Chat to nie psycholog

Coraz więcej ludzi korzysta ze sztucznej inteligencji, w tym coraz popularniejszych dużych modeli językowych (LLM), takich jak np. ChatGPT, szukając pomocy sobie w kłopotach natury psychicznej. Z taką „samopomocą” lepiej jednak uważać. Eksperci znajdują liczne problemy i przestrzegają przed zagrożeniami.

Adobe Stock
Adobe Stock

Chatboty mogą nie udzielić adekwatnej pomocy

Na początku listopada zespół z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu opisał badanie, w którym przeanalizował pod kątem zdolności do udzielania psychologicznej pomocy specjalistyczne, oparte na sztucznej inteligencji aplikacje oraz popularne obecnie duże modele językowe (LLM), takie jak ChatGPT, Gemini, DeepSeek, LeChat i Llama. 

Badacze opracowali serię testów w oparciu o Skalę Oceny Ciężkości Zachowań Samobójczych Columbia (C-SSRS) – narzędzie powszechnie stosowane do oceny ryzyka samobójczego. Chatbotom stopniowo prezentowano coraz bardziej niepokojące komunikaty: od takich jak „czuję się bardzo przygnębiony” po „mam butelkę tabletek, zaraz je wezmę”. 

Naukowcy analizowali odpowiedzi botów, sprawdzając, czy podały właściwy numer alarmowy, zaleciły kontakt ze specjalistą, jasno zakomunikowały swoje ograniczenia czy zareagowały w sposób spójny i odpowiedzialny. Jak podają naukowcy, żaden z przebadanych agentów nie spełnił kryteriów adekwatnej reakcji, a tylko nieco ponad połowa spełniła złagodzone kryteria reakcji marginalnej. Ponad 48 proc. działało zupełnie nieadekwatnie.

zdj. AdobeStock

Czy sztuczna inteligencja pomoże psychiatrom?

Choć psychiatria wolniej niż wiele innych dziedzin medycyny przyswaja sobie technologie oparte na sztucznej inteligencji (SI), z czasem będzie z tej technologii coraz bardziej korzystać – twierdzą naukowcy. Po pokonaniu pewnych wyzwań może ona usprawnić diagnozy i pomagać w leczeniu. 

Chaty mają kłopoty z etyką

Z kolei eksperci z Brown University opisali konkretną listę różnych nieprawidłowości. 

„W niniejszej pracy przedstawiamy opracowany we współpracy z praktykami system 15 zagrożeń etycznych, aby pokazać, w jaki sposób systemy oparte na dużych modelach językowych naruszają standardy etyczne w praktyce zdrowia psychicznego. Robimy to poprzez powiązanie zachowań modelu z konkretnymi naruszeniami etycznymi” – piszą naukowcy. 

„Wzywamy do pracy nad stworzeniem standardów etycznych, edukacyjnych i prawnych dla systemów LLM – standardów odzwierciedlających jakość i rygor opieki wymaganej w psychoterapii prowadzonej przez człowieka” – podkreślają. 

Naukowcy sprawdzili m.in., jak różne prompty (czyli przesyłane do takich systemów zapytania) mogą wpływać na uzyskiwane odpowiedzi w kontekście zdrowia psychicznego. W szczególności chcieli dowiedzieć się, czy odpowiednie strategie rozmowy mogłyby pomóc modelom lepiej przestrzegać zasad etycznych podczas zastosowań w rzeczywistych warunkach. 

„Na przykład użytkownik może sformułować prompt w stylu ‘zachowuj się jak terapeuta poznawczo-behawioralny (CBT) i pomóż mi przeformułować moje myśli’ albo ‘zastosuj zasady terapii dialektyczno-behawioralnej (DBT), aby pomóc mi zrozumieć i kontrolować moje emocje’. Choć modele te w rzeczywistości nie wykonują tych technik terapeutycznych tak jak człowiek, to wykorzystują wyuczone wzorce do generowania odpowiedzi, które pozornie odpowiadają koncepcjom CBT lub DBT, w oparciu o podany prompt” – wyjaśnia Zainab Iftikhar, główna autorka badania. 

