Prozopagnozja – gdy twarz wygląda jak puzzle
Autor: Marek Matacz
Dla niektórych osób rozpoznanie czyjejś twarzy, nawet żony czy męża, to trudne i czasochłonne zadanie. Twarz innego człowieka jawi im się nie jako całość, ale jako wiele oddzielnych fragmentów. To objawy tzw. ślepoty twarzy.
Amerykański aktor Alan Alda w wywiadzie przeprowadzonym w 2025 roku dla „People” wyznał, że cierpi na rzadkie zaburzenie. Z jego powodu nie poznał kiedyś własnej córki. Mowa o prozopagnozji potocznie nazywanej ślepotą twarzy.
„Widziałem osobę w rogowych okularach i z blond włosami, która się we mnie wpatrywała, i zaczęło mnie to rozpraszać. Powiedziałem do asystenta reżysera: ‘Nie wpuszczajcie tych obcych na plan’. A on na to: ‘To pańska córka!’. Chyba nie była z tego zbyt zadowolona, bo żadne z nas nie wiedziało wtedy, że istnieje coś takiego jak ślepota twarzy” - powiedział w rozmowie. Dodał, że może np. spędzić z kimś dwie godziny, a następnego dnia go nie rozpoznać.
Prozopagnozacja – zaburzenie przetwarzania informacji w mózgu
Prozopagnozja to zaburzenie, które wynika ze sposobu, w jaki mózg przetwarza informacje płynące do niego z narządu wzroku. Pomimo normalnego widzenia, dotknięta tą przypadłością osoba ma kłopoty z rozpoznawaniem twarzy albo przynajmniej mimicznej ekspresji. Zanurzenie może pojawić się w wyniku uszkodzenia mózgu albo mieć naturę wrodzoną, najprawdopodobniej z podłożem genetycznym (często występuje w tej samej rodzinie).
Nietrudno sobie wyobrazić, że taki stan jest źródłem różnorodnych problemów w życiu rodzinnym czy społecznym. U niektórych powoduje uczucie lęku czy wstydu, czasami prowadzi nawet do izolacji czy ograniczenia kontaktów społecznych. Jednak wiele osób radzi sobie całkiem dobrze. Przypadłość zwykle nie stanowi też zagrożenia dla zdrowia czy bezpieczeństwa.
Brakuje danych na temat częstości występowania prozopagnozji wrodzonej, natomiast szacunki mówią, że na jej nabytą formę o różnym nasileniu cierpi nawet 2,5 proc. ludzkiej populacji. Zaburzenie jest jednak trudne do zdiagnozowania i dane te należy traktować z dużą ostrożnością. Trudno jest też postawić wyraźną granicę między zaburzeniem, a po prostu trudnościami w zapamiętywaniu twarzy.
Ślepota twarzy wpływa na całe życie
Opublikowane w 2025 r. badanie, oparte na ankietach przeprowadzonych wśród 29 dorosłych osób z Wielkiej Brytanii z potwierdzonymi trudnościami w rozpoznawaniu twarzy doświadczanymi od dzieciństwa, pokazuje, że rozwojowa prozopagnozja przenika niemal każdy obszar codziennego życia. Choć większość uczestników badania deklarowała, że potrafi rozpoznawać członków najbliższej rodziny, takich jak rodzic, partner czy dziecko, to co trzeci przyznał, iż poza typowym kontekstem nie umie robić tego w sposób pewny i niezawodny. Prawie co druga badana osoba twierdziła, że zawsze rozpoznaje troje swoich najbliższych przyjaciół, gdy spotyka ich niespodziewanie. Ponad dwie trzecie uczestników badania przyznało, że potrafi rozpoznać mniej niż 10 znajomych twarzy, przy czym najczęściej wskazywaną odpowiedzią było „żadnej”. To wynik zdecydowanie odbiegający od typowych możliwości.
