W końcu postęp w leczeniu raka trzustki

Rak trzustki pozostaje nowotworem o bardzo niekorzystnym rokowaniu, a postęp w jego leczeniu przez wiele lat był niewielki. Najnowsze wyniki badań wskazują jednak, że długo wyczekiwana terapia ukierunkowana molekularnie może otworzyć nowy rozdział w leczeniu tej choroby.

AdobeStock
AdobeStock

Mutacje aktywujące w genach RAS należą do najczęstszych zaburzeń molekularnych w raku trzustki i występują w ponad 90 proc. przypadków. Przez niemal 40 lat badacze bezskutecznie próbowali opracować leki zdolne do skutecznego hamowania zmutowanych białek RAS. Ostatnie lata przynoszą długo oczekiwany postęp. 

– Wyniki badania z daraksonrasybem rzeczywiście budzą duże nadzieje, ponieważ od wielu lat nie obserwowaliśmy tak istotnego postępu w leczeniu zaawansowanego raka trzustki – mówi dr Leszek Kraj z Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Daraksonrasyb jest doustnym inhibitorem RAS(ON), tzn. blokuje aktywne formy białek RAS. W międzynarodowym badaniu fazy III 500 chorych z wcześniej leczonym przerzutowym rakiem trzustki losowo przydzielono do terapii daraksonrasybem lub chemioterapii. U 91,8 proc. uczestników stwierdzono mutacje RAS G12. W tej grupie mediana przeżycia całkowitego wyniosła 13,2 miesiąca u chorych leczonych daraksonrasybem i 6,6 miesiąca u osób otrzymujących chemioterapię. Mediana czasu wolnego od progresji choroby wyniosła odpowiednio 7,3 i 3,5 miesiąca. Równocześnie przerwanie leczenia z powodu działań niepożądanych terapii było rzadsze w grupie leczonej daraksonrasybem niż w grupie otrzymującej chemioterapię (odpowiednio 1,2 proc. i 11,2 proc.). 

Fot. PAP/P. Werewka

Rak trzustki nie zawsze musi kończyć się źle. Liczy się wczesne wykrycie

Rak trzustki ma zasłużenie złą sławę. Jednak sytuacja się zmienia: mamy coraz więcej możliwości leczenia i są osoby, które z tym nowotworem żyją już od lat, prowadząc fascynujące życie. Przeczytaj o nich. Zamiast koncentrować się na złych prognozach, warto bowiem znać objawy oraz czynniki ryzyka, by móc reagować w odpowiednim czasie.

Zdaniem specjalistów wyniki badania wskazują, że daraksonrasyb może stać się nowym standardem leczenia zaawansowanego raka trzustki po niepowodzeniu wcześniejszej chemioterapii. 

Jednocześnie zwracają uwagę, że jest to trudny moment dla pacjentów i ich rodzin – wiemy już, że pojawiła się obiecująca terapia, ale lek nie jest jeszcze realnie dostępny i pozostaje poza codzienną praktyką kliniczną. 

– Przed jego udostępnieniem konieczne są jeszcze procedury rejestracyjne i refundacyjne. Mamy jednak nadzieję, że będzie to początek nowego etapu w leczeniu raka trzustki – obecnie inhibitory RAS są badane nie tylko w chorobie przerzutowej, ale również we wcześniejszych stadiach zaawansowania oraz w skojarzeniu z innymi metodami leczenia. Liczymy także, że sukces daraksonrasybu utoruje drogę kolejnym lekom ukierunkowanym na szlak RAS, które pozwolą jeszcze bardziej poprawić wyniki leczenia naszych pacjentów – tłumaczy dr Kraj.

Zdaniem Igi Rawickej, prezeski Fundacji EuropaColon Polska, to, co dzieje się w ostatnich miesiącach w obszarze leczenia raka trzustki, wzbudza ogromne emocje zarówno wśród lekarzy leczących pacjentów z tym nowotworem, jak i samych pacjentów i ich bliskich. 

– Eksperci od lat podkreślali, że bardzo trudno leczyć raka trzustki, co wynika chociażby z faktu, że nie dając żadnych wczesnych objawów, diagnozowany jest na bardzo późnym etapie rozwoju choroby. Doniesienia z kongresu ASCO dają pacjentom ogromną nadzieję przeżycia kilkunastu zamiast kilku miesięcy życia po diagnozie. Nowy lek jest dla pacjentów z przerzutowym nowotworem, czyli takim, którego leczymy bez intencji wyleczenia. Ale jeśli mamy w perspektywie kilkanaście miesięcy dobrej jakości życia, to trudno się dziwić, że chorzy już z niecierpliwością czekają na nową opcję terapeutyczną – opowiada Iga Rawicka.

