Czy istnieją bezpieczne pestycydy?

Ocena bezpieczeństwa pestycydów nie jest prostym pytaniem o „toksyczność” lub jej brak. Kluczowe staje się zrozumienie skutków długotrwałej, niskodawkowej ekspozycji na nie, zwłaszcza w połączeniu  z innymi podobnymi substancjami.

PAP/Michał Zieliński
PAP/Michał Zieliński

Środki ochrony roślin od dekad stanowią fundament nowoczesnego rolnictwa. Dzięki nim możliwe stało się ograniczenie strat w uprawach, wzrost plonów i zwiększenie dostępności żywności. Jednocześnie od wielu lat znany jest ich negatywny wpływ na zdrowie człowieka, szczególnie w kontekście chorób przewlekłych, takich jak nowotwory i schorzenia neurodegeneracyjne.

Oprócz ostrych zatruć, które ujawniają się szybko i w sposób wyraźny, są jeszcze skutki długotrwałej ekspozycji na niskie dawki pestycydów, które mogą rozwijać się przez lata lub nawet dekady. To sprawia, że ich związek z chorobami przewlekłymi jest trudny do jednoznacznego uchwycenia i wymaga złożonych badań epidemiologicznych, toksykologicznych oraz eksperymentów laboratoryjnych.
Badania nad wpływem pestycydów na organizm człowieka prowadzone są od dekad, ale dopiero rozwój epidemiologii środowiskowej, biologii molekularnej i toksykologii pozwolił powiązać długotrwałe, niskodawkowe narażenie z konkretnymi chorobami. Wspólnym mianownikiem tych ustaleń jest wniosek, że skutki zdrowotne narastają latami i ujawniają się często w postaci schorzeń przewlekłych.

Fot.PAP

Reprotoksyny - problemy z płodnością z powodu pracy

Pierwszym wielkim ostrzeżeniem był DDT – symbol powojennej wiary w chemię jako narzędzie postępu. Substancja ta, szeroko stosowana w rolnictwie i zwalczaniu komarów, była przez długi czas uznawana za bezpieczną dla ludzi. Dopiero po latach wykazano, że kumuluje się w tkance tłuszczowej, przenika przez łożysko i mleko matki, a jej obecność w organizmie wiąże się z zaburzeniami hormonalnymi, obniżeniem płodności i zwiększonym ryzykiem niektórych nowotworów. Decyzje o wycofaniu DDT zapadły w wielu krajach w latach 70. XX wieku, ale ślady tej substancji są wykrywane w środowisku i organizmach ludzi do dziś.

Podobny los spotkał inne pestycydy z grupy trwałych związków organicznych, takie jak dieldryna czy aldryna. Badania populacyjne prowadzone wśród rolników i pracowników przemysłu chemicznego wykazały, że osoby narażone na te substancje częściej cierpiały na choroby układu nerwowego, w tym zaburzenia poznawcze i objawy parkinsonowskie. Z czasem pojawiły się również dane wskazujące na ich działanie rakotwórcze. Wycofanie tych środków było efektem nie tylko nowych dowodów naukowych, ale też rosnącej świadomości, że substancje trwałe w środowisku nie znikają wraz z zakazem stosowania.

Choć dzisiejsze pestycydy są projektowane jako mniej trwałe i bardziej selektywne, wiele z nich nadal oddziałuje na fundamentalne procesy biologiczne. Szczególnie dobrze udokumentowane są skutki działania związków fosforoorganicznych, które ingerują w układ nerwowy poprzez hamowanie enzymów odpowiedzialnych za przekazywanie impulsów nerwowych. Chlorpyrifos, jeden z najbardziej znanych przedstawicieli tej grupy, stał się przedmiotem intensywnych badań po tym, jak wykazano związek między prenatalnym narażeniem a opóźnieniem rozwoju neurologicznego dzieci. Od kwietnia 2020 roku jego stosowanie w UE jest zakazane.

Badania kohortowe prowadzone w Stanach Zjednoczonych i Europie pokazały, że dzieci matek narażonych na chlorpyrifos w ciąży częściej mają problemy z koncentracją, pamięcią i funkcjami wykonawczymi. Co istotne, efekty te obserwowano przy poziomach ekspozycji, które nie wywoływały ostrych objawów zatrucia. Właśnie ten aspekt – subtelne, ale trwałe zmiany w rozwijającym się mózgu – stał się kluczowym argumentem w dyskusjach regulacyjnych.


