Robotyka – przyszłość stomatologii

W polskiej stomatologii wydarzyło się coś, co jeszcze niedawno brzmiało jak scenariusz SF: pierwsze zabiegi z udziałem robota chirurgicznego. To nie demonstracja technologii, lecz zapowiedź zmiany sposobu, w jaki lekarze będą wykonywać najbardziej precyzyjne procedury.

adobe
adobe

W Polsce przeprowadzono pierwsze zabiegi stomatologiczne z wykorzystaniem systemu robotycznego. To, co jeszcze kilka lat temu funkcjonowało głównie w obszarze badań i pilotażowych wdrożeń, dziś zaczyna być elementem realnej praktyki klinicznej.

Wykonane procedury obejmowały trzy różne przypadki implantologiczne, prowadzone w warunkach klinicznych z użyciem systemu robotycznego wspieranego cyfrowym planowaniem i obrazowaniem 3D. Lekarze podkreślają, że nie była to demonstracja technologii, lecz pełnoprawne leczenie pacjentów, w którym robot pełnił rolę narzędzia zwiększającego precyzję i przewidywalność zabiegu.

– Robotyka stała się rzeczywistością w Polsce i w Europie – mówi dr Krzysztof Chmielewski z gdańskiej SmileClinic, jeden z lekarzy uczestniczących w zabiegach. – To, co wydarzyło się w ostatnich dniach, jest momentem przełomowym nie tylko dla naszego kraju, ale także dla całego regionu.

Nowa definicja precyzji w stomatologii

Robotyka w stomatologii nie pojawiła się nagle. Jest efektem wieloletniej ewolucji cyfrowej medycyny, która zaczęła się od wprowadzenia tomografii CBCT, skanerów wewnątrzustnych i cyfrowego planowania uzupełnień protetycznych. Kolejnym krokiem było pojawienie się systemów nawigacji dynamicznej, które pozwoliły prowadzić narzędzia chirurgiczne w oparciu o dane obrazowe w czasie rzeczywistym.

Robotyka idzie jednak krok dalej. Nie tylko wspiera planowanie, ale również aktywnie uczestniczy w jego realizacji, stabilizując ruch narzędzi i kompensując mikroruchy pacjenta oraz operatora. W praktyce oznacza to nowy poziom kontroli nad zabiegiem.

W najnowszych analizach naukowych podkreśla się, że systemy robotyczne mogą zwiększać dokładność implantacji i ograniczać odchylenia od zaplanowanej pozycji implantu, szczególnie w trudnych warunkach anatomicznych lub w strefie estetycznej, gdzie nawet minimalne błędy mają znaczenie kliniczne.

„Technologia jest tylko narzędziem”

Wśród ekspertów biorących udział w zabiegach znalazł się dr James Chow, jeden z pionierów robotyki w stomatologii, który od lat pracuje nad wdrażaniem systemów cyfrowych w chirurgii jamy ustnej.
– Roboty i systemy cyfrowe są tylko narzędziami. W rękach najlepszych klinicystów zyskują sens i znaczenie. Najważniejsi są ludzie: lekarze, zespoły i ich doświadczenie – podkreśla dr Chow. – Widziałem bardzo wysoki poziom stomatologii w Polsce i ogromne zaangażowanie specjalistów. Ta technologia idealnie wpisuje się w ten standard pracy.

Jego wypowiedź obrazuje kluczową zmianę w myśleniu o robotyce medycznej. Nie chodzi o zastąpienie lekarza, ale o stworzenie systemu, w którym technologia wspiera decyzje kliniczne i ich precyzyjne wykonanie.

Lekarz i robot – nowy model współpracy

Lekarze uczestniczący w zabiegach podkreślają, że praca z systemem robotycznym zmienia sposób myślenia o chirurgii stomatologicznej. Procedura nie jest już wyłącznie aktem manualnym, lecz procesem silnie zintegrowanym z planowaniem cyfrowym.