Autorka

Monika Grzegorowska

Monika Grzegorowska - O dziennikarstwie marzyła od dziecka i się spełniło. Od zawsze to było dziennikarstwo medyczne – najciekawsze i nie do znudzenia. Wstępem była obrona pracy magisterskiej o błędach medycznych na Wydziale Resocjalizacji. Niemal całe swoje zawodowe życie związała z branżowym Pulsem Medycyny. Od kilku lat swoją wiedzę przekłada na bardziej przystępny język w Serwisie Zdrowie PAP, co doceniono przyznając jej Kryształowe Pióro. Nie uznaje poranków bez kawy, uwielbia wieczory przy ogromnym stole z puzzlami. Życiowe baterie ładuje na koncertach i posiadówkach z rodziną i przyjaciółmi.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

ZOBACZ WIĘCEJ

  • AdobeStock

    Skąd się biorą pęcherzyce?

    Pęcherze na skórze zwykle kojarzą się z oparzeniem, otarciem albo infekcją. Tymczasem u części osób ich przyczyną jest niezwykła pomyłka układu odpornościowego. Organizm, który powinien chronić przed bakteriami, wirusami czy komórkami nowotworowymi, zaczyna atakować własne struktury odpowiedzialne za utrzymanie spójności skóry. W efekcie pojawiają się bolesne pęcherze, nadżerki i przewlekły stan zapalny. Choroby te nazywane są autoimmunologicznymi dermatozami pęcherzowymi.

  • PAP/Jakub Kaczmarczyk

    Eplety - przyszłość transplantologii

    Przeszczepiony narząd może być idealnie dopasowany pod względem grupy krwi, a nawet wykazywać dużą zgodność genetyczną z biorcą – i mimo to zostać zaatakowany przez układ odpornościowy. Dlaczego? Bo o losie przeszczepu mogą decydować różnice z pozoru błahe, ukryte w najmniejszych fragmentach cząsteczek HLA. Te fragmenty nazywają się epletami i właśnie one otwierają nowy rozdział w historii transplantologii.

  • Adobe Stock

    Jad, który leczy

    Przez miliony lat ewolucja doskonaliła jad po to, by zabijać. Dziś naukowcy wykorzystują go, by ratować życie. Substancje pochodzące z jadów węży, skorpionów, ślimaków morskich, pająków, a nawet jadowitych jaszczurek, stały się inspiracją dla leków stosowanych w nadciśnieniu, cukrzycy, leczeniu bólu i chorobach serca. To jedna z najbardziej niezwykłych historii współczesnej farmakologii: trucizna zamieniona w terapię.

  • Wypełnij swoją listę na ratunek

    Czasem zdarzają się sytuacje, w których trzeba opuścić dom szybko – pożar, powódź czy nagły wypadek. Nie myśli się wtedy o zabieraniu dokumentacji medycznej. Można jednak być zmuszonym do skorzystania z opieki zdrowotnej za granicą albo w punkcie pomocy czy szpitalu, gdzie nie będzie jej kopii. Z myślą o takich sytuacjach Główny Inspektorat Farmaceutyczny i Krajowa Izba Ratowników Medycznych opracowali specjalne narzędzie, które może nawet uratować życie.

NAJNOWSZE

  • Nieoczywiste objawy chorób tarczycy

    Nie każda chora tarczyca daje o sobie znać przyrostem masy ciała lub utratą kilogramów. Czasem pierwszym sygnałem są problemy z pamięcią, pogarszający się słuch, przewlekłe zmęczenie albo zespół cieśni nadgarstka.

  • Ból krzyża to powszechna dolegliwość

  • Nastolatki stresują się bardziej niż dorośli

  • Czy słońce szkodzi oczom?

  • Małe używki podstępnie niszczą nasze życie

  • model jelita grubego PAP/Maciej Kulczyński

    Zaburzony mikrobiom jelit może sprzyjać cukrzycy

    U części osób, które dopiero zachorują na cukrzycę typu 2, można wykryć zaburzenia jelitowej mikrobioty. Zmiany pojawiają się nawet lata przed zachorowaniem, a to może oznaczać możliwość wczesnego wykrywania zagrożenia. Wstępne badania sugerują także, że podawanie odpowiednich bakterii może poprawiać niektóre wskaźniki metaboliczne.

  • Wakacje to nie wyścig z czasem

Serwisy ogólnodostępne PAP