Rdzeniowy zanik mięśni – choroba, którą daje się zatrzymać

Gdy w rdzeniu kręgowym staje produkcja białka SMN, mięśnie szkieletowe stopniowo zaczynają zanikać. Jeszcze niedawno prowadziło to do trwałej niepełnosprawności, a nawet śmierci pacjenta. Dzisiaj medycyna dysponuje nowoczesnymi lekami, które pozwalają o własnych siłach wchodzić w kolejne etapy życia.

Adobe Stock
Adobe Stock

Rdzeniowy zanik mięśni (ang. Spinal Muscular Atrophy, SMA) to rzadka choroba neurozwyrodnieniowa, w której – z powodu wady genetycznej – dochodzi do zaniku neuronów w rdzeniu kręgowym (motoneuronów). W wyniku mutacji w genie SMN1 zatrzymywana jest produkcja białka SMN. Mięśnie szkieletowe bez niego nie są pobudzane, stopniowo osłabiają się i zanikają, a to może powodować częściowy lub całkowity paraliż. 

„Pojawiają się dodatkowo objawy opuszkowe (zaburzenia mowy, połykania i gryzienia – red.). Dochodzi do zajęcia mięśni oddechowych, niewydolności, a nawet śmierci w tych najcięższych postaciach” – zaznacza prof. dr hab. n. med. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska, specjalistka neurologii dziecięcej, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Neurologów Dziecięcych.

W Polsce nosicielem mutacji genetycznej jest około 1 mln osób, a choruje około tysiąca. Rocznie diagnozuje się SMA u ok. 50 dzieci, z czego ok. 35 ma ostry przebieg. Jednak dzięki badaniom przesiewowym noworodków leczenie można wdrażać już na wczesnym etapie, w pierwszych tygodniach życia, zanim wystąpią objawy kliniczne. 
„W tej chwili identyfikujemy pacjentów i zanim pojawią się objawy, możemy włączać leczenie” – podkreśla  prof. Mazurkiewicz-Bełdzińska. 

W leczeniu otworzył się zupełnie nowy rozdział. W Polsce wprowadzono nowoczesne leki od początku 2019 roku w ramach tzw. programu lekowego. Pozwalają zatrzymać postęp choroby. Przestała być wyrokiem. Jeszcze nie tak dawno powodowała szybko postępującą utratę umiejętności ruchowych, wymagała wsparcia oddychania respiratorem czy karmienia dojelitowego. Teraz pacjenci mają dostęp do najnowszych terapii.

„Mamy leczenie dla każdej grupy wiekowej, każdego pacjenta, w każdym stanie funkcjonalnym” – stwierdza specjalistka.

W Polsce dostępne są trzy terapie. „ Dwie pierwsze terapie zajmują się drugim genem (zapasowym SMN2), który koduje to samo białko, ale w normalnej sytuacji odpowiada tylko za 10 proc. jego produkcji. Chodzi o to, żeby trochę nakręcić ten gen, by produkował więcej białka” – zaznacza ekspertka. Z kolei terapia genowa polega na „dołączeniu na wektorze wirusowym transgenu, który sam produkuje białko, którego brakuje w tej chorobie”. 

W terapiach co prawda stosuje się inne mechanizmy zwiększania produkcji białka SMN i inną drogę podania, ale – jak zaznaczają eksperci Fundacji SMA – nie ma danych naukowych, które wskazywałyby na przewagę któregokolwiek z tych leków, jeśli chodzi o skuteczność.

Terapia genowa (onasemnogen abeparwowek) polega na jednokrotnym wlewie dożylnym wykonywanym w warunkach szpitalnych. Risdiplam ma postać syropu, który przyjmuje się doustnie raz dziennie, a nusinersen podawany jest dokanałowo (wkłucie do kanału rdzeniowego) raz na cztery miesiące. 
 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Depresja poporodowa to nie tylko sprawa kobiet

    Myśląc o depresji poporodowej, musimy pamiętać, że obok chorej kobiety jest dziecko i to, w jakim stanie psychicznym w czasie ciąży i w okresie poporodowym będzie matka, ma realny wpływ na jego rozwój.

  • AdobeStock

    Medyczna mitologia

    Zawał tylko przy wysokim cholesterolu, cukrzyca wyłącznie u osób z otyłością, rak piersi tylko u kobiet, a rak płuca tylko u palaczy. Medycyna zna wiele takich przekonań. Problem w tym, że „typowy pacjent” nie oznacza „jedynego możliwego”. Badania pokazują, że choroby często wymykają się stereotypowemu obrazowi.

  • AdobeStock

    Czy te warzywa mogą szkodzić?

    Pomidory, papryka, ziemniaki i bakłażany bywają wykluczane z diety osób z chorobami autoimmunologicznymi, podobnie jak brokuły, kapusta czy kalafior. Powodem mają być zawarte w nich związki, które mogą wpływać na układ odpornościowy lub pracę tarczycy. Problem w tym, że między biologiczną hipotezą a dowodem klinicznym jest spora różnica.

  • Klinika Chirurgii Ogólnej, Transplantacyjnej i Wątroby WUM PAP/Leszek Szymański

    Zwłóknienie wątroby dotyka już młode osoby

    Związana z zaburzeniami metabolicznymi marskość wątroby może się rozwijać już u młodych dorosłych. Ważną rolę odgrywa przy tym nadwaga w dzieciństwie, a znaczenie może mieć nawet zbyt wysokie BMI rodziców. Młodsze osoby potrzebują też specjalnej diagnostyki.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

    Hydrokolonoterapia, czyli tak zwane „czyszczenie jelit” dużą ilością wody podawaną przez rurkę do odbytu, wraca ostatnio jako modny zabieg „detoksykujący”. To praktyka, która nie ma oparcia w dowodach naukowych, a niesie ze sobą poważne ryzyko medyczne.

  • Depresja poporodowa to nie tylko sprawa kobiet

  • Jama ustna – tu często rodzi się problem nie tylko cielesny

  • Od badania alg do tajemnic ludzkiego mózgu

  • Jak starzeją się nasze geny

  • zdj. PAP/	Łukasz Gągulski

    Ciało potrzebuje luzu, nie tylko wyciskania

    Samymi mięśniami nie zbudujesz trwałej formy. Jeśli ignorujesz rozciąganie i regenerację, twoje ciało szybko zacznie stawiać opór. Elastyczność i mądry relaks to sposób na zachowanie mobilności, która chroni przed kontuzjami i daje swobodę ruchu w każdym wieku.

  • Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

  • Obserwator – platforma, która skróci kolejkę do programów lekowych?

Serwisy ogólnodostępne PAP