– Miałem przyjemność wykonać pierwszą operację, ale bez zespołu nie znaczyłoby to nic – mówi dr Adam Pióro. – W jednym przypadku pracowaliśmy w strefie estetycznej, w innym przy bardziej złożonych warunkach anatomicznych. Robot pozwalał na bardzo precyzyjne prowadzenie narzędzi i stabilizację całej procedury.

Z kolei dr Maja Chmielewska zwraca uwagę na zdolność systemu do reagowania na zmiany w czasie rzeczywistym.
– Nawet kiedy pacjent się poruszał, system adaptował się natychmiast. Te minimalne ruchy były kompensowane w sposób, który trudno byłoby osiągnąć manualnie – podkreśla.
To właśnie adaptacyjność i stabilność są dziś jednymi z najczęściej wskazywanych przewag robotyki w stomatologii. – Lekarz, nawet najlepszy, może mieć zły dzień. Robot takich nie ma – żartobliwie konstatuje specjalistka.

W implantologii nawet niewielkie odchylenia mogą wpływać na efekt leczenia, szczególnie w zakresie estetyki i funkcjonalności. Dlatego jednym z głównych kierunków rozwoju nowoczesnych technologii jest minimalizacja błędów wynikających z czynnika ludzkiego, takich jak drżenie ręki czy zmienność warunków operacyjnych.

Systemy robotyczne, w połączeniu z obrazowaniem 3D i planowaniem cyfrowym, pozwalają prowadzić narzędzia zgodnie z wcześniej ustaloną trajektorią, jednocześnie umożliwiając lekarzowi pełną kontrolę nad przebiegiem zabiegu. W praktyce oznacza to większą przewidywalność, szczególnie w trudnych przypadkach klinicznych, gdzie tradycyjne metody wymagają dużego doświadczenia i ostrożności operatora.

Robot nie zastępuje lekarza

Mimo dynamicznego rozwoju technologii, eksperci podkreślają, że robotyka nie oznacza automatyzacji leczenia w pełnym tego słowa znaczeniu.
– Nie sądzę, żebyśmy w najbliższym czasie zobaczyli roboty wykonujące zabiegi samodzielnie – zaznacza dr James Chow. – Raczej będziemy obserwować coraz głębszą współpracę między lekarzem a systemem. Robot wspiera, stabilizuje i prowadzi, ale decyzje pozostają po stronie klinicysty.

Ten model współpracy określany jest coraz częściej jako „cyber-dentistry”, czyli stomatologia, w której cyfrowe systemy stają się integralną częścią procesu leczenia, ale nie przejmują roli decyzyjnej.
Wprowadzenie robotyki do stomatologii wiąże się nie tylko z postępem technologicznym, ale także z wyzwaniami organizacyjnymi. Koszty wdrożenia, konieczność specjalistycznych szkoleń oraz dostępność sprzętu sprawiają, że technologia ta na razie trafia głównie do wyspecjalizowanych ośrodków.
Jednocześnie obserwowany jest trend stopniowej ekspansji – podobny do tego, jaki wcześniej dotyczył skanerów wewnątrzustnych czy cyfrowej diagnostyki obrazowej. Technologie te początkowo również były dostępne jedynie w nielicznych klinikach, by z czasem stać się standardem.

– To proces, który już się rozpoczął – mówi jeden z lekarzy. – W najbliższych latach powstaną kolejne centra robotyczne, również w Polsce. Nie będzie to technologia powszechna od razu, ale kierunek jest jasno określony.

Współczesna robotyka stomatologiczna nie funkcjonuje w izolacji. Jej rozwój ściśle wiąże się z postępem w innych obszarach: sztucznej inteligencji, cyfrowym planowaniu leczenia, dynamicznej nawigacji oraz zaawansowanej analizie danych obrazowych. W przyszłości te systemy mogą zostać zintegrowane w jeden ekosystem, w którym planowanie, symulacja i wykonanie zabiegu będą częścią jednego procesu cyfrowego. Lekarz pozostanie centralną postacią tego systemu, ale jego rola będzie coraz bardziej skoncentrowana na podejmowaniu decyzji i nadzorze nad technologią.

