Na stołówkach szkolnych jedna łyżeczka cukru zamiast dwóch w szklance

Co najmniej jeden posiłek w tygodniu przygotowany na bazie roślin strączkowych, w szklankach głównie woda, a co najmniej dwa razy w tygodniu zupy na wywarach warzywnych. Na stołach więcej sezonowych i lokalnych produktów. Ograniczenie cukru w napojach do jednej łyżeczki. Rok szkolny przyniósł rozwiązania, które – zdaniem Roksany Środy, dietetyczki klinicznej – nie są rewolucją, ale krokiem, by kształtować zdrowsze nawyki.

Stołówka szkolna, 1970 r. PAP/Zbigniew Wdowiński
Stołówka szkolna, 1970 r. PAP/Zbigniew Wdowiński

Nowe standardy prawie jak dieta planetarna

Nowe otwarcie na stołówkach wraz z pierwszym dzwonkiem. To nie rewolucja, ale pierwszy krok ku zdrowszemu menu. Dietetyczka zaznacza, że chodzi nie tylko o same produkty, ale o to, by odpowiednio menu skomponować. Posiłek powinien być zbilansowany, zawierać odpowiednią ilość makroskładników: białka, węglowodanów złożonych i zdrowych tłuszczów. To baza dla zapewnienia energii mięśniom i mózgowi, tkankom budulca, podstawa wchłaniania witamin i mikroelementów.

– Jeśli pojawiały się racuchy z jabłkami, które są typowym posiłkiem wysokowęglowodanowym z dużą ilością cukru, to wystarczy ten posiłek trochę zmodyfikować. Zamiast cukru pudru świeże owoce i trochę jogurtu – zaznacza ekspertka.

Od tego roku szkolnego w menu powinien pojawić się przynajmniej jeden posiłek oparty w stu procentach na roślinach strączkowych.

– Są one bardzo dobrym źródłem białka roślinnego, żelaza i witamin z grupy B. Można uznać, że to ograniczenie mięsa to zbliżenie do tzw. diety planetarnej – przypomina dietetyczka.

zdj. Natural Pharmaceuticals

Morskie ryby za rzadko goszczą na polskich stołach

Nawet 80 proc. ludzi nie przyjmuje odpowiednich porcji kwasów omega-3 - alarmują eksperci z okazji Światowego Dnia Kwasów Omega-3, przypadającego 3 marca. Składniki te są kluczowe dla naszego zdrowia, ale ich synteza w organizmie człowieka zachodzi z małą wydajnością, dlatego powinniśmy dostarczać je wraz z pożywieniem lub w formie suplementacji.

Dieta planetarna opiera się głównie na produktach pochodzenia roślinnego, przy jednoczesnym ograniczeniu mięsa, szczególnie czerwonego, produktów pochodzenia zwierzęcego i cukrów. To również więcej warzyw, owoców, nasion roślin strączkowych i pełnoziarnistych produktów zbożowych, orzechów przy umiarkowanej ilości produktów mlecznych i ryb. Chodzi o to, by dostarczyć optymalnego składu mikro i makroelementów. Dlatego też przy podawaniu strączków warto dorzucić węglowodanów złożonych, które wzbogacają skład aminokwasów, czyniąc posiłek najbardziej zbliżonym do składu białek zwierzęcych.

– Jeśli mamy posiłek typowo roślinny i są tam rośliny strączkowe, to super byłoby dorzucić kaszę jaglaną, gryczaną, jęczmienną, pęczak. Znakomitym dodatkiem będzie oliwa z oliwek, jakiekolwiek nasiona, pestki, orzechy. Nie zapominajmy o źródłach zdrowych tłuszczów, to jest zresztą niezbędne do tego, żeby mózg prawidłowo funkcjonował – wyjaśnia Roksana Środa.

Jej zdaniem nie chodzi o to, by robić wielką rewolucję i nagle wywracać wszystko do góry nogami, tylko żeby wprowadzać drobne zmiany, które będą lepiej służyły rozwijającemu się organizmowi.

