Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

W Polsce mamy wystarczająco dużo położnych. Wyzwaniem jest jednak brak równomiernej opieki nad pacjentkami, niewystarczające wykorzystanie kompetencji w obliczu spadku liczby porodówek i urodzeń. Położne nie chcą ograniczać pracy jedynie do sal porodowych, ale towarzyszyć kobietom na każdym etapie życia, wspierać edukację zdrowotną, planowanie rodziny, dbać o profilaktykę – i pozostać odrębnym zawodem.

PAP/Adam Warżawa
PAP/Adam Warżawa

Raport pt. „Sytuacja kadrowa położnych. Analizy i rekomendacje” przygotowany na zlecenie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych dowodzi, że kompetencje położnych mogłyby dotyczyć innych obszarów zdrowia kobiet niż tylko prowadzenie ciąży i wspieranie kobiety w czasie porodu i połogu. Zawód położnych rośnie w siłę. Jest ich coraz więcej, ale spada dzietność i zmniejsza się liczba porodówek. 

Kwestią nie jest „ile” trzeba położnych, ale „jak” wykorzystać ich kompetencje

Uczestnicy konferencji prasowej poświęconej raportowi zwrócili uwagę, że trzeba odpowiedzieć przede wszystkim na pytanie „jak wykorzystać kompetencje przy zmieniających się potrzebach zdrowotnych”, a nie „ile potrzebujemy położnych przy spadającej demografii”. Liczby bronią się same.

AdobeStock

Położna tylko do porodu? To mit.

Dzisiejsza położna ma towarzyszyć kobiecie na różnych etapach jej życia. W związku z tym potrafi odnaleźć się w wielu sytuacjach, nie tylko tych związanych z porodem. Sprawdź, w czym położna może Ci pomóc.

W Polsce jest wystarczająco dużo położnych, ale…

W Polsce spośród 43 tys. położnych posiadających prawo wykonywania zawodu w 2024 roku pracowało 28,8 tys. (25 tys. w systemie publicznym) przy wskaźniku dzietności wynoszącym w tym czasie 1,1. Dla porównania w 2019 roku pracowało 27,7 tys. położnych, a wskaźnik dzietności kształtował się na poziomie 1,4. Polska osiągnęła też jeden z najwyższych wskaźników zatrudnienia położnych na 1000 mieszkańców. To 0,79 przy średniej 0,4 dla analizowanych w raporcie krajów OECD. Dodatkowo raport wskazuje „na względnie zachowaną zastępowalność pokoleniową”. Położnictwo co roku kończy około 1000 osób.

„Około dwie trzecie absolwentów podejmuje pracę w zawodzie niemal natychmiast, a około 90 proc. w ciągu trzech lat” – podkreślają autorzy raportu.

Do tego obrazu dołączyć można też pewien obserwowany od wielu trend. Kobiety później zostają matkami. W 2024 roku średni wiek kobiety rodzącej pierwsze dziecko wynosił 29 lat, a w 2000 roku 25 lat. Ma to wpływ na przebieg ciąży i wymaga bardziej specjalistycznej opieki. 

Raport pokazał, że w  2024 roku 42 proc. pacjentek zakwalifikowano do grupy ciąży i porodów skomplikowanych, a 61 proc. noworodków wymagało opieki innej niż normalna. 

– Do tego dochodzą zmiany epidemiologiczne, leczenie niepłodności, rosnący wiek kobiet decydujących się na macierzyństwo, profilaktyka nowotworowa oraz potrzeby kobiet przed okresem rozrodczym i po jego zakończeniu – wylicza Ewa Jędzura, położna, przewodnicząca regionu kujawsko-pomorskiego OZZPiP.

Na mapie Polski widoczne są białe plamy. To dodatkowe wyzwanie w opiece. Różnica między powiatami w liczbie położnych przypadających na mieszkańców jest nawet stukrotna.

– Aż jedna czwarta położnych opiekująca się pacjentkami pracuje na terenie miasta stołecznego Warszawy – podkreślił Krzysztof Zdobylak, członek Zarządu IFIC Polska, ekspert ds. transformacji i strategii rozwoju systemu ochrony zdrowia. To cztery położne na 1000 mieszkańców, w powiecie łomżyńskim to 0,04 na 1000. 

Uczestnicy konferencji podkreślili, że przy zmniejszeniu w ciągu sześciu lat liczby porodówek o 80 (do 300) położne muszą być dostępne blisko zamieszkania pacjentek, w ambulatoryjnej i podstawowej opiece. Znaczenie opieki domowej i środowiskowej powinno wzrosnąć.

 – Jeśli położne mają dbać o zdrowie kobiet, to muszą być blisko. Jak najbliższa położna jest 20, 30 km od miejsca zamieszkania, to nie ma szans, żeby była dostępna – podkreśla Beata Maksymowicz, położna z Warszawy, członkini Krajowej Komisji Rewizyjnej OZZPiP.

Fot.PAP

Położna na medal o porodach domowych

Strategia, a nie matematyka

Położne nie chcą, by w kształtowaniu brano głównie pod uwagę demografię, ale kierowano się faktycznymi potrzebami zdrowotnymi kobiet w każdym wieku, czerpano z dobrych przykładów innych państw, w których ta grupa zawodowa ma dużo szersze kompetencje. Np. w Wielkiej Brytanii położne prowadzą ciążę niskiego ryzyka, mogą też przepisywać leki np. na antykoncepcję czy hormonalną terapia zastępczą. W Polsce ordynacja leków ogranicza się m.in. do leków w ramach kontynuacji leczenia i antykoncepcji awaryjnej. Ponadto w Polsce, pomimo niższych czynników ryzyka, wykonuje się więcej cięć cesarskich. 

