Patronat Serwisu Zdrowie

Sztuczna inteligencja pomoże przy porodach, ale odpowiedzialność pozostanie po stronie lekarza

Sztuczna inteligencja może w przyszłości wspierać lekarzy w monitorowaniu przebiegu porodu i podejmowaniu decyzji klinicznych, jednak odpowiedzialność za bezpieczeństwo matki i dziecka nadal będzie spoczywać na personelu medycznym – ocenił w rozmowie z PAP ginekolog lek. Rafał Zadykowicz.

AdobeStock
AdobeStock

Ekspert był jednym z panelistów debaty „Poród XXI wieku – rodzić będzie kobieta czy technologia?”, która odbyła się podczas Kongresu Ginekologii Przyszłości w Katowicach.

- Tempo zmian związanych ze sztuczną inteligencją jest obecnie tak duże, że trudno przewidzieć, jak będzie wyglądała opieka okołoporodowa pod koniec XXI wieku. Możemy analizować obecne rozwiązania i zastanawiać się nad możliwymi scenariuszami rozwoju – powiedział PAP dr Zadykowicz, przewodniczący Sekcji Psychosomatycznej Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników.

Jak zaznaczył, technologie od lat wpływają na rozwój medycyny, choć nie wszystkie rozwiązania określane dziś mianem sztucznej inteligencji faktycznie nią są. W położnictwie od dawna wykorzystywane są m.in. systemy monitorowania dobrostanu płodu podczas porodu, takie jak kardiotokografia (KTG). Coraz większą rolę odgrywają jednak algorytmy uczące się, stosowane m.in. w nowoczesnych aparatach ultrasonograficznych.

- Te rozwiązania pomagają skracać czas badania, szybciej uzyskiwać wyniki i poprawiać dokładność diagnostyki – wskazał.

Zdaniem eksperta jednym z najbardziej perspektywicznych kierunków rozwoju jest wykorzystanie sztucznej inteligencji do wykrywania wad płodu podczas badań prenatalnych.

- Algorytmy coraz lepiej analizują obrazy ultrasonograficzne. W przyszłości mogą pomagać w rozpoznawaniu wad, które dla człowieka są trudniejsze do wychwycenia, a jednocześnie zwiększać dostępność specjalistycznej diagnostyki poza największymi ośrodkami – powiedział.

Pytany o bezpieczeństwo współczesnych porodów, Zadykowicz podkreślił, że śmiertelność noworodków w krajach rozwiniętych jest obecnie najniższa w historii. Jednocześnie zwrócił uwagę na nowe wyzwania związane ze zmianami społecznymi.

- Coraz więcej kobiet zachodzi w ciążę w późniejszym wieku. Wiąże się to częściej z chorobami współistniejącymi i większym ryzykiem powikłań. To powoduje, że porody mogą wymagać bardziej zaawansowanego monitorowania i częściej kończyć się interwencją medyczną – zaznaczył.

Jak dodał, postęp technologiczny nie musi automatycznie oznaczać, że poród będzie prostszy. - Paradoksalnie może być coraz bardziej zmedykalizowany, ponieważ zmieniają się potrzeby zdrowotne pacjentek – podkreślił.

W jego ocenie także wysoki odsetek cięć cesarskich w Polsce jest efektem nie tylko przesłanek medycznych, ale również doświadczeń społecznych i oczekiwań pacjentek. - Kobiety chcą mieć wpływ na przebieg porodu i przede wszystkim oczekują bezpieczeństwa swojego oraz dziecka. To wpływa na decyzje dotyczące sposobu rozwiązania ciąży – powiedział.

Odnosząc się do możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji podczas samego porodu, Zadykowicz wskazał, że w przyszłości algorytmy mogą wspierać analizę zapisów KTG i sygnalizować sytuacje wymagające interwencji. Podkreślił jednak, że rodzi to pytania etyczne i prawne.

- Jeżeli sztuczna inteligencja zasugeruje wykonanie cięcia cesarskiego, to kto będzie odpowiadał za skutki tej decyzji? To jeden z najważniejszych problemów, z którymi będziemy musieli się zmierzyć – zaznaczył.

Jego zdaniem sztuczna inteligencja powinna pełnić funkcję narzędzia wspomagającego pracę personelu medycznego. - To powinien być współpilot, a nie autopilot. Ostateczna decyzja musi należeć do człowieka – podkreślił.

Za jedno z najbardziej praktycznych zastosowań AI w ochronie zdrowia uznał automatyzację dokumentacji medycznej. - Już dziś istnieją rozwiązania pozwalające tworzyć dokumentację na podstawie rozmowy z pacjentem. Dzięki temu lekarz mógłby poświęcić więcej czasu choremu, a mniej obowiązkom administracyjnym – powiedział.

Zadykowicz zauważył również, że rozwój powszechnie dostępnych chatbotów i aplikacji zmienia zachowania pacjentek. Coraz częściej przed wizytą konsultują one objawy lub wyniki badań z narzędziami opartymi na sztucznej inteligencji.