– To, co dzieci i nastolatkowie w okresie dojrzewania jedzą, ma wpływ na to, jak ich organizm się rozwija potem. Dlatego warto o to naprawdę dbać – podkreśla dietetyczka.

By dostarczyć młodym organizmom m.in. pełnowartościowego białka, w tygodniu na talerzu uczniów powinna pojawić się ryba.

– Tych ryb, a więc pełnowartościowego białka i kwasów tłuszczowych omega-3, w menu szkolnym tak naprawdę brakowało. Posiłki bazowały na mięsie lub były słodkie. Często pojawiały się naleśniki, racuchy, makaron z truskawkami – stwierdza ekspertka.

AdobeStock

Popularne trendy żywieniowe niekoniecznie są zdrowe

Trendy żywieniowe dotyczące kwasów omega-3, postu przerywanego, diety ketogenicznej oraz węglowodanów wymagają ostrożności i rozwagi – wynika jasno z obrad tegorocznego kongresu European Days of the French Society of Cardiology, podczas których przedstawiono wyniki najnowszych badań w tym zakresie.

W sklepikach szkolnych zamiast chipsów, słonych przekąsek, słodkich napojów i słodyczy – gorzka czekolada powyżej 70 proc. kakao, produkty zbożowe o maksymalnej zawartości cukrów i soli 10g/100 g produktu, a jeśli pieczywo cukiernicze i półcukiernicze, to tylko zawierające do 13,5 g cukrów, 10 g tłuszczu i 1,2 g soli/100 g.

– Znikają produkty, napoje typu zero cukru – słodzone słodzikami. Ogranicza się gazowane napoje słodzone, zamiast tego wprowadza wodę. To już jest ogromny plus i szansa, by faktycznie ograniczyć cukier i produkty wysoko przetworzone – stwierdza specjalistka.

Fundament zdrowych nawyków – dom

Zdrowe nawyki wynosi się przede wszystkim z domu. Dlatego niezwykle istotne jest to, co pojawia się na talerzu przed lekcjami i po lekcjach. Jeśli szykujemy śniadaniówkę i dziecko upiera się przy batoniku, to lepiej wybrać naturalny, który zawiera orzechy, nasiona, suszone owoce, a jeśli cukry, to te występujące naturalnie w składnikach.

– Batonik jest szybkim źródłem energii, ale ta energia po 30 minutach spada – zaznacza Roksana Środa. Wybierając węglowodany, lepiej sięgać po te złożone. Kanapkę z pszennego chleba z żółtym serem zastąpić żytnim z np. pieczonym kurczakiem albo pełnoziarnistym bajglem z wędzonym łososiem z większą ilością warzyw.

Adobe Stock

Ryby – ile i które jeść?

Ryby to nieocenione źródło makroskładników, szczególnie kwasów omega-3 i pełnowartościowego białka. Ich spożycie buduje, uodparnia, usprawnia nie tylko ciało, ale też umysł. Jakie są zalecane porcje i dlaczego trzeba uważać, by nie zjadać ich w nadmiarze, szczególnie będąc w ciąży.

– Jeśli dziecko stroni od warzyw, to wprowadzajmy chociaż te, które lubi. Zawsze to będzie ten dodatek błonnika, witamin, których niestety często brakuje – podkreśla dietetyczka.

Jednocześnie wyjaśnia, że na pierwsze śniadanie dobrą opcją jest jajecznica, pełnoziarniste pieczywo, awokado, dodatek warzyw albo owsianka z orzechami, masłem orzechowym i owocami. Jeśli tuż po przebudzeniu dziecko nie chce jeść śniadania, to można zapakować coś wartościowego do śniadaniówki, by zjadło na pierwszej przerwie. Rano wiele osób nie ma apetytu. To z pewnością lepsza opcja niż zjadanie skoro świt słodkiego rogalika, płatków kukurydzianych z mlekiem lub batonika. Są to produkty będące sporym „zastrzykiem czystej energii”, podnoszące glikemię, która potem szybko spada i mogą pojawić się problemy z koncentracją lub senność. 

