Fakty i mity o pomieszczeniowych oczyszczaczach powietrza

Typowy pomieszczeniowy oczyszczacz powietrza nie sterylizuje ani nie dezynfekuje powietrza, nie zastępuje także wentylacji mechanicznej. To błędne założenia. Na jakie parametry zwrócić uwagę i jak prawidłowo go używać, by nie zaszkodzić zdrowiu, wyjaśnia dr n. med. Maciej Szczotko, kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Zdrowotnego Środowiska Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowy Instytut Badawczy.

Adobe Stock
Adobe Stock

Jednocześnie ekspert zauważa, że oczyszczacz to urządzenie, które działa doraźnie, czyli nie eliminuje źródła zanieczyszczenia powietrza. W przypadku stwierdzenia takiego źródła w pierwszej kolejności należy je usunąć, co powinno ograniczyć lub zakończyć emisję szkodliwych substancji lub cząstek do powietrza w pomieszczeniu.

Przede wszystkim oczyszczacz powietrza musi posiadać dobry jakościowo filtr, a skuteczność jego działania powinna być potwierdzona rzetelnymi badaniami niezależnych laboratoriów. Co to w praktyce oznacza?

Ważna technologia

Wyróżnić można trzy grupy stosowanych technologii oczyszczania powietrza.

Klasyczna filtracja, polegająca na mechanicznej filtracji, to złoty standard.  Używa się w niej filtrów o różnej gradacji i skuteczności m.in. HEPA, EPA czy włókniowych niższych klas, które zatrzymują szkodliwe cząstki lub bioaerozole. W przypadku wysoko skutecznych filtrów HEPA, skuteczność potwierdzona badaniami wynosi do 99,97 proc. dla cząsteczek o wielkości 0,3 μm.

– Wiemy, że zatrzymują one większość cząstek w naszym otoczeniu, szczególnie domowym. To bezpieczna technologia w związku z tym, że mamy potwierdzenie redukcji zarówno PM10 i PM 2.5, dużej części alergenów, bioaerozoli – podkreśla ekspert. Ponadto zaznacza, że oczyszczacz wspomaga jedynie redukcję liczby bakterii, grzybów, wirusów zawieszonych w cząsteczkach aerozoli, ale nie dezynfekuje i nie sterylizuje powietrza! Te dwa ostatnie stwierdzenia, jak zauważa, często jednak pojawiają w materiałach reklamowych urządzeń.

fot.Grzegorz Polak/Adobe Stock

Zanieczyszczone powietrze jak nałogowe palenie

Zanieczyszczone powietrze może powodować porównywalne szkody dla zdrowia, jeśli nie większe, jak palenie tytoniu. Wszystko za sprawą benzopirenu, który występuje w polskim smogu. Oddychając nim, codziennie pochłaniamy dawkę odpowiadającą wypaleniu nawet kilkunastu papierosów!

„Klasyczna filtracja mechaniczna to jedyna technologia oczyszczania powietrza o wysokiej powtarzalnej i dobrze udokumentowanej skuteczności w warunkach rzeczywistych. Opiera się o zasady fizyki aerozoli i zjawisko impakcji oraz dyfuzji cząsteczek” – podkreśla w prezentacji mikrobiolog.

Z kolei technologia sorpcyjna polega na wykorzystaniu różnych złoży sorpcyjnych, np. węgla aktywnego, który usuwa w ograniczonym stopniu zapachy, ale też szkodliwe lotne związki organiczne (LZO, ang. VOC), które przedostają się do pomieszczeń np. z powszechnie stosowanych wyrobów budowlanych, mebli czy elementów wyposażenia wnętrz.

Trzecia kategoria to „aktywne” technologie.

– Tutaj mamy jonizację, zimną plazmę, UV, fotokatalizę – wylicza dr Szczotko.

Sama technologia nie oczyści powietrza

Jednak sama technologia nie wystarcza. Oczyszczacz musi być użytkowany w odpowiednich warunkach, czyli właściwie dobrany do kubatury pomieszczenia, by zapewnić odpowiednią wydajność. Musi być szczelny, a filtr należy regularnie czyścić lub wymieniać. Nie zapominać o serwisowaniu. Urządzenie powinno być też odpowiednio umieszczone w pomieszczeniu.

– Nie przy ścianie, nie przy szafie, nie przy meblach, które ograniczą przepływ powietrza – wylicza dr Szczotko. Nie wolno też zakłócać jego działania poprzez otwieranie okien np. w czasie epizodów smogowych.

