Badanie przesiewowe w kierunku cukrzycy typu 1– hamulec dla choroby i ciężkich powikłań

Wczesna diagnoza cukrzycy typu 1 to szansa na innowacyjne leczenie wyhamowujące proces niszczenia produkujących insulinę komórek trzustki. Opiera się na teście, który mógłby na stałe znaleźć się w bilansie sześciolatka. Kosztuje wielokrotnie mniej niż hospitalizacja dziecka z ciężkim powikłaniem choroby – kwasicą ketonową – wskazuje Polskie Stowarzyszenie Diabetyków.

PAP/Piotr Werewka
PAP/Piotr Werewka

Cukrzyca typu 1 to choroba autoimmunologiczna polegająca na wyniszczeniu komórek β produkujących regulującą poziom glikemii we krwi insulinę. Z biegiem tego wyniszczającego procesu trzeba dostarczać hormon z zewnątrz w postaci iniekcji penem lub podań przez pompę insulinową – w przeciwnym razie pozbawiony go człowiek umiera. To choroba nieuleczalna, a przed wyizolowaniem insuliny w 1922 roku – śmiertelna. 

Można spowolnić proces chorobowy w cukrzycy typu 1

Prof. dr hab. n. med. Małgorzata Myśliwiec, kierowniczka Katedry i Kliniki Pediatrii, Diabetologii i Endokrynologii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego, wiceprzewodnicząca Sekcji Pediatrycznej Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego przypomina, że polskie badanie kliniczne dla pacjentów od trzeciego roku życia w stadium 1 oraz w ramach tzw. wyjątku szpitalnego w stadium 2 i 3 choroby pokazało, że można wydłużyć okres remisji w stadium trzecim cukrzycy. Terapia polega na tym, że komórki własne pacjenta (limfocyty T-reg) działają jak „strażnicy”, czyli wyhamowują proces autoimmunologiczny. Do tego dołączyć można modyfikację stylu życia.

„Dodatkowo okres bezobjawowy o miesiące, a nawet lata wydłużyć może zastosowanie metod niefarmakologicznych (zmiana stylu życia), ograniczenie żywności wysoko przetworzonej (zgodnie z teorią „przeładowania” komórek β) oraz suplementacja witaminy D” – podkreśla specjalistka. 

Eksperci wskazują, że badanie przesiewowe w kierunku wczesnego wykrycia cukrzycy typu 1 można by połączyć z badaniem krwi w kierunku hipercholesterolemii rodzinnej wykonywanym podczas bilansu sześciolatka.

P. Werewka/PAP

Wilczy apetyt, a dziecko chudnie: to może być „jedynka"

Pomimo tego, że dziecko je jak wilk, to - nie wiedzieć czemu - niknie w oczach. Pije wodę nie szklankami, ale butelkami. Ciągle biega do toalety, moczy się w nocy. Jest apatyczne i nie ma na nic siły. To może to być bardzo groźna autoimmunologiczna choroba z mylącą nieco nazwą - cukrzyca typu 1. Niewykryta w porę zagraża nawet życiu dziecka.

„Podczas jednej procedury u dziecka można pobrać dodatkową krew metodą suchej kropli na specjalną bibułę filtracyjną. Dzięki temu badanie staje się bezkosztowe logistycznie dla personelu oraz placówek POZ” – zaznacza prof. Myśliwiec.
Polskie Stowarzyszenie Diabetyków przypomina o polskim pilotażu w ramach europejskiego programu naukowego EDENT1FI (European action for the Diagnosis of Early Non-clinical Type 1 diabetes For disease Interception), który realizowano w Warszawie i Katowicach. U 0,44–0,47 proc. przebadanych dzieci zidentyfikowano obecność autoprzeciwciał w fazie przedobjawowej. Tak wczesna diagnoza pozwoliła uniknąć ciężkich powikłań.

„Żaden ze zdiagnozowanych w programie małych pacjentów nie trafił do szpitala w stanie ciężkiej kwasicy ketonowej, a część dzieci w stadium drugim choroby zakwalifikowano już do innowacyjnego leczenia teplizumabem. Wyniki tego pilotażu stanowią praktyczny dowód, że ogólnokrajowe wdrożenie badań przesiewowych jest nie tylko możliwe, ale przede wszystkim skutecznie chroni zdrowie i życie najmłodszych” – podkreślają eksperci PSD.

