Czy kolagen spowalnia starzenie?

W większości badań suplementacja hydrolizowanym kolagenem poprawiała nawilżenie i elastyczność skóry, a w dziewięciu na dziesięć analizowanych prób zmniejszała głębokość lub objętość zmarszczek. Najnowszy przegląd badań wskazuje jednak, że nie można jeszcze uznać kolagenu za udowodniony sposób na spowalnianie starzenia skóry. Problemem jest przede wszystkim jakość dotychczasowych badań.

AdobeStock
AdobeStock

Kolagen od lat jest jednym z najpopularniejszych składników suplementów reklamowanych jako sposób na zachowanie młodego wyglądu skóry. Producenci przekonują, że jego przyjmowanie może poprawiać jej jędrność, nawilżenie i elastyczność oraz redukować zmarszczki.

Czy rzeczywiście tak jest? Na to pytanie próbowali odpowiedzieć autorzy systematycznego przeglądu badań opublikowanego właśnie w "European Journal of Clinical Nutrition". Autorzy przeanalizowali 25 randomizowanych badań klinicznych dotyczących doustnej suplementacji hydrolizowanym kolagenem. Badania obejmowały od 13 do 236 uczestników. Większość przeprowadzono u zdrowych osób, a siedem dotyczyło pacjentów z chorobami przewlekłymi. Autorzy analizowali przede wszystkim cztery parametry: nawilżenie skóry, jej elastyczność, zmarszczki oraz przeznaskórkową utratę wody, określaną skrótem TEWL. Sprawdzali także bezpieczeństwo suplementacji i jej wpływ na jakość życia.

W większości badań skóra wyglądała lepiej

Wyniki na pierwszy rzut oka są korzystne. Nawilżenie skóry poprawiło się w 10 z 15 badań, które oceniały ten parametr. W przypadku elastyczności pozytywny wynik uzyskano w 10 z 13 badań. Jeszcze bardziej obiecująco wyglądały wyniki dotyczące zmarszczek – poprawę ich głębokości lub objętości stwierdzono w 9 z 10 badań. Mniej jednoznaczne były wyniki dotyczące TEWL, czyli przeznaskórkowej utraty wody. Parametr ten pozwala pośrednio oceniać funkcjonowanie bariery skórnej i nie we wszystkich badaniach ulegał poprawie.

Mimo to autorzy przeglądu uznali więc, że istnieją przesłanki wskazujące na korzystny wpływ hydrolizowanego kolagenu na niektóre cechy skóry. Ich zdaniem jednak, większość analizowanych badań została oceniona jako obarczona wysokim ryzykiem błędu systematycznego. Oznacza to, że choć w wielu eksperymentach obserwowano poprawę skóry, nie ma pewności, w jakim stopniu można ją przypisać samemu kolagenowi.

W badaniach klinicznych na wynik może wpływać wiele czynników: sposób doboru uczestników, liczebność grupy, czas obserwacji, sposób pomiaru efektu czy charakterystyka stosowanego preparatu. Autorzy podkreślają również, że poszczególne badania różniły się między sobą dawkami i preparatami kolagenowymi oraz sposobem oceniania stanu skóry. Z tego powodu wyniki zostały przede wszystkim podsumowane opisowo, zamiast sprowadzone do jednej wspólnej wartości określającej skuteczność suplementacji.

Nie każdy kolagen jest taki sam

W badaniach analizowanych przez naukowców stosowano hydrolizowany kolagen, czyli kolagen rozłożony na mniejsze peptydy. Nie można więc automatycznie zakładać, że każdy produkt określany na etykiecie jako „kolagen” będzie działał w taki sam sposób.

Poza tym doustnie przyjęty kolagen nie trafia bezpośrednio do skóry. W przewodzie pokarmowym jest rozkładany na aminokwasy i peptydy. Część z nich może zostać wykorzystana jako materiał do produkcji własnych białek organizmu. Niektóre peptydy mogą również pełnić funkcję sygnałów wpływających na komórki. Dlatego autorzy przeglądu piszą o wstępnych dowodach na korzyści dermatologiczne, ale jednocześnie wskazują na potrzebę przeprowadzenia większych, odpowiednio zaprojektowanych badań z dłuższym okresem obserwacji i bardziej ujednoliconymi preparatami.

A co ze stawami, kośćmi i mięśniami?

Kolagen znajduje się nie tylko w skórze. Jest ważnym składnikiem chrząstki, ścięgien, więzadeł i kości, dlatego bada się również jego potencjalne zastosowanie w problemach układu mięśniowo-szkieletowego. Najnowsze wyniki dotyczące m.in. poprawy jakości życia są niejednoznaczne. Oceniano ją w siedmiu badaniach, głównie z udziałem osób z chorobą zwyrodnieniową stawów lub reumatoidalnym zapaleniem stawów. Efekt zależał m.in. od zastosowanego narzędzia oceny i badanej populacji.Nie należy zatem traktować kolagenu jako uniwersalnego suplementu, który jednocześnie „regeneruje” skórę, chrząstki, kości i mięśnie. Dla każdego z tych zastosowań potrzebne są osobne badania kliniczne.

