Arytmia arytmii nierówna

Arytmia serca to pojęcie obejmujące wiele różnych zaburzeń. Niektóre są łagodne i wymagają jedynie obserwacji, inne grożą nagłym zatrzymaniem krążenia. Zrozumienie różnic między nimi jest kluczowe, by skutecznie pomóc chorym.

Adobe
Adobe

Anna, 67 lat, podczas rutynowej wizyty kontrolnej u internisty zauważyła, że przy pomiarze tętna lekarz kilkukrotnie pytał, czy czuje kołatanie. Sama nie odczuwała nic. Internista skierował ją na krótki zapis EKG — wynik prawidłowy. Mimo to, dla ostrożności, zalecono monitorowanie rytmu serca przy pomocy urządzenia do pomiaru ciśnienia z funkcją wykrywania arytmii kilka razy dziennie. Po dwóch tygodniach urządzenie zarejestrowało nieregularny rytm — kilkuminutowy epizod migotania przedsionków. Dzięki temu pacjentce — po konsultacji z kardiologiem — włączono leczenie przeciwzakrzepowe. W ocenie lekarzy to interwencja, która uchroniła ją przed możliwym udarem mózgu.

Arytmia to każdy nieprawidłowy rytm serca. Może polegać na przyspieszeniu, spowolnieniu lub nieregularności skurczów serca. W zależności od mechanizmu, objawów i ryzyka powikłań arytmie dzieli się na nadkomorowe, komorowe, bradyarytmie i arytmie wtórne. 

Arytmia w sercu zawsze oznacza chorobę?


Migotanie przedsionków, najczęstsza arytmia klinicznie istotna, polega na chaotycznej aktywności elektrycznej przedsionków, co skutkuje nieregularnym biciem komór i zwiększonym ryzykiem powstania skrzeplin prowadzących do udaru mózgu. Według danych Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, w Polsce migotanie przedsionków może dotyczyć około 700 tys. osób, a w grupie po 65. roku życia nawet 4,1 proc. populacji może mieć nierozpoznane, napadowe epizody arytmii. Jak tłumaczy prof. Przemysław Mitkowski w rozmowie z PAP: „Przedsionki drżą, falują, to nie jest uporządkowany skurcz, a konsekwencją może być poważny udar mózgu”. W praktyce klinicznej kluczowa jest ocena ryzyka powikłań oraz decyzja o zastosowaniu antykoagulantów zmniejszających krzepliwość krwi.

Obok migotania przedsionków istnieją inne arytmie nadkomorowe. Częstoskurcze przedsionkowe, trzepotanie przedsionków oraz częstoskurcze w węźle przedsionkowo-komorowym (AVNRT) czy z drogą dodatkową (AVRT) to typowe zaburzenia, które mogą prowadzić do nagłych, krótkotrwałych epizodów szybkiego bicia serca. Zespół Wolffa-Parkinsona-White to szczególny przypadek AVRT, w którym obecność dodatkowej drogi przewodzenia może zwiększać ryzyko nagłego zatrzymania krążenia, zwłaszcza jeśli u chorego wystąpi migotanie przedsionków. Objawy w postaci kołatania serca mogą pojawiać się w młodym wieku, a skuteczna ablacja przezskórna cewnikowa pozwala na trwałe wyleczenie arytmii. 

Rys. Krzysztof "Rosa" Rosiecki

Ablacja skuteczna w leczeniu arytmii

Rodzice dzieci cierpiących na arytmię serca najpierw są w szoku, gdy słyszą diagnozę. A potem, gdy słyszą, że trzeba wykonać ablację. Niepotrzebnie. Ten zabieg jest bezpieczny i skuteczny. Jeśli po dwuletniej obserwacji, dziecko nie ma nawrotów arytmii, uznaje się je za zdrowe. O tym właśnie informuje kampania edukacyjna „Akcja Ablacja – Dzieci”, zorganizowana przez Fundację „Serce dla Arytmii”.


Pan Józef, 74 lata, skarżył się co jakiś czas na uczucie zmęczenia, słabszą tolerancję wysiłku, ale lekarze przypisywali to wiekowi i innym chorobom. Dopiero gdy w badaniu holterowskim stwierdzono epizody wolnej pracy serca – z przerwami – rozpoznano u niego zespół chorego węzła zatokowego. Po wszczepieniu stymulatora pacjent zyskał energię, wyeliminowano uciążliwe objawy. 

