Odra: ryzyko choroby a ryzyko szczepienia

09.05.2018

Rośnie zagrożenie epidemią odry, bo wyszczepialność przeciwko odrze spadła w Polsce w ubiegłym roku poniżej 95 proc. – informuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego. Sprawdź, co groźniejsze: odra czy szczepienie.

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Spadek wyszczepialności (odsetek zaszczepionej populacji) to bardzo zła wiadomość.

- Oznacza, że rośnie w Polsce ryzyko zachorowania na odrę, a nawet wybuchu epidemii odry – podkreśla specjalista chorób zakaźnych i pediatrii dr hab. Ernest Kuchar z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Dlaczego? Polska populacja zaczyna tracić tzw. odporność zbiorowiskową (populacyjną).

Odporność zbiorowiskowa to pośredni, a istotny efekt szczepień dużych grup ludzi. Nie można, z różnych powodów, zaszczepić wszystkich mieszkańców danego kraju. Zawsze zostaną tacy, którzy, na przykład z powodu wieku (niemowlęta) czy swoich schorzeń, nie mogą być zaszczepieni. Jeśli jednak bardzo duża część populacji zostanie zaszczepiona przeciwko danej chorobie, zyskują na tym ci niezaszczepieni – patogen ma bardzo ograniczone możliwości przenoszenia się. Są przykłady całkowitego wyeliminowania takiego patogenu – np. ospy prawdziwej, czy na terenie Polski i wielu krajów europejskich – polio. Odrę też udało się przejściowo wyeliminować np. w Korei Południowej.

To, jaki odsetek zaszczepionych osób daje odporność zbiorowiskową przed daną chorobą, zależy od patogenu, a raczej jego potencjału zakażania.

- Odra jest wysoce zaraźliwą chorobą – jedna osoba chora na odrę zaraża 14 do 17 osób wrażliwych, czyli tych, które na tę chorobę nie chorowały lub nie zostały zaszczepione – tłumaczy dr Kuchar.

W piśmiennictwie podaje się, że ryzyko zachorowania po kontakcie z chorym na odrę u osoby podatnej na zakażenie (na przykład nieszczepionej lub przyjmującej leki immunosupresyjne) sięga 90-95 proc. Dla porównania – w przypadku świnki jest to nieco ponad 30 proc., nawet jeśli osoba chora na świnkę przebywa w domu z krewnymi nieszczepionymi. Dr Kuchar pamięta, jak kilka lat temu doszło do epidemii odry we Wrocławiu: kobieta chorująca na odrę jechała jedną windą w szpitalu z kilkoma innymi osobami. Osoby te wkrótce zachorowały, a patogen przenosił się na kolejnych pacjentów i wybuchło ognisko zachorowań.

Odra w Europie zbiera żniwo

Tajemnica ostatniej fali wzrostu zachorowań na odrę w wielu krajach tkwi w spadku odporności zbiorowiskowej– zdecydowana większość tych, którzy ostatnio chorowali na odrę w Niemczech, Francji, Stanach Zjednoczonych, Rumunii, nie była szczepiona lub przyjęła tylko jedną z zalecanych dwóch dawek. Skąd to wiadomo? Nadzór epidemiologiczny, który działa w każdym z tych krajów, jest zobowiązany do przeprowadzenia tzw. dochodzenia – musi sprawdzić m.in., czy osoba chora na chorobę zakaźną była przeciwko niej szczepiona.

Odsetek osób zaszczepionych jedną dawką szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce (MMR) wynosi w tej chwili w Polsce 94 proc., dwiema dawkami – 93 proc.

- W przypadku odry, ze względu na jej wysoką zaraźliwość, uznaje się, że do uzyskania odporności środowiskowej konieczne jest zaszczepienie 95-97 proc. populacji – mówi dr Kuchar.

Odra – jakie są objawy?

Powszechnie sądzi się, że odra to niegroźna choroba wieku dziecięcego.

- To nieprawda! – denerwuje się dr Kuchar. – To poważna choroba! Aż około 1/3 chorych wymaga hospitalizacji. Najciężej chorują małe dzieci do 5. roku życia i dorośli po 20. roku życia. Chory człowiek przez kilka dni ma około 40 stopni gorączki, czuje się fatalnie, nie ma siły wstać z łóżka.

Odra może być chorobą śmiertelną, zwłaszcza dla małych dzieci; na początku kwietnia tego roku zmarła z jej powodu dwulatka z Serbii, a ogółem na cztery tysiące zachorowań w tym kraju w bieżącym roku zarejestrowano 13 zgonów.

Pacjenci nie trafiają do szpitala ze względu na to, że muszą być izolowani. Izolować można ich w domu. Do szpitala trafiają ci, którzy są poważnie chorzy, na przykład małe dzieci z trudnościami w oddychaniu w przebiegu zapalenia płuc – tłumaczy pediatra.

