Patronat Serwisu Zdrowie

Red flags w chorobach rzadkich

Choroby rzadkie często nie dają jednoznacznych objawów i przez lata pozostają nierozpoznane. Niespecyficzne dolegliwości, objawy dotyczące wielu narządów i brak poprawy mimo leczenia – to sygnały, które powinny skłonić lekarza do poszerzenia diagnostyki.

Adobe Stock
Adobe Stock

Choroby rzadkie pozostają jednym z największych wyzwań współczesnej medycyny – nie ze względu na brak wiedzy naukowej, lecz z powodu trudności diagnostycznych, które pojawiają się na wczesnym etapie choroby. Objawy są często niespecyficzne, dotyczą wielu narządów i mogą przypominać powszechne schorzenia. 

Zdaniem ekspertów kluczowe znaczenie ma umiejętność rozpoznawania tzw. red flags, czyli sygnałów ostrzegawczych, które powinny skłonić lekarza do pogłębionej diagnostyki lub skierowania pacjenta do ośrodka specjalistycznego.

Jak podkreśla prof. Katarzyna Życińska, kierownik Kliniki Reumatologii, Chorób Tkanki Łącznej i Chorób Rzadkich Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA, większość pacjentów z chorobami rzadkimi przez lata pozostaje bez właściwego rozpoznania. Wynika to z faktu, że ich dolegliwości są rozproszone i często leczone osobno, bez próby połączenia ich w jeden spójny obraz kliniczny.

– Pacjent z chorobą rzadką najczęściej nie trafia od razu do specjalisty zajmującego się tą jednostką chorobową. Zgłasza się do lekarza rodzinnego, a następnie do kolejnych poradni specjalistycznych, bo każdy objaw wydaje się dotyczyć innego układu – zaznacza prof. Życińska.

Zdaniem ekspertki właśnie na etapie podstawowej opieki zdrowotnej pojawia się pierwsza i często najważniejsza szansa na skrócenie tzw. odysei diagnostycznej. Warunkiem jest jednak czujność kliniczna i gotowość do zakwestionowania najbardziej oczywistych rozpoznań, jeśli przebieg choroby odbiega od typowego.

- Red flags to te elementy obrazu klinicznego, które nie pasują do chorób częstych albo nie tłumaczą się jedną jednostką chorobową. To mogą być objawy o nietypowym nasileniu, występujące w nietypowym wieku albo nieproporcjonalne do wyników podstawowych badań – podkreśla prof. Życińska.

Fot. PAP/M. Kmieciński

Choroby rzadkie jak tętent kopyt zebry

Nie powinno się lekceważyć żadnych nietypowych objawów choroby. Lekarze nie mogą zapominać, że może trafić do nich pacjent z chorobą rzadką. To jak w powiedzeniu o tym, że kiedy słyszysz tętent kopyt, myślisz że to konie, a nie zebry. Choroby rzadkie jednak się zdarzają, trzeba być na to wyczulonym i kierować pacjenta na badania genetyczne - podkreśla prof. Anna Latos-Bieleńska, konsultant krajowa w dziedzinie genetyki klinicznej, przewodnicząca Rady ds. Chorób Rzadkich.

W praktyce klinicznej szczególną uwagę powinny zwracać sytuacje, w których młody pacjent prezentuje objawy charakterystyczne raczej dla wieku podeszłego, takie jak niewydolność serca, przewlekła choroba nerek czy udary mózgu bez klasycznych czynników ryzyka. Niepokój powinien wzbudzać także jednoczesne zajęcie kilku narządów, nawracające dolegliwości bólowe o niejasnej etiologii, nietypowe reakcje na standardowe leczenie czy stopniowe narastanie objawów mimo prawidłowych wyników rutynowych badań.

Prof. Życińska zwraca uwagę, że choroby rzadkie często „ukrywają się” pod maską schorzeń powszechnych. Przykładem są choroby spichrzeniowe, takie jak choroba Fabry’ego, w których pierwszymi objawami bywają bóle kończyn, zaburzenia termoregulacji, zmiany skórne czy dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Każdy z tych symptomów rozpatrywany osobno może wydawać się niegroźny, jednak ich współwystępowanie powinno skłaniać do szerszej refleksji diagnostycznej.

– Zanim sięgniemy po badania genetyczne, musimy nauczyć się lepiej słuchać pacjenta i analizować jego historię choroby. To właśnie tam bardzo często kryją się pierwsze sygnały ostrzegawcze – podkreśla ekspertka.

Istotnym elementem poprawy diagnostyki chorób rzadkich jest również współpraca między lekarzami różnych poziomów opieki. Prof. Życińska od lat angażuje się w inicjatywy edukacyjne skierowane zarówno do lekarzy rodzinnych, jak i specjalistów ambulatoryjnej opieki zdrowotnej. Jako współorganizatorka kongresów POZ i AOS wskazuje, że brak komunikacji pomiędzy tymi środowiskami jest jedną z barier w skutecznym rozpoznawaniu chorób rzadkich.

– Lekarz rodzinny zna pacjenta, jego historię i kontekst społeczny. Specjalista ma dostęp do zaawansowanych metod diagnostycznych. Dopiero połączenie tych dwóch perspektyw daje realną szansę na wczesne rozpoznanie choroby rzadkiej – zaznacza.