Adobe Stock

Bulion kolagenowy – płynne złoto dla kości i skóry?

Bulion kolagenowy, sprzedawany jako produkt dostarczający niezbędnego białka, by utrzymać gładką skórę, lśniące włosy, zdrowe kości i jelita, to nic innego jak gotowany przez wiele godzin wywar z kości i chrząstek, czasem z dodatkiem warzyw. To receptura stara jak świat w nowym opakowaniu.

Najnowsze dane nie uzasadniają ani entuzjastycznego stwierdzenia, że kolagen jest skutecznym sposobem na odmłodzenie skóry, ani przeciwnego twierdzenia, że suplementacja na pewno nie działa. Najbardziej ostrożny wniosek brzmi: doustny hydrolizowany kolagen może poprawiać niektóre parametry skóry, przede wszystkim jej nawilżenie, elastyczność oraz wygląd zmarszczek, ale jakość dostępnych dowodów jest nadal niewystarczająca, aby uznać jego skuteczność za jednoznacznie potwierdzoną.To oznacza, że między wynikami badań a obietnicami marketingowymi wciąż pozostaje spora różnica.

Potrzebne są większe i dłuższe badania, w których stosowano by porównywalne preparaty i dawki, a efekty oceniano według ujednoliconych metod. Dopiero takie badania pozwolą odpowiedzieć na pytanie, czy kolagen rzeczywiście spowalnia starzenie skóry, czy też obserwowane dotychczas korzyści są niewielkie i zależne od charakterystyki konkretnego preparatu oraz badanej grupy osób.

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Cholina dla mózgu i wątroby

    Nazywana niekiedy witaminą B4, cholina jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania mózgu, wątroby i układu nerwowego. Uczestniczy w budowie błon komórkowych, produkcji neuroprzekaźników i przemianach tłuszczów. Najnowsze badanie kliniczne sugeruje, że suplementacja w ciąży może korzystnie wpływać na rozwój poznawczy dzieci.

  • AdobeStock

    Chorzy na celiakię latami czekają na trafną diagnozę

    Od pierwszych objawów do rozpoznania celiakii mija średnio 7,3 roku. Przez ten czas chorzy ze swoimi dolegliwościami odwiedzają wielu lekarzy, leczą się na nieistniejące choroby i cierpią, czasem wręcz podupadają na zdrowiu. Wiedza na temat tej choroby wciąż jest niewystarczająca, a objawy na tyle niespecyficzne, że lekarze często przypisują je zespołowi jelita drażliwego (IBS), anemii z niedoboru żelaza czy chronicznemu zmęczeniu.

  • AdobeStock

    Uwaga! Pleśń

    Zarodniki grzybów pleśniowych wdychamy każdego dnia, a ich niewidoczne gołym okiem toksyny mogą trafiać do organizmu wraz z żywnością. Pleśń może wywoływać alergie, nasilać astmę, a niektóre gatunki powodują groźne zakażenia. Największym błędem jest jednak traktowanie wszystkich pleśni jako jednakowo niebezpiecznych. O ryzyku decydują między innymi gatunek grzyba, droga kontaktu i stan zdrowia człowieka.

  • AdobeStock

    Żywieniowy jet-lag czyli zmiany pory posiłków a zdrowie

    Nie tylko to, co jemy, ale również kiedy to robimy, może mieć znaczenie dla zdrowia. Niektóre badania sugerują, że już przesuwanie godzin posiłków między dniami roboczymi i wolnymi może sprzyjać problemom zdrowotnym.

NAJNOWSZE

  • PAP/Piotr Werewka

    Kiedy ból staje się chorobą

    Ból to pomarańczowe światło dla organizmu, dzięki któremu minimalizujemy szkody i wykrywamy potencjalne zagrożenia. Jest też najczęstszym objawem choroby. Czasem jednak sam staje się chorobą. W Polsce z bólem przewlekłym żyje 8,5 mln osób – podkreślają specjaliści z Polskiego Towarzystwa Badania Bólu. Dodają, że łagodzić go może prehabilitacja.

  • Płeć warunkuje, jak chorujemy

  • Noszenie noworodków i niemowląt – chusty, nosidła

  • Badanie przesiewowe w kierunku cukrzycy typu 1– hamulec dla choroby i ciężkich powikłań

  • Miód na rany

  • adobe

    Krew w moczu? To może być rak pęcherza

    Krew w moczu może pojawić się tylko raz, nie powodować bólu i samoistnie zniknąć. Wiele osób uznaje wtedy, że problem minął. Tymczasem krwiomocz jest najczęstszym sygnałem raka pęcherza moczowego i zawsze wymaga wyjaśnienia. Choć nowotwór ten występuje w Polsce równie często jak w innych krajach Europy, umieramy na niego najczęściej na kontynencie. Jedną z przyczyn jest zbyt późne rozpoznawanie choroby, ale problemem pozostaje również dostęp do diagnostyki i nowoczesnego leczenia.

  • Mity o raku piersi, które mogą kosztować zdrowie

  • Złamanie biodra szczególnie niebezpieczne u starszych osób

Serwisy ogólnodostępne PAP