Wakacje to czas na zabawę
Autorka: Monika Grzegorowska
Psychologowie są zgodni, że przeładowanie harmonogramu dzieci podczas letnich wakacji uniemożliwia prawdziwy odpoczynek. Dzieci, podobnie jak dorośli, potrzebują swobodnego czasu wolnego, aby przetworzyć swoje emocje, rozwinąć samodzielność oraz pielęgnować własne zainteresowania i kreatywność.
Zbliżają się wakacje i wielu rodziców martwi się o to, co będą w tym czasie robiły ich dzieci. Odczuwają obawę, że inni rodzice już zapisali dzieci na obozy, kolonie i kursy, a oni jeszcze nie. Martwią się, że jeżeli niczego nie zorganizują, to dziecko będzie się nudzić i skończy z telefonem albo przed komputerem. Zastanawiają się, jak pogodzić czas wakacji ze swoją pracą i obowiązkami. Tymczasem przerwa w zajęciach nie musi być czymś złym.
„Z perspektywy neurobiologicznej – mózg dziecka (i dorosłego) potrzebuje pauz. Każde nowe doświadczenie zostawia ślad: nową strukturę połączeń, neuroplastyczność. Ale żeby ten ślad się utrwalił, mózg potrzebuje spokoju, powtarzalności i czasu na asymilację. Nadmiar bodźców działa odwrotnie – zamiast utrwalać, rozprasza” – tłumaczy neurobiolog prof. Marek Kaczmarzyk.
Typowe „wakacje” coraz częściej wyglądają tak: w poniedziałek zajęcia piłkarskie, we wtorek półkolonia językowa, w środę warsztat plastyczny. Każdy dzień — nowe miejsce, nowi ludzie, nowe wyzwania.
Dla dorosłego mózgu to dużo. Dla dziecka – to zalew, w którym mózg nie ma kiedy zapisać dnia poprzedniego.
„Wakacje mają być tym czasem, żeby trochę spowolnić, dać więcej swobody, więcej możliwości kreowania rzeczywistości przez dzieci, a nie przez dorosłych czy przez system. A niestety niekoniecznie tak to działa. Jest bardzo wiele ofert i pomysłów na to, żeby wakacje zorganizowane nie różniły się za bardzo od tego, co jest w szkole. Więc znowu mamy porządek dnia, bardzo dużo aktywności, bardzo dużo atrakcji. I może ma to znamiona zabawy – bo nie ma ocen, szkolno-stresowych mechanizmów, jest oparte na zabawie. Ale to znowu zajęcia kreowane przez dorosłego, a plan dnia jest jasno określony. Mam wątpliwości, czy to jest dobry pomysł” – mówi Remigiusz Pankiewicz z Fundacji Gromada w rozmowie z Aleksandrem Bajem na temat sposobów na rozwijające wakacje bez drogich wyjazdów.
Niestety rodzice często obawiają się, że dziecko będzie się nudzić. A nie lubimy patrzeć na nudzące się dziecko.
„Nas korci, żeby zabrać się do roboty, żeby zorganizować czas dziecku. André Stern, działacz edukacyjny mówił, że nuda jest nieodłącznym elementem procesu twórczego i swobodnej zabawy. Dziecko musi się trochę ponudzić, żeby wybić się z utartych torów, szczególnie jeśli jest mocno w nich zanurzone. Jako rodzice warto, żebyśmy uczyli się akceptowania nudy dzieci” – mówi Aleksander Baj.
Także Ken Robinson, znany brytyjski pedagog, mocno to podkreślał.
„Powtarzał: gdyby miał dać jedną radę rodzicom, którzy troszczą się o przyszłość dzieci, powiedziałby – pozwólcie im się bawić. Brzmi jak banał. Ale neurobiologia mówi, że to nie jest banał. To jest mechanizm uczenia się, którego nic innego nie zastąpi” – dodaje Aleksander Baj.
Prawdziwa zabawa to ta spontaniczna, w której dzieci mogą same wymyślać reguły, zamieniać przedmioty wedle własnej wyobraźni i eksplorować otoczenie. To właśnie poprzez swobodne działanie dzieci uczą się najszybciej, rozwiązują problemy, wchodzą w interakcje i rozwijają wyobraźnię.
„Nasze mózgi mają optymalny zbiór aktywności do przyswajania informacji. Zabawa reprezentuje wszystkie te cechy. Zabawa jest wcieleniem stanu, w którym uczymy się najlepiej” – mówi prof. Marek Kaczmarzyk.