Glifosat i spór o ryzyko nowotworów

Jednym z najlepiej przebadanych i jednocześnie najbardziej kontrowersyjnych pestycydów jest glifosat –najczęściej stosowany herbicyd na świecie. W 2015 roku Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC), działająca przy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), zaklasyfikowała go jako substancję „prawdopodobnie rakotwórczą dla ludzi”. Ocena ta opierała się na danych z badań na zwierzętach, analiz mechanizmów biologicznych oraz ograniczonych dowodach epidemiologicznych wskazujących na możliwy związek z chłoniakiem nieziarniczym.

Kolejne metaanalizy sugerowały, że osoby z wysoką, wieloletnią ekspozycją zawodową mogą mieć zwiększone ryzyko tego nowotworu. W części analiz ryzyko to było istotnie podwyższone, jednak inne duże badania kohortowe nie potwierdziły jednoznacznej zależności. Różnice te wynikają m.in. z trudności w dokładnym pomiarze ekspozycji oraz dużej zmienności warunków środowiskowych.
Eksperci podkreślają, że kluczowe znaczenie ma nie tylko informacja o stosowaniu pestycydu, lecz rzeczywista dawka wchłonięta przez organizm oraz czas ekspozycji. To właśnie te elementy są najtrudniejsze do odtworzenia w badaniach populacyjnych.

Z punktu widzenia biologii komórki istnieje kilka mechanizmów, które mogą tłumaczyć potencjalny związek między pestycydami a nowotworami. Badania laboratoryjne wskazują, że niektóre z nich mogą wywoływać stres oksydacyjny, prowadzić do uszkodzeń DNA lub zaburzać mechanizmy jego naprawy. Inne działają jako substancje zaburzające gospodarkę hormonalną, co również może sprzyjać procesom nowotworowym.

Istotnym zagadnieniem pozostaje także różnica między czystą substancją aktywną a komercyjnymi preparatami zawierającymi dodatki technologiczne. W części badań wykazano, że mieszaniny pestycydów i adiuwantów mogą wykazywać większą toksyczność niż sam składnik aktywny, co rodzi pytania o adekwatność obecnych procedur oceny ryzyka.


Neurotoksyczność pestycydów i choroba Parkinsona

Coraz więcej uwagi poświęca się również wpływowi pestycydów na układ nerwowy. W tym przypadku dane epidemiologiczne są bardziej spójne niż w odniesieniu do nowotworów. Liczne badania wskazują, że przewlekła ekspozycja na niektóre substancje chemiczne stosowane w rolnictwie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób neurodegeneracyjnych, w tym choroby Parkinsona.

Szczególne znaczenie przypisuje się pestycydom zaburzającym funkcjonowanie mitochondriów – struktur odpowiedzialnych za produkcję energii w komórkach. Neurony dopaminergiczne, których degeneracja leży u podstaw choroby Parkinsona, są wyjątkowo wrażliwe na zaburzenia metaboliczne i stres oksydacyjny. Ich uszkodzenie może następować stopniowo, w wyniku wieloletniej ekspozycji na czynniki środowiskowe.

W badaniach epidemiologicznych wielokrotnie wskazywano na związek między chorobą Parkinsona a ekspozycją na substancje takie jak parakwat czy rotenon. Parakwat, herbicyd o wysokiej toksyczności, wykazuje strukturalne podobieństwo do MPTP — związku chemicznego, który historycznie wykorzystywano do wywoływania objawów parkinsonowskich. Badania sugerują, że jego działanie może prowadzić do uszkodzeń mitochondriów i nasilonego stresu oksydacyjnego w neuronach dopaminergicznych.

Rotenon, naturalny środek na insekty i roztocza, od wieków pozyskiwany z korzeni roślin bobowatych – wydaje się równie niebezpieczny. W modelach zwierzęcych jego podanie prowadzi do selektywnej degeneracji neuronów w istocie czarnej mózgu, czyli dokładnie w tym obszarze, który ulega uszkodzeniu u pacjentów. Co istotne, zmiany te rozwijają się stopniowo i odtwarzają wiele cech choroby obserwowanej u ludzi.

