Jak lit ratuje mózg

Jeszcze do niedawna lit kojarzył się głównie z psychiatrią i leczeniem choroby afektywnej dwubiegunowej. Dziś coraz częściej pojawia się w kontekście demencji i choroby Alzheimera. Najnowsze badania sugerują, że jego niedobór może mieć związek z neurodegeneracją i starzeniem się mózgu. W nadmiarze może jednak szkodzić m.in. nerkom i tarczycy.

Adobe
Adobe

Lit — pierwiastek chemiczny znany jako jeden z najstarszych i najlepiej przebadanych leków psychiatrycznych — coraz częściej pojawia się dziś w kontekście neurologii i biologii mózgu. Badacze z renomowanych ośrodków naukowych zastanawiają się, czy jego rola w funkcjonowaniu neuronów nie jest znacznie szersza, niż dotąd sądzono, i czy może mieć znaczenie także w chorobach neurodegeneracyjnych, w tym w chorobie Alzheimera.

Deficyty litu w chorobie Alzheimera

Impulsem do ponownego zainteresowania litem stały się najnowsze badania nad demencją, opublikowane w 2025 roku m.in. na łamach „Nature” oraz w serwisach informacyjnych National Institutes of Health. Zespoły badawcze analizujące skład pierwiastkowy ludzkiego mózgu wykazały, że u osób z chorobą Alzheimera poziom litu w kluczowych obszarach kory mózgowej jest wyraźnie niższy niż u osób zdrowych. Co istotne, obniżone stężenia obserwowano również u pacjentów z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi, które często poprzedzają rozwój pełnoobjawowej demencji.

Jak podkreślają autorzy tych prac, różnice nie miały charakteru przypadkowego. Im bardziej zaawansowane były zmiany neurodegeneracyjne, tym wyraźniejszy był deficyt litu w tkance nerwowej. Ponadto pierwiastek ten był wykrywany w złogach amyloidu beta — patologicznych strukturach uznawanych za jeden z głównych znaków rozpoznawczych choroby Alzheimera. To odkrycie doprowadziło do sformułowania hipotezy, że lit może być „wychwytywany” przez te złogi, co skutkuje jego niedoborem w neuronach, gdzie pełni funkcje ochronne.

„To jedno z tych odkryć, które zmuszają nas do zmiany perspektywy” – komentował prof. Bruce Yankner z Harvard Medical School, jeden z autorów badań. „Przez lata lit traktowaliśmy wyłącznie jako lek psychiatryczny. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że jest on również ważnym elementem fizjologii mózgu i może odgrywać rolę w procesach prowadzących do neurodegeneracji”.

Wyniki badań na ludziach znalazły potwierdzenie w modelach zwierzęcych. U myszy, którym ograniczano dostęp litu, szybciej rozwijały się zmiany typowe dla choroby Alzheimera: odkładanie amyloidu, zaburzenia pamięci i trudności w uczeniu się. Co szczególnie interesujące, podanie bardzo niskich dawek litu prowadziło do poprawy funkcji poznawczych i zmniejszenia nasilenia zmian patologicznych. To właśnie te obserwacje sprawiły, że lit zaczął być rozpatrywany nie tylko jako potencjalny lek objawowy, lecz także jako substancja mogąca wpływać na mechanizmy leżące u podstaw choroby.

Aby zrozumieć, dlaczego lit mógłby mieć takie działanie, trzeba przyjrzeć się jego wpływowi na komórki nerwowe. Choć jest to pierwiastek prosty pod względem chemicznym, jego oddziaływanie biologiczne okazuje się zaskakująco złożone. Jednym z kluczowych mechanizmów jest hamowanie aktywności enzymu GSK-3β — kinazy białkowej, która uczestniczy w wielu procesach regulujących życie i śmierć neuronów. Nadmierna aktywność GSK-3β sprzyja fosforylacji białka tau oraz nieprawidłowemu przetwarzaniu amyloidu beta, czyli dwóm centralnym procesom w patogenezie choroby Alzheimera.