Zdaniem ekspertów choroby rzadkie wymagają odejścia od myślenia silosowego na rzecz podejścia holistycznego. Każdy kolejny objaw nie powinien być traktowany jako odrębny problem, lecz jako potencjalny element większej całości. Taka zmiana perspektywy jest szczególnie istotna w warunkach systemu ochrony zdrowia, w którym pacjent często porusza się pomiędzy różnymi poradniami bez koordynacji opieki.

Jak podkreśla prof. Życińska, red flags nie są narzędziem do stawiania diagnozy, lecz do zadawania właściwych pytań. Ich rozpoznanie powinno prowadzić do pogłębionej diagnostyki, konsultacji wielospecjalistycznych lub skierowania pacjenta do ośrodka referencyjnego zajmującego się chorobami rzadkimi.

– Nie chodzi o to, by każdy nietypowy objaw od razu przypisywać chorobie rzadkiej, ale o to, by nie ignorować sygnałów, które mówią nam, że standardowe wyjaśnienia mogą być niewystarczające – podsumowuje ekspertka.

Zdaniem specjalistów rozwijanie świadomości dotyczącej red flags w chorobach rzadkich jest jednym z kluczowych elementów poprawy opieki nad tą grupą pacjentów. Wczesne rozpoznanie nie zawsze oznacza możliwość leczenia przyczynowego, ale niemal zawsze przekłada się na lepszą kontrolę objawów, spowolnienie postępu choroby i poprawę jakości życia.

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

Materiał powstał podczas Kongresu Podstawowej Opieki Zdrowotnej & Ambulatoryjnej Opieki Specjalistycznej

ZOBACZ WIĘCEJ

  • fot. PAP/Adam Warżawa

    Naucz dziecko jak się uczyć

    Dlaczego jedni zapamiętują szybko, a inni mimo wielu godzin nauki mają poczucie chaosu i przeciążenia? Skuteczność nauki nie zależy wyłącznie od indywidualnych predyspozycji. Duże znaczenie ma również to, w jaki sposób dziecko pracuje z materiałem. „Zamiast zmuszać go do morderczej i nieefektywnej pracy, warto dowiedzieć się, jak uczyć się przyjaźnie dla mózgu” – przekonuje psycholożka Ewa Bensz-Smagała z gabinetu LuckyMind.

  • AdobeStock

    Zmiana czasu na zimowy chroni nasze ciało, ale źle wpływa na nastrój

    Już w ten weekend (24/25 października) cofniemy wskazówki zegarów, co naukowcy zgodnie nazywają powrotem do właściwego czasu dla naszej fizjologii. Choć dla organizmu i porannej energii to dobra wiadomość, to krótsze, ciemne popołudnia stają się poważnym wyzwaniem dla psychiki. O korzyściach i zagrożeniach dla zdrowia wynikających ze zmiany czasu rozmawiamy z prof. dr hab. Edytą Reszką z Wydziału Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego.

  • AdobeStock

    Chorzy na celiakię latami czekają na trafną diagnozę

    Od pierwszych objawów do rozpoznania celiakii mija średnio 7,3 roku. Przez ten czas chorzy ze swoimi dolegliwościami odwiedzają wielu lekarzy, leczą się na nieistniejące choroby i cierpią, czasem wręcz podupadają na zdrowiu. Wiedza na temat tej choroby wciąż jest niewystarczająca, a objawy na tyle niespecyficzne, że lekarze często przypisują je zespołowi jelita drażliwego (IBS), anemii z niedoboru żelaza czy chronicznemu zmęczeniu.

  • PAP/Marcin Obara

    Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

    Ataki, które miały miejsce w ostatnich dniach, nakręcają spiralę paniki: rodzice przekazują sobie filmiki z ostrzeżeniami o „krwawym piątku” i nie puszczają dzieci do szkoły, nastolatki spekulują, gdzie dojdzie do następnego ataku. Tymczasem minie jeszcze wiele czasu nim dowiemy się, co było przyczyną tych zdarzeń. Musimy liczyć się z tym, że każde z nich mogło mieć inną przyczynę: brak zrozumienia, odrzucenie, chęć zaistnienia, czy wreszcie niezauważone zaburzenia. W każdym przypadku stoją za tym jakieś niezaspokojenie potrzeby i brak wsparcia.

NAJNOWSZE

  • PAP/Piotr Werewka

    Badanie przesiewowe w kierunku cukrzycy typu 1– hamulec dla choroby i ciężkich powikłań

    Wczesna diagnoza cukrzycy typu 1 to szansa na innowacyjne leczenie wyhamowujące proces niszczenia produkujących insulinę komórek trzustki. Opiera się na teście, który mógłby na stałe znaleźć się w bilansie sześciolatka. Kosztuje wielokrotnie mniej niż hospitalizacja dziecka z ciężkim powikłaniem choroby – kwasicą ketonową – wskazuje Polskie Stowarzyszenie Diabetyków.

  • Złamanie biodra szczególnie niebezpieczne u starszych osób

  • Żałoba jest jak sztorm

  • Gdy strach przejmuje kontrolę

  • Naucz dziecko jak się uczyć

  • AdobeStock

    Mity o raku piersi, które mogą kosztować zdrowie

    Choć o raku piersi mówi się dużo, na jego temat wciąż krąży wiele mitów. Często wynikają one z przestarzałych danych lub powtarzanych bezrefleksyjnie opowieści. Dlatego wciąż trzeba o tym mówić, tłumaczyć, przypominać, prostować.

  • Miód na rany

  • Marihuana może uszkadzać serce

Serwisy ogólnodostępne PAP