By skutecznie oczyszczać powietrze, urządzenie musi działać w sposób ciągły. Trzeba zwrócić też uwagę na parametr CADR (Clean Air Delivery Rate), czyli ilość „czystego powietrza”, jaka dostarczana jest przez urządzenie. Średnio oczyszczacz powinien w ciągu godziny zapewniać do 3–5 wymian powietrza w pomieszczeniu. Takie wartości pozwolą odczuć pozytywny skutek jego działania.

„Przy doborze zaleca się przyjmowanie współczynnika CADR na poziomie 60-70 proc. wartości deklarowanej przez producenta” – wyjaśnia specjalista.

Fot. PAP/J. Kamiński

Złe powietrze zabija prawie milion Europejczyków rocznie

Zanieczyszczenie powietrza może powodować dwa razy więcej śmierci niż wcześniej uważano. Według ostatnich szacunków w Polsce złe powietrze skraca nam życie prawie o trzy lata.

Mity dotyczące oczyszczaczy powietrza:

1.    Działa na wszystkie zanieczyszczenia powietrza

Poszczególne technologie wskazują skuteczność wobec specyficznych zanieczyszczeń. Nie ma uniwersalnej technologii, która usuwa lub redukuje wszystkie rodzaje zanieczyszczeń powietrza.

– Oczyszczacz z filtrem mechanicznym, w tym filtrem HEPA będzie oczyszczał powietrze głównie z cząstek stałych, części alergenów i bioaerozoli, natomiast nie będzie znacząco wpływał na stężenie różnego rodzaju gazowych zanieczyszczeń powietrza jak np. tlenek czy dwutlenek węgla i tlenki azotu – podkreśla dr Szczotko.

2.    Każda technologia działa podobnie

Są różne mechanizmy usuwania zanieczyszczeń. Jak tłumaczy dr Szczotko, technologie mają różną skuteczność wobec pyłów, gazów i aerozoli. Mają także różne wymagania co do przepływu powietrza.

– Często ten przepływ musi być bardzo duży, a to wiąże się dodatkowo z hałasem w miejscu usytuowania oczyszczacza – zaznacza.

Jego zdaniem przy wyborze oczyszczacza powietrza nie można opierać się tylko na dołączonych do urządzenia informacjach, bo ich jakość jest różna, podobnie jak dowodów naukowych potwierdzających działanie technologii w warunkach rzeczywistych. Dodaje, że „aktywne” technologie mogą być w zależności od pewnych warunków skuteczne w stosunku do różnego rodzaju zanieczyszczeń powietrza, to jednocześnie mogą negatywnie oddziaływać na zdrowie.

– Chociażby wytwarzając szkodliwy dla zdrowia ozon w przypadku działania lamp UV, lub indukując wtórne reakcje chemiczne zachodzące ze środowiskiem, w którym żyjemy, co może generować powstawanie np. formaldehydu w wyniku częściowego utleniania lotnych związków organicznych – podsumowuje.

Fot. PAP / JP

5 sposobów na oddychanie lepszym powietrzem

Wbrew pozorom, problem smogu nie znika wcale wraz z zimą. W upalne dni borykają się z nim np. mieszkańcy dużych miast – gdy pod wpływem promieniowania słonecznego spaliny z zakorokowanych ulic ulegają groźnym reakcjom i przemianom fotochemicznym. Tak naprawdę, zanieczyszczone powietrze truje nas więc niemal przez cały rok, a zdrowotne tego skutki są zatrważające. Eksperci jednak przekonują, że nie musi tak być i podkreślają, że każdy z nas ma wpływ na czystość powietrza! Sprawdź, co możesz zrobić, by poprawić jego jakość, a także lepiej chronić się przed smogiem.

3.    Oczyszczacz jest zamiennikiem wentylacji

Jak podkreśla ekspert, ten mit jest wyjątkowo niebezpieczny. Pomieszczeniowe oczyszczacze powietrza nie są elementem systemu wentylacji mechanicznej, nie regulują wilgotności, nie usuwają większości gazów, w tym związków węgla i azotu. Nie wymieniają powietrza, ani nie dostarczają powietrza z zewnątrz.

– Ale oczywiście oczyszczacz powietrza o dobrej jakości, czyli złożony z dobrych komponentów, dobrany do celu, będzie usuwał zarówno pyły (PM2.5, PM10), jak i aerozole, a przynajmniej część aerozoli oraz alergenów – zaznacza dr Szczotko.

Warto też pamiętać, że oczyszczacze działają lokalnie, czyli tylko w pomieszczeniu, w którym stoją. Mają ograniczony zasięg. Są jak filtr w akwarium.