Odra najczęściej przebiega z wysoką gorączką, która trwa kilka dni. U małych dzieci mogą jej towarzyszyć drgawki gorączkowe. Inne objawy odry to męczący suchy kaszel, zapalenie gardła, światłowstręt, zapalenie spojówek. Po kilku dniach na skórze pojawia się wysypka. To klasyczny przebieg odry.

Ryzyko odry vs ryzyko szczepienia

Choroba ta może mieć też przebieg powikłany, tj. doprowadzić do innych chorób, a nawet – kalectwa. Dla przykładu:

  • zapalenie ucha środkowego zdarza się u 7-9 na 100 chorych na odrę;
  • zapalenie płuc – u 1-6 na 100 chorych na odrę (u dzieci to powikłanie jest najczęstszą przyczyną zgonu);
  • zapalenie mózgu – zdarza się u 1 na 1000 chorych, przy czym u części z nich pozostanie na zawsze pamiątka po odrze w postaci trwałego okaleczenia (niedowład, głuchota), a część pacjentów z powodu zapalenia mózgu umiera;
  • podostre stwardniejące zapalenie mózgu (SSPE) – to odległe i niezwykle groźne powikłanie odry. Jest postępującym i nieodwracalnym schorzeniem ośrodkowego układu nerwowego, które prowadzi do śmierci. Rozwija się najczęściej w kilka do kilkunastu lat po przechorowaniu odry. Zgodnie z danymi epidemiologicznymi przydarza się 1-4 pacjentom na 100 tys. osób, które przeszły odrę, przy czym ostatnie badania sugerują, że częstość ta jest prawdopodobnie wyższa.

WAŻNE!

  • Jeśli wiesz, że nie chorowałeś/aś na odrę i nie byłeś/aś szczepiona,
  • Jeśli wiesz, że byłeś/aś zaszczepiona jedną dawką szczepionki przeciwko odrze,

zgłoś się do lekarza pierwszego kontaktu lub stacji SANEPID w celu zaszczepienia.

A jakie jest ryzyko szczepienia? Dzieci są szczepione przeciwko odrze szczepionką skojarzoną, która chroni także przeciwko różyczce i śwince (MMR). Należy podać dwie dawki szczepionki, by uzyskać niemal pełną odporność.

Ryzyko związane ze szczepieniem MMR to niepożądane odczyny szczepienne:

  • gorączka – nieco mniej niż 17 przypadków na 100 dawek; pamiętajmy, że gorączka towarzyszy zachorowaniu na odrę w 98 proc. przypadków
  • wysoka gorączka (powyżej 39,9 stopni) – 5-15 na 100 dawek
  • drgawki gorączkowe – 0,33 na 1000 dawek
  • wysypka podobna do wysypki w odrze – 5 na 100 dawek (niemal 100 proc. chorych na odrę ma tzw. osutkę, czyli wysypkę – to jeden z klinicznych objawów odry).
  • ciężkie reakcje alergiczne – 1 na milion dawek
  • Małopłytkowość (czyli spadek płytek krwi, co powoduje problem m.in. z krzepnięciem) – 2,6 na 100 tys. dawek, jako powikłanie odry występuje u 33 pacjentów na 100 tys. przypadków odry.

W szeregu badań nie udało się ani potwierdzić, ani wykluczyć związku przyczynowo-skutkowego między podaniem szczepionki przeciwko MMR, a zapaleniem mózgu, drgawkami bez gorączki, schorzeniami demielinizacyjnymi i encefalopatią. Wykluczono natomiast związek przyczynowo-skutkowy między szczepieniem a zaburzeniami ze spektrum autyzmu.

Czy szczepienie daje pełną odporność?

- Nie ma szczepionki, która gwarantuje 100-proc. skuteczność – zaznacza prof. Kuchar. Jednak podanie dwóch dawek niemal w pełni gwarantuje, że kontakt z osobą chorą nie skończy się odrą. Jak tłumaczy pediatra, nieskuteczne działanie szczepionki związane jest często z błędem przy podaniu lub np. tym, że szczepionka była źle przechowywana.

Na odrę nie można powtórnie zachorować – przechorowanie jej daje odporność. Jednak czy warto ryzykować? Zwłaszcza że swoją chorobą można doprowadzić do śmierci kogoś innego, np. współpasażera z autobusu, który jest po przeszczepieniu i przyjmuje leki immunosupresyjne. Wbrew pozorom, takich ludzi jest sporo.

Justyna Wojteczek (zdrowie.pap.pl)

Źródła: M. Ściubisz, I. Rywczak: Ryzyko związane ze szczepieniami i chorobami, którym zapobiegają, w: Medycyna Praktyczna, portal

Blok specjalny
Wyłączony

UWAGA REDAKCJE!

PAP S.A. zezwala na bezpłatną publikację artykułów z Serwisu Zdrowie w Polsce pod warunkiem zarejestrowania się w Serwisie Zdrowie i akceptacji regulaminu.

Zaloguj się   lub   Zarejestruj