Antyprzemocowa Linia Pomocy – gdzie kończy się żart, a zaczyna przemoc seksualna

Antyprzemocowa Linia Pomocy (720 720 020) to anonimowe i bezpłatne wsparcie psychologiczne dla młodzieży i dorosłych, którzy m.in. doświadczyli przemocy w intymnej relacji, ale również dla jej sprawców. Stworzona m.in. po to, by uświadamiać, gdzie kończy się niewybredny żart, a zaczyna przemoc seksualna. Właśnie rusza kampania z udziałem dwóch aktorów.

Adobe Stock
Adobe Stock

Kampanię „16 dni przeciwko przemocy ze względu na płeć” wsparli aktorzy: Mateusz Damięcki i Eryk Kulm. Pierwszy, odgrywając w spocie rolę księcia z baśni „Śpiąca królewna”, drugi z „Kopciuszka”. 

Wybór aktorów nie jest wcale przypadkowy. Jak tłumaczy pomysłodawca kampanii – Fundacja SEXEDPL, której partnerem strategicznym jest Uber Polska, „obaj (aktorzy) wcielali się już w role amantów, dlatego ich wizerunek kontrastuje z językiem przemocy, który często słyszą kobiety”. 

„Jeden na trzech mężczyzn nie uznaje komentarzy seksualnych za nadużycie. A ty? Masz wątpliwości, gdzie kończy się żart, a zaczyna przemoc?” – tymi słowami aktorzy zachęcają do skorzystania z Antyprzemocowej Linii Pomocy SEXEDPL, jeśli mężczyzna nie wie, gdzie zaczyna się wulgarne traktowanie i przemoc seksualna.

Adobe Stock

Pierwsza pomoc emocjonalna w kryzysie – zasada czterech „Z”

Pierwszej pomocy emocjonalnej może udzielić każdy, kto dostrzeże u innej osoby niepokojące objawy, które mogą być sygnałem kryzysu psychicznego. Obowiązuje tutaj zasada czterech „Z”. Na czym ona polega — wyjaśnia Lucyna Kicińska, ekspertka Biura ds. Zapobiegania Samobójstwom w warszawskim Instytucie Psychiatrii i Neurologii.

„Urodziłem się w latach 80., wtedy na porządku dziennym były chamskie odzywki robotników wobec przechodzących ulicą dziewcząt, gwizdy i nieprzyzwoite gesty facetów stojących pod sklepem pod adresem kobiet. Czasy się zmieniły. A problem został. Panowie, żarty na bok. Szacunek przede wszystkim. Kobiety muszą przestać czuć się przez was niekomfortowo i niebezpiecznie” – tłumaczy Mateusz Damięcki.

Za pomysłem na kampanię stoi raport pt. „Imprezowa mapa Polski”, z którego wynika m.in., że jeden na czterech mężczyzn uważa, że niechciane obnażanie się nie jest przemocą seksualną. Przemoc seksualną często się bagatelizuje. 

„Jeśli ktoś nie rozpoznaje danego zachowania jako przemoc, z dużym prawdopodobieństwem będzie je powtarzał – często nieświadomie. Tymczasem dla kobiet seksualne komentarze w mediach społecznościowych, gwizdy na ulicy czy niechciane zdjęcia w wiadomościach to część codziennego doświadczenia” – zaznaczają twórcy kampanii.

Badanie pokazuje, że codziennie w Polsce zgłasza się 5 gwałtów, a 78 proc. badanych, uczestniczących w różnego rodzaju imprezach (klubach, dyskotekach, koncertach festiwalach muzycznych) doświadczyło lub było świadkiem jakieś formy przemocy lub nadużycia seksualnego. Najpowszechniejsze formy przemocy to seksualne komentarze i „żarty”, natrętne nagabywanie pomimo odmowy czy niechciany dotyk. Aż 15 proc. osób, które bawiły się na imprezie, jest pewnych, że spotkało się z podaniem tzw. pigułki gwałtu. 

Rys. Sever Salamon

Te osoby są szczególnie narażone na przemoc seksualną

Osoby z niepełnosprawnością intelektualną od 2 do 5 razy częściej są ofiarami przemocy seksualnej niż osoby z pozostałej populacji. Specjaliści nie mają wątpliwości: najlepsza ochrona to uczenie ich stawiania granic i powstrzymanie trendu do infantylizacji ich zachowań. Problemem w Polsce jest to, że nie postrzegamy tych osób jako pełnoprawnych istot ludzkich z seksualnością.

Eksperci w raporcie obalają pewne mity, wyjaśniając, że substancje odurzające są dostępne w różnych formach: tabletki, proszku, płynu, zawiesiny. Są także bezwonne, bezsmakowe i bezbarwne, dlatego nie można ich wyczuć, ale we krwi tzw. pigułkę gwałtu można wykryć do ok. 8 godzin, w moczu do ok.12 godzin. Pogorszenie samopoczucia przychodzi nagle, nie ma czasu na reakcję, na wywołanie torsji jest za późno.

Eksperci radzą w przypadku podejrzenia zażycia tzw. pigułki gwałtu, by od razu reagować. Poprosić o pomoc osobę zaufaną lub obsługę lokalu, a jeśli jesteśmy w stanie, zadzwonić na 112 lub do kogoś bliskiego, by podać lokalizację i powiedzieć, że dzieje się coś złego. Najlepiej też usiąść na podłodze lub położyć się w pozycji bezpiecznej, by ochronić głowę przed urazem w razie utraty świadomości lub zakrztuszeniem wymiocinami. Jeśli stan pozwala, można zabezpieczyć też napój, w którym może być substancja odurzająca.

