracać do sprawności po urazach. Dziś reformer przeżywa drugą młodość, podbija studia fitness i media społecznościowe. Skąd bierze się jego niezwykła popularność i co o efektach ćwiczeń na tej maszynie mówią najnowsze badania naukowe?
Jeszcze kilka lat temu reformery – charakterystyczne łóżka z ruchomą platformą i systemem sprężyn – kojarzyły się przede wszystkim z gabinetami fizjoterapii. Dziś są symbolem nowego trendu fitness. W dużych miastach powstają studia oferujące wyłącznie zajęcia na reformerach, a w mediach społecznościowych trudno nie natknąć się na nagrania ćwiczeń wykonywanych na eleganckich maszynach. Moda jest tak silna, że reformer trafia nawet do luksusowych hoteli jako element oferty wellness.
Choć reformer wielu osobom wydaje się nowoczesnym wynalazkiem, jego historia sięga początków XX wieku. To właśnie wtedy Joseph Pilates skonstruował urządzenie wykorzystujące system sprężyn dla oporu. Początkowo służyło ono rehabilitacji osób po urazach i poprawie sprawności ruchowej.
Współczesny reformer nadal opiera się na tej samej zasadzie. Najbardziej charakterystycznym elementem jest urządzenie przypominające łóżko z przesuwaną platformą. Ćwiczący wykonuje ruchy przeciwko oporowi regulowanych sprężyn.
To właśnie możliwość precyzyjnego dozowania obciążenia odróżnia reformer od pilatesu na macie. Sprężyny mogą zarówno utrudniać wykonywanie ćwiczeń, jak i ułatwiać ruch osobom z ograniczoną sprawnością. Dzięki temu trening można dopasować zarówno do początkujących, seniorów czy pacjentów po urazach, jak i sportowców.
Jednocześnie reformer wymaga większej kontroli nad ciałem. Niestabilna platforma sprawia, że organizm stale angażuje mięśnie odpowiedzialne za stabilizację tułowia, miednicy i kręgosłupa. W przeciwieństwie do tradycyjnego treningu siłowego, celem nie jest podnoszenie coraz większych ciężarów. Najważniejsza staje się kontrola ruchu, stabilizacja oraz współpraca mięśni głębokich odpowiedzialnych za utrzymanie prawidłowej postawy.
Choć media społecznościowe często przedstawiają reformer jako nową, bardziej zaawansowaną wersję pilatesu, naukowcy studzą ten entuzjazm.
Jednym z najczęściej cytowanych opracowań pozostaje przegląd systematyczny opublikowany w „Archives of Physical Medicine and Rehabilitation”. Analiza wykazała, że regularny pilates poprawia elastyczność, równowagę, wytrzymałość mięśni tułowia oraz kontrolę postawy. Autorzy podkreślili jednak, że jakość części badań była umiarkowana, dlatego potrzebne są kolejne dobrze zaprojektowane próby kliniczne.
Podobne wnioski przyniósł przegląd opublikowany w „Complementary Therapies in Medicine”. Naukowcy ocenili kilkanaście wcześniejszych przeglądów systematycznych i stwierdzili, że istnieją wiarygodne dowody na skuteczność pilatesu przede wszystkim u osób z przewlekłym bólem kręgosłupa, natomiast w innych wskazaniach siła dowodów jest mniejsza.
Reformer pomaga przy bólu pleców
Najmocniejsze dowody dotyczą leczenia przewlekłego bólu układu mięśniowo-szkieletowego.
W randomizowanym badaniu opublikowanym w 2025 roku na łamach „BMC Psychology” 54 kobiety z przewlekłym bólem szyi lub odcinka lędźwiowego przez sześć tygodni wykonywały treningi na reformerze dwa razy w tygodniu. W porównaniu z grupą kontrolną odczuwały mniejszy ból, lepiej radziły sobie z dolegliwościami, rzadziej bały się ruchu, poprawiła się także jakość ich snu i zmniejszyło zmęczenie.
To ważna obserwacja, ponieważ przewlekły ból często prowadzi do błędnego koła – pacjent unika ruchu, mięśnie słabną, a dolegliwości się nasilają. Reformer pozwala wykonywać ćwiczenia przy kontrolowanym obciążeniu, dzięki czemu przełamanie tego mechanizmu bywa łatwiejsze.
Nie tylko mięśnie ćwiczą
Coraz więcej badań wskazuje, że korzyści mogą wykraczać poza układ ruchu.
Badanie opublikowane w 2025 roku w czasopiśmie „Scientific Reports” objęło kobiety z nadwagą i otyłością. Po ośmiu tygodniach treningów na reformerze uczestniczki miały mniej tkanki tłuszczowej, większą siłę mięśniową i wytrzymałość. Poprawił się również ich dobrostan psychiczny – zmniejszyły się objawy lęku i depresji. Autorzy podkreślają, że reformer może być atrakcyjną alternatywą dla osób, które źle tolerują intensywny trening aerobowy lub klasyczny trening siłowy.
Dotychczasowe badania sugerują, że reformer może nieco skuteczniej poprawiać stabilizację, koordynację oraz kontrolę ruchu niż ćwiczenia wykonywane wyłącznie na macie. Różnice nie są jednak na tyle duże, aby można było uznać go za zdecydowanie lepszą metodę treningową. W praktyce o efektach prawdopodobnie bardziej decydują regularność ćwiczeń, właściwie dobrany program oraz doświadczenie instruktora niż sam rodzaj sprzętu.
Popularność reformerów rośnie szybciej niż liczba dobrze wyszkolonych instruktorów. Eksperci zwracają uwagę, że w wielu krajach powstają kolejne studia oferujące zajęcia prowadzone przez osoby z niewielkim doświadczeniem, a część komercyjnych treningów coraz bardziej odbiega od oryginalnej metody Pilatesa. Choć reformer jest uznawany za formę aktywności o niewielkim ryzyku urazów, niewłaściwie dobrane obciążenie lub nieprawidłowa technika mogą prowadzić do przeciążeń, zwłaszcza barków, nadgarstków czy odcinka lędźwiowego kręgosłupa.
Reformer nie jest cudownym urządzeniem, które zastąpi wszystkie inne formy aktywności. Dotychczasowe badania wskazują jednak, że może skutecznie poprawiać stabilizację, równowagę, elastyczność i wytrzymałość mięśniową, a u osób z przewlekłym bólem kręgosłupa – przynosić wymierne korzyści zdrowotne. Coraz więcej danych sugeruje także pozytywny wpływ na samopoczucie i jakość snu. Jednocześnie naukowcy podkreślają, że większość badań trwała zaledwie kilka lub kilkanaście tygodni. Nadal nie wiadomo, czy efekty utrzymują się przez lata oraz czy reformer rzeczywiście przewyższa klasyczny pilates lub dobrze zaplanowany trening siłowy.