Umiejętność pływania to za mało – niezbędna jest wiedza

Na świecie utonięcia to jeden z głównych powodów zgonów dzieci. W 2021 roku WHO wydało zalecenie, aby dzieci były szkolone w zakresie podstawowych umiejętności dotyczących pływania i bezpieczeństwa w wodzie. Choć umiejętność pływania to podstawa, to sama, szczególnie jeśli dotyczy tylko basenu, nie wystarczy. Potrzeba obycia z otwartymi akwenami oraz wiedzy.

PAP/Tytus Żmijewski
PAP/Tytus Żmijewski

Pływanie w naturalnych warunkach jest trudniejsze

Dobra umiejętność pływania w basenie nie musi wcale oznaczać bezpieczeństwa w otwartej wodzie – pokazało badanie przeprowadzone przez naukowców z norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii (NTNU). W tym kraju, jak przypominają badacze, nauka pływania jest częścią edukacji. Podkreślają jednak, że pływanie w ciepłym, krytym basenie, w samych kąpielówkach, to zupełnie inne doświadczenie niż np. wpadnięcie do zimnego jeziora czy rzeki, szczególnie po ciemku, w pełnym ubraniu. 

„Dzisiejsza nauka pływania pomaga uczniom opanować podstawowe umiejętności. Czy jednak wystarczająco przygotowuje dzieci na wyzwania, z jakimi mogą się zetknąć w dynamicznych i nieprzewidywalnych środowiskach wodnych, takich jak jeziora, rzeki i morze? Ma to kluczowe znaczenie z punktu widzenia zapobiegania utonięciom – mówi Jon Sundan, autor publikacji, która ukazała się w piśmie „Physical Education and Sport Pedagogy”. 

Fot. Kima/Adobe Stock

Woda nie wybacza błędów – zabiera nas w ciszy

Eksperci sprawdzili umiejętności pływania w basenie i w otwartym akwenie w grupie 44 dziewcząt i 39 chłopców w wieku od 9 do 10 lat. Podczas gdy w basenie dobrze radziło sobie ok. 80 proc. z nich, w naturalnych warunkach odsetek ten spadł już do zaledwie 30 proc. 

„Nasze wyniki pokazują, że musimy podchodzić do nauki pływania w sposób bardziej kompleksowy. Oprócz samych umiejętności powinna ona obejmować także wiedzę i postawy związane z przebywaniem w wodzie, przy wodzie i na wodzie. Nasze badania pokazują, że dzieci nie mogą uczyć się pływać wyłącznie w basenie. Trzeba je też lepiej przygotować do radzenia sobie ze złożonymi wyzwaniami, z jakimi mogą się zetknąć w różnych środowiskach wodnych na zewnątrz” – podsumowują eksperci.

Dzieci potrzebują wiedzy na temat bezpieczeństwa w wodzie

Eksperci z Belgijskiego Czerwonego Krzyża spojrzeli jeszcze szerzej – przeprowadzili przegląd badań poświęconych bezpieczeństwu dzieci w wodzie, umiejętności pływania, wiedzy na temat bezpieczeństwa w wodzie oraz związanej z tonięciem śmiertelności i uszczerbków na zdrowiu. Choć dowody były różnej jakości – od wysokiej, do niskiej, wyciągnęli pewne wnioski. Zauważyli przede wszystkim, że nauka pływania może zmniejszyć ryzyko zgonu w wyniku utonięcia i ogólnie podnieść umiejętności zwiększające bezpieczeństwo w wodzie. Ponadto nauka zasad bezpieczeństwa skutecznie podnosi wiedzę i poprawia zachowania związane z bezpieczeństwem w wodzie i w jej pobliżu, co również może zmniejszyć śmiertelność. 