Antyprzemocowa Linia Pomocy 720 720 020 działa od poniedziałku do niedzieli, w godzinach 10.00–22.00. Telefony odbierają eksperci m.in. z dziedzin: psychologii, seksuologii, edukacji i psychoterapii. 

Autorka

Klaudia Torchała

Klaudia Torchała - Z Polską Agencją Prasową związana od końca swoich studiów w Szkole Głównej Handlowej, czyli od ponad 20 lat. To miał być tylko kilkumiesięczny staż w redakcji biznesowej, została prawie 15 lat. W Serwisie Zdrowie od 2022 roku. Uważa, że dziennikarstwo to nie zawód, ale charakter. Przepływa kilkanaście basenów, tańczy w rytmie, snuje się po szlakach, praktykuje jogę. Woli małe kina z niewygodnymi fotelami, rowery retro. Zaczyna dzień od małej czarnej i spaceru z najwierniejszym psem - Szógerem.

ZOBACZ TEKSTY AUTORKI

Źródła

Komunikat prasowy pt.  „Księcia z bajki się zachciało?!” – nowa kampania Fundacji SEXEDPL z Mateuszem Damięckim i Erykiem Kulmem wspiera Antyprzemocową Linię Pomocy

Kampania pt. „Księcia z bajki się zachciało?!”


 

 

Załączniki

  • Y-LOVERS-SEXED-IMPREZOWA-MAPA-POLSKI-RAPORT-25-03-2025.pdf
    19.99 MB

ZOBACZ WIĘCEJ

  • PAP/Adam Warżawa

    Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

    W Polsce mamy wystarczająco dużo położnych. Wyzwaniem jest jednak brak równomiernej opieki nad pacjentkami, niewystarczające wykorzystanie kompetencji w obliczu spadku liczby porodówek i urodzeń. Położne nie chcą ograniczać pracy jedynie do sal porodowych, ale towarzyszyć kobietom na każdym etapie życia, wspierać edukację zdrowotną, planowanie rodziny, dbać o profilaktykę – i pozostać odrębnym zawodem.

  • PAP/Tytus Żmijewski

    Prezerwatywy to nie tylko antykoncepcja

    Powszechne jest przekonanie, że infekcje przenoszone drogą płciową (STI) dotyczą tylko młodych dorosłych. W rzeczywistości wskaźniki chorób przenoszonych drogą płciową rosną wśród osób w wieku 50 lat i starszych. Najnowsze dane dotyczące zdrowia publicznego wskazują na stały wzrost liczby diagnoz w tej grupie wiekowej.

  • AdobeStock

    Komórki jajowe od młodszych dawczyń nie zwiększają szansy zajścia w ciążę u kobiet po 49 rż.

    Najnowsze badania pozbawiają złudzeń: wynika z nich, że starsze kobiety mają mniejsze szanse na skuteczne leczenie niepłodności, nawet jeśli korzystają z komórek jajowych młodych dawczyń. Wyraźny spadek skuteczności obserwuje się od około 49. roku życia.

  • AdobeStock

    Urodowe triki z Tik-Toka w ocenie specjalistów

    „Skin-vestment” czyli inwestowanie w skórę to trend, który króluje obecnie na TikToku i Instagramie. I choć faktycznie niektóre porady pomagają zmniejszyć obrzęki czy wygładzić skórę i raczej nie zaszkodzą, to są też takie, które niebezpiecznie ingerują w wygląd, a nawet zdrowie. Specjaliści ostrzegają, by nie ulegać bezkrytycznie trendom urodowym z mediów społecznościowych i zawsze dokładnie weryfikować kwalifikacje osób wykonujących zabiegi medycyny i chirurgii estetycznej.

NAJNOWSZE

  • Piotr Werewka/PAP

    Wirtualne życie nastolatków w liczbach

    Wiele publicznych instytucji, które m.in. zajmują się analizą zjawisk dotyczących przemocy zwraca uwagę, że młodzież doświadcza jej na różne sposoby, także w świecie wirtualnym. Cyberprzemoc dotyczy blisko połowy nastolatków, choć co piąty nie do końca umie ją rozpoznać. Ponad połowa rodziców jest przekona, że nie dotyczy ona ich dziecka.

  • Rozmawiaj i bądź obok – to najlepszy sposób, na opanowanie strachu po atakach w szkole

  • Ciało potrzebuje luzu, nie tylko wyciskania

  • Roli położnej nie można sprowadzić jedynie do ciąży, porodu, połogu

  • Depresja poporodowa to nie tylko sprawa kobiet

  • PAP/Marcin Obara

    Ataki w szkołach – brak uwagi i wsparcia ze strony dorosłych

    Ataki, które miały miejsce w ostatnich dniach, nakręcają spiralę paniki: rodzice przekazują sobie filmiki z ostrzeżeniami o „krwawym piątku” i nie puszczają dzieci do szkoły, nastolatki spekulują, gdzie dojdzie do następnego ataku. Tymczasem minie jeszcze wiele czasu nim dowiemy się, co było przyczyną tych zdarzeń. Musimy liczyć się z tym, że każde z nich mogło mieć inną przyczynę: brak zrozumienia, odrzucenie, chęć zaistnienia, czy wreszcie niezauważone zaburzenia. W każdym przypadku stoją za tym jakieś niezaspokojenie potrzeby i brak wsparcia.

  • Rdzeniowy zanik mięśni – choroba, którą daje się zatrzymać

  • Płukanie jelita – to nie jest bezpieczne

Serwisy ogólnodostępne PAP