Rośnie liczba przypadków róży

Wraz z wiekiem rośnie podatność organizmu na infekcje, a choroby przewlekłe osłabiają naturalne bariery obronne. To jeden z powodów, dla których róża – bakteryjna choroba skóry o gwałtownym przebiegu – staje się coraz częstszą przyczyną hospitalizacji osób starszych.

Róża, znana w medycynie jako erysipelas, należy do chorób, które mimo długiej historii klinicznej wciąż stanowią wyzwanie diagnostyczne i terapeutyczne. Choć jej objawy są często charakterystyczne, a mechanizm zakażenia dobrze opisany, choroba ta pozostaje wyzwaniem dla medycyny, zwłaszcza w starzejących się społeczeństwach i w populacjach obciążonych chorobami przewlekłymi. W ostatnich latach zainteresowanie róży w literaturze naukowej wyraźnie wzrosło, co znajduje odzwierciedlenie w liczbie publikacji poświęconych epidemiologii, patogenezie, nawrotom oraz nowym strategiom leczenia.

Róża tworzy wyraźny rumień

Róża jest ostrym zakażeniem bakteryjnym skóry i powierzchownych warstw tkanki podskórnej, obejmującym także naczynia limfatyczne. Choroba charakteryzuje się nagłym początkiem, gwałtownym przebiegiem i wyraźnymi objawami ogólnoustrojowymi. Typowy obraz kliniczny obejmuje intensywnie czerwony, dobrze odgraniczony rumień, któremu towarzyszy obrzęk, bolesność oraz uczucie miejscowego przegrzania skóry. Zmiany skórne pojawiają się najczęściej na kończynach dolnych, choć nie należą do rzadkości przypadki zajęcia twarzy, zwłaszcza w okolicy policzków i nosa. Objawom miejscowym niemal zawsze towarzyszą gorączka, dreszcze i ogólne złe samopoczucie, co odróżnia różę od wielu innych chorób dermatologicznych.

Czynnikiem etiologicznym róży są przede wszystkim paciorkowce beta-hemolizujące, najczęściej Streptococcus pyogenes. Bakterie te wnikają do skóry przez nawet niewielkie uszkodzenia naskórka, takie jak mikrourazy, pęknięcia skóry, otarcia czy miejsca po ukąszeniach owadów. Coraz więcej badań wskazuje, że istotną rolę w patogenezie choroby odgrywa także nosicielstwo paciorkowców w obrębie górnych dróg oddechowych oraz w okolicach okołoodbytniczych. Praca opublikowana w „European Journal of Clinical Microbiology & Infectious Diseases” wykazała, że u pacjentów z nawracającą różą znacznie częściej stwierdza się bezobjawową kolonizację tymi bakteriami, co może tłumaczyć skłonność do kolejnych epizodów choroby.

Paciorkowce – od anginy do szkarlatyny

Zakażenia paciorkowcowe pozostają jednym z najczęstszych powodów wizyt u lekarza rodzinnego. Te same bakterie mogą wywołać zwykłą anginę albo pełnoobjawową szkarlatynę – różnica tkwi w ich biologii i reakcji układu odpornościowego.

Rozpoznanie róży opiera się głównie na obrazie klinicznym i wywiadzie lekarskim. Badania laboratoryjne, takie jak oznaczenie poziomu białka C-reaktywnego czy liczby leukocytów, pełnią rolę pomocniczą i potwierdzają obecność stanu zapalnego, ale nie są swoiste dla tego schorzenia. Kluczowe znaczenie ma różnicowanie róży z innymi zakażeniami skóry i tkanki podskórnej. Pomyłki diagnostyczne mogą prowadzić do opóźnienia leczenia i zwiększenia ryzyka powikłań.

W ostatnich latach coraz więcej uwagi poświęca się epidemiologii róży. Analiza trendów badawczych obejmująca lata 2000-2024, opublikowana w 2025 r. w czasopiśmie „Frontiers in Medicine”, wskazuje na wyraźny wzrost liczby hospitalizacji z powodu tej choroby w krajach rozwiniętych. Autorzy badania podkreślają, że zjawisko to wiąże się z rosnącą częstością chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca, otyłość, przewlekła niewydolność żylna oraz obrzęk limfatyczny, które istotnie zwiększają podatność na zakażenie.

Róża – zapobieganie nawrotom

Szczególnie problematycznym aspektem róży są jej nawroty. Badania kohortowe opublikowane w „BMC Infectious Diseases” pokazują, że nawet jedna trzecia pacjentów doświadcza kolejnych epizodów choroby w ciągu kilku lat od pierwszego zachorowania. Uszkodzenie naczyń limfatycznych w przebiegu ostrego stanu zapalnego prowadzi do przewlekłego obrzęku, który z kolei sprzyja kolejnym zakażeniom, tworząc błędne koło choroby. Zjawisko to ma istotne konsekwencje kliniczne i ekonomiczne, ponieważ nawracająca róża wiąże się z częstszymi hospitalizacjami i długotrwałą niezdolnością do pracy.

Leczenie róży opiera się na antybiotykoterapii ukierunkowanej na paciorkowce. Penicyliny pozostają lekami pierwszego wyboru, co potwierdzają zarówno klasyczne wytyczne, jak i najnowsze przeglądy systematyczne. W przypadku uczulenia na penicylinę stosuje się antybiotyki alternatywne, takie jak makrolidy lub cefalospory. Przegląd opublikowany w 2024 roku w „Journal der Deutschen Dermatologischen Gesellschaft” wskazuje, że skuteczność leczenia jest wysoka, pod warunkiem odpowiednio wczesnego wdrożenia terapii i zachowania zalecanego czasu jej trwania. Autorzy podkreślają, że przedwczesne przerwanie leczenia zwiększa ryzyko nawrotów i powikłań.

