WHO ostrzega przed Ebolą

Światowa Organizacja Zdrowia uważa, że rozprzestrzeniający się wirus Ebola w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie jest „zagrożeniem zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym”. Choć zdaniem WHO sytuacja nie spełnia jeszcze kryteriów „stanu wyjątkowego pandemii”, to wraz ze wzrostem liczby zachorowań, ponad 80 podejrzeniami zgonów i brakiem zatwierdzonej szczepionki, narastają obawy o skuteczność powstrzymania epidemii.

AdobeStock
AdobeStock

Według kongijskich władz zgłoszono łącznie 246 podejrzeń zachorowań oraz 80 śmierci w trzech strefach zdrowia. Jak informuje WHO, odnotowano osiem laboratoryjnie potwierdzonych przypadków zakażenia wirusem. Wirus rozprzestrzenił się poza Demokratyczną Republikę Konga, a dwa potwierdzone przypadki odnotowano w sąsiedniej Ugandzie. Ugandyjskie władze poinformowały, że 59-letni mężczyzna, który zmarł w czwartek, miał pozytywny wynik testu.
Obecny szczep wirusa Ebola wywoływany jest przez wirus Bundibugyo, na który nie ma zatwierdzonego leku ani szczepionki. Wczesne objawy obejmują gorączkę, bóle mięśni, zmęczenie, ból głowy i gardła, po których następują wymioty, biegunka, wysypka i krwawienia wewnętrzne i zewnętrzne. Ebola przenosi się poprzez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi osoby zakażonej. Zakażenie może również nastąpić poprzez kontakt z zakażonymi materiałami lub z osobą zmarłą na skutek tej choroby.

Szacowany współczynnik umieralności szczepu Bundibugyo wynosi pomiędzy 25 a 40 procent. 

To trzecia epidemia tego szczepu. Poprzednie miały miejsce w Ugandzie w latach 2007-2008 oraz w Demokratycznej Republice Konga w 2012 roku. 

– Bardzo niepokojąca jest liczba przypadków zachorowań i śmierci w tak krótkim czasie w połączeniu z rozprzestrzenieniem się w licznych strefach zdrowia oraz poza granice kraju – mówi Trish Newport, kierowniczka działań natychmiastowych Lekarzy bez Granic. – W Ituri już teraz wiele osób ma trudność z dostępem do opieki medycznej i żyje przy utrzymującej się niestabilności, co sprawia, że szybka odpowiedź jest niezbędna, aby zapobiec rozwojowi epidemii – dodaje Newport.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleciła, aby Demokratyczna Republika Konga i Uganda utworzyły centra operacji kryzysowych w celu monitorowania, śledzenia i wdrażania środków zapobiegających zakażeniom.
 

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Autoimmunizacja - sygnały alarmowe

    Pacjenci z chorobami autoimmunologicznymi często latami słyszą, że ich dolegliwości są „niespecyficzne”. Tymczasem nauka coraz wyraźniej pokazuje, że jednoczesne zmęczenie, ból, problemy skórne i zaburzenia nastroju mają wspólne, immunologiczne podłoże.

  • AdobeStock

    Chorzy na rozsiane nowotwory żyją coraz dłużej

    W ciągu ostatnich czterech dekad długoterminowe przeżycie pacjentów z nowotworem przerzutowym de novo wzrosło ponad dwukrotnie, choć postęp w poszczególnych typach nowotworów jest nadal nierównomierny – wynika z najnowszego badania amerykańskich naukowców.

  • Adobe Stock

    Immunoterapia ratuje życie

    Dzięki odkryciu punktów kontrolnych układu odpornościowego możliwe stały się wieloletnie przeżycia u pacjentów onkologicznych, którzy jeszcze kilkanaście lat temu nie mieli żadnych realnych opcji leczenia. Immunoterapia przestała być eksperymentem dostępnym w nielicznych ośrodkach – dzięki decyzjom refundacyjnym i programom lekowym, stała się w Polsce standardem leczenia wielu nowotworów.

  • Adobe Stock

    Cicha progresja stwardnienia rozsianego. Nie przeocz

    Stwardnienie rozsiane (SM), przewlekła choroba autoimmunologiczna, u każdego pacjenta może przebiegać nieco inaczej. Dlatego zwana jest chorobą „tysiąca twarzy”. Obok rzutów choroby może pojawić się cicha progresja, tym podstępniejsza, że trudno uchwytna. Jej symptomy nie zawsze od razu kojarzą się z postępem choroby.

NAJNOWSZE

  • PAP/Maciej Kulczyński

    Bezpieczeństwo lekowe rodzi się na uczelniach

    Interdyscyplinarność w badaniach naukowych, kształcenie młodych kadr i kompetencji kierowniczych, ścisła współpraca w rozwoju innowacji między światem nauki i biznesu, budowanie odporności infrastruktury to elementy bezpieczeństwa lekowego – podkreślili eksperci podczas konferencji pt. „Innovation Day: bezpieczeństwo lekowe Polski i Europy. Nauka, medycyna, rozwój”.

  • Autoimmunizacja - sygnały alarmowe

  • Seksualność uwarunkowana nie tylko biologią

  • Immunoterapia ratuje życie

  • Wzrok można (i warto) badać nawet u niemowląt i małych dzieci

  • AdobeStock

    Chorzy na rozsiane nowotwory żyją coraz dłużej

    W ciągu ostatnich czterech dekad długoterminowe przeżycie pacjentów z nowotworem przerzutowym de novo wzrosło ponad dwukrotnie, choć postęp w poszczególnych typach nowotworów jest nadal nierównomierny – wynika z najnowszego badania amerykańskich naukowców.

  • Cisza, która leczy

  • Cicha progresja stwardnienia rozsianego. Nie przeocz

Serwisy ogólnodostępne PAP