Zimą astma może się zaostrzać

Nie tylko chorzy na serce muszą uważać zimą. Mrozy mogą źle znosić także chorzy na astmę. Zimne powietrze, zwłaszcza gdy jest sucho i wietrznie może bowiem podrażniać błonę śluzową dróg oddechowych i powodować objawy takie jak kaszel, świszczący oddech i duszność.

AdobeStock
AdobeStock

Najlepszym sposobem zapobiegania zaostrzeniom choroby i jej dobrej kontroli jest zrozumienie wpływu zimnej pogody na astmę.

Osoby z astmą mają wrażliwe oskrzela, które reagują na bodźce takie jak zimne powietrze. Zazwyczaj im cięższa astma, tym większe prawdopodobieństwo, że zimne powietrze wywoła objawy chorobowe.

- Reakcja organizmu na niską temperaturę jest indywidualna i zależy m.in. od wieku, płci oraz chorób współistniejących. Zimno powoduje skurcz naczyń krwionośnych, co ogranicza dopływ tlenu do serca. U pacjentów z chorobą niedokrwienną może to wywoływać napady dusznicy bolesnej, a u astmatyków – skurcz oskrzeli. Dodatkowo niskie temperatury sprzyjają wzrostowi ciśnienia tętniczego, co jest szczególnie niebezpieczne dla osób z nadciśnieniem. Dlatego osoby z tymi chorobami powinny unikać przebywania na silnym mrozie, zwłaszcza gdy temperatury spadają do –17°C. - zaznacza kardiolog dr hab. n. med. Adam Janas z American Heart of Poland.

Z badań  fińskich naukowców na grupie ponad 7 tys. osób z astmą i alergicznym nieżytem nosa wynika, że zimna pogoda zaostrza objawy chorobowe.

„Niska temperatura i towarzysząca jej niska wilgotność powietrza wpływają na nabłonek oddechowy i indukują nadreaktywność oraz zwężenie dróg oddechowych. Zimna pogoda może dodatkowo nasilać zgłaszanie objawów, zwłaszcza u osób z chorobami współistniejącymi układu oddechowego. Istnieją również wcześniejsze dowody na to, że osoby z astmą słabo kontrolowaną są bardziej podatne na objawy ze strony układu oddechowego związane z niską temperaturą niż osoby z astmą dobrze kontrolowaną” – czytamy w opisie badań.

Dodatkowo ochłodzenie i wysuszenie nabłonka dróg oddechowych może wywołać przewlekły stan zapalny, który prawdopodobnie nasili objawy ze strony układu oddechowego. Także ćwiczenia w chłodne dni mogą dodatkowo nasilać objawy ze strony układu oddechowego i niepełnosprawność funkcjonalną

Specjaliści zwracają też uwagę, że gdy robi się chłodniej spędzamy więcej czasu w pomieszczeniach. Niestety, gdy wnętrza są słabo wentylowane powoduje to wzrost wilgotności i stwarza idealne warunki do rozwoju pleśni i roztoczy kurzu domowego.

Jak zmniejszyć narażenie dróg oddechowych na zimno:

  • Noś szalik, komin lub maskę zakrywającą usta i nos, co pomaga nawilżać i ogrzewać powietrze, którym oddychasz, gdy jesteś na zewnątrz lub ćwiczysz w chłodne dni.   
  • Zażyj inhalator z lekiem przynoszącym ulgę przed wyjściem z domu lub na zewnątrz, gdzie panuje zimna pogoda, a także przed ćwiczeniami na świeżym powietrzu w chłodne dni.   
  • Dbaj o zdrowie i dobrą kondycję fizyczną.
  • Unikaj kontaktu z osobami chorymi a przed sezonem infekcyjnym zaszczep się przeciw grypie. 

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Nużeńce i my

    Większość dorosłych ludzi nosi je na swojej skórze, nawet o tym nie wiedząc. Przez lata uważano je za niegroźnych współlokatorów, dziś jednak wiadomo, że w określonych warunkach mogą odgrywać ważną rolę w rozwoju przewlekłych chorób skóry i oczu. Badania pokazują, że nużeńce są znacznie bardziej złożonym elementem mikroekosystemu skóry, niż przypuszczano jeszcze kilkanaście lat temu.

  •  PAP/Art Service

    suPAR: w poszukiwaniu wskazówek zegara biologicznego

    Naukowcy szukają biomarkera, który pozwoliłby wcześniej wykrywać biologiczne zużycie organizmu i ryzyko rozwoju wielu chorób przewlekłych. Jednym z najbardziej obiecujących kandydatów jest suPAR – białko związane z aktywacją układu odpornościowego. Jego podwyższone stężenie może wskazywać, że organizm przez lata pozostaje w stanie przewlekłego „alarmu”.

  • AdobeStock

    Gastropareza, czyli dlaczego żołądek się leni

    Uczucie pełności po kilku kęsach, nudności, wymioty niestrawionym pokarmem wiele godzin po posiłku czy przewlekły brak apetytu bywają bagatelizowane. Tymczasem u części osób objawy te nie są wynikiem zwykłej niestrawności, lecz konsekwencją zaburzenia pracy żołądka, który przestaje prawidłowo przesuwać treść pokarmową do jelita cienkiego. Gastropareza jest przewlekłą chorobą motoryki przewodu pokarmowego, która może znacząco pogorszyć jakość życia, a w ciężkich przypadkach prowadzić do niedożywienia i zaburzeń funkcjonowania całego organizmu.

  • PAP/Marcin Obara

    Od 1 sierpnia jeszcze łatwiej zapobiegać rakowi szyjki macicy

    Oprócz bezpłatnych szczepionek dla nastolatków przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV), który w 95 proc. odpowiada za zachorowania na raka szyjki macicy, od 1 sierpnia u kobiet klasyczną cytologię zastąpi test HPV HR. Pobranie materiału trwa kilkadziesiąt sekund, rejestracja np. przez Internetowe Konto Pacjenta – drugie tyle. W sumie to kilka minut z życia (plus dojazd), by je ocalić, bo ten nowotwór zabija średnio cztery kobiety dziennie.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Zegar biologiczny tyka. Kiedy wypada szczyt płodności?

    Medycyna i naukowcy wskazują, że optymalnym okresem, by starać się o dziecko – z punktu widzenia biologii – jest wiek 20–30 lat. Wtedy przypada czas szczytowej płodności zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

  • Wazopresyna – hormon przetrwania

  • Nużeńce i my

  • Badanie: im wcześniej kończymy jedzenie w ciągu dnia, tym lepiej śpimy?

  • Uregulowany cykl dobowy to podstawa zdrowego mózgu

  • Adobe Stock

    Hormon GLP-1 – bohater leczenia cukrzycy i… choroby otyłościowej

    Komisja Europejska zgodziła się na wprowadzenie semaglutydu – analogu ludzkiego hormonu GLP-1 – w postaci doustnej do leczenia choroby otyłościowej. Od pewnego czasu jest już stosowany w terapii cukrzycy typu 2, chociaż jego refundacja obejmuje wyłącznie określone grupy pacjentów. To niewątpliwie kolejny ważny krok w leczeniu choroby otyłościowej. Na refundację w tym wskazaniu pacjenci prawdopodobnie będą jednak musieli jeszcze poczekać – zaznacza dr hab. n. med. Karolina Kędzierska-Kapuza, specjalistka diabetologii i nefrologii, zajmująca się również leczeniem choroby otyłościowej.

  • Fart walk, czyli o TikTokowych trendach zdrowotnych

  • Farmakoterapia na walizkach

Serwisy ogólnodostępne PAP