Nowy etap stomatologii

Pierwsze zabiegi robotyczne wykonane w Polsce pokazują, że stomatologia wchodzi w etap głębokiej transformacji. Nie chodzi już tylko o cyfryzację narzędzi, ale o zmianę sposobu myślenia o leczeniu jako procesie, w którym człowiek i technologia współdziałają na niespotykaną wcześniej skalę.
– To dopiero początek – podsumowuje dr Chmielewski. – Nie wiemy jeszcze, jak daleko zajdzie ta technologia, ale wiemy, że już teraz zmienia sposób, w jaki leczymy pacjentów.

Robotyka w stomatologii nie jest więc wizją przyszłości. Jest jej aktualnym etapem, który właśnie zaczyna być częścią codziennej praktyki klinicznej.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • Adobe Stock

    Szpik a długowieczność

    Szpik kostny nie jest tylko miejscem produkcji krwinek. To niezwykle złożony ekosystem, w którym komórki macierzyste, naczynia, komórki odpornościowe, nerwy i tkanka kostna nieustannie wymieniają sygnały. Badania ostatnich lat sugerują, że sposób, w jaki starzeje się ten układ, może wpływać na kondycję całego organizmu

  • AdobeStock

    Środowisko medyczne rozczarowane decyzją prezydenta w sprawie Lex Szarlatan

    Prezydent RP Karol Nawrocki 20 sierpnia 2026 r. zdecydował o skierowaniu ustawy z dnia 31 lipca 2026 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, czyli przed jej podpisaniem. Środowisko medyczne jest rozczarowane taką decyzją prezydenta.

  • Adobe Stock

    Testy genetyczne mogłyby ratować zagrożone rakiem dzieci

    Nowe badania wskazują, że przesiewowe testy pod kątem wariantów genetycznych sprzyjających nowotworom mogłyby ratować wiele zagrożonych tego typu chorobami dzieci. Choć w Polsce takie testy nie są częścią powszechnego publicznego programu badań przesiewowych noworodków, to rodziny objęte szczególnym ryzykiem nowotworowym mogą korzystać ze specjalnej pomocy, w tym badań genetycznych.

  • Adobe Stock

    Nie tylko żylaki, czyli jak chorują żyły

    Najgroźniejsze choroby żył często nie mają nic wspólnego z charakterystycznymi, poskręcanymi naczyniami na nogach. Zakrzep może powstać głęboko pod skórą, żyła może zostać uciśnięta przez tętnicę, a po przebytej zakrzepicy mogą pozostać trwałe zaburzenia odpływu krwi.

NAJNOWSZE

  • zdj. Piotr Werewka

    Psycholog w szkole powinien być standardem

    Przestrzeń szkolna to miejsce, w którym można rozpoznać m.in. pierwsze symptomy trudności emocjonalnych czy zmiany zachowania, które nie zawsze są widoczne w środowisku domowym. Stąd tak ważny jest dostęp do psychologa właśnie w szkole. Tymczasem z danych zebranych przez Instytut Psychiatrii i Neurologii (IPiN) wynika, że w 102 gminach nie pracuje ani jeden psycholog szkolny.

  • Mapa ludzkiego mózgu

  • Środowisko medyczne rozczarowane decyzją prezydenta w sprawie Lex Szarlatan

  • Grzyby chronią komórki? Najbardziej obiecującym związkiem jest ergotionina

  • U mężczyzn raka diagnozuje się w bardziej zaawansowanym stadium niż u kobiet

  • Adobe Stock

    Szpik a długowieczność

    Szpik kostny nie jest tylko miejscem produkcji krwinek. To niezwykle złożony ekosystem, w którym komórki macierzyste, naczynia, komórki odpornościowe, nerwy i tkanka kostna nieustannie wymieniają sygnały. Badania ostatnich lat sugerują, że sposób, w jaki starzeje się ten układ, może wpływać na kondycję całego organizmu

  • Zaćmienie bez tajemnic

  • Nielegalny obrót medycznymi opioidami

Serwisy ogólnodostępne PAP