prof. Katarzyna Karmelita-Katulska

Archiwum prywatne

Prezeska Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego. Od 2015 roku kieruje Zakładem Neuroradiologii Katedry Radiologii Ogólnej i Neuroradiologii na Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu (UMP), koordynatorka Zakładu Radiologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego UMP. Jej zawodowe zainteresowanie skupia się na wykorzystaniu technik diagnostyki obrazowej, a w szczególności rezonansu magnetycznego w różnych dziedzinach medycyny: w chorobach ośrodkowego układu nerwowego (neuroradiologia), układu krążenia (obrazowanie serca i naczyń) oraz przewodu pokarmowego (obrazowanie jelita cienkiego) oraz zastosowaniu sztucznej inteligencji i radiogenomiki w radiologii.

Materiały Ekspertki

  • Adobe Stock

    Obraz ludzkiego ciała w nowoczesnej ramie, czyli o roli radiologów

    Często radiolog jest tym pierwszym lekarzem rozpoznającym zmiany w tkankach, ale jego rola wcale się na tym nie kończy. Diagnostyka obrazowa to dziedzina prężnie rozwijająca się i zyskująca na znaczeniu – zaznaczyła prof. Katarzyna Karmelita-Katulska, prezeska Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego przy okazji obchodów jubileuszu stulecia jego istnienia.

NAJNOWSZE

  • Adobe Stock

    Kardiolodzy gotowi szkolić się, by usprawnić diagnostykę obrazową serca

    Tomografia komputerowa i rezonans magnetyczny umożliwiają postawienie właściwego rozpoznania w chorobach serca. Sam obraz jednak nie wystarcza. Do tej układanki potrzebna jest jeszcze interpretacja objawów, wywiad medyczny oraz decyzja terapeutyczna, które pozostają w rękach kardiologów. Dlatego apelują o szkolenia, by usprawnić diagnostykę obrazową serca, która pozostaje „wąskim gardłem”.

  • Komórki macierzyste regenerują połączenia neuronalne

  • Rola dziadka czy babci może wspierać umysł

  • Choroba górska – aklimatyzacja to podstawa

  • Międzynarodowy Dzień na Rzecz Dzieci z Chorobami Nowotworowymi

    Patronat Serwisu Zdrowie
  • AdobeStoc

    Chorowanie na nowotwór jest czasochłonne

    Chorowanie na nowotwór pochłania sporo czasu; zdaniem niektórych tyle co praca na pół etatu lub więcej. Czas zabiera nie tylko samo leczenie – chemioterapia, radioterapia, operacje – lecz także konieczność licznych wizyt kontrolnych, badań diagnostycznych, dojazdów, a także przewlekłe zmęczenie i konieczność reorganizacji życia codziennego.

  • Pączki – niezbyt zdrowa tradycja

  • Paciorkowce – od anginy do szkarlatyny

Serwisy ogólnodostępne PAP