Moda na reformery

Ponad sto lat temu Joseph Pilates stworzył urządzenie, które miało pomagać wracać do sprawności po urazach. Dziś reformer przeżywa drugą młodość, podbija studia fitness i media społecznościowe. Skąd bierze się jego niezwykła popularność i co o efektach ćwiczeń na tej maszynie mówią najnowsze badania naukowe?

Adobe Stock
Adobe Stock

Jeszcze kilka lat temu reformery – charakterystyczne łóżka z ruchomą platformą i systemem sprężyn – kojarzyły się przede wszystkim z gabinetami fizjoterapii. Dziś są symbolem nowego trendu fitness. W dużych miastach powstają studia oferujące wyłącznie zajęcia na reformerach, a w mediach społecznościowych trudno nie natknąć się na nagrania ćwiczeń wykonywanych na eleganckich maszynach. Moda jest tak silna, że reformer trafia nawet do luksusowych hoteli jako element oferty wellness.

Choć reformer wielu osobom wydaje się nowoczesnym wynalazkiem, jego historia sięga początków XX wieku. To właśnie wtedy Joseph Pilates skonstruował urządzenie wykorzystujące system sprężyn dla oporu. Początkowo służyło ono rehabilitacji osób po urazach i poprawie sprawności ruchowej.
Współczesny reformer nadal opiera się na tej samej zasadzie. Najbardziej charakterystycznym elementem jest urządzenie przypominające łóżko z przesuwaną platformą. Ćwiczący wykonuje ruchy przeciwko oporowi regulowanych sprężyn.

To właśnie możliwość precyzyjnego dozowania obciążenia odróżnia reformer od pilatesu na macie. Sprężyny mogą zarówno utrudniać wykonywanie ćwiczeń, jak i ułatwiać ruch osobom z ograniczoną sprawnością. Dzięki temu trening można dopasować zarówno do początkujących, seniorów czy pacjentów po urazach, jak i sportowców.

Adobe

Fitness w wodzie

Basen nie musi służyć wyłącznie do pływania. Coraz więcej klubów fitness i ośrodków rehabilitacyjnych oferuje różne rodzaje zajęć ruchowych w wodzie: od klasycznego aquaerobiku, przez intensywne formy interwałowe, aż po taneczne aqua zumba czy relaksacyjne Ai Chi. Woda odciąża stawy i amortyzuje ruch, a zarazem stawia mięśniom równomierny opór, dzięki czemu ćwiczenia są bezpieczne i skuteczne. 

Jednocześnie reformer wymaga większej kontroli nad ciałem. Niestabilna platforma sprawia, że organizm stale angażuje mięśnie odpowiedzialne za stabilizację tułowia, miednicy i kręgosłupa. W przeciwieństwie do tradycyjnego treningu siłowego, celem nie jest podnoszenie coraz większych ciężarów. Najważniejsza staje się kontrola ruchu, stabilizacja oraz współpraca mięśni głębokich odpowiedzialnych za utrzymanie prawidłowej postawy.

Choć media społecznościowe często przedstawiają reformer jako nową, bardziej zaawansowaną wersję pilatesu, naukowcy studzą ten entuzjazm.

Jednym z najczęściej cytowanych opracowań pozostaje przegląd systematyczny opublikowany w „Archives of Physical Medicine and Rehabilitation”. Analiza wykazała, że regularny pilates poprawia elastyczność, równowagę, wytrzymałość mięśni tułowia oraz kontrolę postawy. Autorzy podkreślili jednak, że jakość części badań była umiarkowana, dlatego potrzebne są kolejne dobrze zaprojektowane próby kliniczne.

Podobne wnioski przyniósł przegląd opublikowany w „Complementary Therapies in Medicine”. Naukowcy ocenili kilkanaście wcześniejszych przeglądów systematycznych i stwierdzili, że istnieją wiarygodne dowody na skuteczność pilatesu przede wszystkim u osób z przewlekłym bólem kręgosłupa, natomiast w innych wskazaniach siła dowodów jest mniejsza.


Reformer pomaga przy bólu pleców

Najmocniejsze dowody dotyczą leczenia przewlekłego bólu układu mięśniowo-szkieletowego.
W randomizowanym badaniu opublikowanym w 2025 roku na łamach „BMC Psychology” 54 kobiety z przewlekłym bólem szyi lub odcinka lędźwiowego przez sześć tygodni wykonywały treningi na reformerze dwa razy w tygodniu. W porównaniu z grupą kontrolną odczuwały mniejszy ból, lepiej radziły sobie z dolegliwościami, rzadziej bały się ruchu, poprawiła się także jakość ich snu i zmniejszyło zmęczenie.

To ważna obserwacja, ponieważ przewlekły ból często prowadzi do błędnego koła – pacjent unika ruchu, mięśnie słabną, a dolegliwości się nasilają. Reformer pozwala wykonywać ćwiczenia przy kontrolowanym obciążeniu, dzięki czemu przełamanie tego mechanizmu bywa łatwiejsze.


Nie tylko mięśnie ćwiczą

Coraz więcej badań wskazuje, że korzyści mogą wykraczać poza układ ruchu.
Badanie opublikowane w 2025 roku w czasopiśmie „Scientific Reports” objęło kobiety z nadwagą i otyłością. Po ośmiu tygodniach treningów na reformerze uczestniczki miały mniej tkanki tłuszczowej, większą siłę mięśniową i wytrzymałość. Poprawił się również ich dobrostan psychiczny – zmniejszyły się objawy lęku i depresji. Autorzy podkreślają, że reformer może być atrakcyjną alternatywą dla osób, które źle tolerują intensywny trening aerobowy lub klasyczny trening siłowy.

