Epidemia meningokoków na angielskiej uczelni

Dwoje młodych ludzi zmarło, a kilkunastu innych trafiło do szpitala z powodu zakażenia bakterią meningokoka typu B (meningitis B) w hrabstwie Kent w południowo‑wschodniej Anglii. Agencja Bezpieczeństwa Zdrowia apeluje do studentów, by zgłaszali się po profilaktyczne antybiotyki, które mają zapobiec kolejnym zachorowaniom.

AdobeStock
AdobeStock

Inwazyjna choroba meningokokowa prowadzi do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, czyli stanu zapalnego błon otaczających mózg i rdzeń kręgowy, a także do zakażenia krwi zwanego posocznicą (zwaną również sepsą). Choroba może prowadzić do poważnych schorzeń, a nawet śmierci, jeśli nie zostanie szybko zdiagnozowana i leczona. Ofiarami infekcji w Anglii są 18‑letnia uczennica szkoły w Faversham, Juliette, oraz 21‑letni student Uniwersytetu Kent.

Według brytyjskiej Agencji Bezpieczeństwa Zdrowia (UKHSA) kolejnych 11 osób trafiło do szpitala. Agencja poinformowała, że po minionym weekendzie odnotowano łącznie 13 przypadków z objawami zapalenia opon mózgowo‑rdzeniowych i sepsy w rejonie Canterbury.

UKHSA łączy zakażenia z klubem Chemistry w Canterbury i apeluje, by każdy, kto odwiedził klub 5, 6 lub 7 marca, zgłosił się po profilaktyczne antybiotyki jako „środek ostrożności". Antybiotyki nie są jednak rozdawane „na wszelki wypadek” wszystkim, lecz osobom uznanym za potencjalnie narażone. Poinformowano, że ostrzeżenia i zalecenia trafiły już do 16 tysięcy studentów oraz pracowników University of Kent, a dla mieszkańców akademików tej uczelni w najbliższych dniach uruchomiony zostanie celowany program szczepień. 

„Choroba meningokokowa może rozwijać się szybko, dlatego niezwykle ważne jest, aby studenci i pracownicy zwracali uwagę na objawy meningokokowego zapalenia opon mózgowych i posocznicy, do których należą: gorączka, ból głowy, przyspieszony oddech, senność, dreszcze, wymioty oraz zimne dłonie i stopy” – powiedziała w oświadczeniu Trish Mannes, zastępca dyrektora regionalnego UKHSA w regionie południowo-wschodnim.

Fot. PAP

Sepsa – fakty, które trzeba znać

To nie choroba, a sieje śmierć. Może dopaść każdego. Ratunkiem jest świadomość istnienia sepsy i znajomość jej objawów, co daje szansę na szybkie podanie leków. Każda godzina zwłoki zmniejsza szanse pacjenta na zdrowie i życie.

„Posocznica może też powodować charakterystyczną wysypkę, która nie znika po przyciśnięciu do szyby” – dodała. Jest to objaw, którego nie wolno lekceważyć, ponieważ może świadczyć o poważnych chorobach, w tym o sepsie.

Tzw. test szklanki to prosta metoda diagnostyczna, która może uratować życie, pozwalając wykryć sepsę meningokokową. Polega na przyciśnięciu przezroczystej szklanki do wysypki – jeśli plamy nie bledną pod uciskiem (pozostają czerwone/fioletowe), oznacza to wysypkę wybroczynową i wymaga natychmiastowej pomocy lekarskiej.

W Polsce do epidemii meningokokowej doszło w 2009 roku, kiedy to odnotowano 296 przypadków zachorowań, z czego prawie połowa przypadków dotyczyła dzieci do 4 roku życia. Niestety, większość tych zachorowań przebiegało pod postacią posocznicy.
Szczepy typu B meningokoków w większości przypadków powodują zachorowania sporadyczne i charakteryzują się mniejszą zjadliwością, natomiast epidemie są wywołane przede wszystkim przez szczepy C, które posiadają wysoki potencjał zjadliwości prowadzący do posocznicy (sepsy).

Naturalnym rezerwuarem meningokoków jest tylko człowiek i bakterie te kolonizują jamę nosowo-gardłową, powodując bezobjawowe nosicielstwo. Największy odsetek nosicieli występuje u osób w przedziale wiekowym 15 – 24 lata, natomiast w społecznościach zamkniętych np. koszary wojskowe, więzienia, przedszkola, akademiki czy domy dziecka nosicielstwo może sięgać nawet 40-70 proc.

Fot. PAP

Meningokoki sieją śmierć w 24 godziny

Infekcja wywołana przez meningokoki rozwija się błyskawicznie. Jest dość rzadka, ale zachorowanie na nią to spore ryzyko tragedii. Stąd warto rozważyć, czy nie zainwestować w szczepionkę przeciwko meningokokom.

Zakażenia meningokokowe charakteryzują się sezonowością występowania - najwięcej obserwuje się w pierwszych miesiącach roku. Najczęściej chorują dzieci do 5 roku życia, a największą liczbę zakażeń odnotowuje się w grupie do 1 roku życia. Drugą grupą, w której obserwuje się zwiększoną liczbę zakażeń, jest młodzież i młodzi dorośli.

Brytyjskie władze jako najczęstsze sytuacje ryzyka wskazują wspólne mieszkanie, długotrwałe pocałunki, a także korzystanie z tych samych napojów czy e-papierosów.

