Materiał promocyjny

Infekcje intymne po porodzie dotyczą co czwartej kobiety

Z badania opinii SW Research przeprowadzonego na zlecenie marek Pink i Pink Mama (Hydrex Diagnostics) wynika, że blisko co czwarta kobieta doświadczyła w ciąży lub po porodzie częstszych infekcji intymnych.  Ponad jedna na pięć skarżyła się na suchość pochwy powodującą dyskomfort lub ból. Jak kobiety próbowały sobie z tym radzić? Najczęściej (28,5%) sięgały po pomoc ginekologa. Co piąta (21,8%) stosowała leki lub preparaty bez recepty. Niemal tyle samo (20,4%) zmieniała kosmetyki do higieny intymnej. Po probiotyki doustne lub dopochwowe sięgało 20,2% ankietowanych, tyle samo ograniczało aktywność seksualną. Zmiana sposobu odżywiania pojawiła się u 15,6% kobiet. Tylko 5,2% nie robiło nic, licząc na samoistną poprawę.

„Infekcje intymne w ciąży to temat, który wymaga spokojnego podejścia. W ciąży, pod wpływem estrogenów, dochodzi do zwiększonego ukrwienia i zmian w środowisku pochwy, co może powodować fizjologicznie obfitszą wydzielinę. Wydzielina zmienia konsystencję i może być obfitsza, co kobiety mogą interpretować jako objaw stanu zapalnego. Tymczasem sama zmiana wydzieliny nie musi nic złego oznaczać. Aby ocenić, czy mamy do czynienia z infekcją, lekarz może ocenić wygląd wydzieliny i ścian pochwy, sprawdzić pH, a w razie potrzeby pobrać materiał w celu wykonania badania mikroskopowego wydzieliny (biocenoza pochwy) lub jej posiewu. Te badania wykonane łącznie dają rzetelny obraz sytuacji” – mówi dr hab. med. Barbara Suchońska, ginekolog, Zastępca dyrektora medycznego oraz Kierownik Zespołu Poradni Specjalistycznych i Izby Przyjęć w Uniwersyteckim Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Mniejsza aktywność seksualna

Z badania SW Research wynika, że co piąta kobieta, która zmagała się z infekcjami intymnymi lub suchością pochwy, ograniczyła w tym czasie aktywność seksualną. To naturalna konsekwencja bólu i dyskomfortu, ale niesie ze sobą dodatkowy ciężar, bo bliskość fizyczna w związku jest ważna dla obojga partnerów.

„Wokół powrotu do życia seksualnego po porodzie narosło wiele oczekiwań. Często słyszę, że połóg trwa sześć czy osiem tygodni, więc po tym czasie wszystko powinno wrócić do wcześniejszej normy. Tymczasem gotowość fizyczna to dopiero jeden z elementów. Równie ważne są emocje, zmęczenie, oswojenie zmian w ciele i odnalezienie się w nowej roli. Tego procesu nie da się zamknąć w określonych ramach czasowych. To, co uważam za szczególnie ważne, to prawo kobiety do tego, by nie być gotową. Nie trzeba wracać do współżycia dlatego, że >>już wypada<< albo minęło odpowiednio dużo czasu. Bliskość po porodzie najlepiej odbudowuje się wtedy, gdy kobieta czuje się bezpieczna, wysłuchana i ma przestrzeń, by otwarcie mówić o swoich potrzebach oraz obawach. Szczera rozmowa może być trudna, ale często staje się pierwszym krokiem do odbudowy bliskości. Partner, który rozumie, czego kobieta doświadcza i czego potrzebuje, może być ogromnym wsparciem. Z kolei brak wiedzy, nawet przy najlepszych intencjach, może prowadzić do nieporozumień i nieświadomego wywierania presji” – mówi Dominika Gołąb, psycholożka i seksuolożka.

Jak sobie pomóc?

„Po porodzie dochodzi do gwałtownego spadku stężenia hormonów ciążowych, przede wszystkim estrogenów. Niska zawartość estrogenów wpływa m.in. na grubość ścian pochwy i stan jej śluzówki. W badaniu cytologicznym u kobiety karmiącej piersią mogą być widoczne cechy zmian atroficznych, czyli zanikowych, wynikające z hipoestrogenizmu związanego tym razem nie z menopauzą, a z laktacją. To nie jest choroba, tylko fizjologiczny efekt laktacji i obniżonego poziomu hormonów. Ale może powodować realny dyskomfort: suchość pochwy, ból podczas współżycia, a także sprzyjać podrażnieniom i infekcjom intymnym. Kobietom można pomóc. Miejscowe preparaty estrogenowe stosowane dopochwowo charakteryzują się minimalnym wchłanianiem do krwiobiegu i są uznawane za bezpieczne również u większości kobiet karmiących piersią. O ich zastosowaniu powinien jednak zdecydować lekarz. Dostępne są też preparaty nawilżające z kwasem hialuronowym, które nie usuwają przyczyny dolegliwości wynikających z niedoboru estrogenów, ale wspierają regenerację nabłonka, poprawiają nawilżenie i mogą zmniejszać dyskomfort” – mówi dr hab. med. Barbara Suchońska.