Kiedy dzieci się bawią, ich mózg uczy się bezpiecznie przez próbę i błąd. Zabawa minimalizuje poczucie frustracji i lęku przed porażką, które blokują naturalne procesy poznawcze. Stan zaangażowania aktywuje układ nagrody, co sprawia, że mózg chętniej i trwalej przyswaja nowe informacje. I co najważniejsze – podczas zabawy dziecko modeluje zachowania społeczne, eksperymentuje z rolami, empatią i regułami społecznymi bez ponoszenia negatywnych konsekwencji w dorosłym życiu.
Nuda nie jest zła
Warto zrozumieć, że nuda w małych dawkach stanowi niezbędną przeciwwagę dla przesyconego bodźcami świata, w którym żyjemy. Może przynieść wyjątkowe korzyści naszemu układowi nerwowemu i zdrowiu psychicznemu.
Psychologowie w tekście zamieszczonym na portalu The Conversation zwracają uwagę, że istnieje szereg korzyści z tego, że pozwalamy sobie od czasu do czasu na nudę:
• poprawa kreatywności, pozwalająca nam na osiągnięcie flow
• rozwija niezależność myślenia i zachęca do znajdowania innych zainteresowań zamiast polegania na ciągłym bodźcu zewnętrznym;
• wspiera poczucie własnej wartości i regulację emocji, ponieważ niestrukturyzowane chwile mogą pomóc nam skupić się na naszych uczuciach, co jest ważne w radzeniu sobie z lękiem;
• zachęca do okresów bez korzystania z urządzeń i przerywa pętlę natychmiastowej gratyfikacji, która przyczynia się do kompulsywnego korzystania z urządzeń;
• przywraca równowagę układu nerwowego i redukuje bodźce sensoryczne, pomagając uspokoić lęk.
Jak spędzać wolny czas
W napiętym świecie, niektóre dzieci czują się nieswojo, mając możliwość swobodnej zabawy. Mogą uciekać do technologii, narzekać na nudę lub wdawać się w kłótnie. Ben Mardell, badacz i edukator, który prowadzi badania nad zabawą, doradza, jak rodzice mogą stworzyć dom pełen zabawy:
• Zaplanuj zabawę i stwórz do niej odpowiednią przestrzeń. Jeśli dzieci spędzają zbyt dużo czasu przed ekranami, powiedz im: „Jutro zaproś tu swoich przyjaciół do zabawy” lub „Chodźmy dziś po południu na plac zabaw na kilka godzin i trochę się pobawimy”.
• Znajdź radość w materiałach, które masz. „Wiele rzeczy, które masz w garażu lub w kuchni, może być naprawdę interesujących dla dzieci w każdym wieku” – mówi Solis. Zamiast ciągle kupować nowe zabawki, wykorzystaj na przykład resztki pudełek po paczkach, które zamawiasz przez internet. Powiedz dzieciom: „Możecie zbudować fort, wehikuł czasu, cokolwiek chcecie. Pobawcie się w salonie”. Ta możliwość wyboru sposobu wykorzystania materiałów może pobudzić kreatywność.
• Bądź otwarty na ryzyko. Częścią pozwalania dzieciom na zabawę jest akceptacja tego, że mogą się zadrapać lub uderzyć w kolano – i że to w porządku. Jeśli dasz im do zrozumienia, że ufasz im na tyle, by podejmować drobne ryzyko, prawdopodobnie polubią tworzenie i odkrywanie.
• Zabawa modelowa. Musi istnieć kultura zabawy dorosłych, aby dzieci również mogły się bawić. Jeśli dzieci widzą, jak ich rodzice lub dziadkowie oddają się hobby, są kreatywni, spędzają czas na świeżym powietrzu, to istnieje większe prawdopodobieństwo, że wybiorą zabawę niż siedzenie przed telewizorem.
• Bawcie się razem. Dzieci naprawdę chcą się bawić z rodzicami. Budujcie razem zamki z piasku, przebierajcie się razem lub opowiadajcie historie.
• Przeczekaj krzyki „Nudzę się”. Dzieci często muszą pokonać ten początkowy dyskomfort i odzyskać przestrzeń oraz obecność, by móc kierować sobą i być ciekawymi świata. Ale z czasem wyjdą z tego obronną ręką i zaangażują się w jakąś aktywność.