- Z jednej strony są lepiej przygotowane i mają większą wiedzę. Z drugiej zdarza się, że informacje uzyskane od algorytmów nasilają niepokój i prowadzą do niepotrzebnego stresu – ocenił.

Jak podsumował, sztuczna inteligencja może znacząco wspierać zarówno lekarzy, jak i pacjentów, ale nie powinna zastępować profesjonalnej oceny medycznej ani bezpośredniego kontaktu z lekarzem.

jms/

Autorka

Julia Szymańska - Korespondentka PAP w Katowicach. Uważa, że dziennikarstwo jest dla niej oddaniem głosu tym, którzy na co dzień go nie mają. Absolwentka Robert Gordon University w Aberdeen w Szkocji, po studiach przez kilka lat pracowała w Polsacie, rozwijając warsztat i pogłębiając swoje doświadczenie. Pasjonuje się podróżami, które pozwalają jej lepiej poznawać świat i ludzi. Prywatnie miłośniczka psów i koni, w kontakcie ze zwierzętami odnajduje spokój i równowagę.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

Kongres Ginekologii Przyszłości, 22-23.05.2026, Katowice

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Zakaz telefonów w szkołach będzie odbierany jako kara, ale jest konieczny

    Od dawna mówi się, że telefony w szkołach przynoszą więcej szkody niż pożytku: przeszkadzają na lekcjach, pogarszają wyniki w nauce, osłabiają relacje z rówieśnikami. Od 1 września tego roku uczniowie nie będą mogli korzystać z telefonów komórkowych na terenie szkoły. „Musimy liczyć się z tym, że wprowadzenie takiego zakazu będzie odbierane jako kara i prawdopodobnie też jako ograniczenie wolności. Fakty jednak są takie, że z punktu widzenia psychologii oraz faz rozwoju dzieci i młodzieży ograniczenie im dostępu do telefonu jest aktualnie koniecznością” – mówi Piotr Szwędrowski, prezes Fundacji Rozwoju Młodego Pokolenia.

  • Piotr Werewka/PAP

    Psycholog w szkole powinien być standardem

    Przestrzeń szkolna to miejsce, w którym można rozpoznać m.in. pierwsze symptomy trudności emocjonalnych czy zmiany zachowania, które nie zawsze są widoczne w środowisku domowym. Stąd tak ważny jest dostęp do psychologa właśnie w szkole. Tymczasem z danych zebranych przez Instytut Psychiatrii i Neurologii (IPiN) wynika, że w 102 gminach nie pracuje ani jeden psycholog szkolny.

  • AdobeStock

    Mikroplastik może szkodzić układowi krążenia

    Nowe badania wskazują na kolejne potencjalne zagrożenie ze strony mikroplastiku. Naukowcy odkrywają związki obecności tych cząstek w organizmie z większym ryzykiem miażdżycy, zawałów czy udarów.

  • Wypełnij swoją listę na ratunek

    Czasem zdarzają się sytuacje, w których trzeba opuścić dom szybko – pożar, powódź czy nagły wypadek. Nie myśli się wtedy o zabieraniu dokumentacji medycznej. Można jednak być zmuszonym do skorzystania z opieki zdrowotnej za granicą albo w punkcie pomocy czy szpitalu, gdzie nie będzie jej kopii. Z myślą o takich sytuacjach Główny Inspektorat Farmaceutyczny i Krajowa Izba Ratowników Medycznych opracowali specjalne narzędzie, które może nawet uratować życie.

NAJNOWSZE

  • PAP/Artur Reszko

    Mammografia a USG piersi

    Mammografia, czyli badanie rentgenowskie piersi, jest podstawowym przesiewowym badaniem u kobiet w wieku 45–74 lat, w pełni refundowanym. Kontrolne badanie USG z kolei zleca się najczęściej młodszym kobietom. W jaki sposób badać piersi, wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Pogoda, przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej i onkolożka kliniczna z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

  • Soja w chorobach tarczycy

  • Twarze anemii

  • Zbyt długa opieka nad innymi może pogarszać funkcje poznawcze

  • Zasada mierzenia ciśnienia tętniczego. Na której ręce?

  • Społeczny jetlag u nastolatka może nasilać lęki

    Gdy zaczyna się rok szkolny i codzienny rytm wraca do „normy”, wielu nastolatków ma problem z porannym wstawaniem. W ciągu roku szkolnego uczniowie odliczają dni do weekendu, licząc, że odrobią brak snu z tygodnia. Tymczasem, jak pokazują najnowsze badania przeprowadzone przez naukowców Uniwersytetu w Southampton w Wielkiej Brytanii, doświadczanie „społecznego jetlagu” (SJL), czyli rozbieżności w czasie snu w dni powszednie i weekendy, prawdopodobnie wiąże się ze zwiększonym lękiem.

  • Zdrowiej drzemać krócej?

  • Komórki jajowe od młodszych dawczyń nie zwiększają szansy zajścia w ciążę u kobiet po 49 rż.

Serwisy ogólnodostępne PAP