Obok konsultacji medycznej, na którą powinna zdecydować się każda kobieta odczuwająca niepokojące objawy, dużą rolę odgrywa też codzienna, delikatna pielęgnacja okolic intymnych. Jak zauważa Beata Bożek Brand Manager marki Pink Mama (Hydrex Diagnostics):

"W higienie intymnej w ciąży i po porodzie mniej znaczy więcej. Warto sięgać po preparaty o łagodnej formule, które oczyszczają, nie naruszając przy tym naturalnej flory bakteryjnej i fizjologicznego pH. W płynie do higieny intymnej Pink Mama postawiliśmy właśnie na taki kierunek: 86,35% składników pochodzenia naturalnego, w tym prebiotyk Imdermalab® V-Equib przywracający właściwe pH, a także nagietek i ekstrakt z żurawiny, które koją i łagodzą podrażnienia. Produkt jest przebadany ginekologicznie i nie zawiera sztucznych kompozycji zapachowych”.

Źródło informacji: Hydrex Diagnostics
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Testy genetyczne mogłyby ratować zagrożone rakiem dzieci

    Nowe badania wskazują, że przesiewowe testy pod kątem wariantów genetycznych sprzyjających nowotworom mogłyby ratować wiele zagrożonych tego typu chorobami dzieci. Choć w Polsce takie testy nie są częścią powszechnego publicznego programu badań przesiewowych noworodków, to rodziny objęte szczególnym ryzykiem nowotworowym mogą korzystać ze specjalnej pomocy, w tym badań genetycznych.

  • Adobe Stock

    Nie tylko żylaki, czyli jak chorują żyły

    Najgroźniejsze choroby żył często nie mają nic wspólnego z charakterystycznymi, poskręcanymi naczyniami na nogach. Zakrzep może powstać głęboko pod skórą, żyła może zostać uciśnięta przez tętnicę, a po przebytej zakrzepicy mogą pozostać trwałe zaburzenia odpływu krwi.

  • PAP/Paweł Wiktor

    Jagoda niejedno ma imię

    Nie są tak słodkie jak borówki ani tak popularne jak maliny. Za to pod względem zawartości niektórych związków bioaktywnych potrafią zaskoczyć. Poznajmy owoce, które nie trafiają na sklepowe półki.

  • Napięciowy ból głowy: więcej niż stres

    Nie każdy napięciowy ból głowy zaczyna się w stresującym dniu. I nie każdy można wyjaśnić „spiętym karkiem”. Współczesne badania pokazują, że jest to złożone zaburzenie działania układu nerwowego, w którym stres jest tylko jednym z elementów.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Testy genetyczne mogłyby ratować zagrożone rakiem dzieci

    Nowe badania wskazują, że przesiewowe testy pod kątem wariantów genetycznych sprzyjających nowotworom mogłyby ratować wiele zagrożonych tego typu chorobami dzieci. Choć w Polsce takie testy nie są częścią powszechnego publicznego programu badań przesiewowych noworodków, to rodziny objęte szczególnym ryzykiem nowotworowym mogą korzystać ze specjalnej pomocy, w tym badań genetycznych.

  • Nie tylko żylaki, czyli jak chorują żyły

  • Czy endometrioza sprzyja cukrzycy?

  • Jagoda niejedno ma imię

  • Po chorobie nowotworowej można dalej żyć normalnie

  • AdobeStock

    Nie przekarmiaj niemowlęcia. Narażasz je na nadwagę.

    Jak zbadali europejscy naukowcy niemowlęta, które spożywały większe porcje pokarmów podczas karmienia uzupełniającego, miały większe ryzyko nadwagi w dzieciństwie. Większe porcje w wieku 6 miesięcy wiązały się z 136 proc. wyższym ryzykiem nadwagi w wieku 2 lat.

  • Zaćmienie bez tajemnic

  • Nielegalny obrót medycznymi opioidami

Serwisy ogólnodostępne PAP