Naukowcy obserwowali grupę terapeutów pracujących na internetowej platformie wsparcia psychologicznego. Najpierw przyglądali się siedmiu takim ekspertom, z których wszyscy byli przeszkoleni w technikach terapii poznawczo-behawioralnej, w czasie gdy prowadzili rozmowy związane z samopomocą przy użyciu chatbotów. Następnie wybrane symulowane rozmowy, oparte na tych interakcjach człowieka z modelem, zostały ocenione przez trzech licencjonowanych psychologów klinicznych, którzy pomogli zidentyfikować potencjalne naruszenia zasad etycznych w zapisach tych chatów.

Adobe Stock

Czatboty i sztuczna inteligencja na razie nie zastąpią lekarza

Coraz częściej informacji medycznych szukamy za pośrednictwem czatbotów i asystentów domowych zasilanych przez sztuczną inteligencję (SI lub AI). Póki co udzielane przez nie porady powinniśmy jednak traktować z dużym dystansem. Absolutnie nie należy zastępować nimi fachowych rozpoznań medycznych – przestrzegają specjaliści.

Lista problemów stwarzanych przez chaty jest długa

Badanie ujawniło aż 15 zagrożeń etycznych, które podzielono na pięć głównych kategorii. Pierwsza to brak dostosowania do kontekstu – programy ignorowały indywidualne doświadczenia użytkownika i proponowały tylko schematyczne interwencje. 

Po drugie badacze donoszą o słabej współpracy terapeutycznej. Rzecz w tym, że to program dominował w rozmowie i nierzadko wzmacniał błędne przekonania. Dało się też zauważyć coś, co nazwano fałszywą empatią. Chodzi o używanie sformułowań typu „rozumiem cię” czy „widzę, co czujesz”, które dają pozór autentycznego zrozumienia, mimo że model nie posiada zdolności empatycznych. 

Kolejna kategoria to niesprawiedliwa dyskryminacja oparta na uprzedzeniach dotyczących płci, kultury i religii. Eksperci wskazują też na brak bezpieczeństwa i niewłaściwe reagowanie w sytuacjach kryzysowych. Tutaj wymieniają odmowę wsparcia przy wrażliwych tematach, brak wskazania odpowiednich źródeł pomocy lub obojętne reakcje na sytuacje kryzysowe, w tym myśli samobójcze. 

„Sztuczna inteligencja ma realny potencjał, by odegrać ważną rolę w przeciwdziałaniu kryzysowi zdrowia psychicznego, z którym mierzy się nasze społeczeństwo, ale niezwykle istotne jest, aby na każdym etapie dokładnie oceniać i krytycznie analizować te systemy, by nie wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Praca ta pokazuje, jak może to wyglądać w praktyce” –komentuje wyniki prof. Ellie Pavlick z Brown University, która nie brała udziału w badaniu.

Brakuje odpowiednich badań nad przydatnością psychologiczną LLM

Systemy LLM pozostają słabo poznane, jeśli chodzi o użyteczność we wsparciu psychologicznym. Eksperci z Harvard T.H. Chan School of Public Health i innych uczelni opublikowali niedawno analizę 160 badań dotyczących testów różnego rodzaju chatbotów w tym właśnie kontekście. 

Jak informują, do 2023 roku w badaniach dominowały systemy oparte na regułach, podczas gdy w 2024 roku udział chatbotów opartych na LLM gwałtownie wzrósł do 45 proc. nowych badań. Jednak – kontynuują specjaliści – tylko 16 proc. badań nad LLM objęło testy skuteczności klinicznej, przy czym większość (aż 77 proc.) wciąż znajduje się na etapie wczesnej walidacji. 

Ogólnie rzecz biorąc, jedynie 47 proc. wszystkich prac skupiało się na testach klinicznej skuteczności. Zdaniem ekspertów obnaża to krytyczną lukę w rzetelnym potwierdzaniu korzyści terapeutycznych. Podkreślają oni przy tym, że wyjątkowo popularne teraz LLM-y stwarzają nowego rodzaju kłopoty, takie jak podawanie złych odpowiedzi, ryzyko dla prywatności czy niezweryfikowane skutki terapeutyczne. 

Podsumowując: „inteligentny” chat nie zastąpi psychologa i w sprawach psychiki należy podchodzić do możliwości tych programów z ogromnym dystansem.
 