Dotychczasowe badania sugerują, że reformer może nieco skuteczniej poprawiać stabilizację, koordynację oraz kontrolę ruchu niż ćwiczenia wykonywane wyłącznie na macie. Różnice nie są jednak na tyle duże, aby można było uznać go za zdecydowanie lepszą metodę treningową. W praktyce o efektach prawdopodobnie bardziej decydują regularność ćwiczeń, właściwie dobrany program oraz doświadczenie instruktora niż sam rodzaj sprzętu.

Popularność reformerów rośnie szybciej niż liczba dobrze wyszkolonych instruktorów. Eksperci zwracają uwagę, że w wielu krajach powstają kolejne studia oferujące zajęcia prowadzone przez osoby z niewielkim doświadczeniem, a część komercyjnych treningów coraz bardziej odbiega od oryginalnej metody Pilatesa. Choć reformer jest uznawany za formę aktywności o niewielkim ryzyku urazów, niewłaściwie dobrane obciążenie lub nieprawidłowa technika mogą prowadzić do przeciążeń, zwłaszcza barków, nadgarstków czy odcinka lędźwiowego kręgosłupa.

Reformer nie jest cudownym urządzeniem, które zastąpi wszystkie inne formy aktywności. Dotychczasowe badania wskazują jednak, że może skutecznie poprawiać stabilizację, równowagę, elastyczność i wytrzymałość mięśniową, a u osób z przewlekłym bólem kręgosłupa – przynosić wymierne korzyści zdrowotne. Coraz więcej danych sugeruje także pozytywny wpływ na samopoczucie i jakość snu. Jednocześnie naukowcy podkreślają, że większość badań trwała zaledwie kilka lub kilkanaście tygodni. Nadal nie wiadomo, czy efekty utrzymują się przez lata oraz czy reformer rzeczywiście przewyższa klasyczny pilates lub dobrze zaplanowany trening siłowy.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • zdj. PAP/	Łukasz Gągulski

    Ciało potrzebuje luzu, nie tylko wyciskania

    Samymi mięśniami nie zbudujesz trwałej formy. Jeśli ignorujesz rozciąganie i regenerację, twoje ciało szybko zacznie stawiać opór. Elastyczność i mądry relaks to sposób na zachowanie mobilności, która chroni przed kontuzjami i daje swobodę ruchu w każdym wieku.

  • Sosna, która leczy

    Trudno znaleźć drzewo bardziej związane z polskim krajobrazem niż sosna zwyczajna. Ale Pinus sylvestris to nie tylko jeden z najczęściej spotykanych gatunków naszych lasów. Jej pączki, młode pędy, igliwie, żywica i olejek przez stulecia wykorzystywano w lecznictwie, także w inhalacjach i kąpielach leczniczych. Część dawnych zastosowań przetrwała do dziś, inne dopiero po latach doczekały się badań laboratoryjnych i klinicznych.

  • Adobe Stock

    Aktywny kanapowiec – nie chodzi tylko o ćwiczenia

    Siedzenie przez wiele godzin może szkodzić nawet osobom aktywnym fizycznie. To, że grafik obejmuje nawet kilka treningów w tygodniu, ale potem nie wstajemy od biurka albo z kanapy może ograniczać pozytywne efekty płynące z ćwiczeń. Naukowcy wciąż badają te zależności, ale dalecy są od jednoznacznego wskazania liczby godzin, która „zaczyna już szkodzić”.

  • AdobeStock

    Osiem dobrych powodów, by więcej chodzić

    „Proszę codziennie zrobić o tysiąc kroków więcej” – takie zalecenie możemy usłyszeć od lekarza. Prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego prof. Maciej Banach zapowiada, że konkretna liczba kroków znajdzie się w zaleceniach dotyczących niefarmakologicznego postępowania u pacjentów z zaburzeniami lipidowymi. Jak pokazują najnowsze badania, nie trzeba od razu osiągać 10 tys. kroków dziennie. Już niewielkie zwiększenie codziennej aktywności wiąże się z korzyściami dla układu krążenia i metabolizmu, a także z niższym ryzykiem depresji, demencji i przedwczesnego zgonu.

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Wirtualne życie nastolatków w liczbach

    Wiele publicznych instytucji, które m.in. zajmują się analizą zjawisk dotyczących przemocy zwraca uwagę, że młodzież doświadcza jej na różne sposoby, także w świecie wirtualnym. Cyberprzemoc dotyczy blisko połowy nastolatków, choć co piąty nie do końca umie ją rozpoznać. Ponad połowa rodziców jest przekona, że nie dotyczy ona ich dziecka.

  • Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

  • Ciało potrzebuje luzu, nie tylko wyciskania

  • Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

  • Depresja poporodowa to nie tylko sprawa kobiet

  • PAP/Marcin Obara

    Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

    Ataki, które miały miejsce w ostatnich dniach, nakręcają spiralę paniki: rodzice przekazują sobie filmiki z ostrzeżeniami o „krwawym piątku” i nie puszczają dzieci do szkoły, nastolatki spekulują, gdzie dojdzie do następnego ataku. Tymczasem minie jeszcze wiele czasu nim dowiemy się, co było przyczyną tych zdarzeń. Musimy liczyć się z tym, że każde z nich mogło mieć inną przyczynę: brak zrozumienia, odrzucenie, chęć zaistnienia, czy wreszcie niezauważone zaburzenia. W każdym przypadku stoją za tym jakieś niezaspokojenie potrzeby i brak wsparcia.

  • Rdzeniowy zanik mięśni – choroba, którą daje się zatrzymać

  • Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

Serwisy ogólnodostępne PAP