„Lit działa jak regulator bezpieczeństwa” – tłumaczy prof. Janusz Rybakowski, psychiatra i badacz mechanizmów działania litu, autor książki „Lithium Therapy: A Personal Tale of the Recent Decade”. „Ogranicza aktywność szlaków, które w nadmiarze prowadzą do uszkodzenia neuronów, a jednocześnie wspiera procesy sprzyjające ich przetrwaniu i plastyczności”.
To jednak nie jedyny sposób, w jaki lit oddziałuje na mózg. Badania wykazały, że zwiększa on ekspresję czynników neurotroficznych, zwłaszcza BDNF — białka kluczowego dla rozwoju neuronów, tworzenia połączeń synaptycznych i zdolności mózgu do adaptacji. Niedobory BDNF są obserwowane zarówno w depresji, jak i w chorobach neurodegeneracyjnych, co dodatkowo łączy działanie litu z ochroną funkcji poznawczych.

Leczeni litem rzadziej cierpią na demencję

Lit wpływa także na równowagę wapniową w neuronach i zmniejsza toksyczne działanie glutaminianu — neuroprzekaźnika, który w nadmiarze może prowadzić do uszkodzenia komórek nerwowych. Dodatkowo wykazuje działanie przeciwzapalne i ogranicza stres oksydacyjny, które są uznawane za istotne elementy procesu starzenia się mózgu.

W tym kontekście nie dziwi fakt, że lit od dziesięcioleci zajmuje szczególne miejsce w psychiatrii. Jest on podstawowym lekiem stabilizującym nastrój w chorobie afektywnej dwubiegunowej i jednym z nielicznych środków, które w badaniach populacyjnych wiążą się z wyraźnym zmniejszeniem ryzyka samobójstwa. Co istotne, długotrwałe leczenie litem u pacjentów psychiatrycznych było wielokrotnie łączone z lepszym zachowaniem funkcji poznawczych w późniejszym wieku.

„Z perspektywy klinicznej od dawna obserwujemy, że pacjenci leczeni litem często starzeją się poznawczo lepiej, niż można by się spodziewać” – tłumaczy w swoim przeglądzie naukowym prof. Rybakowski. „Dopiero teraz zaczynamy rozumieć biologiczne podstawy tego zjawiska” – dodaje.

AdobeStock

Choroba Alzheimera czy zwykłe starzenie się – sprawdź różnice

Efektem wydłużania się życia jest coraz częściej rozpoznawana choroba Alzheimera. Nie jest łatwo ją zdiagnozować. Sprawdź, jakie są jej typowe objawy i co je różni od objawów naturalnego starzenia się mózgu czy… depresji.


Nie oznacza to jednak, że lit jest substancją pozbawioną ryzyka. Stosowany w dawkach terapeutycznych wymaga regularnego monitorowania stężenia we krwi oraz kontroli funkcji nerek i tarczycy. To właśnie dlatego badania nad jego zastosowaniem w demencji koncentrują się obecnie na bardzo niskich dawkach oraz alternatywnych formach podania, które mogłyby zachować efekt neuroprotekcyjny przy minimalnym ryzyku działań niepożądanych.

W wielu ośrodkach badawczych trwają już lub są planowane próby kliniczne, których celem jest sprawdzenie, czy lit może spowolnić pogarszanie się funkcji poznawczych u osób z łagodnymi zaburzeniami pamięci. Naukowcy analizują jego wpływ na biomarkery neurodegeneracji, wyniki testów neuropsychologicznych oraz zmiany widoczne w badaniach obrazowych mózgu.

