Choroba otyłościowa a zdrowie jamy ustnej
Autorka: Klaudia Torchała
Nie tylko przewlekły stan zapalny tkanek otaczających implant zębowy (periimplantitis) może być przyczyną utraty implantu. Sprawę skomplikować może także choroba otyłościowa, która oznacza m.in. stłuszczenie szpiku kostnego. Jak wpływa na stan i zdrowie jamy ustnej, wyjaśnia dr hab. n. med. Marzena Dominiak, prezydentka Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, laureatka Nagrody Złoty Skalpel.
Choć w implantologii w XXI w. rozpoczęła się cyfrowa rewolucja, dająca m.in. możliwość oceny zmian w 3D, to problemy dotyczące implantów stomatologicznych nadal są dość powszechne. Zapalenie tkanek otaczających implant dotyka co piątego pacjenta.
Choroba otyłościowa w gabinecie stomatologicznym
Konsekwencją otyłości widoczną w jamie ustnej mogą być: choroby przyzębia (paradontoza), stan zapalny tkanek otaczających implant zębowy, a także zastępowanie szpiku kostnego tkanka tłuszczową, co może wpływać na ruchomość wszczepów.
„Na całym świecie z nadwagą lub otyłością żyje 39 mln dzieci poniżej piątego roku życia i prawie 2 mld ludzi” – przypomina prof. Dominiak.
W przekroju transsektalnym (w trzech płaszczyznach) można dostrzec stłuszczenie szpiku kostnego.
„Patrząc, jak ta gęstość kości wygląda, to jest przerażające. Dotyczy to też młodych osób (…). Przychodzi młody człowiek i ma przetoki, które zawsze były ropne, a okazuje, że to są przetoki tłuszczowe w przedsionku jamy ustnej” – podkreśla lekarka.
Choroby przyzębia mają podłoże immunologiczne. Po wszczepieniu implantu mierzy się jego ruchomość.
„Przekroczenie progu 1,8 g w fazie gojenia oznacza, że tkanka kostna nie zrosła się prawidłowo z tytanową powierzchnią implantu. A jeżeli ktoś wszczepi, to niestety popełnia błąd diagnostyczny i później terapeutyczny” – wyjaśnia prof. Dominiak.
Przypomniała, że już szwedzki ortopeda Per‑Ingvar Branemark, który w 1965 roku wszczepił pierwszy stomatologiczny implant tytanowy, zaznaczał, że przy stłuszczeniu szpiku kostnego nie można wykonywać zabiegu chirurgicznego.
„Niestety nie słuchamy tego i są takie właśnie konsekwencje, które powodują, że mamy tak dużo (nieudanych zabiegów wszczepienia implantów – red.)” – stwierdziła ekspertka.
Dodaje, że często nie widać stanu zapalnego przyzębia, ale pojawia się ból u pacjenta.
„Jaka jest przyczyna? Stara definicja (periimplantitis – red.), która mówi, że to proces zapalny wpływający na tkanki wokół implantu zintegrowanego z kością, powodujący postępującą utratę kości podtrzymującej” – zaznacza prezydentka Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego.
Dodaje, że nowa definicja określa, że to powikłanie biologiczne o podłożu immunologicznym, które dotyczy od 12 do 24 proc. implantów stomatologicznych.
Czym jest właściwie implant stomatologiczny?
Implant stomatologiczny może zastąpić jednego zęba, kilka lub wszystkie. Jest to alternatywa dla mostu protetycznego (trzeba oszlifować sąsiadujące zęby) lub ruchomej protezy. To „sztuczny korzeń", wykonany najczęściej z tytanu, Cała procedura polega na wszczepienia implantu, wkręceniu śruby gojącej i zamocowania sztucznego zęba (korony).
Implant stomatologiczny opracował szwedzki ortopeda Branemark przy okazji badania gojenia kości królików. W latach 50. XX roku wszczepiał im tytanowe elementy.
„Po zakończeniu eksperymentów zauważył, że tych tytanowych elementów nie da się usunąć, ponieważ zostały obrośnięte kością. W ten sposób odkrył, że tkanka kostna jest w stanie trwale połączyć się z wszczepionym do niej tytanem, który wykazuje się niezwykłą biokompatybilnością. Zjawisko to nazwano osteointegracją” – wyjaśnia dr n. med. Piotr Wychowański w artykule pt. „Innowacje – kluczowy czynnik wzrostu gospodarczego i współczesna implantologia stomatologiczna” opublikowanym w Biuletynie Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego (XII 2025).
Szacuje się, że w Polsce rocznie wszczepia się 70-100 tys. implantów.