Słowa w opiece hospicyjnej mają znaczenie, bo „oddaje się rzeczy, nie bliskich”
Autorka: Klaudia Torchała
Słowa mogą utrwalać stereotypy, zniekształcać obraz opieki paliatywnej, wzbudzać lęk, ranić albo wręcz przeciwnie – budować bliskość, bezpieczeństwo, czułość. Dlatego zespół Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio przygotował słownik pomagający zastępować nieadekwatne sformułowania, które mogą wzbudzać poczucie winy, bezradność – tymi otulającymi.
„W codziennym języku często słyszymy: »oddać do hospicjum«. To tylko skrót myślowy – wiemy, że nie wynika ze złych intencji. A jednak… dla wielu rodzin brzmi jak coś ostatecznego. Jak rezygnacja. Jak utrata. A przecież prawda jest zupełnie inna” – zaznaczają eksperci z Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio, którego współzałożycielem ks. Jan Kaczkowski.
„Słownik właściwych słów” powstał z doświadczenia wielu lat prowadzenia hospicjum, rozmów, spotkań z rodzinami podopiecznych. Empatyczne propozycje językowe, które wspierają, a nie ranią, dorzuciły też osoby, które odpowiedziały na apel hospicjum. Można je zgłaszać na stronie http://hospitium.org/wlasciwe-slowa.
Zamiast zwrotu „oddać do hospicjum” pojawiły się inne określenia, bo „oddaje się rzeczy, nie bliskich i relacje”. Faktycznie to nie jest żadna rezygnacja z opieki nad bliską osobą. Co w zamian? Można powiedzieć, że „powierzamy opiece hospicjum” lub „zaufaliśmy specjalistom”.
„Takie sformułowania podkreślają troskę o bezpieczeństwo chorego, a nie rezygnację z niego” – wyjaśniają eksperci.
Jednocześnie zamiast stwierdzeń: „nie daję rady”, „nie ma już ratunku”, które mogą budzić poczucie winy, bezradność, ogromny strach, można „włączyć hospicjum w opiekę nad bliskim” lub „zaprosić zespół hospicyjny do pomocy”, „zapewnić profesjonalną opiekę skoncentrowaną na komforcie i życiu bez bólu”.
Nie powinnyśmy też „umieszczać lub zamykać w placówce”, ale powiedzieć o „przeprowadzce do hospicjum”. Zdaniem autorów słownika, to podkreśla, że „hospicjum stacjonarne pozostaje miejscem otwartym na obecność bliskich”.
„Zamiast mówić o »przypadku« czy »chorobie« – zobaczyć człowieka, jego historię i potrzeby” – zaznacza zespół hospicjum.
Równocześnie apeluje do środowiska medycznego, które najczęściej jako pierwsze informuje chorego i rodzinę o możliwości powierzenia hospicjum, by było szczególnie uważne na słowa, bo od nich często zależy, kiedy pacjent trafi pod opiekę specjalistów. Nie można zapominać, że rozmowa o końcu życia jest jedną z trudniejszych. Ale warto podkreślić, że dla pacjenta nie jest to koniec leczenia, ale „zmiana celu opieki – na zapewnienie jak najlepszej jakości życia, uśmierzanie cierpienia oraz wsparcie całej rodziny”.
„Dobra komunikacja w medycynie nie jest dodatkiem do leczenia – stanowi jego integralną część. Służy nie tylko pacjentowi i jego bliskim, ale także wspiera personel medyczny w prowadzeniu jednych z najtrudniejszych rozmów” – zauważa zespół hospicjum.