Wizyta w gabinecie – jak pokonać lęk
Autorka: Klaudia Torchała
Niektóre wizyty u lekarza czy pobyt w szpitalu mogą pozostawić trwały ślad w psychice pacjenta i sprawić, że będzie odkładał lub unikał kolejnych. To prosta droga do zaniedbania zdrowia i poważnych konsekwencji. Jak pokonać niepokój i dlaczego w gabinecie wchodzimy często w rolę dziecka – wyjaśnia Joanna Flis, psycholożka, pedagożka, specjalistka w psychoterapii uzależnień i współuzależnienia.
Procedury medyczne są konieczne, by ratować zdrowie, czasem życie. Zdarza się jednak, że mogą pozostawić uraz. W jakich przypadkach tak się dzieje?
W ramach procedur medycznych mamy do czynienia z dysproporcją władzy. Pacjenci mogą też odczuwać dyskomfort, a nawet ból podczas badania. Specjaliści różnie na to reagują. Problematyczne staje się, gdy lekarz np. minimalizuje lub neguje odczucia pacjenta i nie okazuje mu szacunku. Dochodzi do tego przewaga lekarza wynikająca z jego pozycji zawodowej i specjalistycznej wiedzy. Przekroczeniem granic dla części osób jest już sytuacja, w której tracą kontrolę nad tym, co się dzieje i poczucie, że nie można się wycofać.
Jak sobie radzić, jeśli mamy złe doświadczenie z wizytami lekarskimi?
Jeśli to sytuacja, którą głęboko przeżyliśmy, wywołała w nas poważny stres, potrzebujemy specjalistycznej pomocy np. wizyty u psychotraumatologa, który pomoże nam przepracować doświadczenie. Jeśli reakcja urazowa jest silna, utrzymuje się i wpływa na codzienne funkcjonowanie, warto skorzystać z pomocy specjalisty zajmującego się traumą. W niektórych przypadkach, zależnie od nasilenia objawów, lekarz może również rozważyć farmakoterapię. Profesjonalna pomoc konieczna jest w przypadku reakcji urazowych, które prowadzą do unikania albo napięcia w ciele, utrudniającego wykonywanie procedury medycznej (np. silne napięcie mięśni).
Powinniśmy powiedzieć specjaliście, że odczuwamy lęk przed badaniem i prosić, by np. informował nas krok po kroku, co będzie się działo w czasie badania. Umówić na znak, by przerwał choć na chwilę procedurę, podał znieczulenie, gdy pojawi się mocny ból. W przypadku wizyt stomatologicznych taki scenariusz zdarza się dość często. Dlatego pacjenci z urazami decydują się nierzadko na zabiegi pod narkozą. Nie bagatelizujmy takich objawów. Reakcja urazowa może się utrwalić i prowadzić do silnego unikania procedur medycznych, nasilonego lęku, a u niektórych osób także do napadów paniki podczas badania. Pomaga nazwanie tego, co z nami się dzieje i poinformowanie o tym lekarza. Włączenie
tej wiedzy w dokumentację medyczną pozwala, by pacjent czuł się bezpieczniej w czasie kolejnych zabiegów czy wizyt.
Nie każdy pacjent zachowa się, jak bohaterka filmu „Pora umierać” grana przez Danutę Szaflarską, gdy zostanie przywitana przez lekarkę słowami: niech się rozbierze i położy, czyli uśmiechnie i adekwatnie do zagajenia odpowie, wychodząc z gabinetu. Sytuacja medyczna, to nie tylko leki, ale przede wszystkim rozmowa, która decyduje jednak o zdrowiu.
U podstaw tej rozmowy leży zaufanie. Dlatego, jeśli poczujemy, że lekarz go nie wzbudza, nie reaguje na prośby, nie czujemy się podczas wizyt komfortowo, to – jeśli to możliwe – warto go zmienić. Przed wizytą można wpisać sobie na kartce, czego oczekujemy od lekarza, na czym nam zależy. W czasie badania często brakuje nam asertywności. W przestrzeni lekarskiego pokoju i w obecności ubranego na biało człowieka, od którego wiele zależy, ze zdwojoną siłą zaczynają działać wszystkie skłonności regresowe i do wchodzenia w rolę dziecka.
Dobrym pomysłem jest też poinformowanie na wstępie, że mamy na przykład złe doświadczenie z badaniami i potrzebujemy odpowiedniego podejścia. Większość lekarzy zareaguje pozytywnie na prośbę i to też ułatwia im pracę. To lepsze niż domyślanie się, czy pacjent się boi czy wstydzi. Możemy umówić się na jakiś znak, by przerwać na chwilę badanie albo krótki komunikat, bo zaboli albo pojawi się niepokój. Może ciało nie boli, ale różne emocje mogą się pojawić.
W kontekście badań ginekologicznych, to wyjątkowo ważne. Do gabinetu przychodzą pacjentki, które są ofiarami przemocy seksualnej albo długo leczyły bezpłodność, przeszły bardzo skomplikowany poród, poddane były leczeniu onkologicznemu i wymagają szczególnej uważności i troski. Lekarzowi może się wydawać, że robi wszystko zgodnie ze sztuką, ale historia pacjentki wymaga od niego, czegoś więcej, bo ich ciało może zareagować emocjonalnie. Nie powinno się zbywać pacjentki stwierdzeniem: „to musi boleć". Nawet jeśli dyskomfortu nie da się całkowicie wyeliminować, można szukać sposobów jego ograniczenia i zwiększenia poczucia kontroli pacjentki.
Coraz częściej zwraca się uwagę na to, że w medycynie nie chodzi tylko o profilaktykę, leczenie, ale o zmniejszenie cierpienia, również psychicznego, bo to rzutuje na decyzję o ponownym przyjściu do lekarza. Jednocześnie chodzi o zachowanie prywatności podczas wizyty, o czym też się często zapomina w szpitalach i przychodniach. Wspólna sala, cienkie ściany, łóżka oddzielone parawanem. Wszyscy o wszystkich wiedzą. Znam historie pacjentów onkologicznych, dla których kolejne procedury, ból, utrata prywatności i poczucie braku wpływu stawały się ogromnym obciążeniem. To pokazuje, że jakość doświadczenia pacjenta nie jest dodatkiem do leczenia - może mieć znaczenie dla jego gotowości do dalszego korzystania z opieki.
Jak radzić sobie ze stresem przed wizytą lekarską?
Warto o tym po prostu rozmawiać, znaleźć kogoś, komu możemy powiedzieć o niepokoju. Uważać na kompulsywne szukanie informacji i kolejnych możliwych diagnoz w internecie, bo może to napędzać lęk. Jeśli szukamy informacji, wybierajmy wiarygodne źródła. Nie mamy wpływu, jak zachowa się personel medyczny, ale możemy trochę sobie pomóc, uzgadniając dogodny termin wizyty. Poprosić zaufaną osobę, by nam towarzyszyła.
Jak odróżnić agresję od przemocy?
Agresja i przemoc nie są pojęciami tożsamymi. Agresja jest zachowaniem skierowanym przeciwko drugiej osobie, które może prowadzić do wyrządzenia jej szkody. W przemocy szczególnie istotne jest wykorzystanie siły lub przewagi - fizycznej, psychicznej, ekonomicznej, instytucjonalnej czy wynikającej z zależności. Dlatego sytuacja medyczna wymaga szczególnej uważności: pacjent bywa zależny od personelu, ma mniejszą wiedzę i może mieć poczucie ograniczonej możliwości wycofania się.