Umiejętność pływania to za mało – niezbędna jest wiedza
Autor: Marek Matacz
Na świecie utonięcia to jeden z głównych powodów zgonów dzieci. W 2021 roku WHO wydało zalecenie, aby dzieci były szkolone w zakresie podstawowych umiejętności dotyczących pływania i bezpieczeństwa w wodzie. Choć umiejętność pływania to podstawa, to sama, szczególnie jeśli dotyczy tylko basenu, nie wystarczy. Potrzeba obycia z otwartymi akwenami oraz wiedzy.
Pływanie w naturalnych warunkach jest trudniejsze
Dobra umiejętność pływania w basenie nie musi wcale oznaczać bezpieczeństwa w otwartej wodzie – pokazało badanie przeprowadzone przez naukowców z norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii (NTNU). W tym kraju, jak przypominają badacze, nauka pływania jest częścią edukacji. Podkreślają jednak, że pływanie w ciepłym, krytym basenie, w samych kąpielówkach, to zupełnie inne doświadczenie niż np. wpadnięcie do zimnego jeziora czy rzeki, szczególnie po ciemku, w pełnym ubraniu.
„Dzisiejsza nauka pływania pomaga uczniom opanować podstawowe umiejętności. Czy jednak wystarczająco przygotowuje dzieci na wyzwania, z jakimi mogą się zetknąć w dynamicznych i nieprzewidywalnych środowiskach wodnych, takich jak jeziora, rzeki i morze? Ma to kluczowe znaczenie z punktu widzenia zapobiegania utonięciom – mówi Jon Sundan, autor publikacji, która ukazała się w piśmie „Physical Education and Sport Pedagogy”.
Eksperci sprawdzili umiejętności pływania w basenie i w otwartym akwenie w grupie 44 dziewcząt i 39 chłopców w wieku od 9 do 10 lat. Podczas gdy w basenie dobrze radziło sobie ok. 80 proc. z nich, w naturalnych warunkach odsetek ten spadł już do zaledwie 30 proc.
„Nasze wyniki pokazują, że musimy podchodzić do nauki pływania w sposób bardziej kompleksowy. Oprócz samych umiejętności powinna ona obejmować także wiedzę i postawy związane z przebywaniem w wodzie, przy wodzie i na wodzie. Nasze badania pokazują, że dzieci nie mogą uczyć się pływać wyłącznie w basenie. Trzeba je też lepiej przygotować do radzenia sobie ze złożonymi wyzwaniami, z jakimi mogą się zetknąć w różnych środowiskach wodnych na zewnątrz” – podsumowują eksperci.
Dzieci potrzebują wiedzy na temat bezpieczeństwa w wodzie
Eksperci z Belgijskiego Czerwonego Krzyża spojrzeli jeszcze szerzej – przeprowadzili przegląd badań poświęconych bezpieczeństwu dzieci w wodzie, umiejętności pływania, wiedzy na temat bezpieczeństwa w wodzie oraz związanej z tonięciem śmiertelności i uszczerbków na zdrowiu. Choć dowody były różnej jakości – od wysokiej, do niskiej, wyciągnęli pewne wnioski. Zauważyli przede wszystkim, że nauka pływania może zmniejszyć ryzyko zgonu w wyniku utonięcia i ogólnie podnieść umiejętności zwiększające bezpieczeństwo w wodzie. Ponadto nauka zasad bezpieczeństwa skutecznie podnosi wiedzę i poprawia zachowania związane z bezpieczeństwem w wodzie i w jej pobliżu, co również może zmniejszyć śmiertelność.
„Wyniki te podkreślają znaczenie rozwijania umiejętności pływania i bezpieczeństwa wodnego już od najmłodszych lat. Mogą one pomóc w kształtowaniu strategii zdrowia publicznego oraz w opracowywaniu trwałych interwencji w społecznościach szczególnie zagrożonych utonięciami” – piszą naukowcy w pracy opublikowanej na łamach magazynu „Frontiers in Public Health”.
Umiejętność pływania to nie wymówka, by ryzykować
Pewność siebie może jednak szkodzić, a wiedza na temat zagrożeń i tego, jak sobie z nimi radzić, ma dodatkowe, bardzo korzystne działanie. Pokazał to zespół z Uniwersytetu Minzu w Hubei. Otóż w grupie prawie 1600 uczniów szkół podstawowych badacze sprawdzili umiejętności w zakresie bezpieczeństwa wodnego, poczucie własnej skuteczności w tym zakresie, wiedzę o bezpieczeństwie wodnym oraz ryzykowne zachowania podczas pływania. Zauważyli dwie ważne zależności. Po pierwsze stwierdzili, że im lepiej ktoś pływał, tym miał większe skłonności do ryzykownych zachowań w wodzie. Jednocześnie wiedza z zakresu bezpieczeństwa osłabiała tendencje do podejmowania takiego ryzyka.
Na naukę nigdy nie jest za późno
O naukę pływania i bezpieczeństwa w kontakcie z wodą warto zadbać nie tylko u dzieci, ale także u siebie, poświęcając na to odpowiednio dużo czasu. Dobrze pokazał to zespół pod kierownictwem ekspertów z Królewskiego Australijskiego Towarzystwa Ratowania Życia. Tym razem naukowcy sprawdzili umiejętności prawie 5000 osób w wieku średnio 38 lat, którzy uczestniczyli w kursach nauki pływania. Jak zwracają uwagę – mimo, iż takie programy przeznaczone są zwykle dla dzieci, to np. w Australii 80 proc. kończących się śmiercią utonięć dotyczy dorosłych.
Uczestników badania oceniono według australijskiego systemu przeznaczonego dla dzieci w wieku 6 oraz 12 lat. Ochotnicy przeciętnie spędzili na nauce 4,5 godziny. Po szkoleniu 69 proc. z nich spełniało próg dla 6-latków ze zdolnością do przepłynięcia 5 metrów. Natomiast próg dla 12-latków oznaczający konieczność przepłynięcia 50 metrów pokonało tylko 8 proc. ochotników.
„Rozwijanie i utrzymywanie umiejętności w zakresie bezpieczeństwa wodnego przez całe życie ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia ryzyka utonięcia wśród dorosłych” – stwierdzają autorzy pracy opublikowanej w piśmie „Health Promotion Journal of Australia”.
„Co z tego wynika? Dorośli poświęcają czas, pieniądze i wysiłek, aby nauczyć się pływać, jednak potrzeba więcej działań, by uczestnicy pozostawali na zajęciach wystarczająco długo, aby rozwinąć umiejętności niezbędne do bezpiecznego przebywania w wodzie” – dodają.
Z pewnością, podobnie jak w przypadku dzieci, dorosłe osoby dobrze zrobią, jeśli wyposażą się w odpowiednią wiedzę na temat bezpieczeństwa w, na i nad wodą.