Cyklosporoza, czyli "wybuchowa biegunka"
Autorka: Luiza Łuniewska
Gwałtowna wodnista biegunka, bóle brzucha, osłabienie i utrata masy ciała – tak może objawiać się cyklosporoza, choroba pasożytnicza wywoływana przez Cyclospora cayetanensis. Jeszcze niedawno kojarzono ją głównie z podróżami do tropików. Dziś wiadomo, że zakażenia mogą pojawiać się również w krajach rozwiniętych, a źródłem problemu bywają świeże warzywa, owoce i zioła.
Gwałtowny wzrost zachorowań na cyklosporozę w Stanach Zjednoczonych w 2026 roku ponownie zwrócił uwagę na pasożyta, który przez lata pozostawał w cieniu bardziej znanych przyczyn zatruć pokarmowych. Według danych amerykańskich służb sanitarnych CDC odnotowano setki potwierdzonych przypadków zakażeń nabytych na terenie USA, zgłaszanych z ponad 30 stanów. Największą liczbę zachorowań raportowano w Michigan, gdzie skala problemu znacząco przekroczyła typową roczną liczbę przypadków. Dochodzenie nadal trwa, a źródło zakażeń nie zostało jednoznacznie wskazane.
Wystarczy połknąć oocystę
Chorobę wywołuje Cyclospora cayetanensis – mikroskopijny pierwotniak pasożytujący w nabłonku jelita cienkiego. Człowiek zakaża się, połykając oocysty pasożyta obecne w skażonej wodzie lub żywności.
Jak wyjaśnia na łamach „Medycyny Praktycznej” dr n. med. Magdalena Rogalska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku, bezpośrednie zakażenie człowieka od człowieka jest mało prawdopodobne, ponieważ wydalane z kałem oocysty muszą najpierw dojrzeć w środowisku zewnętrznym, aby stały się zakaźne. Przyczyną choroby jest więc na ogół skażona żywność – szczególnie ta, która jest spożywana na surowo.
Amerykańskie Centers for Disease Control and Prevention (CDC) od lat monitoruje zachorowania wywołane przez Cyclospora cayetanensis. W Stanach Zjednoczonych każdego roku wykrywa się od kilkuset do ponad tysiąca przypadków, a w niektórych sezonach liczba zachorowań gwałtownie rośnie. Eksperci CDC podkreślają jednocześnie, że rzeczywista liczba zakażeń może być wyższa, ponieważ część osób z łagodniejszym przebiegiem choroby nie zgłasza się do lekarza, a pasożyt nie zawsze jest uwzględniany w rutynowej diagnostyce biegunki.
Jednym z największych ognisk w USA było to z 2019 roku, kiedy ponad 2400 przypadków cyklosporozy powiązano ze spożyciem świeżej bazylii importowanej z Meksyku. Wcześniej, w latach 1996–1997, ponad tysiąc zachorowań wiązano z malinami sprowadzanymi z Gwatemali.
Jak opisali Ynes Ortega i Roxana Sanchez w przeglądzie opublikowanym w „Clinical Microbiology Reviews” w 2010 roku, globalizacja rynku żywności stworzyła nowe możliwości rozprzestrzeniania się pasożytów, które wcześniej miały ograniczony zasięg geograficzny. Produkt skażony podczas uprawy, zbioru lub pakowania może w krótkim czasie trafić do konsumentów w wielu regionach.
Tajemnica cyklospory
Pierwsze symptomy pojawiają się zwykle po około tygodniu od zakażenia. Choroba może jednak przebiegać bardzo różnie – od bezobjawowego zakażenia po długotrwałą, wyniszczającą biegunkę. Najbardziej charakterystycznym objawem jest właśnie nagle pojawiająca się, "wybuchowa", obfita i wodnista biegunka. Chory może również odczuwać kurczowe bóle brzucha, wzdęcia, nadmierne oddawanie gazów i wyraźne osłabienie.
Naukowcy nadal badają dokładny mechanizm, w jaki sposób pasożyt prowadzi do rozwoju biegunki. Jak podkreśla dr Rogalska, pasożyty wykrywane są w komórkach nabłonka jelita cienkiego, jednak mechanizm wywoływania przez nie biegunki nie jest dokładnie poznany.
Naukowczyni zwraca uwagę, że cyklosporoza może mieć charakter samoograniczający się, ale często obserwuje się przewlekłą biegunkę trwającą miesiąc, której towarzyszą zmniejszenie apetytu, stała męczliwość, a niekiedy utrata masy ciała. Stolce są zwykle obfite, wodniste i cuchnące, ale nie zawierają krwi ani śluzu. W odróżnieniu od wielu krótkotrwałych zatruć pokarmowych cyklosporoza może utrzymywać się znacznie dłużej. Objawy mogą okresowo słabnąć i ponownie się nasilać, co często opóźnia właściwe rozpoznanie.
Przewlekła biegunka jest objawem wielu chorób, dlatego cyklosporoza często nie znajduje się na początku listy podejrzeń diagnostycznych. Lekarz musi brać pod uwagę zarówno zakażenia bakteryjne i wirusowe, jak i inne choroby pasożytnicze oraz schorzenia niezwiązane z infekcją, takie jak celiakia, nieswoiste choroby zapalne jelit czy zaburzenia czynnościowe przewodu pokarmowego.
Badanie kału podstawą diagnozy
W przypadku cyklosporozy, jak podkreśla ekspertka, kluczowe znaczenie ma odpowiednio dobrane badanie kału. Diagnostyka nie zawsze jest jednak prosta. Pasożyt może być wydalany nieregularnie, a jego wykrycie wymaga zastosowania odpowiednich metod laboratoryjnych. W praktyce oznacza to, że czasem konieczne jest wykonanie kilku badań lub zastosowanie bardziej zaawansowanych technik diagnostycznych.
W klasycznym rozpoznaniu wykorzystuje się badanie mikroskopowe z zastosowaniem specjalnych metod barwienia. Coraz większe znaczenie mają jednak metody biologii molekularnej, przede wszystkim reakcja PCR, która umożliwia wykrycie materiału genetycznego pasożyta.
Jak wskazują autorzy przeglądu opublikowanego w 2023 roku w czasopiśmie „Parasites & Vectors”, rozwój metod molekularnych znacząco poprawił wykrywalność Cyclospora cayetanensis. Dzięki nim łatwiej identyfikować ogniska epidemiczne i ustalać, czy zachorowania występujące w różnych miejscach mają wspólne źródło.
To szczególnie ważne podczas dochodzeń epidemiologicznych. W przypadku cyklosporozy ustalenie źródła zakażenia przypomina często skomplikowane śledztwo. Pacjent zwykle nie pamięta już, jakie produkty spożywał kilkanaście dni wcześniej, a podejrzana żywność dawno została zjedzona.
Jak podkreślają Sonia Almeria, Hediye Cinar i Jitender Dubey w przeglądzie opublikowanym w „Microorganisms”, przyszłość walki z cyklosporozą zależy od połączenia lepszej diagnostyki, monitorowania bezpieczeństwa żywności oraz dalszych badań nad biologią pasożyta.