Patronat Serwisu Zdrowie

Pacjenci onkologiczni nie wiedzą, że płodność można zabezpieczyć

Pacjenci chorujący na nowotwory mogą zabezpieczyć płodność przed rozpoczęciem leczenia, jednak wciąż zbyt rzadko są o tym informowani – powiedział PAP podczas Kongresu Ginekologii Przyszłości ginekolog prof. Krzysztof Nowosielski. Jego zdaniem to lekarze powinni inicjować takie rozmowy.

Jak podkreślił specjalista, każda osoba w wieku rozrodczym, u której rozpoznano nowotwór wymagający leczenia systemowego, takiego jak chemioterapia czy immunoterapia, może skorzystać z procedur zabezpieczenia materiału genetycznego.

– Każda Polka i każdy Polak z rozpoznaną chorobą onkologiczną mają możliwość zabezpieczenia swoich komórek. W Polsce funkcjonują ośrodki zajmujące się tym w każdym województwie – powiedział prof. Krzysztof Nowosielski, ginekolog-onkolog, kierownik odcinka ginekologii onkologicznej Beskidzkiego Centrum Onkologii w Bielsku-Białej.

Według niego lekarze prowadzący leczenie onkologiczne lub ginekologiczne powinni informować pacjentów o takiej możliwości i kierować ich do odpowiednich placówek. Zaznaczył, że nowotwory coraz częściej dotyczą także osób młodych, które nie zakończyły planów związanych z rodzicielstwem. Przypomniał, że zgodnie z definicją WHO, wiek reprodukcyjny to okres od 16 do 54 roku życia.

– Choroba onkologiczna jest dziś w wielu przypadkach chorobą przewlekłą. Leczenie się kończy, pacjent pozostaje pod obserwacją i może wrócić do planów związanych z założeniem rodziny – wskazał.

Nowosielski ocenił, że największym wyzwaniem pozostaje zmiana podejścia do opieki nad chorym.

– Nie możemy skupiać się wyłącznie na leczeniu nowotworu. Musimy leczyć pacjenta, rozmawiać o jego potrzebach i planach na przyszłość. To lekarz powinien rozpocząć rozmowę o możliwościach zachowania płodności – powiedział profesor. - Największą barierą jest nieinformowanie o tym, że jest to taka możliwość - ocenił.

Jak dodał, możliwości zabezpieczenia płodności dotyczą również części pacjentek z nowotworami ginekologicznymi, w tym rakiem jajnika. W niektórych przypadkach możliwe jest zachowanie komórek jajowych, a czasem także narządów rozrodczych, co zwiększa szanse na macierzyństwo po zakończeniu terapii.

Specjalista zwrócił uwagę, że procedury związane z zabezpieczeniem płodności są finansowane ze środków publicznych, a szczegółowy sposób postępowania ustalany jest indywidualnie podczas kwalifikacji w wyspecjalizowanych ośrodkach.

Pytany o szanse na posiadanie dzieci po leczeniu onkologicznym, zaznaczył, że zależą one od rodzaju nowotworu, zastosowanej terapii oraz metody planowania ciąży.

– W przypadku niektórych nowotworów, takich jak rak szyjki macicy, odsetek ciąż może sięgać nawet 80 proc. W raku endometrium wynosi około 40–50 proc., a w raku jajnika jest niższy. Generalnie jednak możliwość posiadania potomstwa po leczeniu istnieje i często jest realna – powiedział prof. Nowosielski.

Ekspert podkreślił, że kluczowe znaczenie ma odpowiednio wczesna rozmowa z pacjentem o dostępnych opcjach.

– Trzeba uświadamiać chorym, że taka możliwość istnieje. Od tego zaczyna się skuteczne zachowanie płodności w onkologii – podsumował.

Temat zachowania płodności u pacjentów onkologicznych był jednym z zagadnień omawianych podczas Kongresu Ginekologii Przyszłości, którego prof. Nowosielski jest pomysłodawcą i organizatorem merytorycznym.

Autorka

Julia Szymańska - Korespondentka PAP w Katowicach. Uważa, że dziennikarstwo jest dla niej oddaniem głosu tym, którzy na co dzień go nie mają. Absolwentka Robert Gordon University w Aberdeen w Szkocji, po studiach przez kilka lat pracowała w Polsacie, rozwijając warsztat i pogłębiając swoje doświadczenie. Pasjonuje się podróżami, które pozwalają jej lepiej poznawać świat i ludzi. Prywatnie miłośniczka psów i koni, w kontakcie ze zwierzętami odnajduje spokój i równowagę.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Mural z hasłem „Transplantacja jestem na TAK!”,  PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Upływa 60 lat od udanego przeszczepu nerki w Polsce

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Od pierwszego udanego przeszczepu nerki w Polsce upływa 60 lat. To myśl przewodnia XVII Kongresu Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego, który odbędzie się 10–12 września 2026 w Warszawie. To trzy dni wypełnione wykładami, dyskusjami, warsztatami.

  • Adobe Stock

    Twarze anemii

    Anemia nie zawsze oznacza niedobór żelaza. Może być skutkiem krwawienia, niedoboru witamin, choroby przewlekłej, problemów ze szpikiem, a nawet nadmiernego rozpadu czerwonych krwinek. Jednym z jej mniej oczywistych rodzajów jest anemia hemolityczna.

  • Adobe Stock

    Szpik a długowieczność

    Szpik kostny nie jest tylko miejscem produkcji krwinek. To niezwykle złożony ekosystem, w którym komórki macierzyste, naczynia, komórki odpornościowe, nerwy i tkanka kostna nieustannie wymieniają sygnały. Badania ostatnich lat sugerują, że sposób, w jaki starzeje się ten układ, może wpływać na kondycję całego organizmu

  • AdobeStock

    Środowisko medyczne rozczarowane decyzją prezydenta w sprawie Lex Szarlatan

    Prezydent RP Karol Nawrocki 20 sierpnia 2026 r. zdecydował o skierowaniu ustawy z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, czyli przed jej podpisaniem. Środowisko medyczne jest rozczarowane taką decyzją prezydenta.

NAJNOWSZE

  • PAP/Marcin Bielecki

    Najbezpieczniejszy wybór kobiet planujących ciążę i w ciąży – trzy razy zero

    Kobiety w ciąży lub planujące ciążę nie powinny pić alkoholu, by ochronić dziecko przed Spektrum Płodowych Zaburzeń Alkoholowych (FASD). Przyszłe matki musi obowiązywać zasada trzech zero: całkowita abstynencja, bez żadnych wyjątków dla jakiegoś rodzaju alkoholu i to przez całą ciążę oraz w okresie jej planowania.

  • Upływa 60 lat od udanego przeszczepu nerki w Polsce

    Patronat Serwisu Zdrowie
  • Sen w okresie menopauzy

  • Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu widać w danych?

  • Kieliszek wina do kolacji – dziecko uczy się wzorca picia

  • PAP/Tytus Żmijewski

    Prezerwatywy to nie tylko antykoncepcja

    Powszechne jest przekonanie, że infekcje przenoszone drogą płciową (STI) dotyczą tylko młodych dorosłych. W rzeczywistości wskaźniki chorób przenoszonych drogą płciową rosną wśród osób w wieku 50 lat i starszych. Najnowsze dane dotyczące zdrowia publicznego wskazują na stały wzrost liczby diagnoz w tej grupie wiekowej.

  • Słowa, zachowanie, ślady na ciele – lekarzu, reaguj na przemoc domową

  • Niektóre konserwanty mogą wiązać się z większym ryzykiem chorób

Serwisy ogólnodostępne PAP