– Oprócz śniadaniówki w plecaku powinien być bidon z wodą. Bardzo ważne jest picie wody w ciągu dnia. Jeśli o tym się zapomina, to pojawia się najpierw pragnienie, potem ból głowy, spada koncentracja, zmienia kolor moczu. Staje się bardziej intensywny – zaznacza ekspertka.

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Cholina dla mózgu i wątroby

    Nazywana niekiedy witaminą B4, cholina jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania mózgu, wątroby i układu nerwowego. Uczestniczy w budowie błon komórkowych, produkcji neuroprzekaźników i przemianach tłuszczów. Najnowsze badanie kliniczne sugeruje, że suplementacja w ciąży może korzystnie wpływać na rozwój poznawczy dzieci.

  • AdobeStock

    Chorzy na celiakię latami czekają na trafną diagnozę

    Od pierwszych objawów do rozpoznania celiakii mija średnio 7,3 roku. Przez ten czas chorzy ze swoimi dolegliwościami odwiedzają wielu lekarzy, leczą się na nieistniejące choroby i cierpią, czasem wręcz podupadają na zdrowiu. Wiedza na temat tej choroby wciąż jest niewystarczająca, a objawy na tyle niespecyficzne, że lekarze często przypisują je zespołowi jelita drażliwego (IBS), anemii z niedoboru żelaza czy chronicznemu zmęczeniu.

  • AdobeStock

    Uwaga! Pleśń

    Zarodniki grzybów pleśniowych wdychamy każdego dnia, a ich niewidoczne gołym okiem toksyny mogą trafiać do organizmu wraz z żywnością. Pleśń może wywoływać alergie, nasilać astmę, a niektóre gatunki powodują groźne zakażenia. Największym błędem jest jednak traktowanie wszystkich pleśni jako jednakowo niebezpiecznych. O ryzyku decydują między innymi gatunek grzyba, droga kontaktu i stan zdrowia człowieka.

  • AdobeStock

    Żywieniowy jet-lag czyli zmiany pory posiłków a zdrowie

    Nie tylko to, co jemy, ale również kiedy to robimy, może mieć znaczenie dla zdrowia. Niektóre badania sugerują, że już przesuwanie godzin posiłków między dniami roboczymi i wolnymi może sprzyjać problemom zdrowotnym.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Słowa w opiece hospicyjnej mają znaczenie, bo „oddaje się rzeczy, nie bliskich”

    Słowa mogą utrwalać stereotypy, zniekształcać obraz opieki paliatywnej, wzbudzać lęk, ranić albo wręcz przeciwnie – budować bliskość, bezpieczeństwo, czułość. Dlatego zespół Puckiego Hospicjum pw. św. Ojca Pio przygotował słownik pomagający zastępować nieadekwatne sformułowania, które mogą wzbudzać poczucie winy, bezradność – tymi otulającymi.

  • Kolejki do fizjoterapeutów po horyzont

  • Edukacja zmniejsza występowanie demencji, także u osób genetycznie predysponowanych

  • Czytanie dzieciom wspiera ich rozwój

  • Chirurg o pierwszym zabiegu wspierającym leczenie alzheimera: jesteśmy na początku drogi

  • fot. PAP/Adam Warżawa

    Naucz dziecko jak się uczyć

    Dlaczego jedni zapamiętują szybko, a inni mimo wielu godzin nauki mają poczucie chaosu i przeciążenia? Skuteczność nauki nie zależy wyłącznie od indywidualnych predyspozycji. Duże znaczenie ma również to, w jaki sposób dziecko pracuje z materiałem. „Zamiast zmuszać go do morderczej i nieefektywnej pracy, warto dowiedzieć się, jak uczyć się przyjaźnie dla mózgu” – przekonuje psycholożka Ewa Bensz-Smagała z gabinetu LuckyMind.

  • Rogowacenie skóry – od fizjologii do patologii

  • Zmiana czasu na zimowy chroni nasze ciało, ale źle wpływa na nastrój

Serwisy ogólnodostępne PAP