To przykład bradyarytmii, która może być równie niebezpieczna jak częstoskurcz, jeśli prowadzi do spowolnienia bicia serca poniżej progu bezpiecznego. Należą do nich bradykardia zatokowa, zespół chorego węzła zatokowego oraz bloki przedsionkowo-komorowe. W przypadku istotnych objawów, takich jak omdlenia, zawroty głowy lub przewlekłe zmęczenie, lekarze rozważają wszczepienie stymulatora serca, który reguluje rytm i zapobiega groźnym skutkom zwolnienia pracy serca. 

35-letni Marcin w trakcie lekkiej pracy w ogrodzie niespodziewanie zasłabł i stracił przytomność. W lokalnym szpitalu EKG nie wykazało zmian. Lekarze, podejrzewając arytmię komorową, zlecili test prowokacyjny i badania genetyczne. Okazało się, że Marcin ma cechy typowe dla zespołu Brugada – choroby kanałów jonowych serca predysponującej do arytmii komorowych. Wszczepiono mu defibrylator wewnątrzsercowy (ICD). Dzięki temu – jak mówią lekarze – zyskał szansę na normalne życie, a przyszłe epizody groźnej arytmii nie skończą się tragedią.

Arytmie komorowe są szczególnie groźne. Migotanie komór, częstoskurcz komorowy i torsade de pointes mogą prowadzić do nagłego zatrzymania krążenia. Zespół Brugada i zespół długiego QT to zespoły genetyczne zwiększające ryzyko nagłych arytmii komorowych. W tym pierwszym diagnoza opiera się na charakterystycznych zmianach w EKG, często wymaga testów prowokacyjnych i badań genetycznych. W tym drugim – wydłużony odcinek QT w EKG oznacza opóźnioną repolaryzację komór, co predysponuje do torsade de pointes i nagłego zgonu. 

Adobe Stock

Leczenie arytmii z mapowaniem serca w 3D

Po raz pierwszy w Polsce z pomocą mapowania serca w 3D usunięto fragment jego tkanki, który odpowiada za arytmię. Ta nowoczesna technika pozwala leczyć pacjentów skuteczniej i ze zmniejszoną dawką promieniowania rentgenowskiego, niż do tej pory – wyjaśnia PAP dr Jakub Baran, kierownik Pracowni Elektrofizjologii w Szpitalu Dzieciątka Jezus UCK WUM.


Arytmie wtórne mogą wynikać z chorób współistniejących lub przyjmowanych leków. Zaburzenia elektrolitowe, choroby tarczycy, niewydolność serca, infekcje, leki psychotropowe i niektóre antybiotyki – a nawet środki przeciwarytmiczne! – mogą wywoływać zarówno arytmie nadkomorowe, jak i komorowe. Dlatego całościowa ocena pacjenta, obejmująca historię chorób, przyjmowane leki i styl życia, jest niezbędna dla prawidłowego rozpoznania i leczenia.

Diagnoza arytmii opiera się na EKG, monitorowaniu holterowskim, implantowanych rejestratorach oraz badaniach elektrofizjologicznych. Coraz częściej stosuje się też algorytmy sztucznej inteligencji pozwalające wychwycić subtelne, przelotne epizody. W najnowszych europejskich wytycznych leczenia arytmii postawiono na opiekę zintegrowaną. Według rekomendacji autorstwa zespołu kierowanego przez prof. Isabelle C. van Gelder „zarządzanie chorobą” powinno objąć nie tylko samą arytmię, ale także towarzyszące choroby i czynniki ryzyka, których jest coraz więcej w starzejących się społeczeństwach. „Powinniśmy skupić się także na współistniejących chorobach i czynnikach stylu życia, które mają rosnące znaczenie dla AF i opieki nad pacjentem” – podkreśliła prof. van Gelder.

Leczenie arytmii obejmuje farmakoterapię, procedury inwazyjne i terapię urządzeniową. Migotanie przedsionków i niektóre nadkomorowe tachykardie mogą być leczone lekami stabilizującymi rytm lub zwalniającymi częstość serca oraz antykoagulantami, a w razie niepowodzenia – ablacją przezskórną cewnikową. Arytmie komorowe o wysokim ryzyku nagłego zatrzymania krążenia wymagają rozważenia wszczepienia defibrylatora ICD, który monitoruje rytm i automatycznie dostarcza wstrząs elektryczny w przypadku groźnej arytmii.