„Istnieją dowody, że upowszechnienie modelu, w którym położna sprawuje większa opiekę nad kobieta w ciąży, może prowadzić do obniżenia ich skali” – czytamy w prezentacji do raportu.

Za zasadnością zwiększania kompetencji położnych przemawia też fakt, że średnia wieku lekarzy ze specjalizacją z położnictwa i ginekologii wynosi powyżej 58 lat.

Klinika położnicza Akademii Medycznej w Białymstoku,1969 PAP/Roman Sienko

Opieka położnej od pierwszych dni ciąży

Położna towarzyszy kobiecie od pierwszych dni od stwierdzenia ciąży, w czasie porodu i połogu, składając wizyty patronażowe w domu już w pierwszych dobach po wyjściu matki z dzieckiem ze szpitala. Wspiera w pielęgnacji, prawidłowym karmieniu noworodka. To także czujne oko skierowane na warunki i rozwój nowo narodzonego dziecka.

Położna musi pozostać samodzielnym zawodem

Wśród położnych kontrowersje wzbudza pomysł zmiany modelu kształcenia zapisany w projekcie ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej, który trafił do konsultacji publicznych w maju 2026 roku. Mówi o tym, że uzyskanie tytułu położnej powinno być poprzedzone licencjackimi studiami z pielęgniarstwa. Jak zauważyli uczestnicy konferencji, to wbrew temu, co przyjęto w krajach rozwiniętych. Przez ostatnie 30 lat nie zmniejszono tam autonomii położnych, nie wprowadzono też „wymogu uzyskania najpierw tytułu pielęgniarki ani zmiany modelu kształcenia w kierunku likwidacji odrębnych studiów z położnictwa”. 

– Kształcenie położnych powinno odbywać się jak do tej pory. To jest trend światowy – zaznaczyła Krystyna Ptok, przewodnicząca OZZPiP. Podkreśliła, że odrębność tego zawodu powinna być zachowana.

– W czasie, gdy inne państwa wzmacniają autonomię położnych, Polska nie powinna wybierać drogi odwrotnej. Nie likwidujmy zawodu i nie ograniczajmy jego potencjału. Zacznijmy go wreszcie w pełni wykorzystywać – apeluje Agata Semik, położna, przewodnicząca regionu w OZZPiP.
 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Depresja poporodowa to nie tylko sprawa kobiet

    Myśląc o depresji poporodowej, musimy pamiętać, że obok chorej kobiety jest dziecko i to, w jakim stanie psychicznym w czasie ciąży i w okresie poporodowym będzie matka, ma realny wpływ na jego rozwój.

  • PAP/Piotr Polak

    Obserwator – platforma, która skróci kolejkę do programów lekowych?

    Decyzja refundacyjna nie oznacza, że lek pojawia się natychmiast w programie lekowym. Narodowy Fundusz Zdrowia musi rozstrzygnąć konkursy dla szpitali, a to zabiera nawet pół roku. Kolejki nie rozkładają się równomiernie, niektórych nie widać w systemie, a o dostępności leku decyduje wciąż miejsce zamieszkania. Czy Obserwator – nowe narzędzie analityczne – pozwoli skrócić czas oczekiwania pacjentów na terapię?

  • PAP/Marcin Bielecki

    Seniorzy chcą być bardziej samodzielni

    Starzejące się społeczeństwo wymaga przesunięcia punktu ciężkości z leczenia kolejnych chorób na jak najdłuższe utrzymanie seniorów w sprawności i samodzielności.

  • Pixabay

    Ratownicy i mundurowi też mogą potrzebować wsparcia

    Osoby, które zawodowo pomagają innym, często same potrzebują pomocy. Tymczasem w środowisku służb mundurowych i ratownictwa medycznego wciąż silny jest mit „twardziela”, a rozmowa o trudnościach bywa niesłusznie utożsamiana ze słabością. O infolinii dedykowanej funkcjonariuszom rozmawiamy z Magdaleną Wrzesień, psycholożką oraz koordynatorką Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym prowadzonym przez Fundację Itaka.

NAJNOWSZE

  • PAP/Marcin Bielecki

    Jama ustna – tu często rodzi się problem nie tylko cielesny

    Jama ustna jest integralną częścią naszego organizmu. Jej stan ma wpływ nie tylko na ciało, ale też psychikę. Estetyczny uśmiech i prawidłowe żucie pomagają w zachowaniu dobrej kondycji zdrowotnej, społecznej i poznawczej. W Polsce co trzecia osoba w wieku 60 lat i starsza nie ma już własnych zębów.

  • Od badania alg do tajemnic ludzkiego mózgu

  • Jak starzeją się nasze geny

  • Sosna, która leczy

  • Wizyta w gabinecie – jak pokonać lęk

  • AdobeStock

    Depresja poporodowa to nie tylko sprawa kobiet

    Myśląc o depresji poporodowej, musimy pamiętać, że obok chorej kobiety jest dziecko i to, w jakim stanie psychicznym w czasie ciąży i w okresie poporodowym będzie matka, ma realny wpływ na jego rozwój.

  • Obserwator – platforma, która skróci kolejkę do programów lekowych?

  • Pogorszenie funkcji poznawczych: co jest normalne, a co jest sygnałem ostrzegawczym

Serwisy ogólnodostępne PAP