– Żeby utrzymać dobrą jakość i przejrzystość wody, stosujemy filtr. Ten filtr jest odpowiednio dobrany do kubatury akwarium i tylko wtedy działa, kiedy działa nieprzerwanie, jest odpowiednio serwisowany, jest odpowiednio wymieniany element złoża filtracyjnego i mamy wszystkie parametry procesu dobrane odpowiednio do tego naszego celu, czyli w tym przypadku oczyszczania wody w tym konkretnym akwarium – zauważa ekspert.

Jednocześnie zaznacza, że pomieszczeniowe oczyszczacze powietrza sprawdzą się w sytuacji epizodów smogowych, jak również w okresie grzewczym, szczególnie gdy w budynku używa się węgla lub drewna jako źródła opału. Ich działanie może być pozytywnie odbierane przez alergików.

– Czasem, jeżeli mamy pomieszczenia słabo wentylowane, o dużym zagęszczeniu osób w nich przebywających, również tego typu urządzenia mogą poprawić jakość powietrza, zwłaszcza pod kątem bioaerozoli – zaznacza mikrobiolog.

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

    Hydrokolonoterapia, czyli tak zwane „czyszczenie jelit” dużą ilością wody podawaną przez rurkę do odbytu, wraca ostatnio jako modny zabieg „detoksykujący”. To praktyka, która nie ma oparcia w dowodach naukowych, a niesie ze sobą poważne ryzyko medyczne.

  • PAP/Marcin Bielecki

    Jama ustna – tu często rodzi się problem nie tylko cielesny

    Jama ustna jest integralną częścią naszego organizmu. Jej stan ma wpływ nie tylko na ciało, ale też psychikę. Estetyczny uśmiech i prawidłowe żucie pomagają w zachowaniu dobrej kondycji zdrowotnej, społecznej i poznawczej. W Polsce co trzecia osoba w wieku 60 lat i starsza nie ma już własnych zębów.

  • AdobeStock

    Jak starzeją się nasze geny

    Czy geny mają swój termin przydatności? W pewnym sensie tak, choć samo DNA nie „starzeje się” dokładnie tak jak człowiek. Z biegiem lat w komórkach gromadzą się uszkodzenia i mutacje, zmienia się sposób odczytywania genów, skracają się telomery, a część komórek zaczyna funkcjonować inaczej niż w młodości. Coraz lepiej potrafimy też zmierzyć tak zwany wiek biologiczny. Okazuje się przy tym, że dwie osoby w tym samym wieku metrykalnym mogą mieć genomy i epigenomy „w różnym wieku”.

  • Sosna, która leczy

    Trudno znaleźć drzewo bardziej związane z polskim krajobrazem niż sosna zwyczajna. Ale Pinus sylvestris to nie tylko jeden z najczęściej spotykanych gatunków naszych lasów. Jej pączki, młode pędy, igliwie, żywica i olejek przez stulecia wykorzystywano w lecznictwie, także w inhalacjach i kąpielach leczniczych. Część dawnych zastosowań przetrwała do dziś, inne dopiero po latach doczekały się badań laboratoryjnych i klinicznych.

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Wirtualne życie nastolatków w liczbach

    Wiele publicznych instytucji, które m.in. zajmują się analizą zjawisk dotyczących przemocy zwraca uwagę, że młodzież doświadcza jej na różne sposoby, także w świecie wirtualnym. Cyberprzemoc dotyczy blisko połowy nastolatków, choć co piąty nie do końca umie ją rozpoznać. Ponad połowa rodziców jest przekona, że nie dotyczy ona ich dziecka.

  • Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

  • Ciało potrzebuje luzu, nie tylko wyciskania

  • Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

  • Depresja poporodowa to nie tylko sprawa kobiet

  • PAP/Marcin Obara

    Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

    Ataki, które miały miejsce w ostatnich dniach, nakręcają spiralę paniki: rodzice przekazują sobie filmiki z ostrzeżeniami o „krwawym piątku” i nie puszczają dzieci do szkoły, nastolatki spekulują, gdzie dojdzie do następnego ataku. Tymczasem minie jeszcze wiele czasu nim dowiemy się, co było przyczyną tych zdarzeń. Musimy liczyć się z tym, że każde z nich mogło mieć inną przyczynę: brak zrozumienia, odrzucenie, chęć zaistnienia, czy wreszcie niezauważone zaburzenia. W każdym przypadku stoją za tym jakieś niezaspokojenie potrzeby i brak wsparcia.

  • Rdzeniowy zanik mięśni – choroba, którą daje się zatrzymać

  • Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

Serwisy ogólnodostępne PAP