Polisa na życie jako element profilaktyki zdrowotnej. Jak dbać o finanse, by móc dbać o zdrowie?
Gdy mówimy o profilaktyce, myślimy najczęściej o badaniach kontrolnych, aktywności fizycznej i diecie. Coraz częściej w tle pojawia się jednak inny czynnik: czy nas na tę profilaktykę po prostu stać. Zdrowy styl życia to dziś nie tylko „brak używek i więcej warzyw”, lecz także mądre decyzje finansowe, które pozwalają skorzystać z leczenia, gdy będzie potrzebne. W takim podejściu polisa na życie staje się jednym z elementów profilaktyki - nie medycznej, ale finansowej, dzięki której łatwiej jest konsekwentnie dbać o zdrowie.
Profilaktyka zdrowotna zaczyna się od realnych możliwości
Statystyki pokazują, że żyjemy coraz dłużej: według danych GUS przeciętne trwanie życia w Polsce w 2024 roku wyniosło ok. 75 lat dla mężczyzn i 82 lata dla kobiet - to najwyższy wynik w historii [1.] Jednocześnie raporty zdrowia publicznego przypominają, że główną przyczyną zgonów Polek i Polaków pozostają choroby przewlekłe, takie jak schorzenia układu krążenia i nowotwory. To oznacza, że coraz więcej z nas będzie potrzebowało stałej opieki, leków, rehabilitacji czy wsparcia psychologicznego [2].
Profilaktyka - od badań przesiewowych po konsultacje specjalistyczne - pomaga tę perspektywę odsunąć w czasie albo złagodzić przebieg choroby. Dlatego kontrolna wizyta u dentysty czy kardiologa, prywatne USG lub konsultacja dietetyczna to realne koszty, które powinny zmieścić się w domowym budżecie.
Dlaczego pieniądze wciąż są barierą w dbaniu o zdrowie?
Polski system ochrony zdrowia od lat należy do najmniej dofinansowanych w Unii Europejskiej. Według raportu „Health at a Glance: Europe 2024” całkowite wydatki na zdrowie (publiczne i prywatne) w Polsce wyniosły w 2022 roku ok. 6,4% PKB, przy średniej unijnej sięgającej około 10% [3]. Co więcej, aż 28% bieżących wydatków na opiekę zdrowotną pochodzi bezpośrednio z kieszeni gospodarstw domowych, podczas gdy średnia w UE to 19% [4].
W praktyce oznacza to, że duża część kosztów leczenia - od wizyt prywatnych po leki i badania - obciąża budżety rodzin.
Na styku zdrowia i finansów dzieje się więc kilka rzeczy jednocześnie:
• system publiczny jest relatywnie słabo finansowany, co przekłada się na kolejki i ograniczoną dostępność części świadczeń;
• duża część opieki zdrowotnej finansowana jest bezpośrednio z budżetów domowych (jeśli potrzebujesz pilnej konsultacji ze specjalistą, wybierzesz wizytę prywatną, zamiast czekać kilka miesięcy w kolejce);
• rosnące koszty życia sprawiają, że profilaktyka bywa „przesuwana” na później;
• jednocześnie wydłuża się czas życia z chorobą przewlekłą, która wymaga długoterminowego leczenia i opieki.
W tej sytuacji staje się ważne nie tylko, jak dbamy o zdrowie, lecz także to, czy nasze finanse są przygotowane na scenariusz długotrwałego leczenia - zarówno z perspektywy codziennych wydatków, jak i zabezpieczenia najbliższych.
Polisa na życie jako profilaktyka finansowa
Polisa na życie kojarzy się przede wszystkim z wypłatą pieniędzy dla bliskich po śmierci ubezpieczonej osoby. To podstawowa funkcja takiego ubezpieczenia - zapewnienie rodzinie środków, jeśli nagle zabraknie głównego żywiciela. Coraz częściej traktuje się je jednak jako element szerszej „profilaktyki finansowej”, która wspiera rodzinę także w sytuacji poważnej choroby czy wypadku.
Dowiedz się więcej: https://www.nn.pl/dla-ciebie/zycie-i-zdrowie/ubezpieczenie-na-zycie
Ubezpieczenie na życie może - w zależności od wybranej umowy dodatkowej i jej zakresu - obejmować m.in.:
• dodatkowe świadczenia w razie poważnego zachorowania, diagnozy nowotworu, cukrzycy, niezdolności do pracy, inwalidztwa, pobytu w szpitalu czy konieczności operacji;
• wsparcie finansowe, które można przeznaczyć na prywatne konsultacje, rehabilitację, dostosowanie mieszkania do nowych potrzeb czy opiekę nad dziećmi, gdy jedna z osób dorosłych wymaga leczenia.
Warto pamiętać, że ubezpieczenie na życie (także w wariantach rozszerzonych o poważne zachorowanie czy pobyt w szpitalu) trzeba z reguły zawrzeć, zanim pojawią się poważne problemy zdrowotne.
Tak rozumiana polisa nie zastępuje publicznego systemu ochrony zdrowia ani prywatnych pakietów medycznych. Nie kupuje się jej „zamiast” badań profilaktycznych - raczej „obok”, aby w razie choroby nie trzeba było wybierać między leczeniem a utrzymaniem rodziny. To rodzaj „parasola finansowego”, który ma zadziałać wtedy, gdy dochody nagle spadają, a koszty zdrowotne rosną.
Źródło informacji: Nationale-Nederlanden