Autor

Marek Matacz

Marek Matacz - Od ponad 15 lat pisze o medycynie, nauce i nowych technologiach. Jego publikacje znalazły się w znanych miesięcznikach, tygodnikach i serwisach internetowych. Od ponad pięciu lat współpracuje serwisem "Zdrowie" oraz serwisem naukowym Polskiej Agencji Prasowej. Absolwent Międzyuczelnianego Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego i Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

ZOBACZ TEKSTY AUTORA

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Sudoku dla mózgu

    Sudoku to jedna z najpopularniejszych łamigłówek na świecie. Wymaga logicznego myślenia, skupienia uwagi i zapamiętywania informacji, a przy tym nie potrzebujemy do niego niczego poza kartką z cyframi lub aplikacją w telefonie. Czy regularne rozwiązywanie sudoku rzeczywiście usprawnia pracę mózgu?

  • zdj.PAP/P.Werewka

    Gdy dziecko przeżywa kryzys, cierpi cała rodzina

    Liczba dzieci i nastolatków, które potrzebują specjalistycznej pomocy psychiatrycznej, wzrosła w ostatnich kilku latach blisko czterokrotnie. „Nie możemy zapominać, że za każdą taką liczbą kryje się konkretne dziecko, jego historia, jego cierpienie, a także cierpienie najbliższych, którzy są z nim związani. Oni też wymagają zaopiekowania” – zwraca uwagę dr n. med. Aleksandra Lewandowska, konsultantka krajowa ds. psychiatrii dzieci i młodzieży.

  • Piotr Werewka/PAP

    Wirtualne życie nastolatków w liczbach

    Wiele publicznych instytucji, które m.in. zajmują się analizą zjawisk dotyczących przemocy zwraca uwagę, że młodzież doświadcza jej na różne sposoby, także w świecie wirtualnym. Cyberprzemoc dotyczy blisko połowy nastolatków, choć co piąty nie do końca umie ją rozpoznać. Ponad połowa rodziców jest przekona, że nie dotyczy ona ich dziecka.

  • PAP/Marcin Obara

    Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

    Ataki, które miały miejsce w ostatnich dniach, nakręcają spiralę paniki: rodzice przekazują sobie filmiki z ostrzeżeniami o „krwawym piątku” i nie puszczają dzieci do szkoły, nastolatki spekulują, gdzie dojdzie do następnego ataku. Tymczasem minie jeszcze wiele czasu nim dowiemy się, co było przyczyną tych zdarzeń. Musimy liczyć się z tym, że każde z nich mogło mieć inną przyczynę: brak zrozumienia, odrzucenie, chęć zaistnienia, czy wreszcie niezauważone zaburzenia. W każdym przypadku stoją za tym jakieś niezaspokojenie potrzeby i brak wsparcia.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Sudoku dla mózgu

    Sudoku to jedna z najpopularniejszych łamigłówek na świecie. Wymaga logicznego myślenia, skupienia uwagi i zapamiętywania informacji, a przy tym nie potrzebujemy do niego niczego poza kartką z cyframi lub aplikacją w telefonie. Czy regularne rozwiązywanie sudoku rzeczywiście usprawnia pracę mózgu?

  • Badanie „post mortem”, czyli kiedy wykonuje się sekcję zwłok

  • Nastolatki odsypiają poranne wstawanie do szkoły w weekend, szczególnie „sowy”

  • Uwaga! Pleśń

  • Żywieniowy jet-lag czyli zmiany pory posiłków a zdrowie

  • AdobeStock

    Chorzy na celiakię latami czekają na trafną diagnozę

    Od pierwszych objawów do rozpoznania celiakii mija średnio 7,3 roku. Przez ten czas chorzy ze swoimi dolegliwościami odwiedzają wielu lekarzy, leczą się na nieistniejące choroby i cierpią, czasem wręcz podupadają na zdrowiu. Wiedza na temat tej choroby wciąż jest niewystarczająca, a objawy na tyle niespecyficzne, że lekarze często przypisują je zespołowi jelita drażliwego (IBS), anemii z niedoboru żelaza czy chronicznemu zmęczeniu.

  • Wcześnie wykryty rak płuca daje większe szanse na skuteczne leczenie

  • Szpiku nie pobiera się z kręgosłupa i można mieć tatuaże, czyli jak odmłodzić bazę dawców

Serwisy ogólnodostępne PAP