Pogorszenie funkcji poznawczych: co jest normalne, a co jest sygnałem ostrzegawczym
Autorka: Monika Grzegorowska
Lęk przed demencją potrafi człowieka zadręczyć. Rośnie za każdym razem, kiedy zauważamy, że pamięć nas zawodzi: nie pamiętamy, gdzie odłożyliśmy klucze, albo nie możemy sobie przypomnieć słowa. Czy to już powód do zmartwienia?
Lisa Genova, neuronaukowczyni i autorka powieści „Motyl”, na podstawie której nakręcono oskarowy film, mówi, że po każdym wykładzie, jaki wygłasza, zagadują ją osoby, które mówią: „Ciągle zapominam imiona ludzi”, albo „Wchodzę gdzieś i nie wiem po co tam weszłam. To znaczy, że zaczyna się u mnie alzheimer?”.
Jej zdaniem mamy błędne przekonanie, że pamięć powinna być doskonała, dlatego wszelkie oznaki pogorszenia funkcji poznawczych traktujemy jako anomalie.
„Gdy parkujesz samochód pod centrum handlowym, idziesz na zakupy, wracasz, a potem mówisz: „O Boże, nie pamiętam, gdzie go zaparkowałam!” – to normalne. Aby coś zapamiętać, musimy się na tym skupić, więc jeśli w drodze do sklepu pisałeś sms, albo już myślałeś o tym, co kupisz, to po prostu nie zapisałeś tego wspomnienia. Tak samo dzieje się, kiedy odkładasz klucze czy telefon i nie pamiętasz, gdzie je położyłeś, bo byłeś rozkojarzony, kiedy to robiłeś. Tak naprawdę niczego nie zapomniałeś – po prostu w ogóle tego nie zapamiętałeś” – wyjaśnia Genova.
Niepokojąca jest sytuacja, kiedy parkujesz samochód, wchodzisz do centrum handlowego i nie pamiętasz, jak się tam znalazłeś. Albo stoisz przy swoim samochodzie i go nie rozpoznajesz. Kiedy jednak z wiekiem potrzebujesz więcej czasu, by przypomnieć sobie słowa albo przywołać tok myślenia, zazwyczaj też jest zupełnie normalnym zjawiskiem – po prostu w miarę upływu lat zmniejsza się nasze tempo przetwarzania.
„To trochę tak jak małe, kręcące się kółeczko, kiedy na komputerze coś się ładuje -sygnały elektrochemiczne w mózgu nie są już tak szybkie jak dawniej, więc kiedy trudno ci przypomnieć sobie czyjeś imię, to nie zadręczaj się. Po prostu je sprawdź – jeśli coś sprawdzamy, zamiast się męczyć, uwalniamy mózg i pozwalamy mu zająć się czymś pożytecznym” – tłumaczy Genova.
Są jednak sposoby, by wyszkolić mózg do lepszego funkcjonowania i nie są one tak oczywiste, jak można by się spodziewać. Np. krzyżówki, sudoku albo aplikacje czy programy z tak zwanym treningiem umysłu nie pomogą lepiej przypomnieć sobie szczegółów zeszłorocznych wakacji czy okresu studiów, ani tego, co masz kupić po południu w sklepie. Co zatem faktycznie zwiększa trwałość funkcji poznawczych?
W książce „Starzenie bez starości” autorki Maddy Dytchtwald i Mate Hanley proponują 6 rzeczy, które możesz zrobić, by opóźnić starzenie się mózgu:
- Sam znajduj rozwiązania: kiedy psuje się zmywarka albo nie działa iPad, nie dzwoń zaraz po fachowca, nie proś też partnera czy dziecka, by ci naprawiło. Poszukaj w sieci informacji o tym, jak rozwiązać problem, i zrób to sam. Będziesz zwiększać poczucie samodzielności oraz zachęcać mózg do tworzenia nowych połączeń nerwowych.
- Ucz się przez całe życie: nigdy nie jesteś za stary na to, żeby nauczyć się czegoś nowego od zera. Zdobywanie nowych umiejętności pomoże ci utrzymać ciekawość, będzie stymulowało mózg i sprzyjało neuroplastyczności.
- Wracaj i powtarzaj wielokrotnie: jeśli chcesz, żeby nowa informacja została ci w pamięci, musisz do niej wracać wielokrotnie. Ćwicz, żeby te nowe skojarzenia i umiejętności bardziej się utrwaliły.
- Rób obliczenia: kiedy idziesz do restauracji, oblicz napiwek w głowie; jeśli dzielisz się rachunkiem z przyjaciółmi, wykonaj dzielenie bez użycia kalkulatora; kiedy robisz bilans wydatków, najpierw oblicz wszystko w głowie, a potem dopiero sprawdź na kalkulatorze.
- Szukaj tego, co nowe: nowości to przyjaciel twojego mózgu. Warto na przykład próbować nieznanych ci kuchni – zarówno jedzenia ich, jak i gotowania – by ćwiczyć funkcje poznawcze. Warto też znajdować nowe drogi, którymi będziesz jeździć lub chodzić bez pomocy GPS.
Nigdy nie jest zły moment, by dbać o zdrowie
Naukowcy nieustannie starają się znaleźć sposób, by zapobiec pogorszaniu się funkcji poznawczych lub chociaż je opóźnić. W 2017 r. w „The Lancet” opublikowano artykuł, w którym badacze przekonują, że zajęcie się 10 czynnikami ryzyka może zmniejszyć ryzyko demencji aż o 40 proc. W 2020 roku, w tym samym czasopiśmie, opublikowano zaktualizowany raport, w który przedstawiono nowe czynniki ryzyka, a autorzy tych wytycznych napisali, że „nikt nie jest za młody ani za stary, by zapobiegać demencji”.
Ich zdaniem pomóc może:
- stymulowanie mózgu poprzez naukę nowych rzeczy;
- ograniczenie ryzyka cukrzycy;
- leczenie nadciśnienia;
- dbanie o słuch;
- rzucenie palenia;
- kontrolowanie wagi;
- leczenie depresji;
- aktywność fizyczna;
- podtrzymywanie relacji;
- ograniczenie alkoholu;
- chronienie głowy przed urazami;
- ograniczenie zanieczyszczenia powietrza w domu;
- wykluczenie wysokoprzetworzonego jedzenia.
Bądź optymistą
I jeszcze jedno. Kolejne badania potwierdzają fakt, że skupienie myśli na pozytywach może być ważnym elementem pozwalającym dostosować długość zdrowia mózgu i ciała do długości życia. Dr Bekka Levy uważa, że „osoby, u których istnieje zwiększone genetyczne ryzyko demencji, ale mające pozytywne nastawienie do starzenia, znacząco je ograniczają”.
Potwierdzają to inni specjaliści.
„Jeśli starasz się tylko ograniczyć wszystkie czynniki ryzyka, ale od 20 lat czujesz się nieszczęśliwy albo wszystko cię stresuje, to kompletnie mija się z celem” – twierdzi wybitna ekspertka w dziedzinie alzheimera, dr Gael Chetelat. Jej zdaniem „skupienie się na przyjemności i poczuciu mocy w czasie, gdy robisz to, co może wydłużyć twoje życie, jest ważną częścią receptury, podobnie jak smakowanie tego, że lepiej się dzięki temu czujesz. Sposobem na wspieranie tych pozytywnych uczuć jest skupienie na aktywnościach, które pomogą ci czuć więź z innymi i dadzą poczucie celu oraz sensu”.
Artykuł zawiera fragmenty książki: „Starzenie bez starości” Maddy Dychtwald i Kate Hanley, wyd. Czarna Owca.