Szczoteczka za 1000 zł czy dobra technika? Nauka sprawdza, jak skutecznie dbać o zęby
Autor: Marek Matacz
Dobra higiena jamy ustnej to warunek nie tylko pięknego uśmiechu, ale także zdrowia. Pytanie, jak dobrze myć zęby – czy potrzebna jest elektryczna turbo-szczoteczka za małą fortunę, czy może wystarczy zwyczajna za kilka złotych? Czy używać nici, a może czegoś innego? Płukać, nie płukać?
Czas szczotkowania to podstawa
„Myję zęby, bo wiem dobrze o tym – kto ich nie myje, ten ma kłopoty” – mówiła popularna niegdyś dziecięca piosenka. Dzisiaj natomiast reklamy wmawiają ludziom, że bez najlepszej szczoteczki elektrycznej czy innych wymyślnych gadżetów, ich zęby nie będą takie zdrowe, jak by mogły. To niekoniecznie prawda – pokazał Tim Thomassen z Uniwersytetu w Amsterdamie.
Naukowiec przeanalizował kilkadziesiąt badań klinicznych i przeprowadził kilka własnych eksperymentów, aby sprawdzić, jakie metody czyszczenia zębów są najlepsze. Wniosek może zaskakiwać.
Drogie technologie mają znacznie mniejsze znaczenie w zapobieganiu próchnicy i chorobom dziąseł, niż wydaje się wielu osobom – twierdzi specjalista. Ponieważ różnice między poszczególnymi produktami są w praktyce często minimalne, to ostatecznie my sami mamy największy wpływ na efekty – dodaje.
Jak informuje, jeśli chodzi o usuwanie płytki nazębnej, szczoteczka elektryczna radzi sobie lepiej niż manualna, ale różnica między dwoma głównymi rodzajami szczoteczek elektrycznych (rotacyjne i soniczne) jest w codziennym użyciu właściwie pomijalna.
Jednak okazuje się, że kluczowe znaczenie ma czas szczotkowania. Dwa razy dziennie po dwie minuty – to według naukowca odpowiednia dawka higieny.
Dwie minuty pozwalają na usunięcie dużo większej ilości płytki nazębnej, niż jedna minuta. Z kolei trzy minuty nie przynoszą już znaczących dodatkowych korzyści.
Szczoteczki elektryczne, dzięki wbudowanym timerom pomagają zachować odpowiednio długi czas, ale osoby stosujące ręczne szczoteczki czyszczą zęby średnio przez 1,5 minuty.
Wniosek – można zainwestować w droższą szczoteczkę, ale podstawa to odpowiedni czas czyszczenia.
Przestrzeń między zębami też trzeba czyścić
European Federation of Periodontology zaleca, aby w trosce o zdrowe dziąsła stosować przybory do czyszczenia przestrzeni międzyzębowych. Tutaj wybór też jest niemały – specjalne szczoteczki, irygatory, nici, wykałaczki.
Eksperci z University of Manchester w opracowanym przez siebie przeglądzie Cochrane pokazali, że większość badań nad czyszczeniem przestrzeni międzyzębowych trwała zbyt krótko, by dentyści mogli z całą pewnością ogłosić zwycięzcę w tym konkursie. Nawet przy niskiej pewności, z tej pracy płyną jednak pewne wnioski.
Wyniki w tym przypadku wskazały, że używanie nici lub szczoteczek międzyzębowych, oprócz zwykłego mycia zębów, może lepiej zapobiegać zapaleniu przyzębia i odkładaniu się płytki nazębnej niż stosowanie samej szczoteczki. Jeśli chodzi o wykałaczki czy irygatory, to dowody na ich działanie były słabszej jakości i dość sprzeczne.
Także naukowcy z University of Washington przeprowadzili analizę literatury naukowej, aby sprawdzić, które z tych narzędzi sprawdzają się najlepiej w ograniczaniu zapalenia przyzębia. Najskuteczniejsze okazały się szczoteczki międzyzębowe, a na drugim miejscu znalazły się irygatory. Nić dentystyczna i wykałaczki okazały się wyraźnie gorsze – te ostatnie nie przynosiły w zasadzie żadnej korzyści..
Warto mieć na uwadze, że nici sprawiają przede wszystkim tę trudność, iż wymagają dużych umiejętności. Z kolei szczoteczka działa najlepiej, gdy jest idealnie dopasowana rozmiarem do luki między zębami – dentyści nazywają to kalibracją.
Płyny do płukania to dodatkowa pomoc
Zespół z Uniwersytetu w Atenach przeanalizował natomiast badania oceniające skuteczność dostępnych komercyjnie płynów do płukania ust stosowanych jako dodatek do szczotkowania. Uwzględniono różne rodzaje płynów do płukania ust zawierających chlorheksydynę, chlorek cetylopirydyniowy, olejki eteryczne (EOs), a także płyny z fluorem oraz te uwalniające tlen.
Choć siła dowodów również nie jest wysoka, to wyniki wskazały, że płyny w różnym stopniu zmniejszały zarówno płytkę nazębną, jak i zapalenia dziąseł. Najlepiej okazały się przy tym działać płyny zawierające olejki eteryczne.
Dbanie o jamę ustną nie jest więc skomplikowane. Wybór sposobów jest spory. Oprócz wyników badań, warto też na pewno patrzeć na własne preferencje, bo nawet najlepsza metoda na niewiele się zda, jeśli będzie używana rzadko albo nie będzie stosowana stale.
Przy wątpliwościach dobrze jest zapytać stomatologa, co szczególnie dotyczy osób z chorobami jamy ustnej czy implantami.