„Wyniki te podkreślają znaczenie rozwijania umiejętności pływania i bezpieczeństwa wodnego już od najmłodszych lat. Mogą one pomóc w kształtowaniu strategii zdrowia publicznego oraz w opracowywaniu trwałych interwencji w społecznościach szczególnie zagrożonych utonięciami” – piszą naukowcy w pracy opublikowanej na łamach magazynu „Frontiers in Public Health”.

PAP/archiwum dra Krzyżaka

Nurkowanie: kto bezpiecznie może uprawiać ten sport

Umiejętność pływania to nie wymówka, by ryzykować

Pewność siebie może jednak szkodzić, a wiedza na temat zagrożeń i tego, jak sobie z nimi radzić, ma dodatkowe, bardzo korzystne działanie. Pokazał to zespół z Uniwersytetu Minzu w Hubei. Otóż w grupie prawie 1600 uczniów szkół podstawowych badacze sprawdzili umiejętności w zakresie bezpieczeństwa wodnego, poczucie własnej skuteczności w tym zakresie, wiedzę o bezpieczeństwie wodnym oraz ryzykowne zachowania podczas pływania. Zauważyli dwie ważne zależności. Po pierwsze stwierdzili, że im lepiej ktoś pływał, tym miał większe skłonności do ryzykownych zachowań w wodzie. Jednocześnie wiedza z zakresu bezpieczeństwa osłabiała tendencje do podejmowania takiego ryzyka.

Na naukę nigdy nie jest za późno

O naukę pływania i bezpieczeństwa w kontakcie z wodą warto zadbać nie tylko u dzieci, ale także u siebie, poświęcając na to odpowiednio dużo czasu. Dobrze pokazał to zespół pod kierownictwem ekspertów z Królewskiego Australijskiego Towarzystwa Ratowania Życia. Tym razem naukowcy sprawdzili umiejętności prawie 5000 osób w wieku średnio 38 lat, którzy uczestniczyli w kursach nauki pływania. Jak zwracają uwagę – mimo, iż takie programy przeznaczone są zwykle dla dzieci, to np. w Australii 80 proc. kończących się śmiercią utonięć dotyczy dorosłych. 

Adobe Stock

Pływanie - skuteczny lek na wiele dolegliwości

Pływanie to sport na całe życie, który wszechstronnie rozwija ciało bez jego nadmiernego obciążania. Można je uprawiać przez cały rok, w każdym wieku, nawet przy problemach ze sprawnością.

Uczestników badania oceniono według australijskiego systemu przeznaczonego dla dzieci w wieku 6 oraz 12 lat. Ochotnicy przeciętnie spędzili na nauce 4,5 godziny. Po szkoleniu 69 proc. z nich spełniało próg dla 6-latków ze zdolnością do przepłynięcia 5 metrów. Natomiast próg dla 12-latków oznaczający konieczność przepłynięcia 50 metrów pokonało tylko 8 proc. ochotników. 

„Rozwijanie i utrzymywanie umiejętności w zakresie bezpieczeństwa wodnego przez całe życie ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia ryzyka utonięcia wśród dorosłych” – stwierdzają autorzy pracy opublikowanej w piśmie „Health Promotion Journal of Australia”.

„Co z tego wynika? Dorośli poświęcają czas, pieniądze i wysiłek, aby nauczyć się pływać, jednak potrzeba więcej działań, by uczestnicy pozostawali na zajęciach wystarczająco długo, aby rozwinąć umiejętności niezbędne do bezpiecznego przebywania w wodzie” – dodają. 

Z pewnością, podobnie jak w przypadku dzieci, dorosłe osoby dobrze zrobią, jeśli wyposażą się w odpowiednią wiedzę na temat bezpieczeństwa w, na i nad wodą.
 