Eksperci podkreślają jednak, że na tym etapie nie ma podstaw do samodzielnego suplementowania litu ani traktowania go jako „leku na Alzheimera”. „Jesteśmy na etapie obiecujących hipotez i wczesnych danych” – zaznacza prof. Yankner. „To fascynujący kierunek badań, ale wymaga jeszcze czasu i solidnych dowodów klinicznych” – przestrzega.
Historia litu w medycynie pokazuje jednak, że czasem właśnie stare, dobrze znane substancje potrafią zaskoczyć nowym potencjałem. Jeśli dalsze badania potwierdzą jego neuroprotekcyjne działanie, lit może stać się jednym z elementów strategii ochrony mózgu w starzejącym się społeczeństwie. 
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe

    Wirusowe zapalenie wątroby: jedna nazwa, pięć różnych wirusów

    Wirusowe zapalenie wątroby to nie jedna choroba, lecz cała grupa zakażeń wywoływanych przez zupełnie różne wirusy. Łączy je jedno – atakują wątrobę, często przez lata nie dając żadnych objawów, a ich skutki bywają śmiertelne. Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje: co kilkadziesiąt sekund ktoś na świecie umiera z powodu powikłań WZW, mimo że wiele zakażeń można dziś skutecznie leczyć lub im zapobiegać.

  • Adobe

    Bez tłuszczu nie ma zdrowia

    Mózg, hormony, odporność, a nawet wchłanianie witamin – wszystkie te procesy zależą od obecności tłuszczu w diecie. Badania naukowe nie pozostawiają wątpliwości: tłuszcz nie jest wrogiem zdrowia, lecz jego cichym sprzymierzeńcem.

  • PAP/Cezary Morawski

    Konkurs „Dziennikarz Medyczny Roku 2025” rozstrzygnięty

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Na dorocznej Konferencji Noworocznej, 23 stycznia br. spotkali się dziennikarze podejmujący tematy zdrowia w mediach. Spotkanie organizowane od wielu lat przez Stowarzyszenie Dziennikarze dla Zdrowia gromadzi przedstawicieli mediów z całego kraju. Jak co roku, to moment rozstrzygnięcia prestiżowego Konkursu o tytuł Dziennikarza Medycznego Roku.

  • Adobe

    Hormony i emocje

    Emocje często łączy się z działaniem hormonów w organizmie. Za stres winimy kortyzol, gdy pojawiają się kłopoty z regulacją emocji zrzucamy to na hormony płciowe. Serotonina bywa utożsamiana z dobrym nastrojem, dopamina z motywacją, a oksytocyna z więzią i zaufaniem. Tego typu popularne uproszczenia są jednak coraz wyraźniej kwestionowane przez współczesną neurobiologię i neuroendokrynologię. Wyniki badań naukowych wskazują, że emocje nie są bezpośrednim skutkiem działania jednego hormonu lub neuroprzekaźnika, lecz efektem złożonych interakcji wielu układów biologicznych.

NAJNOWSZE

  • Adobe

    Wirusowe zapalenie wątroby: jedna nazwa, pięć różnych wirusów

    Wirusowe zapalenie wątroby to nie jedna choroba, lecz cała grupa zakażeń wywoływanych przez zupełnie różne wirusy. Łączy je jedno – atakują wątrobę, często przez lata nie dając żadnych objawów, a ich skutki bywają śmiertelne. Światowa Organizacja Zdrowia alarmuje: co kilkadziesiąt sekund ktoś na świecie umiera z powodu powikłań WZW, mimo że wiele zakażeń można dziś skutecznie leczyć lub im zapobiegać.

  • Treści samobójcze wyświetlają się dzieciom, nawet jeśli ich nie szukają

  • Bez tłuszczu nie ma zdrowia

  • Wystarczy dodatkowe pięć minut ruchu codziennej aktywności, by wydłużyć życie

  • Konkurs „Dziennikarz Medyczny Roku 2025” rozstrzygnięty

    Patronat Serwisu Zdrowie
  • AdobeStock

    Czy gry internetowe mogą uzależniać?

    Popularna rozrywka – gry internetowe – może zamienić się w coś, co przypomina uzależnienie. Problem ten dotyka coraz więcej osób, nie tylko nastolatków – przestrzegają specjaliści. Zjawisko to określa się jako IGD – Internet Gaming Disorder. Zaburzenie może wymagać profesjonalnej terapii obejmującej nierzadko wcześniejsze kłopoty natury psychologicznej.

  • Logo PTD na lekach, suplementach, wyrobach medycznych? To bezprawne działanie

  • Stres i wypalenie w cukrzycy

Serwisy ogólnodostępne PAP