Coraz częściej w literaturze naukowej pojawia się także temat profilaktyki nawrotów róży. Badania randomizowane sugerują, że u pacjentów z częstymi nawrotami długotrwała profilaktyka antybiotykowa może istotnie zmniejszyć ryzyko kolejnych epizodów. Jednocześnie podkreśla się znaczenie leczenia chorób współistniejących oraz właściwej pielęgnacji skóry, w tym zapobiegania jej przesuszeniu i pęknięciom, które mogą stanowić wrota zakażenia.

Róża nie jest chorobą jedynie skóry, lecz schorzeniem o charakterze ogólnoustrojowym, którego konsekwencje mogą wykraczać daleko poza widoczne zmiany dermatologiczne. W rzadkich, ale ciężkich przypadkach może prowadzić do bakteriemii, zapalenia wsierdzia, a nawet sepsy. Z tego powodu szybkie rozpoznanie i właściwe leczenie mają kluczowe znaczenie dla rokowania pacjentów.

Współczesna medycyna coraz lepiej rozumie mechanizmy leżące u podstaw róży, jednak choroba ta wciąż pozostaje istotnym problemem klinicznym. Najnowsze badania podkreślają, że skuteczna walka z różą wymaga nie tylko antybiotyków, lecz także kompleksowego podejścia do pacjenta, uwzględniającego kontrolę chorób przewlekłych, edukację zdrowotną i długofalową profilaktykę.

Autorka

PAP

Luiza Łuniewska - Dziennikarka, reportażystka, redaktorka. Pisuje o wielkich triumfach medycyny i jej wstydliwych sekretach. Lubi nowinki z dziedziny genetyki. Była dziennikarką Życia Warszawy i Newsweeka, pracowała też w TVN i Superstacji. Jest absolwentką Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW. Wielbicielka kotów dachowych i psów ras północnych.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Artur Reszko

    Badania kliniczne to szansa na przełom w terapiach. Biorą w nim udział też polscy klinicyści

    Bez badań klinicznych nie byłoby przełomowych terapii, które są w stanie wyleczyć choroby do tej pory nieuleczalne, jak np. wirusowe zapalenie wątroby typu C u dzieci. To polski sukces na skalę światową. O tym, jak teoria splata się z praktyką kliniczną opowiadali specjaliści z Uniwersyteckiego Centrum Wspierania Badań Klinicznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, którego oficjalne otwarcie zaplanowano na 15 czerwca.

  • Adobe Stock

    Autoimmunizacja - sygnały alarmowe

    Pacjenci z chorobami autoimmunologicznymi często latami słyszą, że ich dolegliwości są „niespecyficzne”. Tymczasem nauka coraz wyraźniej pokazuje, że jednoczesne zmęczenie, ból, problemy skórne i zaburzenia nastroju mają wspólne, immunologiczne podłoże.

  • Adobe Stock

    Immunoterapia ratuje życie

    Dzięki odkryciu punktów kontrolnych układu odpornościowego możliwe stały się wieloletnie przeżycia u pacjentów onkologicznych, którzy jeszcze kilkanaście lat temu nie mieli żadnych realnych opcji leczenia. Immunoterapia przestała być eksperymentem dostępnym w nielicznych ośrodkach – dzięki decyzjom refundacyjnym i programom lekowym, stała się w Polsce standardem leczenia wielu nowotworów.

  • Adobe Stock

    Cisza, która leczy

    Badania pokazują, że już kilka minut ciszy może obniżać tętno, regulować układ nerwowy i uruchamiać procesy regeneracyjne w mózgu. Naukowcy coraz częściej mówią o ciszy jak o realnym narzędziu terapeutycznym.

NAJNOWSZE

  • Grupa PTWP

    Forum Zdrowia Kobiet 2026: połączone perspektywy gwarancją skutecznych rozwiązań

    Patronat Serwisu Zdrowie

    Zdrowie kobiet wymaga współpracy wielu specjalizacji, lepszej koordynacji opieki i uważności na potrzeby pacjentek na różnych etapach życia. O tych wyzwaniach będą rozmawiać uczestnicy 2. Forum Zdrowia Kobiet, które odbędzie się w terminie 18-19 czerwca 2026 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach.

  • Czy turbiny wiatrowe szkodzą zdrowiu?

  • Przemoc rówieśnicza: często lekceważona mimo zgłoszenia

  • WHO przed mundialem: ryzyko zarażenia gorączką krwotoczną ebola jest niskie

  • Odpowiednia dieta może być lekarstwem dla wątroby

  • Spektakl impAKT, PAP/Artur Reszko

    Czy chatbot może uzależniać?

    Wiele osób wchodzi z chatbotami w emocjonalne relacje, czy wpada w pętle niekończącego się poszukiwania informacji. AI są często projektowane tak, aby na długo zatrzymać przy sobie człowieka. W połączeniu z samotnością lub innymi predyspozycjami użytkownika może to prowadzić do stanu przypominającego uzależnienie – przestrzegają niektórzy naukowcy badający to zagadnienie.

  • Badania kliniczne to szansa na przełom w terapiach. Biorą w nim udział też polscy klinicyści

Serwisy ogólnodostępne PAP