Co więcej, badania przesiewowe miałoby również uzasadnienie ekonomiczne. 

„Koszt jednego testu bibułkowego wynosi zaledwie około 65 zł, podczas gdy pojedyncza hospitalizacja dziecka z ciężką kwasicą ketonową kosztuje budżet państwa niemal 7,5 tys. zł” – wskazują eksperci PSD. Ich zdaniem środki na ten cel mogłyby pochodzić z tzw. podatku cukrowego. 

„Przeznaczenie ułamka procenta zysków z tej opłaty pozwoliłoby w pełni sfinansować profilaktykę, zamieniając wydatki na leczenie powikłań w skuteczną inwestycję w zdrowie Polaków” – podkreślają. 


 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

Komunikat prasowy PSD pt. Większość dzieci chorych na cukrzycę typu 1 dowiaduje się o chorobie w stanie kwasicy ketonowej – ostrego powikłania zagrażającemu życiu. Czas to zmienić, apelują eksperci”.

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Mity o raku piersi, które mogą kosztować zdrowie

    Choć o raku piersi mówi się dużo, na jego temat wciąż krąży wiele mitów. Często wynikają one z przestarzałych danych lub powtarzanych bezrefleksyjnie opowieści. Dlatego wciąż trzeba o tym mówić, tłumaczyć, przypominać, prostować.

  • PAP/Piotr Werewka

    Miód na rany

    Miód kojarzy się przede wszystkim z domowymi sposobami na przeziębienie, bólem gardła i herbatą wypijaną w chłodne dni. Tymczasem od pewnego czasu naukowcy coraz uważniej przyglądają się jego innemu zastosowaniu: leczeniu ran. 

  • AdobeStock

    Gdy strach przejmuje kontrolę

    Strach może pojawić się, zanim zdążymy zrozumieć, co właściwie nam zagraża. Serce zaczyna bić szybciej, mięśnie się napinają, a uwaga koncentruje się na potencjalnym niebezpieczeństwie. Mózg uruchamia jeden z najstarszych mechanizmów przetrwania, który pomaga nam reagować, zanim świadomie ocenimy sytuację. Co dokładnie dzieje się wtedy w układzie nerwowym? Dlaczego czasem boimy się czegoś, co obiektywnie nam nie zagraża, i dlaczego rozum nie zawsze potrafi uspokoić przestraszone ciało?

  • AdobeStock

    Rogowacenie skóry – od fizjologii do patologii

    Skóra nieustannie się odnawia, a jednym z najważniejszych elementów tego procesu jest rogowacenie. Dzięki niemu naskórek tworzy barierę chroniącą organizm przed drobnoustrojami, substancjami drażniącymi i utratą wody. Ten sam mechanizm może jednak ulec zaburzeniu, prowadząc do nadmiernego zgrubienia skóry, łuszczenia, powstawania czopów rogowych, a niekiedy także zmian przednowotworowych.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Złamanie biodra szczególnie niebezpieczne u starszych osób

    Ryzyko złamania biodra wzrasta wraz z wiekiem. Uraz prowadzić może do utraty samodzielności i mobilności, w skrajnych do niepełnosprawności, a nawet śmierci. Co roku na świecie odnotowuje się ponad 14,2 mln takich złamań – wynika z artykułu przeglądowego opublikowanego w czasopiśmie JAMA Network.

  • Żałoba jest jak sztorm

  • Gdy strach przejmuje kontrolę

  • Naucz dziecko jak się uczyć

  • Jak umiera nasze ciało?

  • AdobeStock

    Mity o raku piersi, które mogą kosztować zdrowie

    Choć o raku piersi mówi się dużo, na jego temat wciąż krąży wiele mitów. Często wynikają one z przestarzałych danych lub powtarzanych bezrefleksyjnie opowieści. Dlatego wciąż trzeba o tym mówić, tłumaczyć, przypominać, prostować.

  • Miód na rany

  • Marihuana może uszkadzać serce

Serwisy ogólnodostępne PAP