Coraz więcej naukowców zwraca też uwagę na problem, który długo pozostawał na marginesie badań: realne narażenie ludzi dotyczy nie pojedynczych substancji, lecz ich mieszanin. W codziennym życiu mamy kontakt z wieloma pestycydami jednocześnie – poprzez żywność, wodę, powietrze. Badania sugerują, że takie kombinacje mogą wzmacniać swoje działanie, szczególnie w kontekście zaburzeń hormonalnych i metabolicznych.

Najbardziej wrażliwą grupą pozostają dzieci. Ich organizmy szybciej wchłaniają substancje chemiczne, a rozwijające się układy nerwowy i hormonalny są szczególnie podatne na zakłócenia. Coraz więcej danych wskazuje na związek między ekspozycją na pestycydy a zaburzeniami neurorozwojowymi, choć naukowcy podkreślają, że potrzebne są dalsze badania, by dokładnie określić skalę i mechanizmy tego zjawiska.
 

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu widać w danych?

    Spożycie alkoholu we wszystkich jego rodzajach było w 2025 roku niższe. Czy można to tłumaczyć faktem, że ok. 30 proc. Polaków żyje w gminach, w których wprowadzono już nocny zakaz sprzedaży?

  • PAP

    Kieliszek wina do kolacji – dziecko uczy się wzorca picia

    Rodzice odgrywają jedną z ważniejszych ról w przekazywaniu wzorca picia alkoholu. To niewerbalne przyzwolenie dla dzieci. Kieliszek wina do kolacji czy toast wznoszony w ich obecności normalizują spożywanie alkoholu. Młodzi obserwatorzy wcześniej i częściej sięgają w takim przypadku po zakazany owoc. Dezaprobata picia działa ochronnie na dzieci.

  • PAP/Artur Reszko

    Mammografia a USG piersi

    Mammografia, czyli badanie rentgenowskie piersi, jest podstawowym przesiewowym badaniem u kobiet w wieku 45–74 lat, w pełni refundowanym. Kontrolne badanie USG z kolei zleca się najczęściej młodszym kobietom. W jaki sposób badać piersi, wyjaśnia dr n. med. Katarzyna Pogoda, przewodnicząca Sekcji Raka Piersi Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej i onkolożka kliniczna z Narodowego Instytutu Onkologii w Warszawie.

  •  PAP/EPA- OLAF KRAAK

    Zdrowiej drzemać krócej?

    Drzemka w ciągu dnia to przywilej niewielu osób, choć to dobry sposób na regenerację, poprawę uwagi, pamięci. Długość snu może mieć jednak znaczenie dla zdrowia. Co prawda badania wskazują jedynie na korelację czasu i ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, otyłości i nadciśnienia, bez wskazywania na zależność przyczynowo-skutkową.

NAJNOWSZE

  • PAP/Szymon Pulcyn

    Zakaz nocnej sprzedaży alkoholu widać w danych?

    Spożycie alkoholu we wszystkich jego rodzajach było w 2025 roku niższe. Czy można to tłumaczyć faktem, że ok. 30 proc. Polaków żyje w gminach, w których wprowadzono już nocny zakaz sprzedaży?

  • Kieliszek wina do kolacji – dziecko uczy się wzorca picia

  • Mammografia a USG piersi

  • Komórki jajowe od młodszych dawczyń nie zwiększają szansy zajścia w ciążę u kobiet po 49 rż.

  • Soja w chorobach tarczycy

  • PAP/Darek Delmanowicz

    Niektóre konserwanty mogą wiązać się z większym ryzykiem chorób

    Trzy duże badania oparte na danych z tej samej francuskiej kohorty (NutriNet-Santé) wskazały, że spożycie niektórych konserwantów można powiązać z ryzykiem groźnych chorób. Wyniki nie pozwalają póki co stwierdzić, że te dodatki są przyczyną wskazanych schorzeń, ale naukowcy zalecają stawianie na żywność niskoprzetworzoną.

  • Społeczny jetlag u nastolatka może nasilać lęki

  • Zdrowiej drzemać krócej?

Serwisy ogólnodostępne PAP