Zaawansowane technologie w leczeniu cukrzycy to przełom
Autorka: Klaudia Torchała
Zaawansowane technologie w leczeniu cukrzycy można podzielić na dwie kategorie. Systemy ciągłego monitorowania glikemii (CGM), które z sukcesem zastąpiły glukometry, oraz urządzenia hybrydowe „sterujące cukrami”, czyli pompy insulinowe refundowane w Polsce jedynie do 26 r. ż. – wylicza prof. Tomasz Klupa, kierownik Katedry Chorób Metabolicznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.
– Pacjent nie musi stosować już tradycyjnego glukometru, czyli nie musi nakłuwać sobie palca wielokrotnie w ciągu doby, tylko ma stałą informację na temat poziomu glikemii. Niestety minusy są takie, że pacjent bombardowany jest dodatkowymi informacjami o tym, jaki jest aktualny poziom cukru, jak się zmienia. Musi te informacje interpretować, podejmować odpowiednie działania – wylicza prof. Klupa. Dodaje, że często pacjenci nie są w stanie sobie mentalnie poradzić.
Dodatkowo pacjenci mają do dyspozycji pompy insulinowe, które regulują podawanie tego hormonu.
– Marzyliśmy o takim sprzęcie, który będzie działał automatycznie (…). To są urządzenia, które sterują cukrami. Jeżeli pojawia się tendencja do wysokiego poziomu cukru, zwiększają tempo podawania insuliny. Dostarczają dodatkowe, interwencyjne dawki insuliny. Jeżeli pojawia się tendencja zniżkowa, jeżeli chodzi o glikemię, redukują bądź wstrzymują podawanie insuliny – wyjaśnia mechanizm działania hybrydowych pomp insulinowych.
Specjalista zauważa, że nowoczesne technologie pozwalają na coraz lepsze kontrolowanie choroby.
– Piękno tych urządzeń polega na tym, że jeżeli pacjent się troszkę w leczenie zaangażuje, to możemy uzyskać poziom cukru bliski ideałowi. Ale piękno polega również na tym, że jeżeli pacjent ogranicza się tylko do biernego noszenia tego urządzenia, czyli współpraca z pacjentem jest gorsza, to i tak poziom cukru, jaki nam taka pompa zapewnia, jest przyzwoita, chroniąca pacjenta przed rozwojem najbardziej typowych dla cukrzycy powikłań choroby – podkreśla prof. Klupa. Jednocześnie zaznacza, że gdyby był powszechny, refundowany dostęp do tych urządzeń dla wszystkich pacjentów z cukrzycą, to „studenci medycyny o powikłaniach cukrzycy w typie pierwszym uczyniliby się wyłącznie z podręczników, bo by zniknęły”.
– W Polsce niestety system refunduje te urządzenia tylko do 26. roku życia, co jest z punktu widzenia klinicysty niezrozumiałe i bardzo dla pacjentów krzywdzące – dodaje lekarz.