Charakterystyczna dla zakażenia meningokokami jest dynamika objawów: początkowo wręcz błahych, po kilku godzinach coraz bardziej nasilonych i nietypowych dla zwykłej infekcji. Chory powinien niezwłocznie znaleźć się w szpitalu.

- Ważne, by najpóźniej w 19. godzinie pacjent znalazł się w szpitalu. Niestety, często diagnoza jest stawiana później, bo rozpoznanie jest trudne, czasami ktoś nie pomyśli, że to może być ta, dość rzadka choroba – mówi dr Alicja Karney dyrektor Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie 

„Studenci są szczególnie narażeni na przeoczenie wczesnych objawów, ponieważ łatwo pomylić je z przeziębieniem, grypą lub nawet kacem" - ostrzegają specjaliści.

W latach 2007 – 2009 meningokoki zwróciły uwagę opinii publicznej z tego powodu, że pojawiły się wówczas, także w grupie nastolatków, zachorowania wywołane bardzo zjadliwym meningokokiem typu C; w niektórych przypadkach miały one charakter zachorowań grupowych, tj. obserwowano ogniska epidemiczne. Niektóre zakażenia zakończyły się śmiercią nastolatków, którzy wcześniej byli ogólnie zdrowi.

Fot. PAP

Meningokoki, pneumokoki w przedszkolu? Dezynfekcja na nic

Meningokoki i pneumokoki to bakterie bytujące w śluzówce człowieka. Są środowiska, gdzie nosicieli może być więcej niż w całej populacji, np. w przedszkolach czy koszarach. Ale dezynfekcja pomieszczeń to nie broń na te patogeny.

Najlepszą metodą profilaktyki są szczepienia. W Polsce jest to szczepienie zalecane (nieobowiązkowe) i odpłatne. W Wielkiej Brytanii szczepienie jest dostępne w ramach kalendarza szczepień dzieci od 2015 roku, ale większość obecnych studentów nie objęła ta generacja szczepień. Warto też podkreślić, że standardowa szczepionka podawana nastolatkom nie chroni przed MenB, który odpowiada za epidemie w hrabstwie Kent, co sprawia, że nawet zaszczepieni mogą nie mieć ochrony przed tym konkretnym wariantem.
 

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Nie tylko kurz czy orzeszki - uczulać może nawet woda i słońce

    Alergie to powszechny problem, który dotyka milionów ludzi na całym świecie. Powszechna jest wiedza o alergiach na pyłki, kurz czy orzeszki, ale zdarzają się też bardziej zaskakujące. Wyobraź sobie reakcję uczuleniową na wodę, światło słoneczne, własny pot czy nasienie partnera – to może wydawać się dziwne, ale takie przypadłości naprawdę istnieją i są nawet opisane w literaturze medycznej.

  • AdobeStock

    Zmęczenie w chorobie onkologicznej to trudny przeciwnik

    Zmęczenie odczuwane przez osoby chore na raka różni się od zmęczenia towarzyszącego życiu codziennemu. Tu nie wystarczy dodatkowa filiżanka kawy czy drzemka w ciągu dnia. Może być tak dojmujące, że uniemożliwia wykonywanie prostych czynności. A ponieważ często nie znika po zakończeniu leczenia, może pojawić się obawa, że rak nadal jest obecny.

  • PAP

    Z cukrzycą na korcie

    Alexander Zverev, który od 4. roku życia żyje z cukrzycą typu 1, właśnie wygrał US Open. To daje nadzieję, że nawet przy tak wymagającej chorobie można rywalizować na najwyższym, ekstremalnie wycieńczającym poziomie fizycznym.

  • AdobeStock

    Ciągłe monitorowanie glukozy – pomocne głównie dla cukrzyków

    Choć urządzenia do ciągłego mierzenia poziomu glukozy (CGM) są już relatywnie łatwo dostępne i coraz bardziej popularne, nie zawsze i nie każdemu przynoszą korzyści. U osób bez cukrzycy wiele zależy od stanu zdrowia i sposobu wykorzystania narzędzi.

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Prawa półkula mózgu zaczyna dominować

    Współczesny świat wymusza częstsze używanie prawej półkuli mózgu, która odpowiada za odbiór emocji, kreatywność i przetwarzanie informacji na większym poziomie ogólności. A mózg do harmonijnego rozwoju potrzebuje różnorodnych bodźców, nie tylko wąskiej aktywności – zaznacza dr hab. n. hum. Jolanta Panasiuk, językoznawczyni, neurologopedka, prof. Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

  • Przełom w diagnostyce i leczeniu choroby Alzheimera?

  • Alkohol, papierosy wśród nastolatków – niewinne „tylko spróbuj”

  • Zmęczenie w chorobie onkologicznej to trudny przeciwnik

  • Badanie UKW: istotniejsze dlaczego, a nie jak długo nastolatek jest online

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Nie tylko kurz czy orzeszki - uczulać może nawet woda i słońce

    Alergie to powszechny problem, który dotyka milionów ludzi na całym świecie. Powszechna jest wiedza o alergiach na pyłki, kurz czy orzeszki, ale zdarzają się też bardziej zaskakujące. Wyobraź sobie reakcję uczuleniową na wodę, światło słoneczne, własny pot czy nasienie partnera – to może wydawać się dziwne, ale takie przypadłości naprawdę istnieją i są nawet opisane w literaturze medycznej.

  • Kilka zasad przy wyborze zajęć dodatkowych dla dzieci

  • Nie tylko laktoza? Mleko A2 może być lepiej tolerowane przez jelita

Serwisy ogólnodostępne PAP