Uczestnicy mówili o wpływie zaburzenia na relacje rodzinne, towarzyskie czy funkcjonowanie w pracy. Badani często radzili sobie dzięki żmudnym i często jednak zawodnym strategiom zastępczym – opierali się na głosie, fryzurze, sposobie poruszania się drugiej osoby czy na analizie sytuacji. Niektóre z opisywanych strategii mogą tłumaczyć, dlaczego wiele osób osiąga wyniki mieszczące się w normie w laboratoryjnych testach przetwarzania twarzy, mimo wyraźnych trudności w codziennym życiu. Pokazuje to zarazem, jak bardzo potrzebne są testy lepiej odzwierciedlające realne sytuacje.
Autorzy analizy podkreślają jednocześnie, że niska świadomość tego zaburzenia w otoczeniu, wśród pracodawców, a nawet części specjalistów dodatkowo nasila doświadczane przez ofiary zaburzenia trudności. Uczestnicy badania za najważniejsze kierunki dalszych prac uznali zwiększenie świadomości na temat rozwojowej prozopagnozji oraz opracowanie metod, które mogłyby poprawiać zdolność rozpoznawania twarzy.
Prozopagnozja – kiedy twarz wygląda jak układanka
Naukowcy zdobywają też nowe informacje na temat natury zaburzenia. Dr Erling Nørkær z Uniwersytetu w Kopenhadze odkrył niedawno, że ludzie z prozopagnozją postrzegają twarze, tak, jakby były złożone z fragmentów.
„Wiemy, że twarze są kluczowe dla ludzkich kontaktów już od chwili narodzin. Jednak dla osób z prozopagnozją twarz nie jest prostą wskazówką tożsamości. To zagadka, którą trzeba rozwiązać” – mówi.
„Przeprowadzone przez nas wywiady pokazują, że postrzeganie twarzy waha się między pojedynczymi elementami – takimi jak oczy czy usta – a ulotnym ogólnym wrażeniem. To, co dla większości ludzi jest natychmiastowym doświadczeniem, dla nich staje się kruchą konstrukcją, która często się rozpada” – wyjaśnia.
Uczestnicy jego eksperymentów opisywali rozpoznawanie twarzy jako powolne i wyczerpujące.
„Rozpoznanie nie następuje na pierwszy rzut oka, lecz zwykle dopiero wtedy, gdy druga osoba daje jakiś społeczny sygnał – uśmiecha się albo wita. To trochę jak układanie puzzli, w których elementami są kontekst: głos, włosy, otoczenie” - wyjaśnia dr Nørkær.
Terapie prozopagnozji mają ograniczone zastosowanie
Ślepotę twarzy diagnozuje się za pomocą specjalnych testów kognitywnych, które mogą być wspierane badaniami mózgu, układu nerwowego i testami genetycznymi. Jeśli chodzi o terapie, to nie ma obecnie skutecznych metod pozwalających na wyleczenie samej prozopagnozji. W niektórych przypadkach postaci nabytej można jednak oddziaływać na jej przyczynę (np. guz mózgu, demencję czy infekcję). Taka terapia może czasem przynieść poprawę.
Istnieją jeszcze podejścia pozwalające dotkniętej tą przypadłością osobie odpowiednio się dostosować. W tym obszarze stosuje się specjalnie zaprojektowany trening zapamiętywania twarzy czy rozpoznawania osób po innych wskazówkach, np. po głosie. Choć w internecie dostępne są testy mogące zasugerować obecność problemu (https://psyc.bbk.ac.uk/e/facememorytest/startup.php), eksperci przestrzegają przed samodzielną „diagnostyką”. Jej prawidłowe rozpoznanie stanowi często wyzwanie nawet dla specjalistów. Wiele osób cierpiących na prozopagnozję od urodzenia, nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Jeśli ktoś zauważy u siebie niepokojące objawy, powinien skontaktować się z lekarzem, ponieważ mogą mieć one związek z poważnymi problemami neurologicznymi.