W polskich warunkach coraz większą rolę odgrywa wczesne wykrywanie arytmii, szczególnie migotania przedsionków w populacji osób starszych. Programy przesiewowe w przychodniach i wykorzystanie urządzeń do monitorowania rytmu serca zwiększają wykrywalność subklinicznych epizodów, pozwalając na profilaktykę udaru i innych powikłań. 

Jak podkreślają eksperci, arytmia serca to nie jedna choroba, lecz kilka schorzeń o różnych mechanizmach, konsekwencjach i metodach leczenia. Zrozumienie, który typ arytmii występuje u pacjenta, jakie są czynniki ryzyka i jakie są dostępne opcje terapeutyczne, pozwala skuteczniej zapobiegać powikłaniom, poprawiać jakość życia i zwiększać bezpieczeństwo. 
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Nużeńce i my

    Większość dorosłych ludzi nosi je na swojej skórze, nawet o tym nie wiedząc. Przez lata uważano je za niegroźnych współlokatorów, dziś jednak wiadomo, że w określonych warunkach mogą odgrywać ważną rolę w rozwoju przewlekłych chorób skóry i oczu. Badania pokazują, że nużeńce są znacznie bardziej złożonym elementem mikroekosystemu skóry, niż przypuszczano jeszcze kilkanaście lat temu.

  • PAP/Turczyk

    Uregulowany cykl dobowy to podstawa zdrowego mózgu

    Zaburzeniom cyklu dobowego towarzyszą kłopoty z mózgiem. Według nowych badań towarzyszą im m.in. mniejsza objętość niektórych obszarów mózgu oraz wyraźnie wyższe ryzyko zaburzeń poznawczych, w tym demencji.

  •  PAP/Art Service

    suPAR: w poszukiwaniu wskazówek zegara biologicznego

    Naukowcy szukają biomarkera, który pozwoliłby wcześniej wykrywać biologiczne zużycie organizmu i ryzyko rozwoju wielu chorób przewlekłych. Jednym z najbardziej obiecujących kandydatów jest suPAR – białko związane z aktywacją układu odpornościowego. Jego podwyższone stężenie może wskazywać, że organizm przez lata pozostaje w stanie przewlekłego „alarmu”.

  • PAP/Marcin Obara

    Od 1 sierpnia jeszcze łatwiej zapobiegać rakowi szyjki macicy

    Oprócz bezpłatnych szczepionek dla nastolatków przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV), który w 95 proc. odpowiada za zachorowania na raka szyjki macicy, od 1 sierpnia u kobiet klasyczną cytologię zastąpi test HPV HR. Pobranie materiału trwa kilkadziesiąt sekund, rejestracja np. przez Internetowe Konto Pacjenta – drugie tyle. W sumie to kilka minut z życia (plus dojazd), by je ocalić, bo ten nowotwór zabija średnio cztery kobiety dziennie.

NAJNOWSZE

  • AdobeStock

    Nużeńce i my

    Większość dorosłych ludzi nosi je na swojej skórze, nawet o tym nie wiedząc. Przez lata uważano je za niegroźnych współlokatorów, dziś jednak wiadomo, że w określonych warunkach mogą odgrywać ważną rolę w rozwoju przewlekłych chorób skóry i oczu. Badania pokazują, że nużeńce są znacznie bardziej złożonym elementem mikroekosystemu skóry, niż przypuszczano jeszcze kilkanaście lat temu.

  • LGBTQ+ to akronim wciąż stygmatyzujący

  • Gastropareza, czyli dlaczego żołądek się leni

  • Od 1 sierpnia jeszcze łatwiej zapobiegać rakowi szyjki macicy

  • Sztuczna inteligencja w rezonansie magnetycznym pozwala dostrzegać niuanse

  • Adobe Stock

    Badanie: im wcześniej kończymy jedzenie w ciągu dnia, tym lepiej śpimy?

    Zjedzenie ostatniego posiłku o godz. 16:00, a nie o 20:00, może wpływać na to, że lepiej śpimy. Badanie jednak, jak zastrzegają jego autorzy, ma pewne ograniczenia. Niemniej obserwacje płynące z pracy z pacjentami również sugerują – zgodnie ze słowami wiersza Jana Brzechwy pt. „Żołądek” – że „kto się na noc zbytnio naje, temu żołądek spać nie daje”.

  • Uregulowany cykl dobowy to podstawa zdrowego mózgu

  • suPAR: w poszukiwaniu wskazówek zegara biologicznego

Serwisy ogólnodostępne PAP