Autor

Marek Matacz

Marek Matacz - Od ponad 15 lat pisze o medycynie, nauce i nowych technologiach. Jego publikacje znalazły się w znanych miesięcznikach, tygodnikach i serwisach internetowych. Od ponad pięciu lat współpracuje serwisem "Zdrowie" oraz serwisem naukowym Polskiej Agencji Prasowej. Absolwent Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

ZOBACZ TEKSTY AUTORA

Źródła

https://norwegianscitechnews.com/2025/07/does-being-a-proficient-swimmer-mean-you-are-safe-in-the-water/
https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/17408989.2025.2512754
https://www.frontiersin.org/journals/public-health/articles/10.3389/fpubh.2025.1698353/full
https://www.frontiersin.org/journals/public-health/articles/10.3389/fpubh.2025.1639456/full
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/39912253/

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Tajemnica najstarszej kobiety na świecie

    Najstarsza kobieta na świecie nie miała jednego „genu długowieczności”. Analiza jej DNA ujawniła jednak mechanizmy, które mogły chronić organizm przed skutkami niekorzystnych wariantów genetycznych. To kolejny argument za tym, że wyjątkowo długie życie jest raczej efektem złożonej biologicznej odporności niż działania pojedynczego genu.

  • Tłuszcz trzewny a ryzyko metaboliczne

    Tłuszcz trzewny zachowuje się jak aktywny narząd. Produkuje substancje wpływające na metabolizm i odporność, a jego nadmiar wiąże się z większym ryzykiem wielu chorób przewlekłych.

  • AdobeStock

    Fart walk, czyli o TikTokowych trendach zdrowotnych

    Nie każdy trend z TikToka jest zły. Wśród filmików promujących skrajne diety, cudowne suplementy i szybkie sposoby na odchudzanie pojawiają się także pomysły, które mogą realnie wspierać zdrowie. Jednym z nich jest „fart walk” – krótki spacer po posiłku. Choć nazwa budzi uśmiech, kryje się za nią prosta aktywność, która może poprawiać trawienie, pracę jelit i pomagać w kontroli poziomu cukru we krwi. O tym, które trendy zdrowotne z mediów społecznościowych warto wprowadzić w życie, a których lepiej unikać, mówi dietetyczka Roksana Środa.

  • PAP/Piotr Polak

    Sztuczna inteligencja w rezonansie magnetycznym pozwala dostrzegać niuanse

    Sztuczna inteligencja wykorzystywana coraz powszechniej w badaniu rezonansu magnetycznego pozwala na bardzo szczegółowe odtworzenie obrazu z relatywnie niskiego sygnału, co zdecydowanie skraca badanie. Umożliwia też dostrzeżenie zmian strukturalnych, które nawet w czasie zabiegu trudno zauważyć – zaznacza dr Wojciech Szewczyk, przewodniczący Sekcji Diagnostyki w Medycynie Sportowej Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego.

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Alkohol, papierosy wśród nastolatków – niewinne „tylko spróbuj”

    Zachęcanie do spróbowania alkoholu, narkotyków czy nikotyny przez rówieśników to coś więcej niż niewinne zdania. To presja, pod którą ukrywa się potrzeba akceptacji i przynależności do grupy. Jak z takiej sytuacji wybrnąć – radzą eksperci Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

  • Tajemnica najstarszej kobiety na świecie

  • Psycholog szkolny - ważny element zespołu, który może uratować życie

  • Z cukrzycą na korcie

  • Ciągłe monitorowanie glukozy – pomocne głównie dla cukrzyków

  • PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Nie tylko laktoza? Mleko A2 może być lepiej tolerowane przez jelita

    Dolegliwości po mleku nie zawsze muszą wynikać z laktozy. Coraz więcej badań wskazuje, że znaczenie może mieć również rodzaj zawartego w nim białka. Najnowsze randomizowane badanie sugeruje, że mleko zawierające wyłącznie wariant A2 β-kazeiny może powodować mniej niektórych objawów jelitowych niż tradycyjne mleko zawierające zarówno β-kazeinę A1, jak i A2.

  • Zmęczenie w chorobie onkologicznej to trudny przeciwnik

  • Badanie UKW: istotniejsze dlaczego, a nie jak długo nastolatek jest online

Serwisy ogólnodostępne PAP