Patomorfolog stawia diagnozę nowotworu
Autorka: Klaudia Torchała
Patomorfolog ocenia wycinek pobrany przez klinicystę, np. ze skóry, płuca, jelita czy wątroby. Na podstawie obrazu mikroskopowego określa charakter zmiany – w tym jej złośliwość oraz stopień zaawansowania.W części przypadków, aby postawić ostateczne rozpoznanie, ściśle współpracuje z genetykami i onkogenetykami – podkreśla prof. dr hab. n. med. Agnieszka Perkowska-Ptasińska, kierowniczka Katedry i Zakładu Patomorfologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
– Do nas trafiają wycinki pobierane z różnych zmian – guzków, nacieków czy innych nieprawidłowości, które klinicyści znajdują w narządach. Naszym zadaniem jest ocena tych materiałów pod mikroskopem i na tej podstawie postawienie rozpoznania – wyjaśnia prof. Agnieszka Perkowska-Ptasińska.
Dodaje, że patomorfolog kwalifikuje zmianę – określa, czy ma ona charakter nowotworowy – oraz jaki jest stopień jej zaawansowania.
– Te informacje są kluczowe do podjęcia decyzji o dalszym leczeniu – zaznacza ekspertka.
Podkreśla również, że czas uzyskania diagnozy patomorfologicznej zwykle nie przekracza dwóch tygodni.
– Jest to orientacyjny czas, ponieważ zależy on m.in. od wielkości materiału oraz stopnia złożoności diagnostyki – dodaje.
Prof. Perkowska-Ptasińska wyjaśnia, że w części przypadków przed postawieniem ostatecznego rozpoznania konieczne jest wykonanie dodatkowych badań, w tym badań genetycznych. Dotyczy to zarówno chorób nowotworowych, jak i nienowotworowych.
– Diagnostyka patomorfologiczna i genetyczna wzajemnie się uzupełniają. Badanie mikroskopowe pozwala bardzo dokładnie ocenić strukturę tkanki i charakter zmian, natomiast badania genetyczne dostarczają informacji o ich podłożu molekularnym. To połączenie ma kluczowe znaczenie, szczególnie w chorobach nowotworowych, ponieważ umożliwia optymalny dobór terapii dla pacjenta – zaznacza specjalistka.